Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie.pl to zespół doświadczonych i zaangażowanych osób, dla których zdrowy tryb życia jest pasją. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą i podpowiadamy, jak na co dzień cieszyć się zdrowiem oraz dobrym samopoczuciem.

37207 odpowiedzi

60071 podziękowań

od użytkowników

Odpowiedzi eksperta (37207)

Czy bóle łokci są spowodowane szczepieniem na Covid?

Od kilku dni męczę się z bólem od kolan do kostek, ból szczególnie pojawia się wieczorem i w nocy kiedy idę spać. Dzisiaj zaczęły mnie również boleć łokcie. Jakie mogą być tego przyczyny, dodam, że 12 dni temu przyjęłam trzecią dawkę szczepienia na COVID.
Redakcja abcZdrowie
Witam, po przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19 może pojawić się niepożądany odczyn poszczepienny, czyli tak zwany NOP. Dolegliwości te występują do czterech tygodni od podania szczepienia i najczęściej przybierają formę łagodną bądź umiarkowaną. Znikają one samoistnie i nie wywołują trwałych następstw.... Witam,
po przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19 może pojawić się niepożądany odczyn poszczepienny, czyli tak zwany NOP. Dolegliwości te występują do czterech tygodni od podania szczepienia i najczęściej przybierają formę łagodną bądź umiarkowaną. Znikają one samoistnie i nie wywołują trwałych następstw.
Do najczęściej występujących objawów NOP po szczepieniu na koronawirusa zaliczyć można bóle głowy, dreszcze, gorączkę oraz dolegliwości bólowe i obrzęk w miejscu wkłucia. Równie często występują bóle mięśni i stawów – możliwe więc, że tak jest też w Pani przypadku.
Jeśli dolegliwości, które Pani opisuje nie znikną w ciągu kilku najbliższych dni, to proszę odwiedzić lekarza. Takie objawy mogą również sugerować poważne jednostki chorobowe – trzeba to sprawdzić.
Więcej na ten temat pod linkami: https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/bol-nogi-ciagnacy-sie-od-kolan-do-kostek, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/bole-nog-od-kolan-do-kostek, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/dlaczego-bola-mnie-nogi-od-kostek-do-kolan.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Co oznacza ta plama na członku u 21-latka?

Witam. Od tygodnia posiadam na penisie jedna plamke. Znajduje się na skórze na środku penisa, jest po prostu jakby jaśniejsza niż cały penis ale nie boli nie piecze nie ma żadnych objawów jest trochę sucha. Do tego jest szkląca się pod światło jakby to było jakieś obtarcie.
Redakcja abcZdrowie
Witam, niestety nie jest możliwe postawienie diagnozy na podstawie samego opisu. W związku z tym powinien Pan udać się na wizytę do dermatologa. Lekarz musi obejrzeć tę zmianę, przeprowadzić z Panem wywiad lekarski i dopiero na tej podstawie może wypowiedzieć... Witam,
niestety nie jest możliwe postawienie diagnozy na podstawie samego opisu.
W związku z tym powinien Pan udać się na wizytę do dermatologa. Lekarz musi obejrzeć tę zmianę, przeprowadzić z Panem wywiad lekarski i dopiero na tej podstawie może wypowiedzieć się na ten temat. Przyczyn może być naprawdę wiele. Istnieje możliwość, że jest to otarcie – tak jak Pan przypuszcza, jednak to nie jedyna ewentualność.
Plamy na penisie pojawiają się także w przebiegu infekcji grzybiczej. Są one również objawem liszaja płaskiego bądź leukoplakii. Czasem sugerują choroby weneryczne. Proszę więc nie zwlekać i skorzystać z pomocy dermatologa.
Odpowiedzi ekspertów na podobne pytania pojawiają się pod poniższymi linkami: https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/biale-plamy-na-skorze-penisa, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/o-czym-moze-wskazywac-biala-plama-na-penisie, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/bezbolesna-plama-na-penisie, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/ciemnobrazowa-plama-na-penisie.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jaka jest przyczyna tego że członek jest krzywy?

Witam. Mam krzywego penisa, czy może to być spowodowane za krótkim wędzidełkiem? I czy da się go naprostować?
Redakcja abcZdrowie
Witam, jak najbardziej przyczyną krzywego penisa może być zbyt krótkie wędzidełko. Dzieje się tak, ponieważ skrócone wędzidełko napletka ciągnie żołądź prącia w dół i tym samym powoduje jego skrzywienie. Zbyt krótkie wędzidełko może również doprowadzić do problemów związanych z nieudanym... Witam,
jak najbardziej przyczyną krzywego penisa może być zbyt krótkie wędzidełko. Dzieje się tak, ponieważ skrócone wędzidełko napletka ciągnie żołądź prącia w dół i tym samym powoduje jego skrzywienie. Zbyt krótkie wędzidełko może również doprowadzić do problemów związanych z nieudanym życiem seksualnym.
W takiej sytuacji rozwiązaniem jest korekta zbyt krótkiego wędzidełka napletka penisa. Taki zabieg może być przeprowadzony w znieczuleniu miejscowym i nie musi wymagać pobytu w szpitalu.
W pierwszej kolejności powinien Pan jednak udać się na konsultację urologiczną. Specjalista obejrzy penisa i zdecyduje, czy zabieg jest na pewno konieczny.
Odpowiedzi na podobne pytania naszych użytkowników znajdzie Pan pod następującymi linkami: https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/zbyt-krotkie-wedzidelko-a-ksztalt-penisa, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/za-krotkie-wedzidelko-i-skrzywiony-penis-co-robic, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/jak-leczyc-skrzywienia-czlonka.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak leczyć tę nerwicę lękową?

Od lutego br. leczę się na zaburzenia lękowe, jest to nawrót choroby, który wystąpił po 5 latach. Obecnie przyjmuje Sertagen rano 75 mg i Trittico wieczorem również w dawce 75 mg. Moje zaburzenia lękowe związane są głównie z lękiem przed... Od lutego br. leczę się na zaburzenia lękowe, jest to nawrót choroby, który wystąpił po 5 latach. Obecnie przyjmuje Sertagen rano 75 mg i Trittico wieczorem również w dawce 75 mg. Moje zaburzenia lękowe związane są głównie z lękiem przed chorobą. W 2016 wmówiłam sobie, że choruję na chłoniaka, opanował mnie tak paniczny lęk, że przez tydzień nie wstawałam z łózka. Rak okazał się zwykłym przeziębieniem a lekarz rodzinny przepisał mi wówczas Sertagen w dawce 50 mg. Brałam ten lek przez 5 lat, nie było już podobnych epizodów, lek sprawdzał się w 100 %. W styczniu tego roku okazało się, że jestem w ciąży, z tego względu odstawiłam lek. Ciąże niestety straciłam, wydawało mi się, że czuje się psychicznie dobrze i już nie potrzebuję leku. Jednak stopniowo zaczęły wracać do mnie nieprzyjemne objawy lęku, na początku budziłam się 3-4 nad ranem i nie mogłam już spać. Potem doszły lęki, głownie o zdrowie. Miałam biegunki i oczywiście wmówiłam sobie, że to na pewno rak jelita. Wróciłam do Sertagenu jednak nie był on już tak skuteczny jak kiedyś. Za namową najbliższych udałam się do psychiatry. Lekarz zalecił mi przyjmowanie Sertagenu, do którego miałam dobierane różne leki np. Lerivion, hydroksyzynę, estazolam, sympramol. Po tych wszystkich lekach czułam się okropnie, lerivion mnie zamulał i miałam po nim zawroty głowy, po hydroksyzynie spałabym cały dzień. Jedynie Estazolam był skuteczny ale wiadomo tego leku nie można brać na dłuższą metę. Obecnie przyjmuje sertagen i trittico. Te połączenie było dobre, choć czasem występują u mnie zawroty głowy ale nie tak dokuczliwe jak po lerivionie. Występowały czasem jakieś drobne lęki ale nie tak jak na początku choroby. Dodam jeszcze, ze bardzo boję się nowych leków, boje się złego samopoczucia i skutków ubocznych. Od kilku dni znowu źle sypiam, tzn. budzę się nad ranem, dodatkowo powróciły lęki ale inne niż wcześniej. Mam wrażenie, że zaraz ogarnie ,nie potworny lęk ale jest on tak jakby tłumiony, dodatkowo czynnikiem, który generuje u mnie lęki jest obawa przed poważniejszą chorobą psychiczną. Czasem mam wrażenie, że zaraz "zwariuję" po tych myślach występują lęki i obawa, że moje zaburzenia lękowe skończą się np. Schizofrenią. Przeraża mnie to, dołuje mnie fakt, że pomimo przyjmowania leków, ciągle występują lęki. Chodzę na psychoterapię. Chciałabym jeszcze wspomnieć, że lęk o własne zdrowie nie tylko psychiczne towarzyszy mi ciągle, bacznie siebie obserwuje i doszukuje chorób. Bardzo proszę o odpowiedź czy faktycznie są to początki poważniejszej choroby psychicznej?
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Na początku chcę Pani podziękować za odwagę podzielenia się swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, czego Pani doświadcza, zapewne jest bardzo obciążające. Zdarza się tak, że burza hormonalna i emocjonalna, której doświadcza kobieta w ciąży, powoduje nawrót czy... Witam serdecznie!
Na początku chcę Pani podziękować za odwagę podzielenia się swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, czego Pani doświadcza, zapewne jest bardzo obciążające. Zdarza się tak, że burza hormonalna i emocjonalna, której doświadcza kobieta w ciąży, powoduje nawrót czy nasilenie objawów zaburzeń psychicznych. Jak rozumiem, gdy dowiedziała się Pani o ciąży, odstawiła lek nagle – to również mogło spowodować gwałtowne pogorszenie się Pani stanu emocjonalnego i wybuch lęków (jest to tzw. zespół odstawienny).
Lęk przed chorobą fizyczną, którego Pani doświadcza, często towarzyszy różnym zaburzeniom lękowym. Z kolei wielu cierpiących na zaburzenia lękowe obawia się popadnięcia w ciężką chorobę psychiczną, np. schizofrenię. Ale chcę podkreślić, że lęk przed chorobą nie jest jeszcze chorobą ani jej nie spowoduje. Ten mechanizm nie działa w taki sposób, a to, czego Pani doświadcza, jest po prostu częścią Pani choroby (zaburzenia lękowego).
Najważniejsze, że jest Pani pod stałą opieką lekarza psychiatry i korzysta z psychoterapii. To najlepsza droga do zdrowia. Badania wykazały, że to właśnie połączenie farmakoterapii z oddziaływaniem psychologicznym jest najbardziej skuteczne oraz pozwala zapobiegać nawrotom. W kwestii przyjmowanych leków wypowiedzieć może się oczywiście tylko lekarz Panią prowadzący. Proszę pamiętać, że dobór najodpowiedniejszych leków w optymalnej dawce może zająć sporo czasu. Nie wiem, od jak dawna uczęszcza Pani na psychoterapię, ale jest to również czasochłonny proces. Bywa również tak, że na początku psychoterapii może nastąpić przejściowe nasilenie objawów i pogorszenie samopoczucia, związane z docieraniem do przyczyn problemów – a powrót do trudnych przeżyć z przeszłości to najczęściej proces bolesny, któremu towarzyszą niełatwe emocje.
Myślę, że teraz najbardziej potrzeba Pani spokoju, cierpliwości i łagodności wobec samej siebie. Robi Pani wszystko, co tylko możliwe, aby odzyskać zdrowie i równowagę psychiczną. Efekty Pani pracy z pewnością przyjdą, to tylko kwestia czasu.
Zachęcam Panią do zapoznania się z odpowiedziami naszych specjalistów na podobne pytania:
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/odczuwam-strach-przed-choroba-psychiczna-jak-sobie-z-tym-poradzic
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/jak-sobie-poradzic-z-lekiem-przed-choroba-psychiczna
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/czy-zaburzenie-lekowe-moze-przeksztalcic-sie-w-chorobe-psychiczna
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Co robić z nawrotami zaburzeń lękowych?

Dzień dobry, Mam 23 lata. Około 6 lat temu zdiagnozowano u mnie zaburzenia lękowe uogólnione z objawami somatycznymi. Leczono mnie lekiem asertin przez ponad rok, od tamtej pory czułam się dobrze i jakość mojego życia znacznie się poprawiła. Zaczęłam sama... Dzień dobry, Mam 23 lata. Około 6 lat temu zdiagnozowano u mnie zaburzenia lękowe uogólnione z objawami somatycznymi. Leczono mnie lekiem asertin przez ponad rok, od tamtej pory czułam się dobrze i jakość mojego życia znacznie się poprawiła. Zaczęłam sama wychodzić chętnie z domu bez strachu, przestałam bać się poprosić o coś obcą osobę w sklepie lub załatwić coś samej na poczcie, co wcześniej było u mnie wielkim problemem, na tyle, że przestałam całkowicie wychodzić z domu. Przez ten czas zaczęłam dbać o swoje zdrowie fizyczne, uprawiałam sport i zdrowo się odżywiałam, udało mi się schudnąć 25kg i czułam się ze sobą znacznie lepiej, dużo zyskałam na pewności siebie, co również wcześniej było moim problemem. Miewałam gorsze momenty, chwile załamania przeszłam przez trudną relację z drugą osobą, która bardzo dawała mi odczuć, że jestem niewystarczająca, co ponownie odbiło się na mojej psychice ale zawsze jakoś udawało mi się podnieść i wracałam do normy. Do pewnego momentu, aż około 4 miesiące temu, mój dzień zaczął się jak zwykle. Miałam zacząć swój codzienny trening, aż podczas przebierania się odniosłam wrażenie jakbym straciła czucie w rękach, na skórze. Materiał przesuwający się po ciele wydawał się jakiś inny, jakby prawie go nie było, do tej pory nie umiem tego uzasadnić ale wydaje mi się, że to działo się tylko w mojej głowie, dlatego że dotykając się później po rękach czułam normalnie, nic nie zanikło. Wystraszyłam się wtedy i wpadłam w panikę, a przy tym zrobiło mi się słabo, gorąco, zaczęło mi piszczeć w uszach i kręcić w głowie. Położyłam się i bałam wstać, aż przyszła do mnie mama i wypytywala co się stało, a ja chcąc jej powiedzieć znów wpadłam w panikę i zaczęłam nie wiedząc czemu płakać, trząść się ze strachu i ciężko mi się oddychało. Od tamtej pory przez jakieś 3 dni bolała mnie głowa i miałam wrażenie w klatce piersiowej, jakby ktoś mi na niej siedział. Nie mogłam spać, budziły mnie duszności i kołatania serca. Bałam się, że to może być problem właśnie sercowy, ale poszłam do lekarza, zrobiono mi EKG i wyszło w porządku. Od tamtego dnia czuję się dziwnie zmęczona, niekiedy nie mam w ogóle siły w rękach. Mam uczucie jakbym miała zaraz zemdleć, paść, mimo że nie kręci mi się w głowie, ale wydaje mi się jakbym traciła panowanie nad swoim ciałem, wszystko robię mechanicznie, nogi robią mi się jak z waty. Miewam gule w gardle która utrudnia mi swobodne oddychanie i kołatania serca, ciągle myślę o tym że dostanę zawału, udaru mózgu a jak tylko lekko rozboli mnie głowa to boję się że mam tętniaka lub jakiegoś guza. Boję się, że umrę. Najgorzej jest kiedy myślę o tym, że będę musiała wyjść z domu i kiedy już do tego wyjścia dojdzie. Będąc w sklepie myślę tylko o tym by wrócić do domu, bo zaraz zemdleje i znów robi mi się słabo, serce bije mi coraz szybciej, bez przerwy sprawdzam sobie puls palcami na szyi, nagle ściska mnie w głowie i znów pojawiają się te obawy, że dostanę jakiegoś ataku na środku sklepu. Niemal cały czas mam przy tym uczucie odrealnienia, obraz robi się dziwny, jakby bardziej kontrastowy a światło ostrzejsze, zastanawiam się wtedy czy to co się dzieje, dzieje się naprawdę czy może mi się tylko śni. Nie jestem pewna co powinnam zrobić, czy od razu umówić się do mojego dawnego psychiatry czy najpierw skonsultować to z moim lekarzem rodzinnym i zrobić jeszcze jakieś badania. Dodam, że morfologię krwi i badania moczu miałam dwa razy w tym czasie i za każdym wyszły dobrze. Boję się, bo czuję jak moja radość z życia od nowa spada, przestają mnie cieszyć rzeczy z których wcześniej czerpałam szczęście, nie mam nawet siły na spotkania z przyjaciółmi. Czy to wszystko to może być faktycznie powodem nawracających zaburzeń lękowych?
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Dziękuję za to, że zechciała się Pani podzielić swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, czego Pani doświadcza, z pewnością jest dla Pani bardzo trudne i wymaga specjalistycznej pomocy. Obecne symptomy, o których Pani pisze, zwłaszcza, jeśli wyniki badań są... Witam serdecznie!
Dziękuję za to, że zechciała się Pani podzielić swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, czego Pani doświadcza, z pewnością jest dla Pani bardzo trudne i wymaga specjalistycznej pomocy.
Obecne symptomy, o których Pani pisze, zwłaszcza, jeśli wyniki badań są prawidłowe, mogą świadczyć o nawrocie zaburzeń lękowych z agorafobią. Polecam Pani lekturę artykułu na ten temat, gdzie wymienione symptomy są bardzo zbliżone do tych, których Pani doświadczyła: https://portal.abczdrowie.pl/agorafobia.
Zaburzenia lękowe leczy się głównie poprzez psychoterapię (zwłaszcza behawioralno-poznawczą). Leki jedynie zmniejszają przykre objawy, natomiast nie zastępują pracy psychologicznej, jaką ma do wykonania pacjent. Jeśli nigdy nie korzystała Pani ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty w celu dotarcia do korzeni lęku i „przepracowania” go, to prawdopodobnie to jest przyczyną nawrotu zaburzeń.
Zachęcam Panią do konsultacji z psychiatrą i kontynuowania leczenia, ale przede wszystkim do poszukania wsparcia psychologicznego. Może Pani wspomagać się suplementacją magnezem, witaminami z grupy B, a zanim uda się do lekarza – mieszkankami ziołowymi na uspokojenie.
Niezależnie od tego, ulgę przyniosą Pani także wszelkie techniki relaksacji, np. te wymienione w artykule: https://portal.abczdrowie.pl/relaksacja-a-nerwica. Mam nadzieję, że szybko odczuje Pani poprawę samopoczucia i znów zacznie cieszyć się życiem, czego bardzo Pani życzę.
Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia!
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak mogę leczyć tą nadpotliwość?

Witam, jestem 21-letnim chłopakiem, palę papierosy (od 3 lat, około 10 sztuk dziennie, kilka razy próbowałem rzucić i znów planuje). Zdaję sobie sprawę ze szkodliwości papierosów ale nie to jest przedmiotem mojego pytania. Choruję na niedoczynność tarczycy, insulinooporność oraz... Witam, jestem 21-letnim chłopakiem, palę papierosy (od 3 lat, około 10 sztuk dziennie, kilka razy próbowałem rzucić i znów planuje). Zdaję sobie sprawę ze szkodliwości papierosów ale nie to jest przedmiotem mojego pytania. Choruję na niedoczynność tarczycy, insulinooporność oraz fobie społeczne. Od dłuższego czasu (ponad rok) zauważyłem u siebie bardzo niepokojące objawy, które mogą wskazywać na zaburzenia hormonalne. Otóż pomimo, że od nastolatka zmagam się z nadwagą i otyłością, to tak dużego skoku w mojej wadze jeszcze nie doświadczyłem. W ciągu 2-3 miesięcy (przez wakacje 2020r.) przytyłem ponad 15 kilogramów pomimo tego, że wcale nie zmieniłem swojego trybu życia. Tak szybki przyrost masy spowodował, że na moim brzuchu pojawiło się mnóstwo dużych rozstępów rozciągających się od dołu brzucha aż ponad pępek. Zauważyłem także u siebie, że czasami coraz bardziej i szybciej się męczę przy bardzo małym wysiłku jak na przykład sprzątanie czy wchodzenie po schodach. Dokucza mi także nadmierna potliwość. Pocę się okropnie i zazwyczaj tylko na twarzy, szyi i karku, reszta ciała zwykle jest sucha. Pot jest wodnisty i nie daje zapachu. Przed tym zanim zacząłem tak znacząco tyć zacząłem przyjmować leki antydepresyjne, a w tym samym czasie w którym zacząłem tak tyć rozwinęła się u mnie insulinooporność. Podczas rutynowych badań zacząłem zauważać podwyższony poziom cholesterolu LDL i nie-HDL oraz całkowitego. Trójglicerydy są w normie. Podwyższony jest także kwas moczowy, a także od kilku badań wstecz (badam krew mniej więcej co 2 miesiące) mam podwyższone leukocyty. Podczas ostatnich badań zaleconych przez trychologa w celu zdiagnozowania przyczyny wypadania włosów w wynikach wyszło u mnie podwyższone DHEA-SO4. Często odczuwam zaburzenia nastroju, męczę się prostymi czynnościami, dostaję zadyszki, albo zaczynam się okropnie pocić (potrafię być tak mokry jakbym wyszedł spod prysznica…). Myślę, że warto także wspomnieć, że w gimnazjum byłem otyły i postanowiłem to zmienić i skutecznie w ciągu 1,5 roku zrzuciłem wagę z 111kg do 79kg. W późniejszych latach moja waga utrzymywała się na poziomie 80-90kg. W liceum (17-18 lat) zacząłem tyć ale uznałem to za skutek porzucenia treningów i ważyłem 90-95kg aż do zeszłych wakacji kiedy nagle w krótkim czasie moja waga wzrosła do 118kg (wzrost 183cm) i tak się utrzymuje. Próbowałem ją zrzucić ale bezskutecznie. Stosowałem różne diety i treningi, ale diety nie przynosiły rezultatów, a na ćwiczenia miałem coraz mniej siły. Mam charakterystyczną otyłość brzuszną i zaokrągloną twarz, tylko te miejsca na ciele u mnie przytyły. Wskazuje to trochę na problem z nadnerczami, ale wolnę nie panikować i zapytać specjalistów. Chciałem zapytać: Na co najprawdopodobniej wskazują moje objawy? Czy powinienem wykonać dalsze badania, na przykład kortyzol i ACTH i udać się już z nimi do endokrynologa, czy najpierw pójść do lekarza? Czy jest jakiś sposób na moją potliwość? Jest ona na prawdę uciążliwa. Pozdrawiam
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Dziękuję za to pytanie i za to, że zechciał Pan podzielić się swoimi problemami. Bardzo Panu współczuję, że zmaga się Pan z tyloma schorzeniami, które powodują frustrację i odbierają radość życia. Jednocześnie podziwiam Pana, że się Pan nie... Witam serdecznie!
Dziękuję za to pytanie i za to, że zechciał Pan podzielić się swoimi problemami. Bardzo Panu współczuję, że zmaga się Pan z tyloma schorzeniami, które powodują frustrację i odbierają radość życia. Jednocześnie podziwiam Pana, że się Pan nie poddaje, lecz cały czas szuka rozwiązania problemów.
Jestem przekonana, że na Pańskie liczne schorzenia i dolegliwości należy spojrzeć całościowo. Najlepiej, żeby znalazł Pan dobrego lekarza endokrynologa-diabetologa, który będzie w stanie jednocześnie prowadzić niedoczynność tarczycy oraz insulinooporność. Część Pana przykrych objawów może wynikać właśnie z tych zaburzeń – np. problemy z wagą (gwałtowny wzrost, nieudane próby odchudzania), męczliwość, wahania nastroju, nadmierna potliwość, wypadanie włosów są najczęstszymi objawami zarówno zaburzeń pracy tarczycy, jak i insulinooporności (IO).
Nie pisze Pan, czy przyjmuje hormony tarczycy, a jeśli tak – czy regularnie bada ich poziom? Czy dawka leków jest dobrze dobrana? Czy została wykonana diagnostyka w kierunku choroby Hashimoto? Nie pisze Pan też, czy stwierdzona insulinooporność jest leczona. Jeśli nie, należałoby udać się do lekarza i podjąć leczenie. Zależnie od stopnia zaawansowania, polega ono przede wszystkim na zmianie stylu życia, w tym na specjalnej diecie celem ustabilizowania poziomu cukru (z niskim indeksem glikemicznym), włączeniu aktywności fizycznej, uregulowaniu snu i obniżeniu poziomu stresu, a jeśli lekarz uzna to za konieczne – dodatkowo włączy lek. W insulinooporności kluczowa jest specjalna dieta i najlepiej, aby udał się Pan do dobrego dietetyka klinicznego, który specjalizuje się w leczeniu IO oraz zaburzeń metabolicznych. Myślę, że ta droga będzie najlepsza, jeśli chce Pan skutecznie schudnąć, a jednocześnie wspomóc organizm.
Problemy z szybkim wzrostem wagi, insulinoopornością, męczliwością oraz nadpotliwością mogą być także efektem ubocznym przyjmowanych leków na zaburzenia lękowe – w tej kwestii należałoby skontaktować się z lekarzem psychiatrą i pomyśleć o modyfikacji leczenia.
Pyta Pan, jak zwalczyć nadmierną potliwość. Jednak, jak Pan sam zapewne wie, Pańska sytuacja zdrowotna jest złożona i nie da się zająć tym problemem bez uwzględniania ogólnego stanu zdrowia i przyjmowanych leków. Ta sytuacja wymaga przede wszystkim pomocy lekarzy specjalistów oraz dietetyka. Bez stwierdzenia przyczyny Pańskich dolegliwości trudno będzie pomóc. Oczywiście wskazana jest pogłębiona diagnostyka endokrynologiczna w kierunku wykluczenia choroby Hashimoto i zaburzeń pracy nadnerczy oraz oznaczenie poziomu androgenów, a przede wszystkim podjęcia leczenia, ale dalej pokierować Pana może już lekarz specjalista.
Jeśli leczy się Pan psychiatrycznie na zaburzenia lękowe, to proszę pomyśleć też o psychoterapii, ponieważ dopiero połączenie farmakoterapii z psychoterapią może przynieść trwałą poprawę. Proszę też pamiętać, że stres oraz inne czynniki emocjonalne bardzo osłabiają organizm i zaostrzają przebieg wielu chorób. Nadpotliwość, o której Pan pisze, może być również jednym z objawów zaburzeń lękowych.
Jeszcze raz zachęcam do samoedukacji w zakresie Pańskich chorób, zmian w stylu życia (dieta!) oraz podjęcia terapii. Po więcej informacji zapraszam np. tutaj:
• https://portal.abczdrowie.pl/niedoczynnosc-tarczycy
• https://portal.abczdrowie.pl/niedoczynnosc-tarczycy-przyczyny-objawy-leczenie
• https://portal.abczdrowie.pl/tarczyca-hashimoto-przyczyny-objawy-leczenie-dieta
• https://zywienie.abczdrowie.pl/dieta-glikemiczna
• https://uroda.abczdrowie.pl/nadmierna-potliwosc
• https://portal.abczdrowie.pl/terapia-fobii
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę powodzenia!
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak długo może się utrzymać taki stan?

Witam, Mam 32lata i paliłem nałogowo 16lat przynajmniej paczkę dziennie. Nie palę dopiero 3dni i nie odczuwam w jakimś uporczywym stopniu głodu nikotynowego ale mam wahania nastrojów, delikatne stany lękowe (co będzie potem?, wieczorem?, co będzie jutro?), pogorszenie apetytu, rozdrażnienie,... Witam, Mam 32lata i paliłem nałogowo 16lat przynajmniej paczkę dziennie. Nie palę dopiero 3dni i nie odczuwam w jakimś uporczywym stopniu głodu nikotynowego ale mam wahania nastrojów, delikatne stany lękowe (co będzie potem?, wieczorem?, co będzie jutro?), pogorszenie apetytu, rozdrażnienie, problem z koncentracją, nie potrafię usiedzieć w miejscu, brak ochoty do współżycia, ciągłe jakieś myśli chodzące w głowie. Ogólnie źłe samopoczucie mam chwilę po tym jak wstanę i trzyma mnie to do wieczora. Choć nie ma na to reguły. Po tym czasie wszystko wraca do normy i czuję się sobą, normalny i szczęśliwy. Taki stan zacząłem mieć już tydzień przed rzuceniem palenia. Już wtedy miałem mocno w głowie postanowione zaprzestanie palenia i, że wypalę wszystko co mam i koniec. Przestaje palić za pomocą silnej woli bez żadnych wspomagaczy. Czy mój stan jest normalny? Czy normalne jest to że zanim rzuciłem palenie miałem już wahania nastrojów? Jak długo może się utrzymać taki stan? Biorę magnez i tabletki ziołowe na uspokojenie Valused ale i tak strasznie mnie to męczy...
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Na początku chcę Panu pogratulować postanowienia zerwania z nałogiem i również tego, że już kilka dni jest Pan wolny od papierosów. Mimo tych nieprzyjemnych objawów, których Pan teraz doświadcza, Pański organizm już odnosi korzyści z odstawienia nikotyny... Witam serdecznie!
Na początku chcę Panu pogratulować postanowienia zerwania z nałogiem i również tego, że już kilka dni jest Pan wolny od papierosów. Mimo tych nieprzyjemnych objawów, których Pan teraz doświadcza, Pański organizm już odnosi korzyści z odstawienia nikotyny.
Przykre objawy, które Pan zgłasza, są jak najbardziej naturalne w tej sytuacji. Doświadcza Pan tak zwanego zespołu odstawiennego. Występuje on bardzo często, a jego objawy są specyficzne dla danej osoby. Do najczęstszych symptomów odstawiennych należą: niepokój, drażliwość, stany depresyjne, wahania nastroju, problemy z koncentracją uwagi i pamięcią, nadmierna senność lub kłopoty ze snem. Jednak wszystkie te objawy są przejściowe i nie powinny Pana zniechęcać.
Palił Pan papierosy przez połowę swojego życia, więc nagłe odstawienie nikotyny to szok – zarówno dla organizmu, jak i dla psychiki. Nie znam Pańskiego wzorca uzależnienia (przyczyn sięgania po papierosy czy okoliczności, w jakich najczęściej Pan to robił), ale całkiem możliwe, że Pańska psychika zareagowała już na samą myśl o taki wielkiej zmianie. Prawdopodobnie uruchomił się w Panu lęk, może nie do końca nawet uświadomiony, np. o to, czy się uda zerwać z nałogiem (lęk przed porażką); jak to będzie, czy sobie poradzę bez papierosów; co teraz będę robić w chwilach stresu i napięcia czy w sytuacjach towarzyskich, kiedy nie będę mógł sięgnąć po papierosa (to oczywiście tylko hipotezy).
To, jak długo będą się utrzymywać przykre objawy, jest kwestią indywidualną. Najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc, a potem stopniowo samopoczucie zacznie wracać do normy, chociaż niektóre dolegliwości (np. kaszel) mogą utrzymywać się nawet do roku. W tym trudnym czasie warto się wspomagać naturalnym sposobami (co Pan zresztą robi). Doskonałym sposobem na zniwelowanie przykrych objawów jest też aktywność fizyczna.
Wiele przydatnych porad i wskazówek na ten trudny czas znajdzie Pan np. w naszym artykule: https://portal.abczdrowie.pl/jak-reaguje-organizm-po-rzuceniu-palenia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Czy mam dobre połączenie leków na depresję?

Od 2 lat leczę się sertraliną na zaburzenia depresyjno lękowe leczenie przynosiło słabe skutki, więc lekarz zwiększał dawkę od pewnego czasu lekarz podejżewa u mnie CHAD i dołączył do leczenia Depakine. Depresja cały czas się nasila leki SSRI nie przynoszą... Od 2 lat leczę się sertraliną na zaburzenia depresyjno lękowe leczenie przynosiło słabe skutki, więc lekarz zwiększał dawkę od pewnego czasu lekarz podejżewa u mnie CHAD i dołączył do leczenia Depakine. Depresja cały czas się nasila leki SSRI nie przynoszą efektów odnoszę wrażenie że im wyższa dawka tym bardziej jest gorzej niż lepiej. Czy to dobre połączenie leków ?
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Współczuję Panu, że jak dotąd leczenie nie przyniosło oczekiwanej poprawy samopoczucia. Niestety, nie jest możliwa odpowiedź na odległość na pytania, które Pan zadał o prawidłowość diagnozy oraz skuteczność dobranych leków. Może to ocenić jedynie lekarz specjalista psychiatra –... Witam serdecznie!
Współczuję Panu, że jak dotąd leczenie nie przyniosło oczekiwanej poprawy samopoczucia.
Niestety, nie jest możliwa odpowiedź na odległość na pytania, które Pan zadał o prawidłowość diagnozy oraz skuteczność dobranych leków. Może to ocenić jedynie lekarz specjalista psychiatra – w oparciu o szczegółowy wywiad, dotyczący nie tylko objawów, ale całej historii Pana chorób, ogólnego stanu zdrowia, innych przyjmowanych leków.
Na skuteczność leczenia zaburzeń depresyjnych wpływa bardzo wiele czynników. Najczęstszym z nich jest niewłaściwie dobrany lek oraz nieodpowiednia dawka leku. Wspomina Pan jedynie o zwiększaniu dawki, ale czy lekarz proponował preparat z inną substancją czynną niż sertralina? Kiedy leczenie nie przynosi efektów, należy też rozważyć możliwość błędnego rozpoznania – i w tym kierunku idzie Pański lekarz, podejrzewając CHAD, czyli chorobę afektywną dwubiegunową.
Na ocenę skuteczności nowego sposobu leczenia trzeba będzie poczekać nawet kilka tygodni. Jeśli wdrożone zmiany nie przyniosą poprawy, należałoby wykluczyć przyczyny chorobowe (np. niedoczynność tarczycy) oraz skonsultować się z innym psychiatrą. Kluczowe jest również wsparcie psychologiczne, ponieważ w tego typu zaburzeniach same leki są niewystarczające – najlepsze efekty przynosi połączenie farmakoterapii z psychoterapią (zwłaszcza poznawczo-behawioralną).
Zapraszam Pana do lektury artykułu lekarza psychiatry, w którym wymienia i omawia wszystkie możliwe przyczyny nieskuteczności farmakoterapii w depresji: https://portal.abczdrowie.pl/niepowodzenia-leczenia-farmakologicznego-depresji.
Poniżej znajdzie Pan odpowiedzi innych specjalistów na podobne pytania:
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/dlaczego-leki-antydepresyjne-nie-dzialaja
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/stosowanie-lekow-ssri-w-leczeniu-depresji
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/czy-depakina-jest-skuteczna-na-zaburzenia-depresyjno-lekowe
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/depresja-i-nerwica-lekowa-oraz-podejrzenie-choroby-dwubiegunowej
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę, żeby jak najszybciej nastąpiła poprawa samopoczucia.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Czy to są wyniki, które powinny wzbudzać mój niepokój?

Witam, mam 27 lat, od dłuższego czasu doświadczam wielu objawów chorób tarczycy Wypadanie i łamliwość włosów, Zaburzenia snu ( wieczorami nie mogę zasnąć mimo krótkiego czasu snu, rano mam problemy ze wstawaniem) Sucha skóra na łokciach ( czasem aż bolą),... Witam, mam 27 lat, od dłuższego czasu doświadczam wielu objawów chorób tarczycy Wypadanie i łamliwość włosów, Zaburzenia snu ( wieczorami nie mogę zasnąć mimo krótkiego czasu snu, rano mam problemy ze wstawaniem) Sucha skóra na łokciach ( czasem aż bolą), na kolanach, Zwiększenie masy ciała bez wyraźnego powodu ( po ciążach szybko udawało mi się wrócić do wagi sprzed, potem następowało tycie), Przewlekłe zmęczenie i brak dobrego nastroju, Problemy z cukrem na czczo, po posiłkach byl dobry, wynik krzywej cukrowej wskazuje na insulinoopornosc. Zrobiłam podstawowe badania hormonów tarczycy, oto wyniki : TSH - 1.830 µlU/ml FT4 -1,31 ng/dl Anty TPO 139,10 IU/ml Bardzo proszę o poradę, czy są to wyniki, które powinny wzbudzać niepokój?
Redakcja abcZdrowie
Dzień dobry! Poziom hormonu tyreotropowego (TSH), który wytwarzany jest przez przysadkę i pobudza tarczycę do pracy, jest u Pani prawidłowy. Jednak obraz kliniczny wymienionych przez Panią objawów wskazuje na niedoczynność tarczycy, co potwierdza niski wyniki badania FT4, czyli... Dzień dobry!
Poziom hormonu tyreotropowego (TSH), który wytwarzany jest przez przysadkę i pobudza tarczycę do pracy, jest u Pani prawidłowy. Jednak obraz kliniczny wymienionych przez Panią objawów wskazuje na niedoczynność tarczycy, co potwierdza niski wyniki badania FT4, czyli stężenia wolnej frakcji tyroksyny (jednego z hormonów produkowanych przez gruczoł tarczowy). Dodatkowo, obecność przeciwciał antytarczycowych we krwi (Anty-TPO), świadczy o zapalnym podłożu tego zaburzenia. Wyniki Pani badań wskazują, że cierpi Pani na przewlekłe, autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwane inaczej chorobą Hashimoto. Celem uzupełnienia diagnostyki, warto oznaczyć poziom przeciwciał Anty-TG, poziom hormonu fT3 oraz wykonać USG tarczycy. Należałoby zgłosić się z wynikami badań do lekarza endokrynologa, który najprawdopodobniej włączy leczenie hormonalne.
Warto zauważyć, że choroba Hashimoto często współwystępuje z innymi zaburzeniami, takimi jak właśnie insulinooporność, celiakia, inne alergie i nietolerancje pokarmowe, zespół policystycznych jajników czy inne choroby o podłożu autoimmunologicznym. Nawiasem mówiąc – spora część Pani dolegliwości (np. zmęczenie, tycie) może być spowodowana insulinoopornością, której nie wolno lekceważyć (stan przedcukrzycowy). Proponuję, by zgłosiła się Pani również do diabetologa. Do leczenia zarówno insulinooporności, jak i choroby Hashimoto, należy podejść kompleksowo – oprócz przyjmowania leków, warto zmienić styl życia: przejść na specjalną dietę (niskogliekemiczną, przeciwzapalną), włączyć aktywność fizyczną, uregulować sen, obniżyć poziom stresu; ogólnie – unikać tego, co powoduje i zaostrza stany zapalne. Są to bardzo obszerne zagadnienia, których nie sposób omówić w krótkiej odpowiedzi. Dlatego zachęcam Panią do podjęcia samoedukacji w tym zakresie (choćby w Internecie znajdzie Pani mnóstwo informacji). Dobrze byłoby, aby – oprócz endokrynologa i diabetologa – poszukała Pani dobrego dietetyka klinicznego, który specjalizuje się w leczeniu zaburzeń metabolicznych oraz chorób autoimmunologicznych. Przed Panią sporo pracy, ale dobre leczenie plus wprowadzenie zmian w stylu życia z pewnością przyniosą poprawę samopoczucia.
W celu poszerzenia wiedzy zachęcam do lektury np. poniższych artykułów:
• https://portal.abczdrowie.pl/tarczyca-hashimoto-przyczyny-objawy-leczenie-dieta
• https://portal.abczdrowie.pl/insulinoodpornosc-terapeutyczne-wyzwanie
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę powodzenia!
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak leczyć nerwicę natręctw w ciąży?

Witam, od 16 lat zmagam się z nerwicą natręctw. Obecnie jestem w 22 tygodniu ciąży. Jak dowiedziałam się o ciąży w 7 tygodniu odstawiłam leki 1/2 tabletki Paroxinor 25 / dziennie, którą dotychczas brałam. Obecnie moja nerwica się... Witam, od 16 lat zmagam się z nerwicą natręctw. Obecnie jestem w 22 tygodniu ciąży. Jak dowiedziałam się o ciąży w 7 tygodniu odstawiłam leki 1/2 tabletki Paroxinor 25 / dziennie, którą dotychczas brałam. Obecnie moja nerwica się rozszalała bardzo, jestem w ciągłym niepokoju, rozmyślaniu i lęku. Lekarz ginekolog zalecił mi sprobowac wspomagać się hydroksyzyna a jeśli już nie dam rady to zacząć brać sertralinę. Tak samo po rozmowie z psychiatrą ustaliłam że spróbuję jeszcze wyciszyć ten dołek codziennym braniem hydroksyzyny 2x25mg a jeśli nie dam rady to wtedy sięgnąć po sertraline. Ostatnio nerwica tak mocno uderza, że podczas analizowania jakiegoś tematu sama nie wiem już o co mi w nim chodzi, czego się boję, takie jakby drugie dno w temacie widzę, że jeden temat jest powiązany z drugim i taki mętlik się robi. Do tej pory miałam podstawowy sposób radzenia sobie z tymi myślami tak że ucinam temat, nie analizuje bo to wszystko jest nerwica i nie tr,eba tego roztrząsać, a ostatnio mam myśli natrętne na punkcie tego że zablokowałam sobie sposób nie przejmowania się tymi rozmyslaniami, że nie moge tak olewać danego tematu który mi się podsuwa, że jednak muszę analizować co z czego wyszło bo jednak czasem człowiek coś tam zrozumie w tym schemacie, i takie zamieszanie w głowie jak by człowiek starał się zrozumieć kosmos. Nagle tematy o psychoterapii, o działaniu mózgu człowieka zaczęły mnie przerażać i oczywiście wszystko sprowadza się do tego że każdym wymyślonym tematem ostatecznie musze się przejmować a nie ucinać go i odsuwać myśli gdzie indziej. Ogólnie juz nie wiem o co mi w tym chodzi, ale zaczęło mnie przerażać też to że już mi się tak plącze. Podsumowując już nie potrafię uciąć tematu bo jakoś w tym natłok myśli wymyśliłam sobie ze jednak skoro jedno ma wplywa na drugie i jakieś zależności są w tym całym rozumieniu człowieka i skoro psychoterapia bazuje na analizowaniu tego wszystkiego to musze analizować, a ostatecznie że cała ta kupa myslowa, natrectwo to prawda i musze się tym przejmować a nie ucinać temat i myśleć o czymś innym... Boje sie że już popadam w jakiś obłęd myślowy, bo tu nawet nie wiem o co konkretnie chodzi tylko już takie wyrywki myśli i skojarzenia jednej z drugą przedstawiają mi jakieś dziwne obrazy tego wszystkiego... Czy to dalej są natrectwa?
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Na początku chcę podziękować za to, że zechciała Pani podzielić się swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, co Pani przeżywa w sobie, rodzi ogromne cierpienie, którego często nie rozumieją nawet najbliżsi. Potrzebuje Pani w tej sytuacji wsparcia i dobrze,... Witam serdecznie!
Na początku chcę podziękować za to, że zechciała Pani podzielić się swoimi trudnymi przeżyciami. To wszystko, co Pani przeżywa w sobie, rodzi ogromne cierpienie, którego często nie rozumieją nawet najbliżsi. Potrzebuje Pani w tej sytuacji wsparcia i dobrze, że go Pani szuka. Ciąża sama w sobie to czas wyjątkowy, ale i trudny – zarówno dla organizmu, jak i psychiki. Wszystko przez ogromne zmiany hormonalne i różnorodne emocje (od euforii po lęk), które towarzyszą temu stanowi. Może uruchomił się w Pani lęk? Lęk przed przyszłością, przed zmianami; obawy typu „czy sobie poradzę?” To oczywiście tylko hipoteza. Ponadto, nagłe odstawienie leku psychotropowego mogło nie tylko „uaktywnić” uśpione objawy nerwicy, ale także wywołać tzw. zespół odstawienny (czyli szereg przykrych objawów somatycznych i psychicznych, w tym obniżony nastrój, wahania nastroju, lęki, „czarne” myśli).
Pisze Pani, że leczy się na nerwicę już od 16 lat, ale czy – oprócz przyjmowania leków – podjęła Pani psychoterapię lub skorzystała z innej formy wsparcia psychologicznego? Zaburzenia lękowe, w tym tzw. nerwicę natręctw (zaburzenie obsesyjno-kompulsywne) leczy się przede wszystkim w procesie psychoterapii, farmakoterapia jest stosowana pomocniczo. Leki psychotropowe w tym przypadku nie leczą – jedynie niwelują objawy. O tym, czy i jakie leki powinna Pani przyjmować teraz, decydują oczywiście Pani lekarze prowadzący – ginekolog i psychiatra. Ale naprawdę gorąco zachęcam Panią do podjęcia psychoterapii. Badania naukowe dowiodły, że w leczeniu zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego najlepsze efekty przynosi terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym, w połączeniu z lekami. Ten nurt nie ma nic wspólnego z nadmiernym analizowaniem siebie, co mogłoby być dla Pani teraz obciążające. W wielkim skrócie, praca polega głównie na nauce rozpoznawania destrukcyjnych myśli, przekonań i schematów oraz zamianie ich na pozytywne, wspierające. Pozwala poznać mechanizm powstawania trudnych emocji i destrukcyjnych zachowań. Jest to szczególnie istotne w nerwicy natręctw, kiedy jedna myśl uruchamia całe błędne koło myśli-emocji-zachowań. Terapia w tym nurcie nie musi trwać latami, być może wystarczy terapia krótkoterminowa (np. 10 spotkań).
W międzyczasie proszę dbać o siebie, jak najwięcej odpoczywać, szukać takich form aktywności dla ciała i psychiki, przy których umysł będzie zajęty czymś konstruktywnym.
Zachęcam do lektury poniższych artykułów:
• https://parenting.pl/nerwica-w-ciazy
• https://portal.abczdrowie.pl/co-to-jest-nerwica-natrectw
• https://parenting.pl/terapia-behawioralna-przy-nerwicy-natrectw
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.
Patronaty