Relacje z terapeutą

Pewna sytuacja wywołała u mnie negatywne myśli o terapeucie, który wiele dla mnie zrobił, robi.stara się, pomaga mi, daje wsparcie.Powiedziałam o tym, ale w wersji łagodnej, bo licze się z uczuciami drugiej strony.nie odrzucił, nie wywalił z gabinetu.moje pytanie brzmi, czy tak musiał postąpić,bo tego wymaga etyka, a swoje sobie pomyślał,poczuł.Czy terapeuci mogą okazac złość na pacjenta?mogą powiedziec w prost, że coś go uraziło?
KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Zachęcam, by zaufać terapeucie. Niezależnie od przyczyny, ważne, że Pani jest szczera w relacji terapeutycznej, jak i że terapeuta potrafi sobie z tym poradzić. Często trudne sytuacje w terapii są także momentami zwrotnymi, katalizatorami zmian albo ogólnie rozwijającymi sytuacjami zarówno dla pacjenta jak i terapeuty.

Mgr Edyta Kołodziej-Szmid
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid Psycholog, Gdańsk
66 poziom zaufania

Witam, Wygląda na to, że ma Pani dobrego psychoterapeutę, który w trudnej sytuacji zachował się w pełni profesjonalnie to raz, a dwa umiał zbudować z Panią relację opartą na zaufaniu i otwartości. To co psychoterapeuta czuje w konkretnych sytuacjach w stosunku do konkretnych pacjentów jest wyłącznie jego sprawą, proszę skupić się na swoich odczuciach i odważnie je wnosić i eksplorować w relacji z psychologiem, pomoże to Pani odnieść sukces w pracy nad sobą. Psychoterapeuci są przygotowywani do radzenia sobie z własnymi uczuciami podczas pracy a także mają do dyspozycji superwizorów, z którymi mogą sobie ewentualnie przepracować trudne sytuacje w relacji z pacjentami, nie musi się więc Pani martwić o odczucia swojego psychoterapeuty, co oczywiście nie znaczy że pacjent nie powinien dbać o formę wyrażania swych uczuć, tak jak to Pani zrobiła.
Życzę powodzenia w pracy nad sobą!

Mgr Agnieszka Glica
Mgr Agnieszka Glica Psycholog, Katowice
55 poziom zaufania

Witam, psychoterapeuta przez cały okres szkolenia uczy się jak radzić sobie z różnymi emocjami, przechodzi przez własną psychoterapię, aby rozpoznawać co on sam może nieświadomie uruchamiać u klienta, z jakimi emocjami sobie nie radzi ona sam, jakie jest w stanie przyjąć, a jakie mu najtrudniej przyjąć.Jeśli ktoś decyduje się na zawód terapeuty to wie, że klient przyniesie do gabinetu równe trudne emocje i w gabinecie jest miejsce, aby po ludzku je przyjąć i pracować z nimi ( zatrzymać się na nich). Nie ze względu na jakieś założenia, lecz z szacunku do tego co przeżywa klient, bo to jest żywe i autentyczne na ten moment. Równocześnie terapeuta może powiedzieć, jak się czuje z tym co klient mówi. Pani zrobiła coś ważnego dla siebie i mam ważnie, że zamiast satysfakcji, pojawiło się poczucie winy i martwienie się o "terapeutę". To również ważna informacja dla niego. Pozdrawiam

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty