Powrót do rodziców w wieku 32 lat

Witam, chciałbym podzielić się z wami problemem, który mnie dotyka, nie wiem co mam robić proszę o rady.Mam 32 lata sytuacja życiowa zmusiła mnie do powrotu i zamieszkania z rodzicami, problem w tym , że rodzice są zadłużeni, pomagam im w spłacaniu długów i w normalnym życiu codziennym, jednak mam już swój wiek i bardzo bym chciał założyć swoją rodzinę, układać swoje życie, jednak sytuacja rodziców nie pozwala mi na to. Wiem, że oprócz mnie nikt im nie pomoże a sami rady sobie nie daj
MĘŻCZYZNA, 32 LAT ponad rok temu
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Wspieranie rodziców a poświęcenie siebie i swojego życia to są dwie różne sprawy. Może Pan wspierać rodziców tak, by nie rezygnować ze swoich celów życiowych, wartości i potrzeb, a w każdym razie nie rezygnować z tych najważniejszych będących priorytetami. Warto przemyśleć, co jest naprawdę dla Pana ważne, a z czego może Pan zrezygnować na ten moment, by pomóc rodzicom. Jasne ustalenie Pana możliwości i granic pozwoli zarówno na realizowanie siebie, jak i pomaganie, a jednocześnie nie będzie w Panu narastała złość i frustracja (skierowana na rodziców) w powodu rezygnacji ze swoich ważnych życiowych potrzeb. Warto także pamiętać,że są dorosłymi ludźmi, którzy powinni brać odpowiedzialność za swoje działania.

Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha Psycholog, Rzeszów
72 poziom zaufania

Witam,
To jest tego rodzaju problem,że gdy przyjmuje się rolę rodzica własnych rodziców ,w dodatku w okresie,który kulturowo i rozwojowo słusznie uważasz za najbardziej właściwy do założenia własnej rodziny-zostaje zakłócony rytm i porządek życiowy.
Niestety,rodzice nie zawsze są na tyle dojrzali,by pogodzić się z odejściem dorosłego dziecka,bo albo cierpią niedostatek finansowy,albo zaczynają w takim okresie chorować ,by przyciągnąc dziecko spowrotem.Są to nieświadome,ale istniejące często problemy uwikłania,które powinny być poddane terapii rodzinnej.
Jest również jednak prawdopodobne,że i Ty,na skutek sposobu wychowania nie dajesz sobie prawa do własnego,oddzielnego życia,bo może wtedy pojawić się kolejny sygnał rodziców,ze jesteś NIEZBĘDNY.I to jest ta pułapka.Bo być "niezbędnym"najbardziej wiąże się z rolą rodzica,nie dziecka.
Tak więc zachęcam Cię do kontaktu z terapeutą,nawet,gdy rodzice się nie przyłaczą.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w razie potrzeby.

Prawda,że to zasadnicza różnica?
Na razie może być tak,że pomoc rodzicom

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty