Trudności w rzuceniu palenia papierosów

Od czterech dni nie palę papierosów mój problem polega na tym , ze wszystko co przyjemne kojarzy mi się z papierosem. Rzucenie palenia staje się dla mnie rezygnacją z życia. Proszę mi powiedzieć jak sobie z tym poradzić? PALIŁAM OD 18 LAT, PALENI RZUCAM Z PRZYCZYN ZDROWOTNYCH ALE JEST TO DLA MNIE MAŁO MOTYWUJĄCE BO POJAWIA SIĘ PYTANIE DLACZEGO AKURAT JA TYLE OSÓB PALI I NIC IM NIE JEST.
KOBIETA, 33 LAT ponad rok temu
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska Psycholog, Gdynia
95 poziom zaufania

Dzień dobry!

Na początek może Pani zastanowić się nad swoim poglądem, że "tyle osób pali i nic im nie jest". To nieprawda. Palenie papierosów zawsze negatywnie wpływa na zdrowie, nawet jeżeli nie zawsze i nie od razu jest to widoczne na pierwszy rzut oka. Osoby palące żyją o kilka, a nawet kilkanaście lat krócej niż osoby niepalące. Zwiększa się ryzyko chorób układu oddechowego i krążeniowego, zawału serca, udaru mózgu, nadciśnienia, miażdżycy, nowotworów. Palenie ma także istotny wpływ na kondycję, wydolność organizmu, a nawet urodę (stan zębów, skóry, włosów). Decyzja o rzuceniu paleniu jest więc bardzo trudna, ale zbawienna dla Pani zdrowia (a także dla Pani otoczenia - palenie bierne). Warto przestać palić w każdym momencie życia i niezależnie od tego, jak długo trwało się w nałogu. Proszę również odpowiedzieć sobie na pytanie "Dlaczego rzucam palenie?". Czy dlatego, że "muszę", "powinnam", "kazano mi"... Czy dlatego, że CHCĘ i WIEM, ŻE TO JEST DLA MNIE DOBRE. Bardzo dużą ilość informacji i porad dot. rzucania palenia palenia znajdzie Pani w internecie, na portalach medycznych, psychologicznych i poradnikowych, a także w gazetach (np. Charaktery, Sens, Zwierciadło i inne). Szczególnie cenne mogą być fora internetowe, gdzie byli palacze w trakcie walki z nałogiem wymieniają się własnymi doświadczeniami i sugestiami. W księgarniach jest też kilka wartościowych poradników. Obecnie jest Pani w najtrudniejszym momencie, kiedy pokusa zapalenia jest największa, duże poczucie straty i braku. Z każdym kolejnym dniem zacznie Pani jednak odczuwać również pozytywne zmiany - poprawę wyglądu, kondycji, zdrowia, samopoczucia, czy choćby oszczędność.

Pozdrawiam!

Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec Psycholog, Bydgoszcz
71 poziom zaufania

Witam. Żeby odstawić dany środek od którego jest się uzależnionym to pożądane jest tego chcieć. Jeśli będzie Pani chciałą palić to wątpliwy jest sukces. Natomiast to jeszcze nie przekreśla, że z czasem Pani zechce. Dlatego warto udać się do placówki leczenia z niktynizmu gdzie jest Pani otoczona osobami z podobnym problemem i taka grupa daje duże wsparcie.
Magdalena Brabec

Mgr Justyna PiÄtkowska
Mgr Justyna PiÄtkowska

Z tego co Pani pisze, "rozumowo" Pani wie, że palenie szkodzi, ale emocjonalnie odczuwa pani swoją decyzję jako krzywdzącą i niesprawiedliwą. To trudna sytuacja, tym bardziej, że odczuwała pani ogromną przyjemność związaną z paleniem. Dla jakiejś Pani części rzucenie palenia jest wręcz równoznaczne ze śmiercią.

Warto pomyśleć o tym dłużej. Zastanowić się, dlaczego palenie jest jedyną Pani przyjemnością? A co z innymi? Z satysfakcją z pracy, z radością bycia w związku? Z kontaktami z przyjaciółmi? Z innymi rzeczami, które sprawiają radość?
Jest to o tyle ważne pytanie, iż czasem okazuje się, że poza nałogiem, nasze życie pełne jest bólu i rozczarowań, które zagłuszamy papierosem, zakupami, jedzeniem lub alkoholem. Uciekamy od problemów w kierunku dawania sobie przyjemności. To oczywiście rozładowuje napięcie, ale świadczyć może również o tym, że trudno nam radzić sobie ze stresem, rozczarowaniem, gniewem czy smutkiem wywołanym problemami dnia codziennego.

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Uzależnienie od tytoniu jest w 95% psychiczne, a tylko w 5% fizyczne. To zrozumiałe, że jest Pani trudno- przez tyle lat papierosy towarzyszyły Pani w ważnych sytuacjach życiowych, pewnie przede wszystkim przyjemnych, kojarzą się więc z przyjemnością. Trudno z niej zrezygnować. I nawet jeśli wydaje się to nie fair, że niektórzy pala i nic im nie jest , to jednak wszyscy znamy ryzyko związane z paleniem i powinniśmy je podejmować świadomie. Choć sporo ludzi wierzy, że "mnie nic nie będzie, to innym przytrafiają się te przykre choroby". Co jest przekonaniem nierealistycznym.
To trochę tak jak z alergiami- mnóstwo ludzi je orzechy, a są tacy, którzy ich jeść nie mogą. I nawet jeśli wydaje się to nie fair, to tak po prostu jest. Mogą tą prawdę zaakceptować albo żyć w ciągłej frustracji.
Być może warto wspomóc swoje leczenie - poszukać innych rzeczy, które także dawałyby przyjemność? Na początku nie będzie to to samo, ale w czasem się uda(choć pewni dłuższym, skoro przez 18 lat wyrabiał się jakiś nawyk, trudno więc oczekiwać, żeby w parę tygodni się zmienił). Wspierać się także farmakoterapią na początek i jak najmniej korzystać z rzeczy, miejsc, które najbardziej kojarzą się z paleniem, żeby nie narażać się na odczuwanie "głodu".

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty