Napady jedzenia, bóle w żołądku, mdłości

Witam :)ostatnio strasznie cierpiemam napady jedzenia przestaje dopiero wtedy gdy odczuwam bol w zoladku lub mdlosci.. opisze jeden z takich dni :) ok 13 trzy drozdzowki i jablko , o 14 kanapki z szynka bardzo dużo szynki jablko obiad , a o 17 wielka tablicha czekolady 250g dwa opak lodów śliwki w czekoladzie banan. W ciągu dnia normalnie zjadlam śniadanie i obiad, bywaly gorsze dni , później boli mnie zoladek ale nie mogę przestać. W badaniach wyszedl mi niski cukier. Pomocy juz nie mam sił.
KOBIETA, 18 LAT ponad rok temu
Mgr Barbara Owczarska
Mgr Barbara Owczarska Psycholog, Gliwice
43 poziom zaufania

Dzień dobry!
Żeby walczyć z objawem, który Pani opisuje, najpierw należy znaleźć jego przyczynę, a tej najpierw należy szukać w zdrowiu somatycznym (np. zmiany hormonalne). Polecam więc w pierwszej kolejności udać się do lekarza pierwszego kontaktu i zrobić badania. Jeśli lekarz wykluczy podłoże somatyczne objawu, wówczas może Pani udać się do psychiatry bądź psychologa. Gdy uda się ustalić przyczynę, będzie można skutecznie walczyć z Pani problemem.
Powodzenia!

Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden Psycholog, Kraków
80 poziom zaufania

Opisywany przez Ciebie stan rzeczy najwyraźniej powoduje duży dyskomfort i pogłębia brak kontroli. Polecam udać się do psychologa, z którym omówisz powody/myśli/przekonania, które wzbudzają w Tobie napady jedzenia. Jest to niezmiernie ważne, gdyż napadowość wpływa na Twoje samopoczucie zarówno psychiczne, jak i fizyczne (bóle brzucha). Uświadomienie sobie ukrytych motywów pomoże zwalczyć problem. Poza tym wizyta u psychologa pomoże Ci zbudować większe poczucie kontroli, które jest bardzo ważne jeśli chcesz pozbyć się napadowych reakcji.
Ponadto polecam udać się do lekarza POZ i rozwiązać sprawę niskiego cukru, gdyż to również ma zapewne wpływ na zaistniałą sytuację. Powodzenia.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty