Przerwa w związku czy rozstanie?

Witam. Pisałam już w sprawie przerwy w związku. Daje mu czas jak prosił. Gdy prosił o to pow że mogę dzwonić, pisać, że chyba dalej kocha ale przez problemy (finans, zdr, rodzinne) nie ma na nic czasu i nie wie co dalej. Czy przerwa naprawdę jest przerwą (uciekł do jaskini) czy przykrywką przed rozstaniem? Pow że nie chce się rozstać ale to trwa już 4m-c i się boję. On ma 34lata, razem 3lata, było cudownie, rozm o ślubie, dzieciach, na pewno nie zdradził lub oszukiwał. Problemy jego wciąż trwają
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu
Mgr Elżbieta Schabowska
Mgr Elżbieta Schabowska Psycholog, Katowice
47 poziom zaufania

Dzień dobry. Rozumiem, że zależy pani na związku z tym mężczyzną i wykazuje pani dużo zrozumienia dla jego spraw i przeżyć. Brakuje mi jednak informacji, co się dzieje z panią, jak pani rozumie tą sytuację, jakie nadaje znaczenie temu, co się dzieje. Co to dla pani znaczy. Proszę sięgnąć do swojej intuicji. Bycie w związku oznacza także wspólne przeżywanie i radzenie sobie z trudnościami każdej z osób. W tej sytuacji tak nie jest, pani partner nie prosi o pomoc czy o wsparcie, lecz o czas bez pani. Jeśli to możliwe dla pani, warto porozmawiać z partnerem otwarcie o tym, co się dzieje między Wami. Pozdrawiam

Mgr Anna Rossa
Mgr Anna Rossa Psycholog, Katowice
44 poziom zaufania

Cóż... niektórzy tak mają, że przytłoczeni problemami wycofują się, zamykają w sobie i nie mają potrzeby zmieniania takich jaskiniowych strategii. Muszę jednak przyznać, że te 4 miesiące mogą już niepokoić. To za wcześnie na stawianie sprawy na ostrzu noża, ale przydałoby się cokolwiek określić.
Nie sądzę, żeby naciskanie i wydzwanianie zmieniło coś na lepsze. Proponuję dać chłopakowi temat do przemyślenia - niech spróbuje okreśLić co jeszcze koniecznie musi rozwiązać w samotności i ile czasu na to będzie potrzebował.
Niekoniecznie od razu udzieli odpowiedzi, ale
Po pierwsze - może sam zastanowi się nad tą sytuacją i nad tym, ile można ją przeciągać.
Po drugie - Pani będzie mogła zobaczyć na ile jest gotowy w oógle coś zadeklarować.

Maria Fraszewska
Maria Fraszewska Psycholog, Zielona Góra
62 poziom zaufania

Witam. Pisze Pani, że jesteście w związku już 3 lata i rozmawialiście o zobowiązaniach, przyszłości razem. Myślę, że Pani partner przeżywa załamanie, być może depresję. Być może problemy, o których Pani pisze, przerosły jego możliwości poradzenia sobie z nimi. Spada wówczas poczucie wartości. W dodatku obciążają go Wasze zobowiązania. Mężczyzna uważa, że powinien dawać poczucie bezpieczeństwa kobiecie, w zakresie finansowym jak i psychicznym, a tego mu teraz brakuje. Warto z nim porozmawiam otwarcie i skłonić go do pójścia po wsparcie na psychoterapię. Wytłumaczyć, że wszystko mija, że trzeba wciąż działać, że razem poszukacie korzystnego dla Was rozwiązania. Przecież łączymy się w pary na dobre i na złe.

Mgr Izabela Makowska-Trzeciak
Mgr Izabela Makowska-Trzeciak Psycholog, Olsztyn
45 poziom zaufania

Witam,
zastanawiam się, jaką partner podejmie decyzję, jeśli problemy nie miną, albo pojawią się nowe, jak to w życiu bywa. Z Pani opisu wyczuwam wiele niepewności, braku zdecydowania, może to strach przed odpowiedzialnością Pani partnera? Dużo tutaj niejasności i niedopowiedzenia moim zdaniem. Tak jakby, żadne z Państwa nie chciało postawić jasno sprawy i powiedzieć o swoich oczekiwaniach i oboje obchodzicie się z tym bardzo delikatnie, żeby nikogo nie zranić, nie urazić, a czasami po prostu tak się nie da. Panią ten temat nurtuje już dłuższy czas, pisała Pani już wcześniej o tym na portalu. Skoro nic się nie zmienia, a Panią to dręczy, to zachęcam do konsultacji - być może dzięki rozmowie z psychologiem/psychoterapeutą będzie Pani miała większą jasność.

Pozdrawiam
Izabela Makowska-Trzeciak

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Jasna komunikacja, szczerość, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa to podstawy relacji. Okresowe wycofanie się zdarza, pytanie czy nie trwa za długo? I czemu w tych problemach nie mogą być Państwo razem?
Pani ma motywację do wyjaśnienia sytuacje, Pani tego jakoś potrzebuje. Warto, żeby Pani o siebie zadbała i zastanowiła się czy i ile chce Pani jeszcze czekać? Czego by Pani oczekiwała od partnera? Co jest akceptowalne a co nie? Co Pani czuje? I na tej podstawie podejmowała decyzje dotyczące związku.
Często tez może pomóc jasna, szczera rozmowa, postawienie granic, powiedzenie o swoich uczuciach, potrzebach, oczekiwaniach. Nawet jeśli powrót do siebie okaże się niemożliwy- co będzie bardzo bolesne i trudne- to warto pamiętać, że rany cięte goją się dużo szybciej i zostaje mniejsza blizna niż rany szarpane..

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty