Jak poradzić sobie z tym, że co dzień toczę walkę o swoje życie?

Witam, 2 lata temu zmarł mój mąż i zostałam sama z malutkim dzieckiem. Jestem, trwam, żyję, ale każdy nawet najmniejszy problem bardzo boli i podcina skrzydła. Teraz posyłam dziecko do przedszkola, pracuje na 2 etatach… Od dawna mam problemy ze snem. W nocy nie potrafię zasnąć, a w dzień przez niewyspanie fatalnie funkcjonuje. Jestem przerażona tym jak samotna matka ma dać radę w naszym kraju. Mój psycholog stwierdził, ze to nie depresja tylko ciągła żałoba. Mój lekarz po błaganiach daje skierowania na badania, ale też jest ok. A ja średnio 2 razy w tygodniu wyglądam przez okno i wałczę, żeby nie skoczyć. Jestem zmęczona, przerażona. Żyję tylko dla dziecka. Boję się głośno mówić o myślach jakie mam, bo nie chcę stracić synka. Ale z drugiej strony skoro takie myśli mam - jest ze mną coś nie tak i może lepiej abym wreszcie skoczyła i przestała się nad sobą użalać - na co dziecku matka wariatka? Ciągle jestem zła na męża, dlaczego to ja nie umarłam? Ja jestem niezaradna i słaba, a on był silnym człowiekiem. Wiem, że tu wchodzi w grę też poczucie własnej wartości. Zawsze miałam z tym problem, ale teraz to horror. Co mam robić? Czy tak już będzie zawsze? Rodzina jest ze mnie dumna, że daję radę, że sama wszystko robię i trzymam się. Nie powiem im o tym co we mnie siedzi - nie ma mowy, nie potrafię. Nauczyłam się grać przed nimi, przed światem, ale kiedy zamykam drzwi mieszkania, a maluszek idzie spać zaczynam walkę o życie…

KOBIETA, 33 LAT ponad rok temu
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek Psycholog, Warszawa
95 poziom zaufania

Witam!
Głównie od Pani zależy, czy Pani samopoczucie się poprawi czy nie. Pisze Pani, że nauczyła się grać przed ludźmi, a w samotności walczy sama ze sobą. Warto zastanowić się, czy takie granie jest dla Pani pomocne w przezwyciężaniu problemów. Dobrze byłoby, żeby przemyślała Pani także sprawę, dlaczego właściwie zachowuje się Pani w taki sposób względem swojej rodziny. Bliscy mogliby Pani pomóc i wspierać Panią w tych trudnych chwilach. Może robi to Pani, by w ich oczach wyglądać na bardziej zaradną i silną, niż sama Pani jest w swojej ocenie?
Warto kontynuować spotkania z psychologiem i rozmawiać z nim o tych wszystkich przeżyciach i trudnych emocjach. Nie napisała Pani, czy rozmawia z nim szczerze, czy tak jak z rodziną, grając kogoś innego. Warto, żeby zastanowiła się Pani, czego oczekuje od siebie i jak może zmienić swoją sytuację.
Wraz z psychologiem może Pani szukać nowych rozwiązań i wpływać na poprawę swojego samopoczucia. Od Pani zależy, czy będzie Pani chciała takiej poprawy i w jaki sposób ją Pani osiągnie.
Pozdrawiam

Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś Psycholog, Gliwice
94 poziom zaufania

Witam,

wskazane systematyczne leczenie w Poradni Zdrowia Psychicznego, farmakoterapia i psychoterapia.

Pozdrawiam serdecznie

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty