Myśli samobójcze z powodu nieszczęśliwej miłości

Witam, że względu na to iż nie chcę żeby ktoś o tym wiedział (chodzi mi o znajomych) nie podam imienia. Mam 15 lat, mam ciężką sytuację rodzinną, chyba pokochałem dziewczynę, która jest starsza o kilka lat. Znamy się mało, bo nigdy praktycznie nie rozmawialiśmy (właśnie dlatego nie wiem czy ją naprawdę kocham). Wczoraj chciałem się zabić, miałem już brzytwę na ręce, lecz ciężko było mi to zrobić, bałem się co będzie po mojej śmierci. Dalej chcę się zabić, ale nie jestem w stanie. Wiem że ta dziewczyna, w zasadzie kobieta, jest że tak określę dla mnie nieosiągalna, jest z kimś innym i na pewno nie jest ani nie była mną zainteresowana. Mam wiele przytłaczających mnie problemów. Nie chcę iść do jakiegokolwiek psychologa, bo nie chcę, żeby cała sprawa wyszła na światło dzienne. Widuję ją w szkole, przez to nie chodzę do szkoły. Dużo mnie to kosztuje (psychicznie), że to piszę. Proszę tylko, żeby ktoś doradził co mam zrobić, żeby było inaczej. Dodam, że nie widzę sensu życia.

MĘŻCZYZNA, 15 LAT ponad rok temu

Terapia dziecka autystycznego

Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu? Obejrzyj film i dowiedz się więcej o terapii dzieci autystycznych.

Witam!

Opisane przez Ciebie problemy są bardzo poważne. Warto, żebyś jednak poszukał dla siebie wsparcia. Pierwsze silne uczucia z jednej strony mogą uskrzydlać, tak jak spełniona miłość. Z drugiej być przyczyną wielu problemów, kiedy nie wszystko idzie po Twojej myśli. Trudno jest sobie radzić z poczuciem odrzucenia czy braku zainteresowania, szczególnie, kiedy jest się nastolatkiem. Dojrzewanie wpływa na psychikę człowieka. Emocje stają się bardzo silne i często przeciwstawne. Młodzi ludzie niejednokrotnie widzą świat jako czarno-biały, nie dostrzegając innych odcieni pomiędzy. Rozumiem, że masz obawy, co do ujawnienia swoich problemów swoim znajomym. Nie napisałeś jednak, czego się boisz. Może jest to odrzucenie, wyśmianie czy niezrozumienie? Zastanów się nad tym, czego w tej sytuacji się obawiasz. Opisywanie swoich problemów jest bardzo trudne. Jeśli jednak nie masz możliwości rozmowy z bliskimi o swoich problemach, to może warto zacząć o tym pisać. Inni ludzie w Twoim wieku przeżywają podobne problemy i mogą Cię przez to zrozumieć. Dlatego możesz (anonimowo) poszukać wsparcia i pomocy na forach/czatach internetowych. Jeden, bardzo ważny krok już zrobiłeś - napisałeś ten list i poprosiłeś o pomoc. Nie ma niestety jednego prostego rozwiązania tak poważnych problemów. Pomoc psychologa byłaby wskazana, tak samo jak wsparcie otoczenia. Jeśli nie możesz teraz pozwolić sobie na korzystanie z obu tych form pomocy, możesz poszukać alternatywy. O wparcie rówieśników możesz zadbać korzystając z Internetu. Jeśli natomiast chciałbyś porozmawiać z psychologiem możesz korzystać z telefonów zaufania. Nie zapewni Ci to pełnej opieki psychologicznej, ale może pomóc w rozwiązaniu wielu problemów. Zachęcam Cię do korzystania z telefonu dla dzieci i młodzieży 116 111. Jest bezpłatny i anonimowy, a możesz z niego korzystać tak często, jak będziesz potrzebował. Spróbuj też obserwować siebie i spisywać swoje przemyślenia i emocje. Taka samoobserwacja da Ci szansę poznać siebie lepiej i poszukać przyczyn oraz możliwości rozwiązania problemów. Opisywanie trudności oraz przeżywanych emocji to również forma zmniejszania napięcia psychicznego, które może wzmagać myśli autodestrukcyjne. Pamiętaj, że możesz sobie pomóc i poradzić sobie z problemami.

Pozdrawiam

0

Witam Cię Serdecznie,

Tak nie musi być!
Zadbaj, proszę o obecność przynajmniej jednej bliskiej i zaufanej dla Ciebie Osoby
i podziel się, opowiedz, co się u Ciebie dzieje.

Chcę Ci powiedzieć, ze to jak najbardziej jest normalne, że zauroczyła Cię starsza od Ciebie Dziewczyna, dlatego ważne jest żebyś nie zostawał z tym sam.
W Twojej sytuacji pomocna byłaby zwyczajna rozmowa z psychologiem, który nie będzie Cię oceniał, lecz wysłucha Cię, zrozumie i udzieli odpowiedniego i potrzebnego Ci wsparcia.

Napisałeś, że nie widzisz sensu....
Chcę Ci powiedzieć, że tam gdzie nie widać już sensu, ten sens się właśnie zaczyna..., czego Ci serdecznie życzę.

irena.mielnik.madej@gmail.com

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty