Czy powinnam powiedzieć mężowi o swoim zauroczeniu inną osobą? [PORADA EKSPERTA]

Jestem mezatka. Zakochalam sie w innym. Ten inny mnie albo nie chce albo nie ma odwagi sie przyznac ze mu na mnie tez zalezy. Jestem od roku w znaku zapytania i przez to nie moge znalezc rozwiazania dla mojego problemu. Maz nic o tym nie wie. Od kiedy znam tamtego bardzo oddalilam sie od meza i nie czuje checi naprawiania mojego malzenstwa. Gdyby tamten mezczyzna chcialby sie ze mna zwiazac nie zawahalabym sie. Czuje sie tez b nie fair. Czy powinnam powiedziec mezowi o wszystkim, nawet jesli do niczego nie doszlo z innym? Czy mozliwe jest ze kocham meza tylko tego w obecnej zawieszonej sytuacji nie umiem stwierdzic?
KOBIETA, 40 LAT ponad rok temu
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka Psycholog, Wrocław
71 poziom zaufania

Dzień dobry,
Niestety na pytanie dotyczące tego, czy powiedzieć o tym partnerowi nie mogę udzielić odpowiedzi, gdyż każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje (w tym przypadku być może ogromne) za które nie mogę brać odpowiedzialności. Odradzałabym Pani pośpiech w podejmowaniu tak ważnych decyzji oraz polecam zrobienie bilansu zysku i strat dla różnych wariantów sytuacji: 1. nie mówienie mężowi i praca nad własnym małżeństwem; 2. powiedzenie mu i praca nad własnym małżeństwem; 3. powiedzenie mu i próba budowania związku z nowym mężczyzną. Z Pani opisu wnioskuję, że sytuacja z tym mężczyzną w którym jest Pani zauroczona jest bardzo niejasna zwłaszcza odnośnie jego zainteresowania Pani osobą. Bardzo ciekawi mnie to kim jest ta nowa postać w Pani życiu i co sprawiło, że się Pani w nim zakochała. Zastanawia mnie to także jakie było Pani małżeństwo przed okresem Pani zauroczenia kimś innym (?). Użyła Pani sformułowania "bardzo oddaliłam się od męża" i sądzę, że pod tymi słowami może się kryć sporo znaczeń i ciekawi mnie to, co te słowa dla Pani tak naprawdę oznaczają. Odpowiadając na drugie z Pani pytań podejrzewam, że tak może Pani nadal kochać męża tylko ta sytuacja poddała to w wątpliwość. Kobiety będące w długoterminowych związkach często w wyniku rutyny mają poczucie różnych braków w relacji i wtedy niektóre z nich lokują swe uczucia i uwagę w osobach trzecich. Oczywiście to nie jest regułą, ale uczulam Panią na to, że każdy związek i każde uczucie ewoluuje w miarę upływu czasu i o związek należy dbać nieustannie by nie zatracić miłości i fascynacji drugą stroną. Jeśli to nawet nastąpi to zawsze można spróbować naprawiać relację. Z drugiej strony napisała Pani o braku chęci do naprawiania swojego małżeństwa. Sądzę, że to zadanie dla Pani by rozeznać się we własnych uczuciach oraz pragnieniach. Doradzałabym tylko by pamiętała Pani o tym, że łatwiej jest coś zburzyć niż to odbudować i pewne decyzje pozostają nieodwracalne i czasem doceniamy coś dopiero, gdy to stracimy. Oczywiście w tym miejscu nie zakładam z którym mężczyzną byłaby Pani szczęśliwa, gdyż w żaden sposób nie jestem wstanie tego przewidzieć. Mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży i życzę Pani rozsądnych i przemyślanych wyborów.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Kulczycka
http://psycholog - kulczycka.pl/

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty