Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 8 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Dziwna dewiacja - czy to może zoofilia?

Witam! Mam kilka pytań. Czy jestem zoofilem? Czy to jakaś inna parafilia? Czy po prostu za dużo się naoglądałem? Sam już nie wiem. Gdy byłem młody, interesował mnie rozród zwierząt (wychowałem się właściwie na wsi). Później zdarzało mi się oglądać... Witam! Mam kilka pytań. Czy jestem zoofilem? Czy to jakaś inna parafilia? Czy po prostu za dużo się naoglądałem? Sam już nie wiem. Gdy byłem młody, interesował mnie rozród zwierząt (wychowałem się właściwie na wsi). Później zdarzało mi się oglądać w internecie i masturbować się przy filmach, na których zwierzęta robiły "te rzeczy". Do tego doszła jeszcze, pod wpływem opowieści kolegów oraz wyobraźni, pornografia, w której piękne kobiety uprawiały seks z końmi, psami itp. Muszę przyznać - silnie podnieca mnie widok czegoś takiego. W ciągu 5 lat obejrzałem chyba z 200 takich filmów i często do nich wracałem. Często taki widok pojawia się w moich fantazjach, aż mi trochę wstyd. Ta dzikość, te zwierzęta, które robią swoje i na nic się nie patrzą, niezwykle obfite wytryski, wielkie penisy, piękne, jęczące kobiety. Bardzo łatwo takie filmy/zdjęcia znaleźć w internecie. Podnieca mnie przede wszystkim ten dziki seks - sam bardzo chciałbym mieć taką potencję i wielkie "wyposażenie", czasami o bardzo nietypowym kształcie, by zapewnić swojej kobiecie najdzikszy seks pod słońcem. Przestałem te filmy oglądać jakiś czas temu, jakoś już nie podniecają mnie one tak mocno. Dużą rolę odgrywała tu moja ogromna ciekawość (która została w zasadzie zaspokojona) i żywa wyobraźnia. Nazywaja to sztuką furry - taki dziwny fetysz do antropomorficznych zwierzaków/ludzi o cechach zwierzęcych. Bardzo popularny jest w USA. Też mnie to silnie "kręci". Nie mam osobiście jednak pociągu do zwierząt, np. propozycja ze strony dziewczyny/żony na zabawy z psem zgorszyłaby mnie i obrzydziła. Nie wyobrażam sobie również jakiejkolwiek swojej aktywności seksualnej ze zwierzęciem - miałem kiedyś niewinną przygodę z pieskiem - obrzydliwe, żenujące i śmieszne to było. Zwierzaka musiałem przemocą ściągać ze swojej kuzynki, a potem samemu bronić się przed jego zalotami - aż w końcu zmęczony i podrapany dałem spokój i pozwoliłem mu skończyć. Nie życzę tego nikomu. Do zwierząt czuję tylko sympatię - z tego powodu oglądane filmy wywoływały u mnie kaca moralnego - bo tym zwierzakom grającym w filmach czyni się chyba w jakiś sposób krzywdę, aczkolwiek one nie zdają sobie z tego sprawy. Tam, gdzie mieszkam jest mnóstwo zwierząt (psy, króliki, konie itp.) i jakoś nic nietypowego do nich nie czuję. Pytałem się bliskiej rodziny, poszukiwałem odpowiedzi w internecie. Jedni twierdzą, że to obrzydliwe, inni, że takie filmiki mnóstwo ludzi lubi i to tylko głupi/obrzydliwy film porno, a jak zwierząt nie krzywdzę i nie mam do nich popędu, to nie ma problemu - jestem normalny facet i wielu tak robi. Generalnie mi to nigdy nie przeszkadzało w życiu, ale ten kac moralny i niesmak pozostał. Jestem osobą dość łatwo pobudliwą, jeżeli chodzi o seks. Mam normalny pociąg do ładnych, młodych kobiet. Wyczytałem gdzieś w jakieś książce, że to, co do mnie najbardziej pasuje, to mixoscopia bestialis - takie dziwaczne podglądactwo kopulujących zwierząt/zwierząt i ludzi. Czyżbym dobrze trafił? A może to zoofetyszyzm? A może raczej jestem fetyszystą furry? Pozdrawiam serdecznie, Antoni
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problem z określeniem własnej orientacji seksualnej i stany depresyjne

Witam, jestem 21-letnim mężczyzną. Prawdę mówiąc tematyka seksu była dla mnie zawsze wstydliwa, do tej pory czerwienie się jak burak jeżeli ten temat jest poruszany. Pierwszą masturbację "odbyłem" dopiero w wieku 16 lat i zbiegło to się jakoś z pierwszą... Witam, jestem 21-letnim mężczyzną. Prawdę mówiąc tematyka seksu była dla mnie zawsze wstydliwa, do tej pory czerwienie się jak burak jeżeli ten temat jest poruszany. Pierwszą masturbację "odbyłem" dopiero w wieku 16 lat i zbiegło to się jakoś z pierwszą polucją nocną. Z początku masturbowałem myśląc tylko o kobietach. Ale wraz z pierwszym dostępem do internetu nie zaczęło mi to wystarczać i szukałem nowych doznań. I jakoś zainteresowało mnie to o tematyce homoseksualnej - gejowskiej. Sytuacja z dziewczynami od małego wyglądała tak, że się za nimi uganiałem. Miałem również spoko kumpli. Trochę za młodu wyśmiewali się ze mnie, próbowali robić ze mnie ofiarę. Ale jakoś wtedy potrafiłem odbijać od siebie całe wyśmiewanie z mojego wyglądu czy coś. Nigdy, moim zdaniem, nie grzeszyłem urodą. W podstawówce podczas gry w butelkę dziewczyny unikały pocałunków ode mnie. W gimnazjum wprost mi powiedziały, że z takim wyglądem raczej nikogo nie znajdę. Uganiałem się za nimi i chciałem z nimi chodzić, kochać ale zawsze dopadało mnie rozczarowanie z ich strony. Wydawało mi się że jestem w centrum uwagi, ale jak potem się okazywało tak nie było. Przyszedł czas, że się strasznie zakochałem. Poznałem najcudowniejszą kobietę i raz zdecydowałem, że poproszę jedną o chodzenie - zdobyłem się na szczyty odwagi, aby powiedzieć co do niej czuję. Pamiętam, jak wielkim stresem to dla mnie było, gdy mi odmówiła i wyśmiała wraz z całą klasą. Nigdy nie należałem do osób łatwo mówiących o swoich uczuciach. Po tym fakcie załamałem się i przyrzekłem sobie, że już nigdy nikogo nie pokocham. Uzależnienie od pornografii szczególnie tej gejowskiej stawało się co raz mocniejsze. W mężczyznach pociągały mnie te rzeczy, które w moim ciele wydawały się mało atrakcyjne i przeważnie były to włosy i z początku penis. Nigdy nie miałem porównania do swojego. Tzn. za młodu przechodziłem zabiegi w związku ze stulejką. I nie wiedziałem czy coś z nim jest nie tak i z ciekawości fascynowałem się nim. Zawsze widziałem w innych chłopakach z klasy czy coś tylko te cechy, które ja chciałem mieć. Zawsze wydawałem się sobie tandetny, zbyt prosty. W liceum nadal masturbowałem się do filmów porno, myśląc o mężczyznach rzadziej o kobietach. Prawdę mówiąc masturbowałem się myśląc tylko o tych, w których najbardziej się podkochiwałem – kobietach. Próbowałem jakieś poderwać, no ale średnio mi to wychodziło. Zamiast robić się co raz odważniejszym zacząłem się ich wstydzić. Popadałem w co raz większe kompleksy, zamiast stawać się co raz bardziej męski ja tylko tyłem. Miałem wielki biust. Wstydziłem się przebierać na WF. Wstydziłem się chodzić bez koszulki nawet po domu. Nie potrafiłem uwierzyć w to, że może mnie jakaś pokochać. W klasie maturalnej zrozumiałem, że muszę zacząć się uczyć, by coś w przyszłości osiągnąć i tak się zaczęło. Cały czas, siłę, przekułem na bardzo dobre wyniki w maturze. Dostałem się na studia. Dopiero teraz analizując swoje życie zauważam już pojawiające się od lat młodzieńczych fobie, leki. Lękiem było kiedy słyszałem słowo gej, pedał. Bałem się, że ktoś może myśleć podczas mówienia tego o mnie. Jak w telewizji mówili coś o homoseksualizmie bałem się, że to dotyczy mnie lub ktoś kojarzy to zjawisko ze mną. Nie wiedziałem jakie buty wybrać by nie wyglądać jak homoseksualista. Bałem się również tego, że choruję na jakąś śmiertelną chorobę i nawet o tym nie wiem. Bałem się, że w momencie kiedy idę spać, może umierać właśnie moja babcia, bądź dziadek. Bałem się, że kiedy jakiś rodzić wychodzi z domu idzie popełnić samobójstwo. Napadały mnie objawy coś w stylu np. liczenia jakiś rzeczy, jeżeli było nieparzyste to miałem szczęście itp. Bywało niekiedy, że jakieś słowo powtarzałem notorycznie mimo woli.- jak by mi to niby miało przynieść szczęście. Na studiach postanowiłem się zmienić – fizycznie. Wziąłem się za siebie. I tu zaczęły się pierwsze stany depresyjne. Początkowo wpadłem w depresję z powodu łysienia. i występowało to głównie w czasie okresu sesji. Każdy dzień przynosił nowy rodzaj problemów. Raz że wyłysieję, dwa że nie znajdę dziewczyny, trzy że będę łysy przed 30. Kupiłem lekarstwa i próbowałem się leczyć na własną rękę. Po pewnym czasie powoli wszystko się uspokoiło. Drugi atak miałem po tym jak dowiedziałem się, że jeden z moich kolegów jest gejem. Bałem się, że ktoś może pomyśleć, że to ja. Złapała mnie taka depresja. I znów nadszedł czas gdzie każdy dzień budził nowe problemy. To, że nie podniecę się przy kobiecie, że nigdy żadnej nie znajdę, że żadnej nie pokocham, że będę skazany na miłość z mężczyzną. Szukałem pomocy w internecie. Dochodziło do momentów gdzie znów notorycznie i obsesyjnie liczyłem parzyste - nieparzyste. Dopadła mnie taka impotencja, że każde niepowodzenie w masturbacji myśląc o kobietach doprowadzało mnie do pogorszenia mojego stanu. Ale powoli z czasem zacząłem zapominać o problemach o lękach i wyszedłem z tego. Ale to było jak z raną, która nie chce się zagoić. Dni słoneczne gdy czułem się pewnie, wiedziałem, że nie ma nic cudowniejszego jak kobiety. Marzyłem o seksie z nimi. Że moje powody do zmartwień są dziwne. Dni pochmurne, gdy mi było smutno. Budziło we mnie niepewność. No a może jednak podniecają mnie mężczyźni. Jakoś też w tym czasie przestałem oglądać porno z gejami. Po prostu nie wiem czy nie spełniało już moich oczekiwań czy co ale nie miałem ochoty go oglądać. Oglądałem normalne wybierając te w których podobał mi się chłopak. Ale jak już je oglądałem to jakoś nie skupiałem się na nim lecz na kobiecie. Okres ten przyniósł również pierwszy prawdziwy pocałunek z kobietą. Panicznie bałem się tego momentu na samą myśl paraliżował mnie strach. Ale myślę, że po wszystkim przekonałem się na własnym ciele, że był bardzo podniecający. Kolejne to impreza, alkohol i pierwsze petting. Również jakiś większych problemów ze wzwodem nie miałem. Była to jedna z lepszych chwil w moim życiu. Sytuacja była tak podniecająca, że musiałem się masturbować aż 8 razy następnego dnia. Gdzie średnio robię to raz na 3 dni. W obydwu sytuacjach byłem tak podniecony, nie myślałem całkowicie o swoich problemach. Wiedziałem, że zapomnę o tych sytuacjach i w stanach depresyjnych będą dla mnie żadnym pretekstem. Aż w końcu długo to trwało, bałem się związku z kobietą. Dla mnie myśl o seksie to od razu myśl o niechcianej ciąży, o chorobach HIV. Gdzieś przeczytałem że prezerwatywa to nie 100% ochrony przed seksem, i jest to nadal dla mnie czymś strasznym, że nawet podczas tego nie można uprawiać go spokojnie. Boję się, że nie można normalnie położyć się na kobiecie boją zgniotę albo złamię. Seks z kobieta jest dla mnie tylko obawą. Przy moich aspiracjach, związek z kobietą i czas który mógłbym poświęcić (boję się tego) nie wystarczył by mi ani zbytnio jej. Kobieta zawszę kojarzyła mi się z całkowitym oddaniem i zabraniem czasu wolnego. Nie chciałem ranić zarówno siebie jak i jej. No niestety miłość była silniejsza. Było to chyba uczucie jakiego nie doświadczyłem jeszcze nigdy. Ale jak się potem okazało gdy już miałem jej wyznać miłość. Ona dała mi kosza. Załamałem się psychicznie, bo to było pierwsze tak silne uczucie jakim dążyłem drugą osobę. Bałem się, że nie potrafię nikogo pokochać i że jestem gejem. Jak się okazało potem byłem jej jedynie potrzebny dla jej własnych celów. Przez pierwsze dwa dni byłem załamany z jej powodu. Lecz dobrze znając poprzednie przypadki wiedziałem co mnie czeka. Droga przez mękę. I zaczęło się dni w których od rana do wieczora lęk i depresja nie dawały mi spokoju. Że jestem gejem, że to co oglądałem i robiłem w okresie dojrzewania świadczy o tym kim jestem teraz. Że się nie podniecę przy kobiecie. Że nikogo znów nie pokocham, że wszyscy mają mnie za geja. Znów napadły mnie chwile, gdzie jak patrzę na telewizor to zadaję sobie pytanie czy mi się ten gość podoba, czy jest seksowny, czy bym z nim uprawiał sex, w głowie pojawiały się obrazy, ale i zaraz potem pustka przepełniona lękiem. To samo działo się na ulicy chyba, że skupiałem na czymś innym to zapominałem i nie patrzyłem. W internecie znów szukałem jakiś informacji, fora, portale, wszystko to mnie tylko dołowało, wszystko to ukazywało tylko jedno. Musiałem patrzeć co chwilę na kobietę i uświadamiać sobie fakt, że tak nie jest. Podczas masturbacji i myśli o kobiecie mój penis nie reagował, co mnie dołowało i wpędzał w błędne koło. W chwili obecnej jestem tak znerwicowany, że dostałem rozstroju żołądka (w ciągu 3 dni schudłem 4kg.), podczas snu nawiedzają mnie sny związane z tym samym problemem. W chwili obecnej zobojętniałem na wszystko myśl o kobiecie już mnie nie rusza to samo o chłopaku. Teraz jestem w myśli, że może ja się oszukuję, że może jestem na prawdę homoseksualistą. Zawsze byłem uczony że seks jest wynikiem miłości. Nie potrafiłbym wykorzystać kobiety dla własnej potrzeby i zaspokojenia jedynie swoich potrzeb. Osoby, które znam nie są takie. Wykorzystują je tylko właśnie po to i zostawiają. Czasem myślę, że to może ja źle do tego podchodzę, że tak powinno być. Nie potrafię naśmiewać się z homoseksualistów tak jak to robią inni. Niech żyją sobie jak chcą bo wychodzę z założenia, że każdy ma prawo do miłości. A jednak widząc jakiś na ulicy bądź słysząc o nich budzi się we mnie lęk. Nie wiem czego się boję, ale się boję. Boję się że potraktują mnie jak obiekt seksualny. Że mogą pomyśleć że będę ich chłopakiem. Boję się dwuznacznych sytuacji. Raz kolega złapał mnie za nogę w dwuznaczny sposób. Odsunąłem mu rękę i nie byłem podniecony tylko wpadłem w panikę, byłem tak zdegustowany, że miałem ochotę go zabić. W ogóle nie lubię męskiego dotyku, czuję się bardzo nieswojo. Nie ważne jak to sobie wytłumaczę to i tak popadam w depresję. Czasem lubię popatrzeć na męskie ciało, wzbudza ono we mnie uczucia, ale jak z drugiej strony popatrzę na ciało kobiety również wzbudza uczucia tylko są to innego rodzaju uczucia - pełniejsze, jak widzę kobiece udo to budzi się we mnie ciepło. Przykładowo jestem na basenie popatrzę na chłopaka bo mówię fajnie, fajnie ale nie wygląda to wszystko już tak fajnie jak obraz, który mam w głowie mam w głowie. Jak patrzę na ubraną, a rozebraną dziewczynę to jest również całkiem inaczej. Wiem, że relację z kolega kończą się na poziomie przyjaźń no nie potrafię i nie chcę więcej wykrzesać. Nigdy nie czułem się gejem, a jednak przez to co robiłem i czasem widzę i czuję - boję się tego. Nie chce zakładać rodziny, nie chcę mieć dziewczyny bo się boję że nie spełnię ich oczekiwań. Że się nie podniecę, że będę żył w "ukryciu" jak to żyją ludzie z forum. Nie chce ich krzywdzić, bo nie wybaczyłbym sobie tego. Mogę żyć sobie do końca życia sam. Będąc wśród ludzi zapominam o moich rozterkach. Będąc wśród kolegów nawet na myśl nie przyjdzie mi myśl o seksie z nimi. Za to jak zobaczę ładną dziewczynę to przychodzą grzeszne myśli. Siedząc samemu znów mnie nachodzą moje problemy. Jak wcześniej brzydziło mnie całowanie mężczyzn. W obecnym stanie jest ono dla mnie całkowicie obojętne. Ale jakoś mnie to nie dziwi bo wiem, że jestem już na tyle psychicznie wyczerpany, że dalekie jest to od czynu i raczej nigdy nie nastąpi, bo tak samo jestem obojętny na pocałunek z psem czy innym stworzeniem, a jakoś mi się nie spieszy do tego. W chwili obecnej jestem prawiczkiem, który żyje w ciągłym lęku. Nie wiem co mam dalej robić i co dalej myśleć. Nie wiem też co mam myśleć o swojej orientacji. Wiem że to co napisałem może wydawać się dziwne. Ale tak jest. I tak należę do osób że mimo tego że coś im się powie będą przekonane do swojej racji i będą nadal się tym zamartwiały. Mam strasznie neurotyczny charakter, który lubi fantazjować, dużo myśleć ale nie zawsze dąży do realizacji.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Przedwczesny wytrysk - czy przyczyną może być częsta masturbacja?

Mam 16 lat i masturbuję się od 13. roku życia. Na początku było to kilka razy dziennie, później zacząłem się ograniczać i teraz robię to raz na tydzień. Jednak po tygodniu wstrzemięźliwości napięcie seksualne jest tak duże, że wystarczy mi... Mam 16 lat i masturbuję się od 13. roku życia. Na początku było to kilka razy dziennie, później zacząłem się ograniczać i teraz robię to raz na tydzień. Jednak po tygodniu wstrzemięźliwości napięcie seksualne jest tak duże, że wystarczy mi niecała minuta, żeby dojść. Boję się, że mam przedwczesny wytrysk. Czy zaprzestanie masturbacji może pomóc mi w odwróceniu nawyku do szybkiego osiągnięcia orgazmu? Po ilu tygodniach odczuję różnicę? Jestem w stanie całkowicie zaprzestać masturbacji, jeśli to mi pomoże. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich użytkowników!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Seksuologia

Pierwszy raz z dziewczyną - jak zwiększyć siłę erekcji?

Jestem z dziewczyną 20 miesięcy - nie uprawialiśmy jeszcze seksu (mam na myśli penetrację płciową). Były różnego rodzaju pieszczoty. Ona jest dziewicą. Ja mam 23 lata, a dziewczyna 21. Problem polega na tym , że ilekroć próbujemy się kochać, mój... Jestem z dziewczyną 20 miesięcy - nie uprawialiśmy jeszcze seksu (mam na myśli penetrację płciową). Były różnego rodzaju pieszczoty. Ona jest dziewicą. Ja mam 23 lata, a dziewczyna 21. Problem polega na tym , że ilekroć próbujemy się kochać, mój penis opada, gdy próbuję w nią wejść. Nie udaje się to, gdyż wydaje się być zbyt "twarda do rozszerzenia". Problem wydaje się być klasyczny, lecz do tego dochodzi pewien fakt - oglądałem kiedyś dużo filmów porno i bardzo lubiłem patrzeć na kobiety o szerokich biodrach i krągłych pośladkach. Wiem, że upływający czas w pewnym sensie nie działa dobrze, bo im więcej nieudanych prób, tym większe przygnębienie i smutek. Bardzo chciałbym się uporać z tym problemem. Najlepiej, jeżeli byłaby możliwość połknięcia tabletki, która da mi twardą erekcję na czas wejścia i przebicia błony. Podsumowując, kocham swoją dziewczynę za jej charakter i fakt, że jest porządna. Bardzo zależy mi na niej.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Szymańska
Lek. Magdalena Szymańska

Problemy z libido i erekcją

Dzień dobry, mam 19 lat i pewien problem. Od jakiś dwóch miesięcy bardzo często (1-4 razy na dzień) masturbowałem się i oglądałem porno. Od jakiegoś tygodnia zauważyłem, że zwykłe zdjęcia nagich kobiet przestały mnie już podniecać. Dopiero oglądanie filmików porno...

Dzień dobry, mam 19 lat i pewien problem. Od jakiś dwóch miesięcy bardzo często (1-4 razy na dzień) masturbowałem się i oglądałem porno. Od jakiegoś tygodnia zauważyłem, że zwykłe zdjęcia nagich kobiet przestały mnie już podniecać. Dopiero oglądanie filmików porno wywołuje u mnie podniecenie, jednak nie jestem w stanie osiągnąć pełnej erekcji. Następuje ona dopiero po rozpoczęciu masturbacji. Mam w związku z tym pytanie czy to jest spowodowane nadmierną masturbacją i oglądaniem porno? Dodam, że nigdy jeszcze nie współżyłem z kobietą.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Jakie jest ryzyko ciąży podczas pierwszego stosunku?

Witam! Kilka dni temu doszło do, tak jakby, pierwszego stosunku z moim chłopakiem. Otóż podczas pieszczot on włożył mi penisa jakieś 3 razy po 10 sekund, jednak prawdopodobnie nie przebił nawet błony dziewiczej (włożył na ok. 3 cm). Nie leciała... Witam! Kilka dni temu doszło do, tak jakby, pierwszego stosunku z moim chłopakiem. Otóż podczas pieszczot on włożył mi penisa jakieś 3 razy po 10 sekund, jednak prawdopodobnie nie przebił nawet błony dziewiczej (włożył na ok. 3 cm). Nie leciała mi krew później. Nie doszło do wytrysku ani nic w tym stylu. On to sprawdził przy oddawaniu moczu. Ja jednak mam nieregularny okres, który skończył się dzień przed tym wydarzeniem. Jakie jest ryzyko ciąży?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy są sposoby na przyspieszenie wytrysku spermy?

Oprócz polucji mam też problem z masturbacją. Robię to, onanizuję się niemal codziennie od 10 lat, czyli od podstawówki (po raz pierwszy pod koniec 6. klasy). Dawniej, jeszcze 2 czy 3 lata temu, szybko dochodziłem, a teraz trwa to coraz... Oprócz polucji mam też problem z masturbacją. Robię to, onanizuję się niemal codziennie od 10 lat, czyli od podstawówki (po raz pierwszy pod koniec 6. klasy). Dawniej, jeszcze 2 czy 3 lata temu, szybko dochodziłem, a teraz trwa to coraz dłużej. Członek sztywnieje i nabrzmiewa, ale nagle mięknie i muszę go od nowa podnosić. I tak kilka, a nawet kilkanaście razy. Nieraz dopiero po godzinie lub dwóch następuje ejakulacja. Zdarza się, że przerywam i po dłuższej, kilkugodzinnej przerwie wracam do masturbacji, wtedy z reguły udaje mi się szybciej skończyć. Po takich wydłużonych seansach jestem zmęczony i niekiedy nawet trochę krocze mnie boli, zwłaszcza penis. Nie mogę zrezygnować z masturbacji, bo nie mam niestety dziewczyny. Wiem, że nawet gdybym chciał, to nie jestem w stanie przestać się onanizować. Czy są jakieś sposoby na przyspieszenie wytrysku spermy?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy moje nocne wytryski to objaw choroby?

Witam! Jestem mężczyzną i mam skończone 19 lat. Krępuje i zastanawia mnie jedna rzecz. Mianowicie chodzi o to, że mam samoczynne, niekontrolowane wytryski w nocy, które nie ukrywam, że mi się nie podobają. Występują one raz w miesiącu. Moje pytanie... Witam! Jestem mężczyzną i mam skończone 19 lat. Krępuje i zastanawia mnie jedna rzecz. Mianowicie chodzi o to, że mam samoczynne, niekontrolowane wytryski w nocy, które nie ukrywam, że mi się nie podobają. Występują one raz w miesiącu. Moje pytanie jest następujące. Czy to jest normalne i czy trzeba się tym przejmować? Czy trzeba coś z tym zrobić? Jeśli chodzi czy uprawiałem już seks z kobietą to tak, ale myślę że to nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie. Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy to moje kolejne zboczenie?

Tym razem zadaję inne pytanie, bo ten problem wydaje mi się trochę poważniejszy. Poprzedni- trudno, mam nieco dziwaczny fetysz zwierząt po prostu, ale to jest chyba gorsze. Zdarza mi się, że podniecają mnie młodziutkie nastoletnie dziewczęta - czasem jest tak,... Tym razem zadaję inne pytanie, bo ten problem wydaje mi się trochę poważniejszy. Poprzedni- trudno, mam nieco dziwaczny fetysz zwierząt po prostu, ale to jest chyba gorsze. Zdarza mi się, że podniecają mnie młodziutkie nastoletnie dziewczęta - czasem jest tak, że wystarczy, że wśród bawiących się dziewczynek jedna jest większa, ma już piersi (małe) i sylwetkę nieco zaokrągloną w biodrach-a ja już jestem podniecony. Oczywiście podniecają mnie też starsze dziewczyny i dorosłe kobiety. Najlepszy przykład: naprawdę przykro mi, że znalazłem to przez google w jakiejś dziwacznej pornograficznej galerii dla zboczeńców (po angielsku określają takie młódki jako jailbait-byłem kiedyś za granicą, usłyszałem to określenie) - tą stronką oraz wieloma innymi, moim zdaniem powinni chyba zająć się policjanci. W ogóle dziwię się, jak takie dziewczyny mogą mnie czasem silnie podniecać. Zwłaszcza latem, jak prawie gołe chodzą. Przecież to jeszcze dzieciaki. Jak tak można? Nie mówiąc już o prawie karnym. Jest mi wstyd. Czyżbym był pedofilem? Rajcują mnie nimfetki? Czy każdy mężczyzna czasem tak ma i jest to bardziej sprawa taktu i kultury oraz prawa niż normy? Generalnie bardzo dokucza mi napięcie seksualne. Jestem pobudliwy, wybuchowy. Rozładowywałem to masturbacją i pornografią. Jednak i tego mam już od dłuższego czasu dość-czułem, że mi to szkodzi-za dużo się drastycznych materiałów naoglądałem. Mam 26 lat - nie mam doświadczeń z płcią przeciwną, poza przyjaźnią. Po prostu brak powodzenia u kobiet i warunków (bieda, mała miejscowość, lekka niepełnosprawność, brak wspólnych tematów do rozmów). Praca, studia, napięcie. W dodatku ten dziwny "zwierzęcy" fetysz, tak charakterystyczny dla subkultury furry (tam prawie wszyscy mają taki fetysz zwierząt jak ja). Popęd seksualny mi dokucza, sprawia mi ogromną przykrość. Nie składałem przysięgi celibatu. Czasem mam wrażenie, że podnieca mnie wszystko. Rozważam odwiedziny u prostytutki. Ciężko u mnie dostać się do seksuologa. Trochę zaczynam już panikować. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za poprzednią poradę Antoni
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak wydłużyć stosunek seksualny?

Witam serdecznie! Jestem mężczyzna i mam 19 lat. Mam pytanie dotyczące seksu. Od czego jest uzależnione, że podczas uprawiania seksu z moją partnerką szybko " kończę "dochodzi do wytrysku? Od stopnia podniecenia zapewne. Od niedawna dopiero zacząłem współżyć . Mój... Witam serdecznie! Jestem mężczyzna i mam 19 lat. Mam pytanie dotyczące seksu. Od czego jest uzależnione, że podczas uprawiania seksu z moją partnerką szybko " kończę "dochodzi do wytrysku? Od stopnia podniecenia zapewne. Od niedawna dopiero zacząłem współżyć . Mój pierwszy kontakt płciowy z partnerką był dłuższy od tego ostatniego. Co mam zrobić, żeby tak szybko nie dochodziło do wytrysku, czy to się zmieni czy mam coś z tym zrobić? Jeśli tak to co? Czy już nic sie z tym nie da zrobić? Co zrobić, żeby poprawić swoje stosunki? Jak dbać prawidłowo o nasienie, żeby było zdrowe itp. Bardzo zależy mi na tym, żeby poprawić swoje stosunki, żeby je wydłużyć. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Dlaczego mój członek robi się miękki?

Mam następujące pytania. Mój członek podczas stosunku robi się miękki. A teraz jeszcze parę rzeczy o których powinna Pani wiedzieć. Mam 31 lat przez długi okres byłem onanistą. Teraz od 6 miesięcy jestem w stałym związku. Kiedy mam erekcje i... Mam następujące pytania. Mój członek podczas stosunku robi się miękki. A teraz jeszcze parę rzeczy o których powinna Pani wiedzieć. Mam 31 lat przez długi okres byłem onanistą. Teraz od 6 miesięcy jestem w stałym związku. Kiedy mam erekcje i dochodzi do stosunku to do czasu kiedy moja partnerka nie zrobi się bardzo wilgotna jest wszystko OK, potem zaczynam czuć ją słabiej i członek opada. Proszę mi powiedzieć czy to wina nie dopasowania naszych narządów. Ja mam raczej małego członka, uczciwe 14 cm długości i 13 cm w obwodzie. Czy raczej przyzwyczajenia do ręki i mocnego uścisku. A może moja partnerka miała wcześniej partnerów z większym członkiem i teraz jest jak jest. Proszę o odpowiedź i co mamy zrobić. Jeszcze jedno czy to normalne, że z jedną partnerką będę miał częściej ochotę na seks, niż z inną, która też mi się podoba? Czy to raczej taki okres w życiu, który się zmienia?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Szymańska
Lek. Magdalena Szymańska

Zbyt wczesny wytrysk - jak zapobiec?

Mam 22 lata. Przez ok. 6 lat nałogowo uprawiałem masturbację. Niekiedy kilka razy dziennie. Przez ostatnie pół roku walczyłem z tym. Sadzę, że się udało, bo od 17 lipca tego nie robię. Jest to mój sukces, bo nałóg naprawdę paraliżował... Mam 22 lata. Przez ok. 6 lat nałogowo uprawiałem masturbację. Niekiedy kilka razy dziennie. Przez ostatnie pół roku walczyłem z tym. Sadzę, że się udało, bo od 17 lipca tego nie robię. Jest to mój sukces, bo nałóg naprawdę paraliżował moje życie codzienne. Nigdy nie uprawiałem seksu. Jeśli już był to petting. Od dwóch lat zauważam, że sporadycznie dochodzi do przedwczesnego wytrysku (np. kiedy dłużej całuję się z dziewczyną). Ostatnie tygodnie problem nasilił się  Niekiedy wystarczy 4 min namiętnego całowania się i następuje wytrysk. Proszę o pomoc, jak uniknąć takich sytuacji i co zrobić, by nie zrujnowało to mojego życia seksualnego. Obawiam się, że w takiej sytuacji w ogóle penetracja nie mogłaby mieć miejsca, bo juz podczas gry wstępnej nastąpiłby wytrysk nasienia. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Czy jestem transeksualistą?

Proszę o pomoc! Mam 21 lat i dręczy mnie pytanie czy jestem transseksualistą albo transwestytą. Zdawałam sobie wcześniej sprawę o istnieniu zaburzeń tolerancji płci, ale od mniej więcej półtorej miesiąca zaczęłam się bać, że może mnie to jakoś dotyczyć. Nie... Proszę o pomoc! Mam 21 lat i dręczy mnie pytanie czy jestem transseksualistą albo transwestytą. Zdawałam sobie wcześniej sprawę o istnieniu zaburzeń tolerancji płci, ale od mniej więcej półtorej miesiąca zaczęłam się bać, że może mnie to jakoś dotyczyć. Nie daje mi to spokoju. Codziennie o tym myślę i mam coraz większy mętlik w głowie. Bardzo proszę o poświęcenie mi chwili uwagi i udzielenie jakiejś porady. Mimo tego że mój wpis jest długi. Główną moją wątpliwością jest to, że transseksualiści zazwyczaj od pierwszych lat swojego życia wiedzą, że znaleźli się w nie swoim ciele. Ja nie mogę sobie przypomnieć choć jednej sytuacji bym, jako małe dziecko powiedziała "Jestem chłopcem!". Bawiłam się sama. Klockami, samochodami, lalkami, grałam na komputerze itd... jak każde dziecko. Z tego co działo się w przedszkolu pamiętam tylko, że byłam odtrącona zarówno przez dziewczynki, jak i przez chłopców. Było tak aż do drugiej klasy podstawówki, gdzie nawiązałam przyjaźń z koleżanką z grupy. Jedyne co mnie niepokoi z tamtego okresu to silne przekonanie, że w poprzednim życiu byłam mężczyzną. Do dziś tak uważam i w mniejszym lub większym stopniu utożsamiam się z tym wyobrażeniem. Wstyd się przyznać, ale gdy byłam w wieku ok 10 lat zobaczyłam przypadkowo fragment filmu erotycznego z udziałem kobiet i uznałam go za interesujący. Lubiłam też patrzeć na ciało kobiece na zdjęciach itd. Do dziś jestem typem wzrokowca. Bardziej interesują mnie obrazy niż słowa jeśli chodzi o tematykę erotyczną. Przez wszystkie lata nauki występowałam w wielu przedstawieniach teatralnych (szkolnych jak i na obozach, kołach zainteresowań). Gdy dziś o tym myślę, odnoszę wrażenie, że prawie zawsze grałam rolę męską. Natomiast zawsze tak było, gdy bawiłam się z przyjaciółką w udawanie. Niezależnie od tego czy bawiłyśmy się w rodzinę, czy zwierzaki. W gimnazjum zaczęłam razem z przyjaciółmi odgrywać role ulubionych postaci z filmów/bajek. Wtedy też pierwszy raz pocałowałam dziewczynę, moją przyjaciółkę. Nie dosyć, że mi się spodobało to żałowałam, że na pocałunku się skończyło. W pierwszej liceum zaś poznałam pierwszą dziewczynę, w której się zakochałam. Razem ze mną bawiłam się w ten teatr. Ja oczywiście udawałam chłopaka, i zachowywałam się wobec niej jak on. Od tamtego czasu używam formy męskiej, gdy mówię o sobie (sporadycznie lub też nie). Od jakiegoś pół roku jestem w związku z inną dziewczyną i z przerażeniem stwierdzam, że z każdym miesiącem coraz bardziej zaczynam utożsamiać się męską rolą. Nie znoszę być nazwaną "dobrą ŻONĄ" gdy coś ugotuję, nie znoszę być uważana za tą tak zwaną "kobietę" w związku itd. Oczywiście nie jest to tak, że nigdy nie interesowałam się chłopcami. W podstawówce podkochiwałam się w koledze z klasy. W gimnazjum w rówieśniku ze szkoły. W liceum, po tym jak dziewczyna, w której byłam zakochana, po roku zerwała ze mną kontakt, spodobał mi się chłopak. Motyle w brzuchu i tak dalej. Jednak któregoś razu chciał mnie pocałować i uciekłam. To był koniec naszej znajomości. Nigdy nie byliśmy parą. Pierwszego chłopaka miałam później. Związek trwał 3 miesiące po czym zerwałam z nim. Podczas tej znajomości postąpiłam o krok dalej niż pocałunki. Nie mogłam jednak oprzeć się wrażeniu, że jemu dotykanie moich piersi sprawia więcej frajdy niż mnie. Mnie to w ogóle nie bawiło. Potem postanowiłam, że nigdy już nie będę mieć chłopaka. Ogłaszałam to wszem i wobec. Przy każdej możliwej okazji mówiłam mamie, niby to w żarcie, że nie chcę męża tylko żonę. Życie jednak chciało, że pojawił się mój drugi chłopak, z którym byłam prawie dwa lata i myślałam. Zerwał ze mną choć myślałam, że zostaniemy razem. Historia z nim związana jest zbyt skomplikowana, by ją przytaczać. W skrócie powiem tylko, że gdyby nie intryga jego byłej dziewczyny a potem jej prośba bym się nim zajęła, to pewnie w ogóle bym na niego nie zwróciła uwagi. Ponadto od gimnazjum (wcześniej nie sięgam pamięcią) nie lubię, gdy się mnie podnosi, ustępuje mi miejsca w drzwiach, martwi o mnie... Ogólnie traktuje jak kogoś słabszego. Przed wakacjami zaczęłam trenować sztuki walki. Szybko przybrałam masy mięśniowej i byłam zachwycona tym, że mam biceps! (Mama nie podzielała mojego entuzjazmu. Woli bym była bardziej dziewczęca. Uważa też, że nie ubieram się dziewczęco, mimo że czasem noszę spódnice i sukienki.) Od paru miesięcy bardzo przeszkadza mi biustonosz i nie noszę go oprócz sytuacji, kiedy muszę (zazwyczaj wyjścia z domu). Ogólnie uważam, że moje piersi mi przeszkadzają. W wieku gimnazjum - liceum traktowałam je bardzo przedmiotowo. Trochę jak część mojego ciała, ale nie do końca mnie. Gdy zaczęły mi rosnąć piersi wstydziłam się ich. Nie pamiętam jednak czy to przez sam fakt tego co się dzieje, czy przez to jak wyglądają. Ogólnie zaczęłam dojrzewać później od koleżanek. Zaczęłam się przejmować moimi piersiami dopiero gdy zaczęły robić się większe. Możliwe, że gdyby po prostu się nie pojawiły nie zauważyłabym tego. Ostatnio staram się je ukrywać ubiorem. Uważam, że pierwszą miesiączkę całkiem nieźle zniosłam, chyba standardowo. Za to nie cierpię swoich wydzielin pomiędzy miesiączkami nawet jeśli są skąpe. Chciałabym, żeby ich nie było. Od roku czuję zaś silną potrzebę ścięcia włosów na całkiem krótko. Zawsze miałam bardzo długie włosy. Najkrótsze były do łopatek. Od kiedy pamiętam chciałam je ściąć, ale podporządkowywałam się naleganiom rodziców. Gorzej, chowam je. Nie chcę być zobaczona, gdy mam je rozpuszczone. Dochodzi do absurdu noszenia czapki nawet w domu. Punktem kulminacyjnym mojego wywodu jest zdarzenie z przed mniej więcej miesiąca, kiedy zaczęłam o tym wszystkim myśleć inaczej... Zobaczyłam przez przypadek video pamiętnik pewnej osoby, której podobne filmy oglądałam wcześniej. Okazało się, że jest transseksualistą, bierze hormony i skończył już wszystkie operacje. Byłam wstrząśnięta. Oglądałam i nie mogłam przestać. Z jednej strony cieszyłam się jego szczęściem, a z drugiej zrobiło mi się bardzo smutno. Zaczęłam oglądać więcej i więcej. Moje zmieszanie wzrastało. Nie mogłam odgonić myśli "też chcę wziąć w tym udział". Liczyłam na to, że do rana zapomnę, jednak tak się nie stało. Z ciekawości kupiłam bandaż, obwiązałam nim piersi i ubrałam ulubiony podkoszulek. Doznałam kolejnego szoku. Patrzyłam w swoje odbicie i nie mogłam przestać. Pomyślałam wtedy "mogłoby tak zostać". Od tamtej pory czasem to powtarzam i patrzę na swoje odbicie. Raz nawet wyszłam tak z domu...! Ech, ale to wszystko to może być przecież jakaś sugestia. Może po prostu to wszystko sobie wmówiłam po obejrzeniu tego video bloga? A może jestem transwestytą i lubię udawać mężczyznę? Mam mętlik w głowie. Gdy myślę nad swoją płcią, nad tym kim się czuję, to nie potrafię sobie jednoznacznie odpowiedzieć. Z jakiegoś powodu od gimnazjum traktowałam swoje ciało tylko jako dom dla mojej świadomości i nie zwracałam aż tak uwagi na to jak wyglądam. Dopiero teraz nabrałam wątpliwości i potrzebuję wiedzieć kim jestem... Pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Pierwszy kontakt płciowy - czy jest możliwość zajścia w ciążę?

Witam, mam 21 lat. Dotąd nigdy nie uprawiałam seksu. Wczoraj z moim chłopakiem można powiedzieć, że "zaczęliśmy" coś w tym kierunku. Pozwoliłam mu włożyć swój członek w pochwę do takiego momentu, że żołądź prącia chował się w całości. Nie było...

Witam, mam 21 lat. Dotąd nigdy nie uprawiałam seksu. Wczoraj z moim chłopakiem można powiedzieć, że "zaczęliśmy" coś w tym kierunku. Pozwoliłam mu włożyć swój członek w pochwę do takiego momentu, że żołądź prącia chował się w całości. Nie było wytrysku, ale jedynie taki specyficzny żel - nie wiem jak to nazwać. W każdym razie, gdy było już po wszystkim, wystąpiło delikatne plamienie. Nie wiem, czy spowodowane tym, co robiliśmy, czy może, np. jakimś podrażnieniem uprzednim o bieliznę. Ostatni raz okres miałam 30 lipca. Czy od samego - jak to nazwałam - "żelu" mogę zajść w ciążę?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Wytrysk bez orgazmu - gdzie leży problem?

Witam, jestem mężczyzną, mam 22 lata, byłem częściowo obrzezany w dzieciństwie. Mam pewien problem, który pojawił się niedawno. Masturbowałem się od lat 2-3 razy dziennie. Ostatnio liczba dziennych masturbacji (orgazmów osiąganych w ten sposób) doszła do 4 nawet 5. Każdy... Witam, jestem mężczyzną, mam 22 lata, byłem częściowo obrzezany w dzieciństwie. Mam pewien problem, który pojawił się niedawno. Masturbowałem się od lat 2-3 razy dziennie. Ostatnio liczba dziennych masturbacji (orgazmów osiąganych w ten sposób) doszła do 4 nawet 5. Każdy z nich był bardzo mocny (przyjemny). I tydzień temu nagle po kolejnej masturbacji przestałem odczuwać orgazm przy wytrysku. Czasem jest on bardzo słaby, nieporównywalnie do tego co było kiedyś. Wszystko oprócz uczucia orgazmu jest w porządku, penis podnosi się, wytrysk jest taki jak był. Dodam, że nigdy nie miałem dziewczyny. Czy zaprzestanie masturbacji np. na tydzień, miesiąc rozwiąże ten problem? Po 36 godzinach (1,5 dnia) bez masturbacji było niewiele lepiej. Czy ewentualnie w przyszłości może należałoby sięgnąć po środki wzmacniające orgazm - rzekomo można coś takiego dostać w sex-shop'ie? Chciałbym, aby wszystko wróciło do poprzedniego stanu.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Przedwczesny wytrysk - jak go wydłużyć?

Witam, mam 18 lat i od 13. roku życia onanizuje się. Uważam, że nie jestem od tego uzależniony. Nie odbyłem jeszcze stosunku płciowego. Przez ostatni rok starałem się utrzymać wstrzemięźliwość i nie robić tego. Przez pół roku nie onanizowałem się... Witam, mam 18 lat i od 13. roku życia onanizuje się. Uważam, że nie jestem od tego uzależniony. Nie odbyłem jeszcze stosunku płciowego. Przez ostatni rok starałem się utrzymać wstrzemięźliwość i nie robić tego. Przez pół roku nie onanizowałem się ani razu, przez drugie pół robiłem to około raz na 2 miesiące. "Po przerwie", kiedy znów do tego wróciłem, czas potrzebny na osiągnięcie wytrysku skrócił się z 15 minut do około 2 minut, w zależności od poziomu doznań erotycznych (przedwczesny wytrysk). W nocy potrafię osiągnąć coś takiego bez masturbacji, przez zwykły kontakt narządu płciowego z bielizną lub czymś twardym, np. kanapą, oczywiście przy imaginacji erotycznej. Co mi jest? Czy jest możliwe wyleczenie tego, doprowadzenia mojej kondycji seksualnej do stanu sprzed "przerwy"? Jak będzie wyglądało moje życie seksualne w przyszłości, jeśli nie da się tego wyleczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Problemy z podnieceniem i bóle jąder

Witam. Mój chłopak obecnie znajduje się za granicą w pracy. Jest w wieku 19 lat i przed jego wyjazdem, co miało miejsce, 9 dni temu, był nasz pierwszy raz, wszystko było jak najbardziej OK, tylko podczas, gdy wchodził, to... Witam. Mój chłopak obecnie znajduje się za granicą w pracy. Jest w wieku 19 lat i przed jego wyjazdem, co miało miejsce, 9 dni temu, był nasz pierwszy raz, wszystko było jak najbardziej OK, tylko podczas, gdy wchodził, to nie tylko ja miałam ból. Jego również bolał penis, czy to jest normalne? A tym bardziej, że odkąd znajduje się za granicą, ma problemy z podnieceniem się, zawsze gdy pisaliśmy chociażby przez telefon tzw. nocne sexy SMS, to zawsze to na niego działało i wystarczało by go podniecić, a w tym momencie nawet taki SMS nie jest w stanie go podniecić, nawet próbował sam. W drodze do Belgii miał uczucie swędzenia, a w 4 czy w 5 dniu jego pobytu tam, miał dziwny ból, mówił, że to był ból, jakby jego jądra ktoś zgniatał, dziwny ból i bardzo niepokojący, bo nigdy wcześniej go nie miał. Ciągle chodzi zestresowany, boi się tego, co może być tego przyczyną, dzisiaj mówi, że penis wydaje się być mniejszy, jądra cięższe i też mniejsze, czy może to być przyczyna psychogenna? Zmęczenie, stres itd.? Czy raczej mamy do czynienia z podłożem organicznym? Bardzo proszę o jak najszybsza odpowiedź, bo zarówno ja jak i on strasznie się niepokoimy. Z góry bardzo dziękuję.

Czy mój penis jest zwichnięty?

Witam, wszystko zaczęło się że 4 lata temu. Bawiłem się swoim penisem i w pewnym momencie wpadłem na pomysł by wykrzywić go w drugą stronę - w dół, podczas wzwodu. W pewnym momencie spostrzegłem, że nic nie czuję, straciłem czucie...

Witam, wszystko zaczęło się że 4 lata temu. Bawiłem się swoim penisem i w pewnym momencie wpadłem na pomysł by wykrzywić go w drugą stronę - w dół, podczas wzwodu. W pewnym momencie spostrzegłem, że nic nie czuję, straciłem czucie - jakbym go nie miał, w ogóle nie mogłem wywołać wzwodu, zaczął zwisać niemal bezwiednie. Od tamtej pory się czuję jakbym prawie w ogóle nie miał ochoty na seks, w wzwodzie dolna część wydaje się jakby nieco zgrubiała, na samym dole czucie mam, wyżej nie czuję dotyku tylko ucisk, na żołędziu jako tako coś czuję. W dodatku mam przedwczesny wytrysk, bez jakiejś większej przyjemności. Erekcja dzisiaj jest - przy podporze ręki, bo sam nie ma jakby siły wstać. Nie jest wykrzywiony w wzwodzie, jedynie daje się łatwo przemieszczać na boki. Jest opadnięty tak, że nad nim jest taki jakby dołek pusty. Dolna część penisa w spoczynku jest miękka bardziej niż pozostała część. Po wytrysku penis szybko udaje się w stan spoczynku. Byłem ze swoim problemem dzisiaj (dopiero 4 lata po tym wydarzeniu) u urologa, myślałem że jest to zwichnięcie lub złamanie, po krótkim obejrzeniu prawie wykluczył, kazał przynieść zdjęcie we wzwodzie, by zobaczyć czy jest wykrzywiony. Co to może być? Jak to wyleczyć?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Brak wzwodu i wytrysk o mniejszej sile

Dzień dobry! Mam 31 lat. Około rok temu w moim życiu pojawiła się pierwsza partnerka. Podczas całowania, bliskości czy dotyku ciała czułem właściwą reakcję penisa w spodniach. Czułem też, że staje się wilgotny. Jednak, gdy dochodziło do chwili, gdy partnerka...

Dzień dobry! Mam 31 lat. Około rok temu w moim życiu pojawiła się pierwsza partnerka. Podczas całowania, bliskości czy dotyku ciała czułem właściwą reakcję penisa w spodniach. Czułem też, że staje się wilgotny. Jednak, gdy dochodziło do chwili, gdy partnerka chciała dotknąć ręką członka bądź coś więcej, wzwodu nie było, w przeciwieństwie do występowania preejakulata. Myślałem, że to tylko przy niej tak jest, ale od niedawna jestem z inną dziewczyną i sytuacja się powtarza. Utrata wzwodu, preejakulat i "po sprawie". Po przebudzeniu mam erekcję (nie zawsze) i penis wtedy jest twardy, sztywny i "chętny do współpracy". Podczas sporadycznej masturbacji czy bliskich chwili z partnerką takich rezultatów nie udaje mi się osiągnąć. Po piwie penis jest bardziej sztywny i twardy. Kiedyś byłem bardzo nieśmiały - teraz znacznie mniej. Na dodatek występuje u mnie czynnik stresujący, choć staram się go zminimalizować. Poza tym wydaje mi się, że kiedyś byłem bardziej "energetyczny", niż obecnie. Teraz jestem bardziej spokojny. Ćwiczę, pływam, jeżdżę na rowerze, staram się w miarę zdrowo i dosyć regularnie odżywiać. Jestem pozytywnie i optymistycznie nastawiony do życia. Nie stosuję używek i odżywek. Czasami zdarza mi się, że muszę chwilę poczekać na oddanie moczu i strumień jest nieco cieńszy (gdy jestem troszkę zestresowany - publiczna toaleta z cienkimi ściankami itd.). W domu ten problem nie występuje. I ostatnie spostrzeżenia - kiedyś wytrysk był o większej sile - teraz już penis tak silnie "nie strzela". Może to wina niewyćwiczonych mięśni Kegla? Z góry dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Mój mąż nałogowo się onanizuje - co robić?

Zwracam się z prośbą o odpowiedź fachową na temat tego, co dzieje się obecnie za czterema ścianami mojego domu. Jest mi wstyd o tym pisać, ale anonimowo jest łatwiej, a muszę to komuś powiedzieć, bo sama sobie nie mogę z... Zwracam się z prośbą o odpowiedź fachową na temat tego, co dzieje się obecnie za czterema ścianami mojego domu. Jest mi wstyd o tym pisać, ale anonimowo jest łatwiej, a muszę to komuś powiedzieć, bo sama sobie nie mogę z tym poradzić. Mój mąż nałogowo ogląda filmy porno masturbując się przy tym. Przyłapałam go wiele razy, ale to trwa bardzo długo. Wcześniej się "chował" - kasował historię w komputerze przeglądanych witryn, zbierał po sobie chusteczki (wiadomo z czym). Teraz nadal to robi, chyba już się tym nie przejmując, że się domyślę lub że coś znajdę. Jesteśmy małżeństwem niespełna od pięciu lat. Mamy czteroletnią córkę. Nasze współżycie od dłuższego czasu się nie układa - jest nawet na poziomie zerowym. Nie jestem kobietą, która ma tzw. migreny. Jestem zdrowa i jak każda kobieta również potrzebuję seksu. Problem w tym, że mój mąż woli oglądać filmy niż się kochać, a jak już, to jak jest pod wpływem alkoholu, czego ja nie lubię. Ma problem z wcześniejszym wytryskiem, a alkohol pomaga mu w dłuższym kochaniu. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie. Nie ma między nami ostatnio nici porozumienia ani na płaszczyźnie łóżkowej, ani w sprawach życia codziennego. Nie potrafi rozmawiać, bo mu się nie chce i nie ma takiej potrzeby, a mnie to strasznie dołuje i martwi, co takiemu człowiekowi siedzi w głowie. Prosiłam o rozmowę, ale nie ma ochoty, bo według niego nie ma problemu. Nie podejrzewam go o romans czy zdradę. Proponowałam mu pójście do seksuologa czy jakiejś poradni małżeńskiej, ale on twierdzi, że to ja mam chyba jakiś problem, nie on. Nasza córka widzi co się dzieje dlatego, że prawie ze sobą nie rozmawiamy i to się odbija na niej. Często płaczę, ale inaczej nie potrafię odreagować niemocy, jaka we mnie siedzi. Zmieniłabym dużo dla naszego związku i w sobie samej, ale muszą tego chcieć dwie strony. Nie chcę być jakimś żebrakiem uczuć i prosić o trochę czułości - o to chyba nie trzeba prosić. Rozumiem, że mężczyźni oglądają filmy erotyczne czy porno, to dla mnie nie jest dziwne, ale zadowalać się samemu, jak ma się obok zdrową i normalną żonę? Tego nie rozumiem i nie ogarniam moim rozumem. Czy ze mną jest coś nie tak i czy szukam dziury w całym? Czy to rzeczywiście problem, który istnieje? Dodam, że wielokrotnie pytałam męża, czy ma jakieś fantazje erotyczne, które chętnie mogłabym spełnić w łóżku, aby nasze współżycie zadowalało obie strony, to odpowiedział, że jest dobrze. A tak chyba nie jest skoro ucieka się do takiego rozwiązania. Ręce opadają. Proszę o poradę, bo już nie daję rady psychicznie. Z góry dziękuję i pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty