Jak przestać rozmyślać i zacząć działać?

Witam. Mam na imię Piotr. Mam 22 lata. Obecnie przebywam w Anglii. Póki chodziłem do szkoły wszystko układało się w miarę dobrze, mimo ojca alkoholika i częstych awantur. Do szkoły przestałem w pewnym momencie chodzić przygotowany, bo przestało mieć to dla mnie jakikolwiek sens. Bez przerwy zacząłem marzyć jakim wspaniałym człowiekiem będę w przyszłości. Cały czas rozmyślałem nad sobą, a na końcu i tak robiłem to co mi powiedziała mama lub bliscy.

Skończyłem szkołę 2 lata temu. Po podpowiedziach znalazłem pracę i wybrałem uczelnię. W pracy wyrabiałem się lecz ze względu na mój wiek i wątłą posturę byłem strasznie wyszydzany. Zaczęły się częste napady paniki, które miały miejsce tylko w domu. Tam czułem się bezpieczny. Bałem się cokolwiek zrobić w pracy, jakkolwiek zaradzić temu. Zaczęły się studia, jeździłem na nie regularnie, mimo pracy 5 dni w tygodniu. W listopadzie zacząłem chodzić na co miesięczne wizyty do psychiatry. I tak do maja - trwałem na tabletkach na uspokojenie coraz silniejszych, a potem psychotropach, w miedzy czasie kupując i rozbijając auto i coraz częściej pijąc alkohol. W maju zrobiłem parę głupot, za które mi wstyd do dziś. A w czerwcu na psychotropach i po spożyciu alkoholu wziąłem auto wjechałem celowo w słup. Nic mi nie było. Straciłem prawo jazdy i zyskałem kolejny wstyd w mojej miejscowości.

Od roku pracuję w Anglii. Spłaciłem grzywnę, pracuję na nockach, a w dzień nie robię nic. Po prostu przebywam. Nie jem tabletek, staram się nie nadużywać alkoholu. Po prostu wegetuję. Myśli o samobójstwie mam, ale tego nie zrobię ze względu na bliskich. Żyje z dnia na dzień, samotnie, z bałaganem w głowie i z marzeniami. Dochodzi do tego, że marzę czasami o przeszłości, np. o mojej imprezie na 18. urodziny. Wiem, że jestem chory. Nienawidzę siebie i tego co w mojej głowie siedzi. To jest ze mną 24 h na dobę. Najgorsze jest to, że wie o tym tylko parę osób. Przy pozostałych staram się być kimś innym. Bardziej normalnym.

MĘŻCZYZNA, 22 LAT ponad rok temu
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek Psycholog, Warszawa
95 poziom zaufania

Witam!

Dorastał Pan w rodzinie z problemem alkoholowym, dlatego warto by przeszedł Pan terapię dla Dorosłych Dzieci Alkoholików (DDA). W trakcie takiej terapii dowiedziałby się Pan, dlaczego reaguje w taki a nie inny sposób, jak dzieciństwo wpływa na Pana obecne samopoczucie oraz jak rozwiązać problemy z wczesnej młodości.

Mógłby Pan, w miarę możliwości postarać się w Anglii odnaleźć psychologa i rozpocząć terapię. Praca z psychologiem może być dla Pana bardzo pomocna. Będzie Pan mógł poradzić sobie ze swoimi problemami, popracować nad samopoczuciem oraz nad swoimi reakcjami.

Proszę pamiętać, że leki psychoaktywne połączone z alkoholem bardzo degradują oraganizm. Jest Pan młodym człowiekiem i może Pan żyć tak, jak Pan tego chce. W tym celu warto jest pracować nad trudnościami i uczyć się jak radzić sobie ze stresem

Pozdrawiam

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty