Obawy przed nowym środowiskiem i rozpoczęciem studiów

Zaczynam studia w tym roku i bardzo boję się, ze nie poradzę sobie w nowym środowisku. Przeraża mnie perspektywa bycia odrzuconą przez grupę. Z natury jestem nieśmiałą introwertyczką i nie potrafię nawiązać znajomości z osobami ekstrawertycznymi. Dodam, że na moim kierunku jest 20 osób z czego 16 znam i nie są to osoby, z którymi mogłabym się choć w jakimś stopniu zaprzyjaźnić. Nie chcę na siłę się otwierać i udawać osoby, którą nie jestem, ale też nie chcę być samotna. Co robić?
KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu
Artur Brzeziński
Artur Brzeziński Psycholog, Białystok
48 poziom zaufania

Witam,
Wszystko co nowe nas niepokoi - czasem trochę, czasem bardziej. Niepokoi bo jest nie znane. To naturalne. Można do tego naturalnego niepokoju dodać jednak jeszcze straszenie siebie - mam wrażenie, że Pani to robi. Pisze Pani "Przeraża mnie perspektywa bycia odrzuconą". Jeszcze się to nie stało, nie wiadomo, czy się stanie a już Pani się tego boi. Ten strach już teraz zatruwa Pani samopoczucie, a gdy przyjdzie Pani spotkać się z nowymi ludźmi to ten strach będzie widoczny - może nie w jakiś bezpośredni sposób, ale inni go nieświadomie mogą dostrzec. I zareagują na ten strach swoją niechęcią. Tak działa "samospełniające się proroctwo".
Proszę pomyśleć: "Nie wiem jak ułożą się relację z nowymi kolegami. Nie wiem, czy będzie mi dobrze z nimi czy źle. Poczekam i zobaczę." To dla Pani samopoczucia lepsze niż "Boję się...".
Jeszcze jedno zwróciło moją uwagę - pisze Pani że boi się odrzucenia i jednocześnie z 16 osobami już nie chce się przyjaźnić. Wygląda to tak, jakby Pani ich odrzuciła. Wcześniej niż oni zdążyli to zrobić. Co takiego widzi Pani w tych osobach, że "skreśliła" ich Pani? Są inni niż Pani? Lubią coś innego? Ważne jest dla nich coś innego? Robią coś innego? Jak Pani wie, każdy jest inny i oczekiwanie że wokół będą ludzie nam odpowiadający jest skazane na niepowodzenie. Teraz na studiach, potem w pracy itd.
Jestem ciekaw też na jakiej podstawie Pani "skreśliła" ich? Znała Pani ich wcześnie? Ludzie się zmieniają i oni (niektórzy z nich) będą zachowywać się inaczej. Widziała ich Pani pierwszy raz i zrobili złe wrażenie? To może być tylko wrażenie. Ludzie w nowych sytuacjach zachowują się często nienaturalnie. Przy bliższym poznaniu okazują się ok.
Proponuję dać im kredyt zaufania - pomyśleć o nich "Może i nie podobacie mi się teraz ale chcę poznać was bliżej i wtedy ocenię".
Kolejna rzecz - pisze Pani "Z natury jestem nieśmiałą introwertyczką i nie potrafię nawiązać znajomości z osobami ekstrawertycznymi." - ma Pani dopiero 19 lat - ludzie się zmieniają - Pani "natura" też może się zmienić i z nieśmiałej introwertyczki zrobi się całkiem otwarta osoba. Gdy jednak Pani zamknie się w myśleniu, że "z natury jestem.. i nie potrafię" to znowu może zadziałać samospełniające się proroctwo. Będzie Pani taka jak siebie wyobraża. Jeżeli Pani z tym jest dobrze to w porządku. Jeżeli jednak zależy Pani na dobrych relacjach z innymi to warto pomyśleć "jaka jestem z natury to się jeszcze okaże ... i okaże się, czy potrafię czy nie..."
I ostatnia - a gdyby nawet z tymi 16 osobami się Pani nie dogada zostaną jeszcze 3. A gdyby nawet i z nimi nie wyszło to jest jeszcze jakieś 7 000 000 000 000 osób na świecie. Na pewno z kimś Pani będzie mogła czuć się dobrze. Niech tylko da Pani sobie i innym szansę.
Czego Pani serdecznie życzę;0

Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Joanna Kołodziejczyk Psycholog, Kłodzko
59 poziom zaufania

Witam,
rozpoczyna Pani nowy etap w życiu i to naturalne, że pojawiają się obawy. Może jednak uda się Pani nawiązać satysfakcjonujące relacje w grupie w jakąś osobą. Nie trzeba od razu zaprzyjaźniać się ze wszystkimi. Jeżeli chciałaby Pani popracować nad swoją niesmiałością zachęcam do rozpoczęcia psychoterapii/

Pozdrawiam
http://www.centrum-sensis.pl

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty