Zapytaj lekarza

7 4 0 , 8 6 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zachowanie dziecka i relacja z nauczycielem

Moj 6 latek byl na 3 dniowej obserwacji w klinice zaburzen i rozwoju u dzieci.Tak pani sobie zarzyczyla w szkole,bo stwierdziala,ze moj syn jest chory na cos tylko nie wie na co.W szpitalu stwierdzili,ze okaz zdrowia i zeby zmienic klase albo najlepiej szkole...Wyniki krwi mial chyba na wszytsko.Jedynie lekki niedobor wit.DCo mam pow.nauczycielce zeby dala spokoj mojemu dziecku.Przez to,ze krzyczy na niego on wali glowa o sciane.W domu jest zero problemow.Kochane dziecko.Jak to zalatwic?
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu

Fakty o zdrowiu - Oburęczne dzieci bardziej nadpobudliwe?

Może Pani skorzystać z konsultacji psychologicznej. Bez względu na to, czy synowi "coś dolega" czy tylko jest ofiarą nauczycielki, która "się uwzięła", warto wspólnie z obiektywną, życzliwą osobą przyjrzeć się sytuacji i ustalić dalsze postępowanie. Być może po obserwacji i badaniu dziecka psycholog przygotuje opinię i wskazówki dla nauczycielki - taki dokument może być początkiem rzeczowej rozmowy i ustalenia zasad postępowania z chłopcem.

http://www.krakowpsycholog.com.pl/

0

Warto porozmawiać z innymi nauczycielami dziecka, a także Paniami z przedszkola. Jeśli nigdy wcześniej nie było takich problemów- warto to zaznaczyć w rozmowie z nauczycielką. Wypis ze szpitala także będzie jakimś argumentem. Jeśli synek nigdy nie chodził do przedszkola i nie przebywał w większej grupie dzieci- to być może stąd trudności w opanowaniu swojego zachowania? (dzieci inaczej zachowują się w relacji 1:1 z dorosłym niż w grupie rówieśniczej).
Ważne, by taka rozmowa dobyła się atmosferze troski, wymiany informacji i współpracy (zamiast pretensji). Czasem pomaga także obecność kogoś postronnego (np dyrektor szkoły) jako mediatora i świadka.

Psycholog i psychoterapeuta. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.
0

Lekki niedobór wit.D- temu powinna się Pani przyjrzeć.Dlaczego? Może być sygnałem alergii dziecka, czy nietolerancji na produkty pokarmowe.Czy dziecko na coś się skarży?Bóle brzuszka, bóle nóg, czy często choruje?
Niepokojąca jest reakcja dziecka na zachowanie nauczyciela.Za mało Pani pisze o informacjach nauczyciela ze szkoły o dziecku.Nauczyciela na pewno zadowoliłaby opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej.

0

Po pierwsze - uderzanie głową o ścianę nie jest absolutnie naturalną reakcją i wskazuje na nieumiejętność kontrolowania swoich emocji przez syna. Choćby z tego względu dobrze by było, abyście udali się na spotkanie z psychologiem dziecięcym.
Po drugie - jeżeli jedna nauczycielka widzi u syna problem, to dobrze byłoby skonsultować sprawę również z innymi nauczycielami, osobami na świetlicy szkolnej, pedagogiem itd. I wtedy skonfrontować opinię tej nauczycielki z innymi.
Po trzecie - dziecko może być w domu "kochanym, bezproblemowym" dzieckiem a w klasie szkolnej moze być absolutnie "problemowym" ze względu na przykład na brak kompetencji społecznych, lęki przed dużą grupą itd. Przyczyn może być kilka. W każdym razie temu rónież warto się przyjrzeć.

Reasumując, proszę nie najeżać się (bo taką postawę trochę wyczuwam po stylu Pani opisywania sprawy), nie przyjmować postawy "niech ta nauczycielka się odczepi bo przecież mój syn jest cacany", tylko przyjrzeć się temu problemowi z różnych perspektyw: podczas wizyty u psychologa dziecięcego, rozmowy z innymi osobami z otoczenia chłopca, a może i nawet wizytacją osobistą podczas lekcji syna. Mając informacje z kilku źródeł będzie Pani mogła podjąć dalsze działania - albo skonfrontować nauczycielkę z uzyskanymi danymi (oraz być może wyciągnięcie konsekwencji u dyrekcji) albo podjąć terapię syna. Pozdrawiam.

0
Mgr Agata Majda Pedagog, Olkusz
72 poziom zaufania

Witam
Skoro lekarze stwierdzili iż wszystko jest w porządku i ma Pani wypis oraz potwierdzenie badań to czas na rozmowę z nauczycielką oraz dyrektorem. Nie może być zgody na krzyczenie na syna i tym samym doprowadzanie go do skrajnych emocji. Poprosić o konkretne wytłumaczenie, najlepiej też pisemne, jakie problemy nauczycielka ma z synem. Poza tym rozważyć powinniście zmianę klasy na taką gdzie dziecko nie będzie miało styczności tą osobą. Jeśli nauczycielka jest w jakiś sposób uprzedzona do Waszego dziecka to rozmowy pewnie nic nie zmienią wiec trzeba brać pod uwagę znianę klasy czy nawet szkoły - w zależności od postawy dyrekcji i innych nauczycieli.
Pozdrawiam
AM
w razie pytań jestem do dyspozycji
www.pracowniaterapeutyczna.eu

Pedagog, terapeuta, coach.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy