Mój narzeczony został aresztowany, zostałam sama z 4-letnim dzieckiem. Jak mam dalej żyć?

Witam! Mój narzeczony został aresztowany, trafił do zakładu karnego, zostałam sama z 4-letnim dzieckiem - nie daję sobie rady z niczym, ciągle płaczę i snuję się jak cień.

Nie mogę jeść, spać, nie chce mi się żyć - wolałabym zasnąć i się więcej nie obudzić. Nikt mnie nie rozumie. Moja mama przebywa za granicą, rodzeństwo też - jestem tu zupełnie sama. Bardzo go kocham i dlatego sobie nie radzę z tym, że go z nami nie ma. Dziecko też bardzo tęskni, bo jest zżyte z ojcem i jak pyta o niego to jest mi jeszcze gorzej. Nie wiem jak dam radę z tym wszystkim, bo wszystko jest na mojej głowie.

Mam 22 lata i nie chce mi się dalej żyć, choć mam dziecko, które kocham ponad życie, ale nie radzę sobie z niczym.  Pomocy!

KOBIETA, 21 LAT ponad rok temu
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek Psycholog, Warszawa
95 poziom zaufania

Witam!

Rozłąka z ukachaną osobą jest bardzo trudnym przeżyciem. Z dnia na dzień spadły na Panią wszystkie domowe obowiązki. Jest Pani także matką. Taka sytuacja może przytłoczyć i powodować stany obniżonego nastroju. W tej sytuacji może Pani poszukać bezpłatnej pomocy w OPS-ie lub w Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Tam uzyska Pani pomoc psychologiczną dla siebie oraz dla córeczki.

Dowie się Pani także, jakie prawa Pani przysługują oraz o jaką pomoc (materialną czy prawną) może się Pani ubiegać. Może Pani także korzystać z telefonu zaufania i starać się rozwiązywać swoje problemy, uzyskać wsparcie i poradę, gdzie konkretnie w Pani okolicy uzyska Pani pomoc. Dzięki temu powinna Pani poprawić swoje samopoczucie oraz znaleźć wsparcie.

Pozdrawiam

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty