Jest Pani pełnoletnia, stanowi już Pani o sobie. W takich sytuacjach radzę zastanowić się co jest dla mnie najważniejsze, a także czy były takie sytuacje, że poradziła sobie Pani sama. Z rodzicami trzeba porozmawiać , ale dorosłe decyzje podejmować o własne potrzeby, pragnienia , cele :)
Na początku jest to trudne, ale gdy zrozumie Pani, że potrafi ,może stanowić o sobie sama to zacznie się kreowanie swojej własnej rzeczywistości. Rodzice na tym etapie przestają już pełnić rolę wychowawczą a zaczynają pełnić rolę wspierającą w działaniach młodego człowieka.
Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:
- Jak postąpić z rodzicami? – odpowiada Mgr Elżbieta Grabarczyk Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA
- Jak rozmawiać z rodzicami o chęci przeprowadzki? – odpowiada Mgr Małgorzata Ziółkowska
- Jak radzić sobie w trudnej relacji z rodzicami? – odpowiada Mgr Katarzyna Balcerzak
- Jak powiedzieć rodzicom o tym, że chce wrócić do byłego chłopaka? – odpowiada Mgr Magdalena Brabec
- Jak powiedzieć rodzicom o rezygnacji z drugiego kierunku studiów? – odpowiada Aleksander Ropielewski
- Jak wyjść z trudnej sytuacji z rodzicami? – odpowiada Mgr Anna Kic
- Czy powinnam się odseparować od rodziców? – odpowiada Mgr Marta Jaszkul
- Brak akceptacji ze strony rodziców chłopaka – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska
- Jak powiedzieć bliskim o swojej decyzji? – odpowiada Mgr Joanna Szlasa
- Co zrobić, kiedy rodzice nie akceptują decyzji podjętych przez dorosłe dziecko? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek
artykuły
''Szkoda by było teraz umierać''. Magda Swat od 9 lat żyje z rakiem trzustki i nie zamierza się poddać
- To jest walka. Niektórym może się wydawać, ż
"Nie chcę wyższej kwoty renty. Chciałabym po prostu akceptacji". O dorosłości z dziecięcym porażeniem mózgowym
- Odkąd się urodziłam, to czuję się niewidzial
"Nie jestem zaklinaczem dzieci. Jestem psychologiem. Uczę, jak wychowywać" - rozmowa z Michałem Kędzierskim
Pięciolatek, który podczas ataku złości demoluje m