Dlaczego nigdy nie miałam chłopaka, czuję się nieatrakcyjna i niepotrzebna?

Nie bardzo wiem, co się ze mną dzieje. Mam 19 lat, w tym roku matura, niby wiem, co chcę robić dalej i raczej nie będę miała problemu z dostaniem się na wymarzona studia, bo dobrze się uczę i lubię to, ale nie o to chodzi. Mam wrażenie, że nigdzie nie pasuję, nie potrafię się zaprzyjaźnić, ani rozmawiać z ludźmi. Czasami myślę, że ludzie w ogóle nie są mi potrzebni, ale czasami chciałabym z kimś szczerze pogadać, ale nie mam z kim. Myślałam, że znalazłam przyjaciółkę, było świetnie, ale teraz ona ma chłopaka. Ja doskonale rozumiem, że spędza z nim czas, ale ona mnie zupełnie olała, w zasadzie ze mną nie rozmawia, bo jej chłopak mnie nie lubi, a jest tak z prostej przyczyny - ja mam bardzo liberalne poglądy, on jest bardzo wierzącym katolikiem, który nie akceptuje innych poglądów. Poza tym uważam się za osobę mało atrakcyjną - nigdy nie miałam chłopaka. Niby wiem, że jest na to czas, ale czasami marzę o tym żeby się do kogoś tak po prostu przytulić. Głupota... A jak się zakochuje, to w kimś komu i tak nie powiem, takie życie. Jestem strasznie nieśmiała, boję się wielu rzeczy. Najbardziej odrzucenia. Wiem, że to wszystko brzmi banalnie i że ludzie mają poważniejsze problemy, ale ja naprawdę już nie wiem co robić. Dobija mnie mój pesymizm, nieumiejętność znajdowania radości życia. A prawda jest taka, że zakochałam się w kimś dużo starszym, a może nawet nie zakochałam, może to tylko fascynacja, ale mnie to męczy, bo to bezsensu. Przepraszam za chaos w moim opisie, ale opowiadam o tym pierwszy raz i czuję się jak ekshibicjonistka.

KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek Psycholog, Warszawa
95 poziom zaufania

Witam!
Ludzie potrzebują siebie nawzajem, dlatego żyją w społecznościach. Pani także może czuć silną potrzebę przebywania z innymi, dzielenia się z nimi swoimi przeżyciami i spędzania wspólnie czasu. Jednak potrzeba bycia z ludźmi jest tłumiona przez lęk przed odrzuceniem. Większość z nas boi się, że nie zostanie zaakceptowanym przez nowe środowisko. A jednak ludzie starają się mniej lub bardziej szukać nowych kontaktów i znajomości.
Sądzę, że w Pani przypadku wielką rolę w izolowaniu się odgrywa bardzo niska samoocena oraz brak wiary w siebie. Pisze Pani, że jest nieatrakcyjna. Ale to nie fizyczne cechy świadczą o atrakcyjności. Mogą przyciągnąć uwagę mężczyzny na chwilę, jednak w kolejnych fazach znajomości to kobieca osobowość, intelekt i umiejętności społeczne są najważniejsze. Warto również pamiętać, że fizyczna atrakcyjność jest wyższa, jeśli czuje się Pani szczęśliwa, pewna siebie i zna swoją wartość. Dlatego zachęcam do pracy nad swoimi cechami charakteru i samooceną. Nieśmiałość jest wytłumaczeniem Pani trudności, jednak nie oznacza to, że zawsze tak musi być.
Może Pani sama zdecydować o tym, kim chce być i jak chce żyć w społeczeństwie. Warto skorzystać z materiałów w Internecie, poradników psychologicznych i warsztatów, by zmieniać swoje lęki i obawy w cechy, którymi pomogą Pani w nawiązywaniu kontaktów. Samodzielna praca daje wiele satysfakcji z osiąganych efektów. 

Pozdrawiam  

Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś Psycholog, Gliwice
94 poziom zaufania

Witam,

poczucie własnej wartości czyli samoocenę trzeba odbudować, tak żeby była optymalna i stabilna. Wiele czynników składa się na poczucie własnej wartości, takich jak; postrzeganie samego siebie, wiara w siebie, własna skuteczność, samoakceptacja, poczucie własnej godności. Ogólnie mówiąc jest to opinia nas samych o sobie, inaczej mówiąc negatywne automatyczne myśli dotyczące siebie, wysoki krytycyzm w stosunku do siebie. Przydałaby się pomoc psychologa/psychoterapeuty, proces terapeutyczny umożliwi Pani zrozumieć swoje zachowanie w określonym kontekście (sytuacji) i umożliwi zmodyfikować wzory myślenia, to wpłynie na poprawę funkcjonowania społecznego.
Pozdrawiam serdecznie

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty