Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Pediatria: Pytania do specjalistów

Dlaczego 3-miesięczne dziecko budzi się kilka razy?

Moja 3-miesięczna córeczka w dzień śpi 3 razy po około pół godziny. Nie ma problemów z zaśnięciem, ale czasem nawet po 20 minutach budzi się wyspana. Wieczorem zasypia i przez godzinę budzi się co 10 minut, zanim zaśnie na dłużej....

Moja 3-miesięczna córeczka w dzień śpi 3 razy po około pół godziny. Nie ma problemów z zaśnięciem, ale czasem nawet po 20 minutach budzi się wyspana. Wieczorem zasypia i przez godzinę budzi się co 10 minut, zanim zaśnie na dłużej. Śpi około 11 godzin z przerwami na karmienie, co 4 godziny. Czy to jest w porządku?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Karmię piersią - czy mogę stosować Lioton 1000?

Witam, obecnie karmię piersią córkę. Mam żylaki i chciałabym się ich pozbyć. Czy stosowanie preparatu Lioton 1000 będzie bezpieczne dla mojego dziecka? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Czy zachowanie syna to oznaka ADHD, czy wynik wychowania?

Witam, jestem mamą 3,5 latka - Pawełka. Nasza rodzina ma dosyć skomplikowaną sytuację. Oprócz nas w domu mieszkają też rodzice męża. Od 9 miesiąca życia synem opiekują się teściowie, podczas gdy ja chodzę do pracy. Do niedawna mieszkaliśmy wszyscy w...

Witam, jestem mamą 3,5 latka - Pawełka. Nasza rodzina ma dosyć skomplikowaną sytuację. Oprócz nas w domu mieszkają też rodzice męża. Od 9 miesiąca życia synem opiekują się teściowie, podczas gdy ja chodzę do pracy. Do niedawna mieszkaliśmy wszyscy w 60m mieszkaniu i właściwie życie nasze przeplatało się z życiem teściów. Nie było ciszy, spokoju potrzebnego małemu człowiekowi. Jeśli teść oglądał jakiś program w telewizji Pawełek najczęściej siedział z dziadkiem i również oglądał ten program. Dziadek jest wielkim fanem wszelkiego rodzaju sportów. Formuła 1, żużel oraz inne mógłby oglądać cały dzień. Poza tym dziadek kupuje magazyny dotyczące samochodów - Auto Świat itp. Od jakiegoś 1,5 roku Pawełek non stop "był karmiony" gazetkami. Oglądał je sam, z dziadkiem, babcią. Poza tym milion samochodzików typu hot wheels, trasy samochodowe. Dziadkowie, podczas godzin spędzonych z nim sam na sam, "cieszyli się", że ma takie zainteresowania i można go w ten sposów zająć. Samochody stały "non stop" w zasięgu ręki - wokoło pełno samochodów.

Poza tym, po wielokroć oglądał film albo fragmenty filmu AUTA. Bohaterowie tej bajki cały czas, co dzień, pojawiają się w jego zabawach, wypowiedziach. NIektóre kwestie zna na pamięć. Na moje prośby, by w czasie mojej nieobecności rozwiązywali zadania w książeczkach (pierwszych edukacyjnych dla maluchów) , układali puzzle, rysowali, grali, bawili się z nim plasteliną, odpowiadali zawsze, że Pawełek nie chciał tego robić, więc jeździli autami, czytali Auto Świat itp. Poza zabawami autami, dziadkowie czytają Pawełkowi - na tym jedynie potrafił się skupić. Od początku Pawełek miał bardzo dużo takich małych książeczek w twardych okładkach. Przewalały się po domu. Teraz jest w stanie siedzieć, podczas czytania dłuższych bajek, gdzie na stronie jest sporo tekstu i np. tylko jeden obrazek.

Inna kwestia to ta, że nie potrafią dziecku niczego odmówić ani nie zgodzić się z nim. Jeśli dziecko chce, w takim razie robimy to. Mieszkając jeszcze w mieście (w mieszkaniu ) i będąc z nim na spacerze największą rozrywką było chodzenie wzdłuż ruchliwych ulic i rozpoznawanie marek samochodów, patrzenie na pędzące auta itp. Będąc z Pawełkiem na spacerze, po południu, wielokrotnie dochodziło do histerii, w momencie, gdy chciałam iść z dzieckiem np. w lewo, czyli tam gdzie nie było samochodów. Babcia zgadzała się na to, by dziecko wyznaczało trasę wycieczki. Wiem, że za wychowanie dziecka są odpowiedzialni rodzicie i to moja wina, że sytuacja wygląda tak, jak wygląda, czyli tak jak ją opisuję. Nie zamierzam się usprawiedliwiać. Mój błąd od początku polegał na tym, że zaufałam teściom, pozwalając na to by wprowadzali w życie swoje zasady. Uważałam, że jestem niedoświadczoną matką, podczas gdy oni wychowali 2 synów, teściowa jest z zawodu nauczycielem itd. Ich założenia, w stosunku do wychowania dzieci to: dziecko nie może płakać - płacz powoduje nerwowość u dzieci, zabawy ruchowe z dzieckiem (bieganie, skakanie na jednej nodze). Założenie, które słyszałam bardzo często: dziecko musi się wybiegać, wyskakać, bo musi rozładować energię. Teoria, że dziecko trzeba zmęczyć, np. na spacerze - wtedy będzie lepiej spać.

Tłumaczyłam i tłumaczę, że dziecko nie jest na obozie wyczynowym, sportowym, to małe dziecko, któremu nie należy fundować ciągłej ścieżki zdrowia.To mały człowiek, któremu ruch jest potrzebny, ale w normalnych ilościach. Następne to, że cały czas rozmawiamy z dzieckiem, słowotok dorosłego - tłumaczenie rzeczywistości - wtedy dziecko rozwija się lepiej, niż gdyby nikt z nim nie rozmawiał; towarzyszenie dziecku w każdej zabawie, czy tego potrzebuje czy nie. Nawet jeśli dziecko bawi się samo - dziadek lub babcia dołączali do zabawy. Skutkiem tego był fakt, że Pawełek nie umiał bawić się sam. Brak zdecydowania przy zakazach. W momencie, gdy Pawełek zrobił coś złego, tłumaczenie po wielokroć spokojnie tego samego. Np. z gorącym piekarnikiem - że można sparzyć rączkę. Teściowa miała pomysł, by dać dotknąć mu bardzo ciepłą szybę piekarnika, by zapamiętał, że jest gorący. Tłumaczyła, tłumaczyła, tłumaczyła gdy dziecko miało rok, półtora aż do teraz. Niedawno byłam świadkiem sytuacji, gdy Pawełek podszedł do czajnika elekrycznego. Na moje pytanie, co chce zrobić, powiedział, że chce go włączyć. Zdecydowanie powiedziałam, że nie. Nie ruszamy czajnika, ponieważ może się oparzyć i koniec (nie dyskutowałam). Dosłownie dzień później byłam w pokoju i słyszę, jak dziadek woła wnuczka, by ten "pstryknął" przycisk w czajniku, bo chce zagotować wodę na herbatę). Zdenerwowałam się bardzo i powiedziałam, żeby nie proponował tego 3-letniemu dziecku, bo kolejnym krokiem będzie np. próba wlania wrzątku do filiżanki itp. Nie wiem, na jak długo przekonałam teścia, ponieważ zauważyłam, że moje uwagi są zapamiętywane na krótko. Teść jest zdania, że dziecko jest bardzo ciekawe świata i chce go poznawać, i z ich pomocą będzie je mógł poznawać.

Któregoś razu, w ogródku, usłyszałam, jak dziadek mówi Pawełkowi - poczekaj, wystawię Ci drabinę. Myślałam, że wyjdę z siebie. Uważam, że nie proponuje się wchodzenia na drabinę 3-latkowi. Na mój protest, teść zdziwił się, dlaczego mu tego zabraniać. Nie widział problemu. Opisuję ze szczegółami te wszystkie sytuacje, ponieważ zastanawiam się, czy u Pawełka można zaobserwować ADHD czy też jego obecne zachowanie zostało nabyte, w związku z dotychczasowym wychowaniem. A zachowanie jest następujące: w momencie, gdy przychodzi do niego kolega - równolatek, zaczyna się słowotok dot. jazdy samochodem, wymienia wtedy nazwiska zawodników F1, mówi bardzo szybko, że ja mam problem ze zrozumieniem, a inni na pewno nie wiedzą o czym mówi. Chce się bawić wyłącznie w jazdę samochodami. Jest głośny, skacze, biega, czasem krzyczy. Nie bije dzieci, nie umie nawiązać rozmowy z innymi dziećmi. Mówi "bez sensu" - trzy po trzy. Opowiada o rzeczach, które nie miały miejsca.

Inne dzieci są spokojne, o coś zapytają rzeczowo, odpowiadają, można nawiązać kontakt. Pawełek nie słucha. Aby zostać usłyszaną, mówię: Paweł! spójrz na mnie, po czym czekam, aż nawiążemy kontakt wzrokowy. Aby wykonał jakąś prośbę najczęściej proszę o to kilka razy. Muszę przypominać mu o tym, ponieważ co chwilę jego uwagę zaprząta coś nowego. Za miesiąc mam umówioną wizytę w poradni psychologiczno - pedagogicznej. Nikt nie musi mnie przekonywać, że z dzieckiem jest coś nie tak. Idę tam jednak po to, by cała moja rodzina (mąż i teściowie) usłyszeli diagnozę specjalistów, ponieważ moje zdanie jest dla nich zupełnie nieprzekonujące.

Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Niestety, nie mogę zamknąć się z dziećmi (od 8 miesięcy jest z nami Jaś) na piętrze domu (mieszkamy w domu od pół roku), ponieważ kuchnia jest wspólna na parterze. Łazienki również nie mamy na górze. Od kilku miesięcy drążę z mężem temat wyjazdu za granicę, aby uwolnić się od dziadków, przynajmniej na kilka lat. On nie jest do tego przekonany, z różnych przyczyn. Jesteśmy uwikłani finansowo - mamy do spłacenia kredyt. Życie z dala od teściów pozwoliłoby nam wychować dzieci zgodnie z naszymi przekonaniami (powinnam napisać: moimi - mąż generalnie nie widział problemu - może zaczyna go dopiero dostrzegać). Moje pytanie jest następujące: biorąc pod uwagę dotychczasowe wychowanie dziecka, czy możemy mówić o ADHD oraz czy jest szansa, że dziecko uda się wyciszyć, spowolnić. Od jakiegoś miesiąca staram się w ogóle nie bawić z nim samochodami. Właściwie od godz. 15 wyłącznie ja zajmuję się dziećmi (pracuję na 3/4 etatu). Staram się z nim czytać, rysować, budować z klocków, układać puzzle. On cały czas nakłania mnie do zabaw samochodami, trasami itp.

W jego pokoju ograniczyłam dostęp do samochodzików. Zabawki są uporządkowane, w kartonach - by nie zaprzątały jego uwagi. Proszę go, by jego nóżki i rączki były spokojne (wiecznie się wiercił) - wstyd się przyznać, ale obiecuję mu złotóweczkę co dzień, jeśli będzie spokojny. Zbiera pieniądze do skarbonki na zabawkę. Zwracam mu uwagę, jeśli krzyczy, by był ciszej. Od kilku miesięcy funkcjonuje system magnesów. 7 magnesów - nagroda - jedziemy kupić jakąś zabawkę. Jeśli zachowuje się źle - mówię, że zabiorę magnes - na razie działa. Jeśli chce bawić się autami, mówię, że nie chcę - proponuję mu coś innego. Jeśli się upiera - bawi się sam. Jeśli dziadek ogląda jakiś kanał sportowy - zabieram go na górę i jeśli nie mogę się nim zająć (np. robię obiad na następny dzień, włączam mu reksia, bolka i lolka itp.) Od jakiegoś czasu mój mąż, po powrocie z pracy, zabiera go nad jezioro. Czasami jedziemy we czwórkę.

Nie napisałam jeszcze o moich obserwacjach rodziny. Wydaje mi się, że zaburzenia zachowania obserwuję u teścia - jest cały czas nakręcony, aktywny. Nie widziałam, by kiedykolwiek położył się np. w dzień spać, co jest dosyć normalne u mężczyzn. Robi wiele rzeczy naraz. Nie umie poczekać w rozmowie na swoją kolej (Pawełek również), więc najczęściej mówi kilka osób na raz ( w moim rodzinnym domu nigdy tak nie było); zadaje pytania bez sensu - np. jest taka sytuacja: wyciągam z lodówki produkty, typu masło, wędlina, na stole leży chleb, a teść pyta : będziesz robić śniadanie? Jestem tak poirytowana tego typu pytaniami, że w ogóle nie odpowiadam na nie. Mówi sam do siebie - komentuje rzeczywistość. Muszę tłumaczyć mu po wielokroć pewne sprawy, np. dot. Pawełka. Np. proszę go, by nie bawił się z nim, kiedy tego nie potrzebuje, nie prosi o to. Otrzymuje pytanie - a dlaczego? a dlaczego? a dlaczego? Nie chcę go obrażać, ale jest w tym wszystkim bardzo infantylny. Zauważyłam, że Pawełek również zadaje pytania, na które zna odpowiedź. W tej chwili, jeśli zada mi pytanie - odpowiadam, że przecież zna odpowiedź. I nakłaniam go, by sam odpowiedział- po prostu odwracam sytuację i to ja go pytam, dlaczego coś się stało. Obserwuję, że cała rodzina (szczególnie teść, szwagier) może o pewnych sprawach rozmawiać po wielokroć. Dla mnie, jeśli o czymś rozmawiamy - ustalamy np. co nastąpi i po sprawie. Nie wracam już do tematu. Tam jest inaczej. Można mówić i mówić i mówić, i nigdy nie ma końca.

Moje pierwsze spostrzeżenia dot. ADHD albo jakiejś nadpobudliwości dotyczyły mojego szwagra - czyli brata męża. Wiecznie rozbiegany, niepoukładany, chaotyczny. Od początku ( jesteśmy 5 lat małżeństwem) nie umiałam go zaakceptować. Wg mnie to człowiek - pępek swiata, angażujący wszystkich w swoje sprawy. Nigdy nie lubiłam się z nim spotykać. Jego zabawy z Pawełkiem polegały na krzyku, bieganiu, podrzucaniu - do tego stopnia, że bałam się, że zrobi Pawełkowi krzywdę. Bardzo bardzo proszę o pomoc. Nie wiem, czy mogę tak radykalnie zmienić zainterowania dziecka? Jak postępować? Proszę o pomoc. Jeśli podałam za mało informacji - mogę napisać więcej. Jestem bardzo nerwowa i pisząc to wszystko czuję, że jestem roztrzęsiona, zła na siebie, na to, do czego doprowadziłam. Chcę to zmienić.

Dziecko przestało gaworzyć

Witam mam pytanie, mój synek ma 6 miesięcy, do prawie 5 miesiąca sobie gaworzył a guu i tym podobne, a teraz od 5 nie mówi nic, tylko krzyczy, pluje, śmieje się w głos, czasami siedzi w wózku i sam krzyczy auuuuuuuuu i eeeeeeee i nic poza tym. Czy mam się martwić?

Jak chronić dziecko przed grypą?

Moje dziecko idzie niedługo do przedszkola. Czy da się uniknąć częstych infekcji grypowych? Dlaczego dzieci chorują tak często?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Andrzej Niemirski
Dr n. med. Andrzej Niemirski

Problemy dziecka z koncentracją

Specjaliści twierdzą, że to nie jest ADHD... Ja też wiem, że nie jest to 100 % ADHD, ale moje dziecko ma problemy z koncentracją. Chodziło na zajęcia, gdzie miało się tego nauczyć, ale bez skutku. Terapie takie ograniczały...

Specjaliści twierdzą, że to nie jest ADHD... Ja też wiem, że nie jest to 100 % ADHD, ale moje dziecko ma problemy z koncentracją. Chodziło na zajęcia, gdzie miało się tego nauczyć, ale bez skutku. Terapie takie ograniczały się do nauki liczb, liter, zapamiętywania... Ale moje dziecko doskonale by sobie z tym radziło, gdyby potrafiło się skupić. Wiem, że jak on chce, to potrafi się skupić i ma dużo cierpliwości. Jak większość dzieci interesuje się i ma pociąg do gier komputerowych. Więc chciałbym wiedzieć, czy zna ktoś jakąś grę, która go nie będzie nudziła, a pomoże mu w skupianiu się?

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Mgr Katarzyna Bodziacka-Kulik
Mgr Katarzyna Bodziacka-Kulik

Ciągłe biegunki objawem autyzmu?

Witam, mój synek ma 18 miesięcy, jest radosnym kochanym chłopcem ale niepokoją mnie pewne zachowania. W wieku 7 miesięcy przestawiony na mleko modyfikowane, od 10. miesiąca życia do roku ciągła biegunka o wyglądzie musztardy i bardzo śmierdząca, w wieku 12...

Witam,

mój synek ma 18 miesięcy, jest radosnym kochanym chłopcem ale niepokoją mnie pewne zachowania. W wieku 7 miesięcy przestawiony na mleko modyfikowane, od 10. miesiąca życia do roku ciągła biegunka o wyglądzie musztardy i bardzo śmierdząca, w wieku 12 miesięcy antybiotyk i natychmiast poprawa, po odstawieniu antybiotyku biegunka powracała i tak 5 razy tylko, że za każdym razem po odstawieniu antybiotyku szybciej niż poprzednim razem, miał antybiotyk 5 razy ostatnim razem antybiotyk skończył w poniedziałek a biegunka pojawilła się już w sobotę (zawsze rozpoczęciem biegunki jest gorączka i wymioty).

Od 2 miesięcy jest na mleku kozim i było lepiej a teraz wróciło, ponadto w domu był wirus i wszyscy wymiotowaliśmy po kolei każdy po 1 nocy tylko synkowi została biegunka. Byłam u lekarza, miał badania kału, ale wyszło, że to tylko wirus. Martwi mnie, że synek nic nie mówi tylko mamamam lub kokoko nie pokazuje jak coś chce za to lubi tańczyć kręci się w koło, nie wykonuje poleceń nie poda mi nic jak się go prosi mało reaguje na swoje imię, bawi się w akuku chodzi za tatą jak się bawią i go szuka, wie jak mu się mówi idziemy papa i robi papa lub jak się mu mówi że idziemy myj myj to idzie za mną do łazienki.

Uwielbia oglądać reklamy ale ostatnio boi się niektórych głosów, wtedy zakrywa uszy lub oczy, ma swoją ukochaną poduszkę, którą nosi wszędzie ze sobą. Ale wie czego chce, płacze jak mu na coś nie pozwolimy gdy wracamy za wcześnie ze spaceru to już w drzwiach płacze i złości się jak mówię że nie wolno to wie, lubi kręcić kółkami od roweru lub wózka dla lalek, nie lubi być sam jak wyjdę do kuchni zaraz idzie za mną, mieszkam w Anglii i tu trochę olewają, nie ufam lekarzom, bo jak coś im mówię to ignorują moje obawy, niby pytają co mnie niepokoi, a później zachowują się tak jakby nie słyszeli co powiedziałam.

Proszę o odpowiedz.

6-miesięczne niemowlę budzi się co godzinę

Witam. Mam 6-miesieczną córkę, która do 5 miesiąca spała całkiem normalnie - budziła się z reguły 2,3 razy w nocy. Od miesiąca budzi się, co godzinę. Zasypia między godziną 19 a 20 po kapieli w swoim łóżeczku (kilka razy spała...

Witam.

Mam 6-miesieczną córkę, która do 5 miesiąca spała całkiem normalnie - budziła się z reguły 2,3 razy w nocy. Od miesiąca budzi się, co godzinę. Zasypia między godziną 19 a 20 po kapieli w swoim łóżeczku (kilka razy spała z nami), mamy swoj własny rytuał. Zdarza się jej zasnąć przy piersi po kąpieli, jak nie pośpi po południu. Po zaśnięciu budzi się zawsze po ok. 40, 50 min. i do rana też już, co godzinę, półtorej. Na wszystkie pobudki może 2 razy dam radę ją utulić bez cyca, a pozostałe to tylko cyc. W ciągu dnia śpi 3,4 razy, ale krótko, po 20, 30 min. Czasem owszem pośpi po 1,5 h, ale rzadko. Jaka może być przyczyną takich pobudek? Zębów ani śladu i na razie nie wygląda na to, aby miały iść. Na wadze przybiera i to bardzo dobrze, relacje rodzinne super. Badanie moczu w normie. Zaczęło się to od powrotu z kilkudniowych wczasów, na których spała normalnie (ale ze mną w łóżku).

Do pewnego momentu w ciągu dnia była usypiana tylko piersią, bo inaczej nie było szans. Teraz raczej usypiamy bez piersi, siedzę przy łóżeczku, śpiewam kołysanki - mamy też swój mały rytual lub zasypia w wózku na spacerze. Martwi mnie ta pierwsza pobudka zaraz po zaśnięciu - czym to wszystko może być spowodowane?

Wyczerpana mama

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Moje dziecko ma problemy ze snem

Dzień dobry. Jestem 24-letnią mamą 10-miesięcznego Olivera, mieszkamy w Anglii, to moje pierwsze dziecko i naprawdę nie wiem, jak mam sobie z tym problemem poradzić. Oliver nie jest nadpobudliwy, ale zauważyłam, że niepokojąco się denerwuje, kiedy np. odsunę go od...

Dzień dobry.

Jestem 24-letnią mamą 10-miesięcznego Olivera, mieszkamy w Anglii, to moje pierwsze dziecko i naprawdę nie wiem, jak mam sobie z tym problemem poradzić. Oliver nie jest nadpobudliwy, ale zauważyłam, że niepokojąco się denerwuje, kiedy np. odsunę go od telewizora. My z mężem często się kłócimy i wtedy on po swojemu również krzyczy, może ma to również wpływ na jego sen? Ale takie sytuacje nie zdarzają się codziennie, a on budzi mi sie w nocy od 5 czasem nawet do 8 razy, wtedy daję mu kaszkę, wprowadzilam mu normalne posiłki: śniadanko, obiadek, podwieczorek i kolacja na krótko przed snem ok. 21.00. Pierwszy raz budzi się ok. północy i podaję mu kaszę, później to tylko herbatkę albo wodę z buteleczki... Nie wiem, co mam robić, to moje pierwsze dziecko. Kocham je ponad życie, czasem jest mi go żal, bo widzę, jaki jest zmęczony, w ciągu dnia ziewa, jest marudny, wtedy staram się położyć go do łóżeczka, pogłaskać po główce, pośpiewać, wyciszyć, ale płaczę i się denerwuję.

Byłam z nim już nawet u lekarza pediatry tu w Anglii, ale przepisał mi jakiś syrop i powiedział, żebym podawała jedną łyżeczkę bezpośrednio przed snem, ale nic... Jutro minie tydzień, a ja wciąż podaję syrop i nadal nie ma efektów. Jestem zmęczona... w ciągu dnia nie mogę się nawet na chwilkę z nim położyć, bo jak tylko uda mi się zamknąć oczy, on już się budzi <śpi ok.="" 2="" godz.="" dwa="" razy="" dziennie=""> niepokoję się i błagam o pomoc... Marzę o jednej długiej nocy bez pobudki... dla nas obojga...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Dotyczy: Pediatria Niemowlę

Nocne pobudki z płaczem - jakie są tego przyczyny?

Moje dziecko 5-miesięczne budzi się w nocy z gwałtownym płaczem. W sumie od dwóch dni, a tak dokładniej od wczoraj. O 3 nad ranem budzi się z gwałtownym płaczem. Śpi jakieś maksymalnie 30 minut. Pręży się. Nie ma kolki, nie...

Moje dziecko 5-miesięczne budzi się w nocy z gwałtownym płaczem. W sumie od dwóch dni, a tak dokładniej od wczoraj. O 3 nad ranem budzi się z gwałtownym płaczem. Śpi jakieś maksymalnie 30 minut. Pręży się. Nie ma kolki, nie ma gorączki. Jest lekko przeziębiony, przyjmuje antybiotyk, ale wcześniej normalnie zasypiał i długo spał. To stało się tak nagle, po 3-4 dniach przyjmowania lekow. Zalatwiam się czy to normalne. Jest karmiony piersią. Od czasu do czasu dostaje pierś, je mleko i zasypia i zaraz znowu to samo... jak śpi przytulony, to tak często się nie budzi. Spał wcześniej z nami w łóżku, ale od 3 dni usypiamy go w wózku. Co robić? Co się z moim dzieckiem dzieje? Czy to może być przyczyną, że mu idą ząbki?

Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Nie wiem jak sobie poradzić z zachowaniem syna

Mój starszy syn poszedł od niedawna do przedszkola. Chociaż wcześniej nie mieliśmy z nim żadnych problemów nagle stał się poddenerwowany, wychowawczyni skarży się, że nie lubią go dzieci, wszczyna bójki, nie wykonuje poleceń. Wcześniej nie chodził do przedszkola, bo sama...

Mój starszy syn poszedł od niedawna do przedszkola. Chociaż wcześniej nie mieliśmy z nim żadnych problemów nagle stał się poddenerwowany, wychowawczyni skarży się, że nie lubią go dzieci, wszczyna bójki, nie wykonuje poleceń. Wcześniej nie chodził do przedszkola, bo sama go wychowywałam, ale w styczniu urodziłam kolejne dziecko i to był dobry moment, żeby starsze dziecko zaczęło chodzić do przedszkola, poznawać kolegów. Zawsze uważałam, że dziecko powinno być jak najdłużej z mamą i niepotrzebne jest narażanie go na niepotrzebny stres w przedszkolu. Teraz jednak jak patrzę na moje koleżanki to widzę, że ich dzieci lubią przedszkole, a moje dziecko jakby nie chciało się z nimi bawić, niechętnie tam chodzi, zrobił się płaczliwy i agresywny. Czy to może być początek ADHD? Czy powinnam się zgłosić do lekarza? Czy syn powinien chodzić do tego przedszkola?

Dlaczego 4-miesięczne dziecko śpi niespokojnie?

Mam 4-miesięczną córeczkę. Praktycznie od porodu nie było problemów ze spaniem - przesypiała ładnie noce. Od kilku tygodni Oliwia kręci się i marudzi przez sen. Główną przyczyną jest wypadający jej z buzi smoczek. Kiedy poczuje, że go nie...

Mam 4-miesięczną córeczkę. Praktycznie od porodu nie było problemów ze spaniem - przesypiała ładnie noce. Od kilku tygodni Oliwia kręci się i marudzi przez sen. Główną przyczyną jest wypadający jej z buzi smoczek. Kiedy poczuje, że go nie ma, zaczyna się kręcić i płakać przez sen. Jeśli nie podam jej smoczka, to się rozbudzi. Czasami jestem już tak zmęczona, że biorę małą do siebie do łóżka, ale nic się wtedy w jej zachowaniu nie zmienia. Próbowałam odzywyczaić od smoczka, ale nawet gdy uda mi się ją uśpić bez niego, to po 3,4 godzinach ona i tak sobie o nim przypomina. Dodam tylko, że w domu wszystko jest między mną a mężem w porządku, nie kłócimy się, wiec nie rozumiem zachowania małej, tym bardziej, że jako noworodek ładnie spała.

Proszę o poradę, bo ja już nie wiem, co robić. Dziękuję

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Co jest przyczyną choroby tikowej?

Córka mojej przyjaciółki ma ADHD. Ostatnio, kiedy u nas były, zauważyłam, że ma tik nerwowy – zaciska mocno oczy. Dziewczynka słabo sobie radzi w szkole i przeżywa duży stres. Czy to może być przyczyną tików?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Staniaszek
Mgr Karolina Staniaszek

Ile powinno spać 9-miesięczne dziecko?

Witam, mój synek ma 9 m-cy. Od kiedy przerwałam nocne karmienie bardzo źle śpi w nocy. Tak jest od 1,5 m-ca. Nigdy nie był śpiochem, ale gdy go karmiłam, w nocy budził się raz i spał do rana. Dziś budzi...

Witam, mój synek ma 9 m-cy. Od kiedy przerwałam nocne karmienie bardzo źle śpi w nocy. Tak jest od 1,5 m-ca. Nigdy nie był śpiochem, ale gdy go karmiłam, w nocy budził się raz i spał do rana. Dziś budzi się w nocy ok. 2 - 6 razy. W zasadzie w większości pomaga podanie smoczka, żeby się uspokoił, ale ma problemy z zaśnięciem, a w dzień śpi raz, od 50 min do 2 godz. Na noc zasypia ok 20.30 i budzi się o 6 rano, nie chce iść wcześniej spać pomimo moich wielokrotnych prób. Myślałam, że to może z głodu. Przesunęłam ostatni posiłek na 20.30, ale to nic nie zmieniło, w dzień jest bardzo żywym dzieckiem, raczkuje, więc na wieczór jest wymęczony. Bardzo proszę o poradę czy to normalne zachowanie. Dziękuję.

Dotyczy: Pediatria Niemowlę

Dziecko budzi się w nocy z płaczem - co robić?

Moja 22-miesięczna córka budzi się z płaczem każdej nocy. Do tej pory dziecko spało pięknie. Przesypiało całe noce od 3 miesiąca życia. Pod koniec sierpnia córka wyjechała ze swoim tatą na 10 dni. Dziecko widzi ojca średnio raz w tygodniu...

Moja 22-miesięczna córka budzi się z płaczem każdej nocy. Do tej pory dziecko spało pięknie. Przesypiało całe noce od 3 miesiąca życia. Pod koniec sierpnia córka wyjechała ze swoim tatą na 10 dni. Dziecko widzi ojca średnio raz w tygodniu i wydaje mi się, że ten wyjazd w nieznane z osobą, której nie widzi na co dzień bardzo ją zestresował. Nie wiem co robić - od 3 tygodni - czyli od chwili powrotu z wakacji z tatą - mimo że córka kąpie się, je i chodzi o stałych porach spać, to jednak każdej nocy budzi się z płaczem. Następuje to o różnych porach, raz po północy, innym razem ok. 2 lub 3 nad ranem i nie śpi przez ok 1h i płacze. Ostatnio nie można jej w ogóle uspokoić, bo płacze i nie daje się wcale przytulić. Wcześniej budziła się i wołała 'mama, mama'. Proszę o radę: czy należy cierpliwie poczekać, aż dziecko wróci do formy, czy też udać się do specjalisty, żeby pomógł rozwiązać ten problem?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Patronaty