Homoseksualizm a kwestia wiary

Witam, jestem osoba homoseksualna(facetem) mam 24lata b ciezko mi samemu zaakceptowac fakt ze jestem gejem, caly czas sobie wmawiam ze to rodzina zona dzieci sa jedynym zrodlem szczescia...jestem b przywiazany do kosciola katolickiego lecz fakt ze same slkonnosci te sa grzechem odrzuca mnie od rzeczywisctosci szczescia, i wlasnego rozumu.Wiec lepiej zyc samemu z mysla ze p oco jestem czy byc szczesliwym mimo wszystko..nie sadze ze Bog potepia nas za to kim jestesmy a kim nie chcemy byc.?
MĘŻCZYZNA, 23 LAT ponad rok temu
Dr Hanna Elżanowska
Dr Hanna Elżanowska Psycholog, Warszawa
70 poziom zaufania

Witaj, problem, który poruszasz jest trudny bo tak naprawdę leży on na styku psychologii i wiary. Z jednej strony sam nie zgadzasz się na to kim jesteś, jak siebie odczuwasz , przeżywasz, czego się boisz- i dobrze byłoby porozmawiać o tym z mądrym terapeutą. Z drugiej strony przeżywasz rozterki- bo jesteś wierzący a Kościół jasno określa wymagania wobec homoseksualistów- (zresztą tak jak wobec każdego człowieka niezależnie od orientacji seksualnej)- życie w czystości. Oczywiście nikt nie jest zmuszony do realizacji swojego popędu, ale zachowanie czystości bywa bardzo trudne chociażby dlatego, że pragnieniem każdego człowieka jest posiadanie kogoś bliskiego. No i jak to wszystko w sobie pogodzić? Zachęcam cię po porozmawiania o swoich duchowych rozterkach i pytaniach z ojcem duchownym (wbrew temu co się ostatnio mówi i pisze o księżach są tacy którzy nie boja się rozmawiać na ten temat).
Życzę ci wszystkiego dobrego na drodze twoich poszukiwań.

Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec Psycholog, Bydgoszcz
71 poziom zaufania

Witam. Może warto rozważyc psychoterapię aby ze specjalistą spróbowac zrozumieć swój stan psychiczny i umysłowy.
Magdalena Brabec

Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski Psycholog, Białystok
80 poziom zaufania

Dzień dobry.

Dogmaty wiary i wynikające z nich niejednokrotnie nierozwiązywalne dylematy nie dadzą się rozwiązać poprzez psychologię. Rzeczywiście, Kościół Katolicki w zakresie rozumienia homoseksualizmu jest raczej nieprzejednany.
Wydaje się jednak, że ten chmurny obraz mogą rozjaśnić słowa Papieża Franciszka: "Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać?"

Pozdrawiam.

Mgr Edyta Kołodziej-Szmid
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid Psycholog, Gdańsk
66 poziom zaufania

Witam Pana,
Homoseksualizm już od wielu lat uznawany jest za orientacją seksualną nie za zaburzenie.Jeżeli wczyta się Pan w historię kościoła to zapewne Pan się dowie,,że na przestrzeni dziejów różnie interpretowano co jest a co nie jest grzeszne. Bardzo różnie widzą to też poszczególne religie zupełnie inne wytyczne w kwestii drogi do świętości mają muzułmanie inne wyznawcy judaizmu. Jednym słowem grzeszność to rzecz jednak bardzo względna.zarówno na przestrzeni wieków jak i w czasach współczesnych.Może się Pan zadręczać dalej swoją odmienną od większości naturą a może zaakceptować siebie takim jakim Pan jest, Pana wybór.Mnie nauczono w dzieciństwie,że Bóg jest miłością,że jest łaskawy i sprawiedliwy. Proszę poczytać sobie żywoty świętych, może czytając o ich ludzkich słabościach zacznie Pan siebie traktować trochę łagodniej??
czego Panu z całego serca życzę.
I jeszcze jedno, brak akceptacji własnej tożsamości płciowej jest wskazaniem do wizyty u seksuologa. Może specjalista pomoże Panu dojśc do równowagi psychicznej.
pozdrawiam

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty