Tęsknota za byciem dzieckiem

Mam 25lat, męża(30lat) od 8miesięcy, a teraz dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Cieszę się, wiem, że będziemy super rodzicami tylko nie wiem skąd moje przekonanie, że nadal widzę siebie jako małą córkę rodziców. Dziwnie się czuje, że powiem im o tym mimo, że będą prze szczęśliwi. Jest mi dobrze jakie życie prowadzę, a chciałabym czasami znów być malutką córeczką którą mama tuli do snu. Może to przez to że mieszkam ponad 500km od nich i tęsknie za nimi...Co zrobić by tak nie było?
KOBIETA, 25 LAT ponad rok temu
Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec Psycholog, Bydgoszcz
71 poziom zaufania

Witam. Myślę, ze pzreżywa Pani różne uczucia i pojawiły się w zwiazku z tym, ze jest w ciąży, ma zostać matką. Do dobrze, ze ma Pani kontakt z takimi swoimi emocjami,
Magdalena Brabec

Mgr Krystyna Kozłowska
Mgr Krystyna Kozłowska Psycholog, Lublin
50 poziom zaufania

Prosze Pani, jeżeli miała Pani wzorzec relacji w domu taki, gdzie jest dużo czułości, tulenia, bliskości, trudno wejść w dorosłą rolę, gdzie jest ich mniej. Dodatkowo ciąża i posiadanie potem małego dziecka powoduje, że sami w części stajemy sie takimi dziećmi, nawet tymi "w łonie matki" i w tym czasie wiecej potrzebujemy opieki i tkliwości. Sama świadomość, że mama jest 500 km oddalona od Pani może budzić uczuciową niezgodę na taką separację. I nie ma to nic wspólnego z deficytami w małżeństwie tylko bardziej z "symbiozą" z mamą czy rodzicami, nie dokończeniem procesu separacji czy przyzwyczajeniem do życia w rodzinie wielopokoleniowej. Proszę spróbować pobawić sie z mężem, że raz Pani jest córeczka a on mamusia czy tatusiem, potem odwrotnie, tulicie się do snu, przemawiacie czule, potem wszystko inne co Was cieszy i rozwija. Modne dziś oddalenie od rodziców nie zawsze jest zgodne z potrzebami. Ale sam dostęp do uczuć może być rozwijający i cieszący, szkoda by był trudem. Powodzenia. Krystyna Kozłowska

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Jest Pani w dwóch relacjach jednocześnie- zarówno jest pani dzieckiem dla swoich rodziców, jak i rodzicem, dla swojego dziecka. Dodatkowo jest Pani w ciąży, doświadcza Pani ogromnych zmian- nie tylko fizycznych, ale także tych w systemie wartości, postrzeganiu siebie itp. To normalne, że pojawiają się różne uczucia, wątpliwości, czasem lęk znajdujący swój wyraz w chęci ucieczki do rodziców, bycia mała dziewczynką, której potrzeby spełniają inni (bo tak jest gdy jesteśmy dziećmi) Część w Pani jest już dorosła i dojrzała, a część nadal jest "mała córeczką rodziców". Chyba każdy tak ma, jednak pytanie zawsze jest o podział- ile jest w Pani dojrzałej kobiety, która sama potrafi o siebie zadbać, odnaleźć swoją drogę, a ile dziewczynki, która potrzebuje opieki i poprowadzenia. Warto się temu przyjrzeć!

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty