Jak zapanować nad tym, co zbudowałam wspólnie z partnerem?

Mam 26 lat, jestem po studiach, mam pracę i porządnego narzeczonego. Będziemy kupować mieszkanie, mamy wspólne plany. Ostatnio jednak wszystko mnie denerwuje naokoło, ludzie, praca. Staram się panować nad sobą ale często jest tak że wyladowuje się w domu. Robię coś dla mojego faceta, staram się i mam satysfakcję a potem on przychodzi i potrafi jednym zdaniem tak mi dopiec że wszystkiego się odechciewa. Płacze wtedy i marudzę, wszystko biorę do siebie choć wiem że jego zamiarem nie było to żeby mi zrobić przykrość. Proszę o pomoc jak mogę nad tym zapanować. Boję się że w końcu zniszcze wszystko co zbudowalismy
KOBIETA, 26 LAT ponad rok temu
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz Psycholog, Gdańsk
40 poziom zaufania

Witam, Panią, wydaje się Pani być roztrzęsiona sytuacją, której Pani nie rozumie. O co chodzi, skoro wszystko wydaje się być na dobrej drodze, studia skończone, facet porządny, plany są poczynione. Tylko Pani nerwowa i płaczliwa. Myślę, że znaleźli się Państwo w takim momencie, że poważne decyzje na długi okres czasu powinny zostać podjęte, a nikt nie chce się pomylić i źle wybrać. To stresuje i sprawia, że normalne sprawy denerwują i trudno sobie z nimi poradzić. Jeśli mają Państwo ze sobą dobry kontakt, korzystna byłaby wspólna rozmowa, może niejedna, że się Pani boi, czy wszystko wyjdzie, że chciałaby Pani jak najlepiej. A tu okres chodzenia ze sobą przekształca się w poważny związek na długie lata. Jak tego nie zespuć, jak sobie pomagać na codzień. Może partner ma na to jakiś patent, radzi sobie lepiej. Dobrze się wspierać wzajemnie w takiej sytuacji. Życzę Państwu wszystkiego dobrego i trzymam kciuki.

Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej Psycholog, Kraków
97 poziom zaufania

Dzień Dobry Pani,

Dziękuje Pani za kontakt :)

Mam nadzieję, że sama już Pani decyzja, by napisać o sobie, o swoich doznaniach emocjonalnych, w relacji z Pani Narzeczonym oraz z otaczającymi Panią Ludźmi (m.in. ze środowiska zawodowego) choć trochę przyniosło Pani ulgę.

Mam mało danych...
* Od jak dawna ma Pani obniżony nastrój?
* Czy coś znaczącego/trudnego emocjonalnie wydarzyło się ostatnio w Pani codzienności?
* Jak wygląda Pani styl życia?
* Jak radzi sobie Pan ze stresem?
* Jak naprawdę ocenia Pani swoją relację partnerską?
* Czy czuje się Pani w relacji ważna, kochana, wspierana?

Z Pani relacji domniemam, że pojawiające się zmiany nastroju wraz ze nagromadzonymi sytuacjami stresowymi? (nowy etap życia :)) mogą wpływać na zmianę w odbiorze rzeczywistości.
Ten obniżony nastrój może powodować to, że zaczęła Pani postrzegać świat w ciemnych barwach i przestała cieszyć się codziennością życia?

Podsumowując,
Proszę sięgnąć po potrzebne Pani wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne, gdyż samo się nic nie ułoży...
Pod okiem Specjalisty będzie Pani mogła dotrzeć do przyczyny symptomatycznej, by odbudować i wzmocnić siebie.

Myślę, że przydatna (do rozważenia) byłaby dla Państwa terapia par.

Gdyby miała Pani życzenie rozmowy ze mną, zapraszam do kontaktu via Skype.

Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest Pani najbardziej teraz potrzebne!

irena.mielnik.madej@gmail.com
tel. 502 749 605
www.psychologmielnikmadej.pl



redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty