Powtarzanie partnerowi, że to koniec

mam faceta ponad dwa lata,niestety kilkset razy od paru mies powtarzam mu ze z nami koniec bo mnie oklamywal wiecznie,nic sobie z tego nie robil-i tak z nim bylam.powtarzam mu ze koniec z nami a ten nic sobie z tego nie robi.mowi ze nie odpusci mi bo mnie bardzo kocha i nie wyobraza sobie zycia beze mnie.ja nie mam sily z nim juz byc i mu to powtarzam ale dalej powtaza ze nie odpusci.czy tak bardzo kocha??jednak w blachych sprawach dalej mnie oklamuje
KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden Psycholog, Kraków
80 poziom zaufania

Kwestią niezmiernie ważną w tej sytuacji jest Pani stanowcze postawienie granicy i trzymanie się swoich własnych słów - skoro stwierdza Pani, że "to koniec" proszę się tego trzymać. Odpuszczając partnerowi pokazuje Pani swoje niezdecydowanie, a tym samym daje mu sygnał, że "coś jednak może z tego być".

Mgr Rafał Czarny
Mgr Rafał Czarny Psycholog, Kraków
30 poziom zaufania

Szanowna Pani,

ze względu na brak spójności pomiędzy tym co Pani mówi a robi - partner nie musi się przejmować "obietnicami" zakończenia relacji. Groźby i zapowiedzi rozstania straciły na sile, gdyż obiecywała Pani zakończenie relacji wielokrotnie i nic Pani nie zrobiła. Dlaczego miałby się w takim razie przejmować?
Zachęcam Panią do kontaktu z psychologiem, z którym wypracujecie umiejętność stawiania i respektowania stawianych przez siebie granic. Trudno powiedzieć przez internet dlaczego Pani działa w taki sposób, ale dalsze postępowanie w taki sposób nie doprowadzi to do oczekiwanych przez Panią efektów. Trzeba nauczyć się działać zgodnie ze swoimi słowami - a na razie Pani mówi, ale oczekuje że ktoś będzie wykonywał Pani słowa.

Gorąco pozdrawiam, trzymam kciuki i życzę powodzenia.

Mgr Aneta Kopel
Mgr Aneta Kopel Psycholog, Warszawa
46 poziom zaufania

Witam,
brak Pani konsekwencji między tym co Pani mówi a robi, doprowadził do tego, że Pani partner nie bierze Pani słów zbyt poważnie.
Nic w obszarze kłamstwa się nie zmieniło, ponieważ jak rozumiem rozmowy nie pomagały a groźby nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Proponuję zgłosić się na konsultację do psychologa, który pomoże Pani w obszarze stawiania granic. Wspólnie zastanowicie się również co takiego powoduje, że nie jest Pani w stanie zrezygnować z tej relacji? Co ona Pani daje? Jakie potrzeby zaspokaja?
pozdrawiam serdecznie
Aneta Kaluba
www.zmianamyslenia.pl

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty