Czy jest jakaś szansa, że mój chłopak do mnie wróci?

Miesiąc temu chłopak zostawił mnie po 4 latach związku mówiąc, że nie zmieni już zdania i to koniec. W ciągu miesiąca od kocham cie przeszedł do odpowiedzi, że nie potrafi teraz nic do mnie czuć, a jak zapytałam czy mnie kocha powiedział, że to tak szybko nie mija. Zawsze mnie wspierał i dbał o mnie, przeżywałam kiedyś ogromny kryzys związany z chorobą w rodzinie i wieloma innymi czynnikami i miałam załamania ale zawsze był wtedy przy mnie. Teraz kiedy poradziłam sobie ze wszystkimon po małej sprzeczce stwierdził, że to dla niego za dużo i nic nie potrafi czuć, od miesiąca nie kontaktowałam się z nim ponieważ powiedział, że nie możemy utrzymywać kontaktów, bo on nie chce robić mi nadzieji. Nie wiem co mam zrobić, zaczęłam chodzić do psychologa ale nie potrafię się z tym pogodzić, bo zawsze bylismy zgodną parą i planowaliśmy razem przyszłość. Jeszcze w czerwcu kiedy zmieniłam prace tak się cieszył razem ze mną i wszystki było dobrze. Czy możliwy jest jeszcze powrót czy to definitywny koniec. mam taki mętlik w głowie.
KOBIETA, 23 LAT ponad rok temu
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś Psycholog, Gliwice
94 poziom zaufania

Witam,
rozumiem Pani rozczarowanie zachowaniem byłego chłopaka, jednak zachęcam do pracy psychologicznej skoncentrowanej na sobie.
Pozdrawiam serdecznie

Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka Pedagog, Kielce
70 poziom zaufania

Dzień dobry, na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć czyjegoś zachowania w przyszłości. Prognozować można, ale nie znaczy to, że prognoza będzie trafna. Zbyt mało wiem na temat historii Waszej relacji, nie jestem też w umyśle Pani chłopaka. Proszę wykorzystać spotkania z psychologiem/psychoterapeutą do przeanalizowania tego, co zdarzyło się między Wami i wyciągnąć wnioski. Może za jakiś czas Pani ponownie próbować nawiązać kontakt z chłopakiem. Trzeba się jednak liczyć się z tym, że może odmówić kontynuacji znajomości. I będzie trzeba to uszanować. Pozdrawiam

Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej Psycholog, Kraków
97 poziom zaufania

Dzień Dobry Pani,

Dziękuję Pani za kontakt :)

Mam mało danych...

Zazwyczaj Coś jest po Coś...
Z Pani słów; "... Zawsze mnie wspierał i dbał o mnie, przeżywałam kiedyś ogromny kryzys związany z chorobą w rodzinie i wieloma innymi czynnikami i miałam załamania ale zawsze był wtedy przy mnie... ." - wnioskuję, że być może? Pani były Chłopak poczuł zbyt dużą odpowiedzialność emocjonalną, mocno wspierając Panią i idące za tym zmęczenie/wyczerpanie psychiczne/fizyczne/mentalne/duchowe? Być może dawał Pani więcej, niż mógł dać, kiedy Pani tego potrzebowała..?
Być może poczuł się tylko Dawcą, nie otrzymując w zamian wsparcia, kiedy tego potrzebował?

Chcę Pani powiedzieć, że Mężczyźni są dokładnie tak samo uczuciowi, jak Kobiety, tyle, że potrafią całkowicie tłumić/stłumić określone uczucia (najczęściej te trudne).

Dla kondycji psychicznej nie ma nic gorszego, jak nie dzielenie się swoimi uczuciami/wątpliwościami/obawami, czy lękami.
Niestety, dzisiaj mówienie o uczuciach nie jest trendy, i wyrażanie uczuć postrzegane jest jako słabość... i skoro tak, to reakcją na to, jest dążenie do ich tłumienia.

Podsumowując, nie pozostaje Pani nic innego, jak przyjąć do wiadomości decyzję Pani Chłopaka, dając potrzebny czas oraz przestrzeń Sobie i byłemu? Chłopakowi.

Ucieszyło mnie, że jest Pani w kontakcie z Psychologiem, łatwiej będzie Pani zrozumieć Siebie oraz dostrzec przyczynowość.

Wspieram Panią mentalnie, życząc Pani zwyczajnej pomyślności!

irena.mielnik.madej@gmail.com tel. 502 749 605

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty