Brak energii i chęci do życia po rozstaniu - czy to depresja czy zawód miłosny?

Depresja czy zawód miłosny? Dzień dobry, Od 5 tygodni nie jestem sobą. Wszystko zaczęło się gdy kobieta którą kocham odeszła ode mnie. Nie był to normalny związek bo była miedzy nami odległość, ale po nowym roku mialem wrócić do kraju żeby być przy niej. Spotykaliśmy się raz w miesiącu (weekend lub urlop). Było cudownie i nic nie zapowiadało, że związek się rozpadnie. Mam do siebie wyrzuty sumienia, obwiniam siebie za wszystko. Od 4 tygodni bardzo mało sypiam (średnio jakieś 5h na dobę). Jestem wszystkim przemęczony, nic mnie nie cieszy, wszystko przedstawia się w czarnych barwach. Czasami mam ochotę zostać w łóżku przez cały dzień nic nie jedząc - brak apetytu. Zmiany nastroju, płacz, myśli samobójcze (mój tata popełnił samobójstwo gdy bylem mały, byłem na miejscu ale tego momentu nie widziałem). Czytając o depresji moje objawy by się zgadzały ale nie wiem czy to może być zawód miłosny. Może ktoś tutaj coś doradzi?
MĘŻCZYZNA, 35 LAT ponad rok temu
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman Psychoterapeuta, Wrocław
61 poziom zaufania

Utrata ukochanej osoby przywołała dawne bolesne wspomnienia i ból się przez to powiększa. Warto, jeśli ma Pan możliwość, poprosić o leki uspokajające u psychiatry. Dodatkowo, pomocna by była psychoterapia. Jeśli interesuje Pana sesja on-line (np. Skype) zapraszam do mnie.
Opowiedzenie o swoim bólu, często przynosi ulgę.
Pozdrawiam serdecznie
www.facebook.com/psychoterapiawewroclawiu
Łucja Fitchman

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty