Zaburzenia snu i podjadanie w nocy

Witam, nie mogę spać w nocy, wstaje i jem np co chwilę jem, potrafie palić papierosa i jeść jednocześnie do tego stopnia, że nie tylko zjadam gotowe posiłki czyli to co jest w lodówce, ale robię sobie kanapki z pełna tego świadomością, że robię źle. Gdyby nie praca najchętniej nigdzie bym nie wychodziła, nie utrzymuje z nikim kontaktów, prócz kolegów i koleżanki z pracy.
KOBIETA, 48 LAT ponad rok temu
Mgr Justyna Siwiela
Mgr Justyna Siwiela Dietetyk, Lublin
44 poziom zaufania

Szanowna Pani,

problem o którym Pani pisze nie jest odosobniony. Ponieważ pisze Pani o dużym napięciu, jakie towarzyszy tym nocnym ucztom, warto byłoby skonsultować sprawę z psychologiem. Być może to zachowanie nocne ma przyczynę w codziennych przeżyciach?

Z żywieniowego punktu widzenia warto przyjrzeć się jedzeniowemu rozkładowi dnia: czy posiłki nie są zbyt skromne, zbyt rzadko podawane (w odstępach dłuższych niż 4 godziny), czy odstęp pomiędzy kolacją a snem nie jest dłuższy niż 3 godziny, czy nie nadużywa Pani słodkich napojów?
Zwykle w tych niedociągnięciach upatrywać należy przyczyn nocnego budzenia i pojadania.

Z pozdrowieniami, Justyna Siwiela.

Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz Psycholog
59 poziom zaufania

Witam serdecznie,
Napisała Pani, że ma problemy ze snem. Ponadto nie utrzymuje Pani kontaktów z nikim oprócz znajomych z pracy, nie ma Pani chęci, by gdziekolwiek wychodzić.
Proszę się zastanowić jak długo już trwa ten stan i co mogło go spowodować. Może istnieje konkretna przyczyna? Niemniej jednak warto wybrać się do psychologa, gdyż problemy ze snem oraz spadek aktywności są niepokojącymi objawami.
Pozdrawiam

Mgr Dorota Kotarska
Mgr Dorota Kotarska Psycholog, Łódź
34 poziom zaufania

Witam,
Święty Franciszek powiedział:" Człowiek nie możne żyć bez przyjemności"!
myślę że w Pani życiu tych przyjemności zabrakło. Powiem więcej, jedyną przyjemnością stało się jedzenie.
Te nocne uczty, to tak w zastępstwie, to rekompensata jałowego życia.
To, że Pani zdroworozsądkowo zdaje sobie sprawę, że źle postępuje, niestety nie odniesie dobrych efektów, bo emocje są silniejsze niż zdrowy rozsadek.
Książę de Vries powiedział : " Żarłoczność to ucieczka od uczuć i emocji, to znak, że coś nas pożera od środka".
Zachęcam Panią do skontaktowania się ze specjalistą.
pozdrawiam

Dorota Kotarska

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty