Jak sobie pomóc po stracie dwóch ważnych osób?

Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego straciłam półtora roku temu Przeżyłam jego pogrzeb strasznie . Jak mieszkałam z tatą też nie było kolorowo bo był agresywny ale mniejsza o to mieszkałamz nim i jego partnerka 9 lat do pewnego dnia gdy w nocy zostałam wybudzona i widziałam jej śmierć jej reanimację nie mogłam nic zrobic nie radzę sobie z swoim życiem chodziłam po różnych psychologach ale nie pomagali. To wszystko siedzi ciągle w głowie nie mam wsparcia z żadnej strony .
KOBIETA, 20 LAT ponad rok temu

Współchorobowość w depresji

Dzień Dobry Pani,

Proszę przyjąć ode mnie wyrazy rozumienia, jak trudnych, traumatycznych doznań emocjonalnych Pani doświadczyła, w tak młodym wieku, kiedy to kształtowała się Pani osobowość.

Mam nadzieję, że poprzez samo napisanie, poczuła Pani choć małą ulgę...

Zaprezentowana przez Panią przeszłość wpływa na Pani teraźniejszość, co jest powodem (domniemam) Pani smutku, z powodu między innymi straty dwóch ważnych dla Pani Osób.

Najbardziej doświadczającą stratą, wywołującą smutek jest śmierć
oraz rozłąka, których Pani doświadczyła.
Doświadczając smutku może Pani mieć poczucie, że czegoś brakuje, czemu może towarzyszyć tęsknota za możliwością odzyskania tego, co zostało utracone.
Powyższe poczucie może wprowadzać w stan zagubienia, bo jest oczekiwanie dostosowania się do (jakiejś) zmiany.

Bazując na Pani słowach, że nie ma Pani wsparcia z żadnej strony, może Pani czuć się bardzo samotnie, nie mając nawet
przyjemności wspominania, gdyż nie ma Kogoś, z Kim mogłaby Pani
powspominać...

Dla zdrowia psychicznego fundamentalnym jest, by móc dzielić się swoimi uczuciami, smutkiem, obawami.
Im więcej trudności sprawia rozmowa o uczuciach, tym bardziej ulega wzmocnieniu poczucie samotności i oderwania od innych.

Inspiruje Panią mocno, by nie pozostawała Pani sama, do zwrócenia się do bliskiej i zaufanej Osoby, która byłaby dla Pani obecna i otwarta na rozmowę z Panią.

Proszę nie rezygnować z pracy terapeutycznej, pod okiem Psychologa, gdyż wsparcie psychologiczne jest Pani potrzebne.

Wspieram Panią mentalnie i życzę tylko wspieraacych i serdecznych Ludzi wokół Pani,

irena.mielnik.madej@gmail.com
tel. 502 749 605

0

Szanowna Pani,
proszę rozważyć pomoc psychoterapeutyczną, ze specjalistą łatwiej będzie poradzić sobie z problemem.
Pozdrawiać serdecznie

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty