Jak nie bać się spotkań z psychologiem?

Co mam zrobić? Jestem w trakcie terapii. Bardzo boję się spotkań z psychologiem. Nigdy nikomu nie mówiłam o swoich uczuciach. Chciałabym wypłakać się mamie, ale gdy tylko mówię, że jest mi trudno iść na terapię, to ona zmienia temat lub mówi, że mam zrezygnować, skoro mnie to tak stresuje. Próbuję być silna i zapewniam siebie, że mam za dużo lat, by nie mieć siły w sobie. Chciałabym, aby mama usiadła i pozwoliła mi się wypłakać. Tak jak robi to psycholog. Mama jednak jest zawsze wtedy zdenerwowana i każe mi wziąć się do pracy. Wiem, że chciałaby mi pomóc, ale to dla niej za trudne. Powinnam to zaakceptować, prawda? Nie zmienię ludzi dookoła siebie, muszę poradzić sobie i szukać tej pomocy w gabinecie?
KOBIETA, 25 LAT ponad rok temu

Przywiązywanie wagi do cudzych opinii

Witam,

proszę szczerze porozmawiać z psychologiem, o swoich obawach, o tym, że boi się Pani spotkań, o tym co Pani czuje - w związku z tym. Jest to dla Pani stresująca sytuacja, trudno Pani mówić o swoich emocjach, ponieważ są one w Pani tłumione, mama się denerwuje, pokazuje swoje niezadowolenie, nie pozwala Pani mówić o tym, co Pani czuje - radzi, żeby Pani skupiła się na czymś, przekierowała uwagę, najlepiej na coś ważnego. Pani rozumie zakłopotanie mamy w tej sytuacji, jej bezradność, rozumie Pani trudność wynikającą z niewiedzy w tym obszarze, dlatego mama oferuje Pani pomoc profesjonalną - psychologiczną. Pani rozumie, że to czego nie możemy zmienić - musimy zaakceptować. Na siebie mamy wpływ i to można zmienić, wypracować nowe strategie radzenia sobie, w różnych sytuacjach, bardziej przystosowawcze poprzez zmianę dysfunkcjonalnego sposobu myślenia - schematów poznawczych, które kształtują się w procesie rozwojowym, są to myśli automatyczne i przekonania (pośredniczące i kluczowe), które są odpowiedzialne za reakcje emocjonalne i fizjologiczne oraz zachowanie i zniekształcenia poznawcze, dotyczą określonych sytuacji. Proszę identyfikować swoje negatywne automatyczne myśli - polegające na ocenie jakiejś sytuacji, jako zagrożenie, wiara w prawdziwość tej myśli, wzbudza odczuwane emocje, np., strach- jeśli wiemy czego się boimy - lęk, jeśli coś jest irracjonalne, tak jak w tym przypadku, który Pani opisuje, boi się Pani kogoś, kto tak naprawdę może Pani pomóc, to jest paradoksalne. Możliwe, że boi się Pani zmiany siebie, lęk przed nieznanym, w związku z tym obawia się Pani spotkań z psychologiem, a z drugiej strony zdaje sobie Pani sprawę, że nie nie można zmienić świata, nie zmieniając przekonań ludzi - grup, które tworzą jednostki, co wskazuje na to, że zmieniając swoje przekonania, kształtujemy otaczającą nas rzeczywistość, czyli mamy wpływ na to co dzieje się wokół nas. W związku, z tym zachęcam Panią do kontynuacji spotkań z psychologiem.
Pozdrawiam serdecznie,
Bożena Waluś
Tel.: 696 450 393
psychologbw@gmail.com

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty