Dlaczego ciągle mam napady płaczu?

Mój przyjaciel stwierdził, że mam się leczyć.. Bo około miesiąca temu nawet ponad. Pociełąm się. Z resztą nie piwerwszy raz. Od tamtej pory nie robię tego. Był to mój mały? A może jednak duży powód? Od 7 lat a w zasadzie prawie 8 jestem pod ciągłym psychicznym jak i fizycznym biciem od strony mojej matki z którą mieszkam. Po prostu od czsów 3 gimnazjum nie dawałam sobie z tym rady i się zaczęło. Teraz aktualnie chodzę do klasy 2 technikum. nękanie ze strony mojej matki przestało. Bo moja babcia z nią porozmawaiła. Dlatego mamm pytanie. Czy mój przyjaciel ma rację? Czy powinnam isc do psychologa? Psychiatry. Sama nie chcę. Nie mam nawet w głowie tam pójść. Ale on non stop powtarza mi że to się leczy! Co bardzo boli. przez co mam też napady płaczu. W zasadzie one są co jakiś czas w nocy. Po porstu myśli kotłują się w głowie i ja po prostu płaczę. Nie wiem czemu. Małam myśli samobójcze. Na szczęście już ich nie mam, prosze o pomoc.
KOBIETA, 18 LAT ponad rok temu
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz Psychiatra, Warszawa
52 poziom zaufania

Koniecznie powinnaś zwrócić się po wsparcie do psychologa, posłuchaj przyjaciela. Jeśli mamy zachowania wiążą się z używaniem prze nią alkoholu to powinnaś skorzystać z terapii dla dorosłych dzieci alkoholików. Może warto pomyśleć o zamieszkaniu z babcią?

Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej Psycholog, Kraków
97 poziom zaufania

Dzień Dobry Pani,

Po zapoznaniu się z Pani relacją o Pani częściowej historii osobistej (parę wątków, między innymi mocno urazowe) chcę Pani powiedzieć, że faktycznie stany, których Pani doświadcza mogą budzić duży niepokój.

I bardzo dobrze, że dzieli się Pani swoją historią, szukając dla siebie pomocy.
Ale czy taka pomoc online miałaby wystarczyć?
Wskazana byłaby osobista konsultacja Pani w Poradni Zdrowia Psychicznego, celem zdiagnozowania i podjęcia odpowiedniego (komplementarnego) leczenia.

Chcę podkreślić, że pomoc specjalistyczna jest Pani niezbędna!
Warto również wiedzieć, że stan psychiczny, w jakim Pani się znajduje sam nie zniknie, może jedynie się pogłębiać, tym bardziej, że ma Pani w swojej historii doświadczenia mocno urazowe (domniemam, że nie przepracowane...?).

Podsumowując, proszę nie zostawać z tym i w tym samej i sięgnąć po potrzebną Pani pomoc specjalistyczną.
Pani Przyjaciel (a ja w ślad za Pani Przyjacielem, wspieram Panią w tej decyzji).

Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest teraz najbardziej Pani potrzebne,

irena.mielnik.madej@gmail.com tel. 502 749 605

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty