Strach przed przebywaniem w domu partnera

Zwiazek 3 lata trwal.Ona ma swoje mieszkanie,ja swoj stary dom.Ciezko bylo to pogodzic.Ustalilismy ze moge u niej zamieszkac. Ale zawsze gdy bylismy u mnie powodowalo cos u Niej ze chciala uciekac z mojego domu lub uciekala ,bo zawsze jakas sprzeczka.Ze ja niby pan i wladca u siebie.Moze po czesci cos w tym bylo, ale zeby ciagle znajdowac pretekst do strachu przed przebywaniem w moim domu,ze niby zawsze ja zly? Czemu tak postepowala?
MĘŻCZYZNA, 37 LAT ponad rok temu
Marta Osińska-Białczyk
Marta Osińska-Białczyk Psycholog, Warszawa
60 poziom zaufania

Witam,

Myślę, że to pytanie należy zadać partnerce. Najwyraźniej czuła się tam niekomfortowo, do czego miała prawo.

Pozdrawiam

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

O to warto zapytać- w spokojnej rozmowie, bez pretensji czy zarzutów- bezpośrednio partnerkę. Lęk przed zamieszkaniem u Pana mógł być spowodowany zarówno trudnościami relacyjnymi, jak i osobistymi (np lękiem, trudnościami adaptacyjnymi, fobiami itp), nie da się tego ostatecznie określić bez rozmowy z dziewczyną.

Mgr Katarzyna Włoch
Mgr Katarzyna Włoch Psycholog, Wrocław
50 poziom zaufania

Witam serdecznie i ponownie,

napisał Pan wiele postów dotyczących Pana rozstania z partnerką, kilka dzisiaj, kilka wczoraj.
Wynika z nich, że bardzo Pan przeżywa swoje rozstanie z partnerką, bardzo trudno pogodzić się z tym co się stało. Uczucie odrzucenia przez bliską osobę, jest bardzo dotkliwym doświadczeniem. Pogodzić się z tym, zrozumieć zachowanie partnerki, jest czymś bolesnym.
W Pana postach jest bardzo dużo różnych emocji i myśli, pojawia się także złośś. Coś co Pan sam u siebie zauważa i po części przyznaje rację byłej partnerce, to właśnie uczucie złości.
Może warto się wgłębić w ten temat. Skąd w Panu tyle złości?
Rozumiem, że sytuacja rozstania może bez wątpienia wyzwalać takie emocje (dodatkowo także smutek, żal). Jednak opisuje Pan też, że ta złość była zauważalna już wcześniej, że w jakimś stopniu partnerka skarżyła się na Pana nerwowość.
Szuka Pan przyczyny, nie do końca wierzy partnerce w to co do Pana mówi. Ale jeśli spojrzeć na sytuację z innej perspektywy (niż uczucie żalu, które Pan doświadcza), że może partnerka próbowała Panu sygnalizować pewne rzeczy już wcześniej. Opisuje Pan kłótnie, które miały miejsce, świadczące o różnicy zdań już wcześniej, i o tym, że coś się działo niekorzystnego w Państwa relacji.
Napisał Pan, że partnerka na pytanie dlaczego odeszła powiedziała : "Tylko ze przez moja nerwowosc mowi". Może i aż, dała Panu odpowiedź wprost na Pana pytanie, ale jednak trudno jest się zmierzyć z tym co powiedziała, i że być może mówi prawdę, a jeszcze trudniej przyjąć tą prawdę i przyznać jej rację?

Jeśli ma Pan możliwość, proszę poszukać możliwości bezpośredniego spotkania z psychologiem.

Odpowiem, na każdego z Pana e-maili jedną tą samą, powyższą odpowiedzią. Rozumiem, że nie udało się Panu zmieścić w liczbie znaków, jakie narzuca system.

Proszę się spróbować, pomimo ogromnej trudności sytuacji rozstania, troszkę zdystansować i wyciszyć.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego,
Katarzyna Włoch
-------------------------
ZAPRASZAM NA
http://charakterownia.pl

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty