Dlaczego ciągle mam natrętne myśli?

Witam! Od lat męczą mnie natrętne myśli, ostatnio prawie bez przerwy. Dotyczą głównie śmierci, zdrowia bliskich, rzadziej mniej samej. Do tego dochodzą sny, które czasem się sprawdzają, np. ostatnio śniło mi się że zmarł nasz pies. Następnego dnia go straciliśmy. Nie umiem sobie racjonalnie tego wytłumaczyć, nie umiem po prostu żyć i nie myśleć o złych rzeczach. Próbuje nad tym panować jakoś, ale zawsze przegrywam. Na dodatek muszę powtarzać po 3 kroć różne czynności. Co mam robić?
KOBIETA, 32 LAT ponad rok temu

Dzień dobry.

Czy korzystała Pani dotychczas z jakiejś formy leczenia swoich trudności. Rozumiem, że opisywane przez Panią trudności - z Pani opisu wynika, że jest to nerwica natręctw - przybrały w ostatnim czasie na sile. Często w takich sytuacjach objawy utrudniają osobie ich doświadczającej normalne funkcjonowanie.

Właściwą formą leczenia jest w przypadku nerwicy natręctw psychoterapia, wspomagana czasem także lekami. Zachęcam do zgłoszenia się na konsultację do psychoterapeuty lub psychologa z odpowiednim przygotowaniem, prywatnie lub w ramach NFZ (Np. w Poradni Zdrowia Psychicznego, potrzebne jest wówczas skierowanie, które może Pani uzyskać u lekarza rodzinnego lub psychiatry).

Pozdrawiam,

Daniel Lipka
psycholog, psychoterapeuta
https://www.psychoterapiakompas.pl
https://www.psychoterapiakompas.pl/blog

0

Trudności, z którymi się Pani zmaga, mają podłoże lękowe. Lęk o zdrowie, czy życie bliskich jest tak silny, że dominuje Pani procesy myślowe- bardzo często rozmyśla Pani o tym, że coś strasznego może przydarzyć się Pani bliskim, lub zwierzętom, z którymi jest Pani bardzo blisko związana. Rozmyślania są tak intensywne, że dominują aktywność mózgu nawet w trakcie snu, stąd marzenia senne, w których obserwuje Pani śmierć, lub cierpienie tych, o których zdrowie i życie obawia się Pani najbardziej. Bardzo trudno jest przejść do porządku dziennego nad tak przerażającymi wizjami, stąd Pani porażki, gdy próbuje Pani "zapanować" nad niechcianymi myślami. Wizje te wywołują tak silne napięcie, że aby sobie z nim poradzić niezbędne jest wykonywanie czynności po wielokroć. To dzięki powtarzaniu różnych czynności uspokaja się Pani i uzyskuje Pani szczątkowe poczucie bezpieczeństwa, które pozwala na dalsze funkcjonowanie.
Zachęcam Panią do skorzystania z pomocy psychoterapeuty, który razem z Panią zbada i pomoże Pani zrozumieć skąd biorą się te upiorne wizje i jak się przed nimi bronić. Bardzo często próba zanegowania przerażających myśli, które już pojawiają się w Pani głowie nie odnosi skutku. Specjalista pomoże Pani zidentyfikować okoliczności i stany emocjonalne, w następstwie których pojawiają się te myśli, oraz zapobiegać im. Co za tym idzie możliwe jest wypracowanie takich technik radzenia sobie, dzięki którym dużo rzadziej przerażające wizje w ogóle będą Panią niepokoiły. Niezbędne jest też rozpoznanie kiedy zaczęła się Pani tak potwornie bać, jakie wydarzenie w Pani życiu nauczyło Panią odczuwać lęk, eksploracja tych wydarzeń i oswajanie się z nimi. Dzięki temu będzie miała Pani szansę oswoić lęk, który Pani towarzyszy, "uspokoić go" i sprawić, by przestał tak potwornie oddziaływać na Pani codzienne życie.

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Dlaczego mam takie natrętne myśli?

Witam, Borykam się z dwoma, według mnie poważnymi problemami na tle psychicznym. Aby być jak najbardziej precyzyjnym, opiszę dokładnie każdy z nich. Minął być może już rok, odkąd zaczęły nachodzić mnie myśli o dokonaniu morderstwa na osobach, które wobec mnie są nastawione w sposób (delikatnie mówiąc) negatywny. Mam tutaj na myśli przede wszystkim agresję okazywaną w sposób werbalny, bowiem od dziecka miałem styczność z wulgarną postawą wśród swoich rówieśników, czasami poprzedzoną przemocą w moją stronę. Wydaje mi się, że owe zdarzenia (a one same ciągną się do teraz, lecz w innych okolicznościach) w jakiś sposób wpłynęły na dotychczasową, moją postawę. Po ukończeniu 15 lat, wszystkie te tłamszone we mnie emocje zaczęły dawać upust, przez co z każdym rokiem stawałem się coraz to bardziej agresywniejszy. Do przełamania (nazwijmy to) tej bariery przyczyniła się m.in. moja rodzina (dokładnie jeden z moich rodziców), a wychowany zostałem przez mamę, która stanowi głowę rodziny i ojca alkoholika. W dzieciństwie często dochodziło do awantur podczas późnych nocy, nasz ojciec pod wpływem alkoholu stawał się bardzo agresywny i zdarzało się, że konieczne było wezwanie policji. Dopiero gdy skończyłem 15 lat, zacząłem stawać w obronie mojej mamy i brata, przez co dochodziło do już naprawdę groźnych rękoczynów, spośród których była sytuacja, gdzie pod wpływem szału prawie zabiłem swojego ojca. Myśl o pozbawieniu komuś życia nie jest dla mnie przerażająca, czuję, że byłbym w stanie tego dokonać, gdybym miał tylko ku temu idealną okazję. Obawiam się jedynie konsekwencji swoich działań, dlatego też z tego powodu piszę tutaj z prośbą o pomoc. Drugim problemem, z którym się zmagam, jest poczucie samotności. Dwa lata temu straciłem kontakt ze wszystkimi znajomymi oraz przyjaciółmi (nie wliczając jednej osoby). Nie chcę mówić, w jaki sposób do tego doszło, bo wątpię, że to cokolwiek zmieni, ale kontynuując. Przeżywałem to, starałem się "zdławić" te uczucie odrzucenia przez kilka miesięcy, później już było mi to obojętne, lecz do teraz czuję żal. Od tamtej sytuacji nie potrafię przywiązać się do osób, które tak naprawdę życzą mi jak najlepiej. Pomimo tego faktu, to ja ich odrzucam. Nie potrafię tego w żaden sposób wyjaśnić, nie wiem jak mógłbym samemu sobie pomóc. Jestem bardzo kontaktowym człowiekiem, potrafię rozmawiać z ludźmi, jednakże jak wcześniej wspomniałem, nie potrafię się do nich przywiązać (czego naprawdę bym chciał) pomimo, iż są dla mnie jakby przyjaciółmi. Uczucie te, które we mnie jest można porównać do sytuacji, gdy chcemy zbliżyć odwrotną stroną magnesy do siebie, lecz te się od siebie odpychają. Jednak tutaj, to ja odpycham dobrze życzących mi ludzi. Mam nadzieje, że informacje o sobie, które tutaj udostępniłem pomogą w określeniu moich problemów. W razie pytań postaram się jak najszybciej udzielić odpowiedzi, serdecznie pozdrawiam.
MĘŻCZYZNA, 18 LAT ponad rok temu
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Dlaczego mam natrętne myśli i kołatanie serca?

Witam, mam 18 lat i od ponad roku zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Zaczęło się po prostu pewnego dnia, nie mogłam wtedy zasnąć, ponieważ gdy zasypiałam, serce zaczynało mi kołotać, przez co się wybudzałam. Trwało to kilka dni, następnie przeszło. Powróciło po dwóch, trzech miesiącach z potrójną siłą. Nie mogłam w ogóle spać, wiecznie płakałam, mój dzień składał się jedynie z myślenia o tym czy dziś zasnę czy nie. Potrafiłam kłaść się spać o 24 a zasypiać o 6 rano lub nie zasypiać wcale. Po jakimś czasie do tego dołączyło wrażenie, które ciężko mi opisać. Miałam wrażenie, że wszystko jest "daleko ode mnie", że jestem obserwatorem swojego życia, że to, co mnie otacza, nie jest prawdziwe. Miałam wciąż natrętne myśli. Byłam u lekarza psychiatry, dostałam leki (escitalopram actavis oraz hydroksyzynę). Było mi po nich delikatnie lepiej, jednak nadal nie mogłam spać. Po pewnym czasie objawy ustąpiły a ja byłam z tego powodu bardzo zadowolona. Niestety moje szczęście nie trwało długo. Około września objawy znów zaczęły się pojawiać. Uczucie derealizacji, natrętne myśli, które toczą się w kółko i w kółko w głowie, okropna bezsenność. To wszystko nie daje mi żyć. Błagam o pomoc!
KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu

Witam Panią,

Zaburzenia snu najczęściej mają podłoże psychologiczne.

Do najczęstszych przyczyn bezsenności należą stres,

przeżywane emocje, przykre doświadczenia z przeszłości,

depresja, zaburzenia nerwicowe, stany lękowe, praca przy komputerze,

nadmierne korzystanie ze smartfona i wiele innych.

Depersonalizacja i derealizacja to zaburzenia dysocjacyjne,

które wyzwalają się w okresach bardzo dużego stresu, niechcianych

emocji, traumatycznych wydarzeń i / lub pod wpływem silnych lęków.

Bardzo często współwystępuje również z zaburzeniami lękowymi,

zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym, w napadach paniki

a także po traumatycznych przeżyciach w dzieciństwie.

Przyczyną może być też alkohol czy narkotyki.

Najczęściej stany derealizacji i depersonalizacji zdarzają się

w szczególnie obciążających sytuacjach lękowych.

Umysł, broniąc się przed poczuciem zagrożenia, powoduje odcięcie

od otaczającej rzeczywistości całkowicie zniekształcając jej odbiór.

Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na zaburzenia lękowe.

Jednak rzetelną diagnozę można postawić tylko podczas osobistej

konsultacji, po wnikliwym wywiadzie i zbadaniu okoliczności,

które doprowadziły do opisanych przez Panią zaburzeń.

Żeby Pani pomóc, należy wnikliwie przyjrzeć się różnym

sytuacjom i wydarzeniom na przestrzeni Pani życia, które doprowadziły

do opisanych zaburzeń i na tej podstawie opracować właściwą

metodę terapii.

Zachęcam Panią do podjęcia odpowiednio dopasowanej psychoterapii.

Terapeuta pomoże Pani uporać się z zaburzeniami snu, a także z objawami

i przyczynami derealizacji oraz jej konsekwencjami, dzięki czemu

odzyska Pani spokój, równowagę wewnętrzną i radość życia.

Gdyby chciała Pani porozmawiać ze mną o problemie,

to zapraszam do kontaktu.

Istnieje możliwość konsultacji online,

np. za pośrednictwem komunikatora Skype.

Pozdrawiam serdecznie



Hanna Markiewicz,

psycholog,

e-mail: psycholog24x@gmail.com

tel. 505 075 298,

https://psycholog24online.pl/

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty