Przygnębienie a zajmowanie się dziećmi

Witam , Cięgle czuje się zmęczona.Siedziałabym i tylko jadła.Na nic nie mam ochoty nawet z domu mi się nie chce wyjść z dziećmi :( .Czuje się gruba i brzydka.Nie mam ochoty zajmować się dziećmi i najchętniej uciekłabym jak najdalej od wszystkiego ,żeby chociaż na 2 tygodnie pobyść sama w ciszy .Taki stan trwa już od kilku miesięcy , nie mam pojęcia co mi jest ,ale chodzę jakaś załamana nie umiem sobie poradzić ,żeby schudnąć to mnie też przygnębia.Małe dziecko ciąglę płacze i marudzi mam dosyc
KOBIETA, 33 LAT ponad rok temu
Mgr Iwona Hildebrandt
Mgr Iwona Hildebrandt Psychologia, Katowice
60 poziom zaufania

Nie chciałabym martwic Panią bardziej niż jest to konieczne, ale może to być depresja. Proszę porozmawiać z kimś bliskim, może ktoś może Pania wesprzeć. Zachęcam także do wizyty u psychologa.

Mgr Małgorzata Bukowska
Mgr Małgorzata Bukowska Psychologia, Lublin
60 poziom zaufania

Witam Panią. Zajmowanie się dziećmi to bardzo wymagające zadanie. Może być źródłem satysfakcji ale też przemęczenia. Dzieci dużo potrzebują – uwagi, troski, zaangażowania emocjonalnego… a to pochłania mnóstwo energii. Ważne żeby zarówno mamy jak i ich najbliższe otoczenie pamiętały o tym.
Myślę że bardzo jest ważne żeby porozmawiała Pani o swoim stanie z najbliższymi – np. ojcem dzieci, rodzicami – by miała Pani zrozumienie i pomoc. Proszę spróbować też porozmawiać z innymi mamami – wymienić się doświadczeniami, również nt. trudów macierzyństwa.
Możliwe że na obecnym etapie potrzebna będzie Pani pomoc specjalistów. Zachęcam do wizyty u psychoterapeuty, w celu diagnozy i ustalenia jakie formy pomocy będą dla Pani najodpowiedniejsze.
Pozdrawiam serdecznie,
MB

Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden Psychologia, Kraków
80 poziom zaufania

Proponuję poszukać wsparcia wśród najbliższych sobie osób - nie musi (a wręcz nie powinna) Pani zostać z wszelkimi obowiązkami sama. Ponadto rozmowa o tym, co się czuje z najbliższym otoczeniem może dać efekt oczyszczający i motywujący do podejmowania działania. Jeżeli jednak Pani stan jest na tyle trudny, że nie poradzi sobie Pani z nim sama (nawet ze wsparciem bliskich) - proszę zgłosić się do psychologa i podjąć z nim współpracę. Stan taki - nieleczony - może się jedynie pogłębiać. Dlatego polecam podjąć kroki zaradcze jak najszybciej. Powodzenia.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty