Brak relacji z biologiczną córką

Witam, Proszę o pomoc a raczej poradę. Mój partner ma córkę która ma 22 lata, nie był przy jej wychowaniu gdyż jej matka skutecznie mu to utrudniała, udało mu się skontaktowac z córką jak ona miała 16 lat ale na krótko ( widzieli się kilka razy ) gdyż matka dziecka i jej dziadkowie znowu staneli na drodze, mało tego nagadali jej jakiś bzdur że znienawidziła ojca i do tej pory nie chce kontaktu z nim i jeszcze ubliżyła mu jak i mi, Mój partner jest przygnębiony sytuacją, co zrobic?
KOBIETA, 37 LAT ponad rok temu
Mgr Krystyna Kozłowska
Mgr Krystyna Kozłowska Psycholog, Lublin
50 poziom zaufania

Witam Panią,
czesto jest tak, że odstąpienie od kontaktów z dzieckiem, kiedy jest ono siłą przetargową drugiego rodzica i dziadków strony przeciwnej, jest nalepszą decyzją.
Dlaczego przez 22 lata parter radził sobie ze swoją postawą a teraz jest bardziej przygnebiony aniżeli poptrzednio? Na to i podobne pytania trzeba znaleźć odpowiedź. To pozwoliłoby Państwu znaleźć drogę do dorosłej już córki partnera. Można poszukać doświadczonego psychoterapeuty zajmującego się terapią rodzin, lub innego, który podejmie się doradzić w przedstawionej sytuacji. Trzeba przyjrzeć się relacji z byłą partnerką i jej rodziną ( i nie jest to zagrażające dla Pani), wzorcom rodzinnym w rodzinie partnera i emocjom partnera, jego relacji do różnych aspektów samego siebie. Pani może bardzo wspierać partnera. Wtedy, gdy nie czuje sie zagrożona jego kontaktami z jego "przeszłością", kiedy Pani., czasem milcząco, towarzyszy mu w dokańczaniu i rozwikłaniu przeszłości. Im barzdiej Pani na to pozwala, zachęca jego do tego i rozumie, że "tamto życie " ma prawo cały czas być w partnerze, tym głębszą Pani buduje z nim więź. Córka partera prawdopodobnie, nie miała innej mozliwośći, tylko zbudowała negatywny Państwa obraz. Aby to zmienić, tyrzeba wiele czasu, może to być niemożliwe. Ważne, by w sobie poukładać zrozumienie sutyacji i nie oskarżać się o coś, co w życiu się wydarzyło - wobec czego nie mieliśmy złej woli, co jest wynikiem słabości naszej i bliskich. Kiedy uda nam się bardziej rozumieć a nie oskarżać, siebie i innych, najczęściej sami odnajdujemy drogę rozwiazania konfliktu. I tak może być u Państwa, czego szczerze życzę dla dobra córki i Was, Krystyna Kozłowska

Mgr Agnieszka Glica
Mgr Agnieszka Glica Psycholog, Katowice
55 poziom zaufania

Pomimo niechęci ze strony córki, warto, aby Pani partner dążył do kontaktu z nią, regularnie dawał sygnały i zapraszał na spotkania. Ona prawdopodobnie, ma dużo złości i żalu, że on o nią nie walczył, nie był obecny w jej dzieciństwie, zostawił ją, równocześnie odczuwa jego brak. Bardzo ważne jest, aby rodzic walczył i dążył do kontaktu z dzieckiem bez względu na jego wiek, ten krok należy do rodzica - nie dziecka. To mogą być długie miesiące, w których córka będzie odrzucać propozycje kontaktu, może mówić, że go nienawidzi ( jednak nienawiść to zawsze uczucie połączone z miłością), jeśli jednak będzie miała informacje „Ok, złościsz się na mnie, jednak ja będę dzwonił i czekał, aż będziesz gotowa porozmawiać”, to kiedyś jest szansa na kontakt i wyjaśnienie przeszłości. Dla córki nie jest dobre, życie ze złością w stosunku do ojca, na razie ta złość jest bardzo silna i podtrzymywana przez jej otocznie. Powodzenia Agnieszka Glica

Maria Fraszewska
Maria Fraszewska Psycholog, Zielona Góra
62 poziom zaufania

Wspierać go i motywować do podejmowania kontaktów, któryś sposób zapewne okaże się skuteczny. Warto pomyśleć o przyszłości, o ważnych dla córki sytuacjach np ślubie, przyjściu na świat wnuków. Przecież nie może go tam zabraknąć. A więc teraz trzeba szybko działać, żeby potem odczuwać satysfakcję i cieszyć się ojcostwem.

Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec Psycholog, Bydgoszcz
71 poziom zaufania

Witam. Można poprosić o krótkie spotkanie aby przekazać list, w którym można zawrzeć uczucia i całą tą sytuację.
Magdalena Brabec

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Partner powinien poukładać relacje w była partnerką. To pozwoli mu na relacje w córka. Rozumiem, ze brak kontaktu z dzieckiem wynika z blokowania go przez matkę, a to z kolei wynika z niewyjaśnionych i nadal żywych emocji (najczęściej złości, frustracji itp).
Druga rzecz, ze córka jest dorosła, więc może o sobie decydować. Z jakiegoś powodu nie podejmuje a wręcz odrzuca próby kontaktu.
Ostatecznie przecież córce też może być trudno, nie tylko ze względu na informacje od matki i dziadków (którzy jakby nie było byli przy niej i czuje się przez nich kochana, a tym samym są dla niej ważni), ale także przez fakt, ze ojca rzeczywiście nie zna, skoro widywała się z nim tak rzadko.
Warto być uważnym, proponować i czekać. Zaznaczać swoja obecność i chęć kontaktu, nawet licząc się w początkowym odrzuceniem.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty