Jak wybrnąć z takiej sytuacji?

Chcemy z partnerem sformalizować nasz związek. Interesuje nas wyłącznie ślub cywilny. Obydwoje nie lubimy wesel, w związku z tym zdecydowaliśmy, że nie będziemy organizować wesela. Ślub też nie jest nam szczególnie „potrzebny”, jesteśmy ze sobą długo, uważamy, że to po prostu miły krok, który dodatkowo zapewni nam możliwość odpowiadania za siebie formalnie. Mamy duże szczęście, że jesteśmy zgodni w tym temacie. Myśleliśmy o cichym ślubie. Pójść do urzędu, założyć obrączki i już, po prostu się tym cieszyć. Jednak zastanawiamy się nad rodziną, jak na to zareagują. „Problemem” jest głównie moja część rodziny. Nie utrzymuję kontaktu z ojcem, który nadużywa alkoholu. Moja matka mieszka za granicą, nie mam z nią dobrych relacji, ale kontakt utrzymujemy. Jest jeszcze moja siostra, również za granicą, z którą jako jedyną mam kontakt, dosyć dobry. Myśleliśmy o tym, żeby poprosić moją siostrę o bycie świadkiem (jeśli będzie mogła przybyć na ślub). Jednak zastanawiamy się, co wtedy powiedzieć mojej mamie. Czy z kolei nie zapraszać nikogo (np. tylko uprzedzić, że formalizujemy związek)? Mama mojego partnera jest zawsze dla nas wsparciem, ale jeśli rozważamy tylko zaproszenie świadków, to z kolei zastanawiamy się, czy nie zrobimy jej tym przykrości. A skoro zapraszamy mamę partnera, to wypadałoby zaprosić moją. Moja mama z kolei wszystkim rozpowie o ślubie, na co my nie mamy zdecydowanie ochoty. Jak wybrnąć z takiej sytuacji? My naprawdę chcemy tylko sformalizować ten związek.
KOBIETA, 35 LAT 12 miesięcy temu

Pokolenie internautów - co im grozi

Mgr Piotr Godleś Psycholog
24 poziom zaufania

Zasadniczo odpowiedzi udzieliła sobie Pani sama. Ślub jest dla wielu ludzi bardzo ważnym wydarzeniem. Najbardziej dla samych zainteresowanych ale ze względu na tradycję również dla członków rodzin, znajomych itd. Ostatecznie jednak jest to wydarzenie jest szczególne dla młodych. Opisała Pani jakie są Państwa oczekiwania co do ślubu. Być może rozsądnym rozwiązaniem byłaby rozmowa i przedstawienie własnego stanowiska bliskim licząc na zrozumienie całej sytuacji. Trzeba być jednak gotowym na jakąś formę niezgody ze strony pozostałych osób. Warto pamiętać, że nie da się uszczęśliwić "wszystkich" wokół. Ktoś w tej sytuacji i tak będzie niezadowolony. Albo Państwo albo jakaś inna osoba która z tego czy innego powodu może się poczuć urażona. Dlatego zalecałbym rozmowę, rozmowę i jeszcze raz rozmowę. Spokojną ale rzeczową w której przedstawicie Państwo swoje argumenty bliskim. Jednak podkreślę, że mimo szczerych chęci i najlepszych intencji nie mamy wpływu na to jak informacje zostaną ostatecznie odebrane przez innych. Z pomocą może tu przyjść asertywny komunikat. Powiedzieć o swoich odczuciach, przedstawić swoje racje nie z intencją ranienia innych ale przedstawienia swoich potrzeb. Jednocześnie uzbroić się na wypadek "niezadowolenia" z drugiej strony. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :)

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty