Czy zachowanie mojego chłopaka jest wynikiem choroby?

Julka, 22 lata, partner lat 24, jesteśmy razem od ponad 2 lat. Już po niespełna tygodniu zostaliśmy parą. Początkowo nie był to związek oparty wyłącznie na uczuciach, dziś myślimy o ślubie i nie potrafimy żyć bez siebie. Zatrzymuje nas problem olbrzymiej zazdrości. Mój partner jest młody, mądry i niezwykle przedsiębiorczy, mężczyzną, który na co dzień jest "jak do rany przyłóż", ale czasem zmienia się w inną osobę. Miewa napady, podczas których jest wulgarny, wściekły i bezwstydny, nie krępuje się nikogo oraz niczego. W chwilach tych nie może nad sobą zapanować, a ja się go boję, ostatnio pozwolił sobie na potrząsanie mną oraz szarpnięcia. Oskarża mnie o nieuczciwe uczucia skierowane do jego osoby, o poszukiwanie innego partnera, szuka jakiegoś elementu nieuczciwości z mojej strony (którego nie ma). W sytuacjach kryzysowych grozi, że odbierze sobie życie. Alkohol spożywa okazjonalnie, najczęściej jednak po nim dochodzi do problemów. Jest wybuchowy i nie przewidywalny, nigdy nie wiadomo kiedy coś się stanie. Sytuacje takie mają miejsce kilka razy w roku, boję się jednak, że mogą w przyszłości być częstsze. Przerażają mnie te samobójcze deklaracje, a on podejrzewa, że to jedno z możliwych rozwiązań gdyby nasz związek się rozpadł (oczywiście w skutek zazdrości i agresji). Bardzo dużo rozmawiamy o tym naszym "problemie". Doskonale zdaje on sobie sprawę z tego, jak jest to złe oraz ma świadomość, że działa to destruktywnie na nas i to może zniszczyć nas i naszą miłość. Jak powinnam pomóc jemu oraz sobie, jak się powinnam zachowywać? Czy to jest zazdrość, czy to początki jakiegoś schorzenia? Nie radzimy sobie z tym i jesteśmy coraz bardziej znerwicowani.

KOBIETA ponad rok temu
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek Psycholog, Warszawa
95 poziom zaufania

Witam!

Obrzucanie wulgaryzmami, ciągłe podejrzenia i stosowanie przemocy fizycznej zwykle związane są ze sposobem funkcjonowania danej osoby, a nie zaburzeniami sfery psychicznej. Jeśli partner ma problemy z agresją i odpowiednim wyrażaniem uczuć, to on powinien się zmieniać i rozwijać tak, żeby móc dostosować się do panujących w społeczeństwie norm. A jedną z takich norm jest poszanowanie praw i zdania drugiej osoby.
Pisze Pani o uczuciu, jakie Was łączy i planach na przyszłość. Warto się zastanowić, jak będzie ta przyszłość wyglądała, jeśli zachowanie partnera się nie zmieni.
Zachęcam Panią do udziału w terapii. Warto poszukać miejsca, gdzie organizowane są terapie grupowe dla kobiet z podobnym do Pani problemem (informacje na ten temat powinny być dostępne w poradni psychologicznej lub OPS). Dobrze byłoby zastanowić się, czy partner liczy się z Pani uczuciami. Jego groźby samobójcze i zachowanie względem Pani mogą wskazywać na to, że partner ma swoje zdanie na ten temat i nie przyjmuje innego punktu widzenia. Sądzę, że warto wspólnie skorzystać z terapii dla par. Może w ten sposób uda Wam się dojść do porozumienia i wpłynąć na poprawę Waszych relacji.

Pozdrawiam

Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś Psycholog, Gliwice
94 poziom zaufania

Witam,

zalecałabym wsparcie specjalisty, np. psychoterapię par.

Pozdrawiam serdecznie

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty