Utrata szansy na bycie szczęśliwą z osobą, którą kocham

Nie umiem sobie poradzić z przeszłością.Nie umiem byc szczęśliwa.Stracilam szanse na bycie szczesliwa z osobą ktrórą kocham chociaz wiem ze to jedynie moja wina ze olalam go. On teraz jest szczesliwy i z jednej strony cierpie z tego powodu ale kocham go więc jestem szczesliwa w jakimś stopniu ze jest on szczęśliwy.Jak mam sobie pomóc? Jak zapomniec
KOBIETA, 20 LAT ponad rok temu
Mgr Adam Kowalewski
Mgr Adam Kowalewski Psycholog, Łódź
62 poziom zaufania

Pomaga czas, poznanie kogoś interesującego, zainteresowania i psychoterapia. Najlepiej jed ocześnie.
Pozdrawiam.

Mgr Adam Kowalewski
Mgr Adam Kowalewski

Witaj,

najważniejsze w tej sytuacji, to postanowienie o zamknięciu przeszłości. Twój były chłopak jest już w innym związku. Jest szczęśliwy, jak piszesz. Dopóki będziesz żyła przeszłością, rozpamiętywała to, co było, oskarżała się o "olewanie go", nie zdołasz wyrwać się z tej sytuacji. Pomyśl, czy może okaże się Tobie pomocne symboliczne zakończenie waszego związku - wyrzucenie / zniszczenie jakiejś rzeczy, która się z tym związkiem kojarzy, bądź napisanie listu pożegnalnego, którego nigdy nie wyślesz.
Skup się na sobie. Pozwól sobie na przeżycie emocji, które w sobie nosisz. Wypłacz się, wykrzycz. Zacznij pisać pamiętnik - wyrzucisz z siebie myśli i emocje.
Pomyśl o pasjach, na które do tej pory nie miałaś czasu, o ludziach, z którym trudno było się spotkać. Rób to, co może poprawić Ci nastrój.
Natomiast myślenie, że straciłaś szansę na szczęście, po pierwsze z pewnością nie przyniesie Ci nic dobrego. A po drugie zapewne niewiele ma wspólnego z prawdą.
Gdyby Twój stan poczucia braku szczęści przedłużał się, pomyśl o kontakcie z psychologiem.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota Psycholog, Kraków
60 poziom zaufania

Witaj,
Rozumiem, że żałujesz, że go olałaś. Piszesz, że go kochasz, jednak z jakiegoś powodu nie chciałaś z nim być. Może te powody są słuszne? Może ten związek nie byłby dla Ciebie dobry, a żal jest jedynie wyrazem utraconej nadziei, niewykorzystanej szansy?
Spójrz na to z drugiej strony, powodzenia:)

Dr Daniel Melerowicz
Dr Daniel Melerowicz Psycholog, Katowice
60 poziom zaufania

Dzień dobry, rozumiem, że sytuacja ta jest dla pani trudna i bolesna ponieważ odczuwa pani dużą stratę. Emocje zmieniają się wraz z upływającym czasem, zachęcam do rozmów na ten temat z kimś bliskim. Pozdrawiam.

Mgr Patrycja Abbink
Mgr Patrycja Abbink Psycholog, Poznań
31 poziom zaufania

Zatem ma Pani swojego "Mr.Biga" (sex w wielkim mieście). Wiele kobiet ma.
Zapomnieć się nie da. Już to Pani wie, bo próbowała. Pomocne będzie bycie wdzięczną za tę relację. Niech Pani pomyśli: jakie to szczęście, że miała Pani okazję poznać takiego wspaniałego faceta. Proszę też zauważyć, że jest ich więcej niż jeden. Czas postrzegamy jako: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Proszę sobie wyobrazić, że jedzie Pani samochodem i ciągle patrzy w lusterka wsteczne. Co się wtedy może stać? Kraksa. Na pierwszym lepszym drzewie. Gdy skupiamy się na przeszłości, przegapiamy swoje życie, które toczy się "tu i teraz". Jak długo Pani to sobie robi? Ilu wspaniałych facetów zginęło już pod kołami Pani samochodu? :)

Mgr Elwira Chruściel
Mgr Elwira Chruściel Psycholog, Warszawa
62 poziom zaufania

Witam,

jeśli taka sytuacja trwa długo, zachęcam Panią do kontaktu z psychologiem. Będzie Pani miała szansę odkryć, dlaczego nie jest Pani w stanie pogodzić się z tą sytuacją (może Pani odkryć wiele ciekawych rzeczy o sobie, pracując ze specjalistą). Dodatkowo, będzie Pani miała okazję przyjrzeć się swoim potrzebom, wyobrażeniom na temat szczęśliwego związku, na wypracowanie planu, który pozwoli Pani wrócić do życia, w którym będzie Pani miała siłę szukać tego, czego Pani potrzeba, skoncentrować się na dostępnych zasobach, możliwościach – myśleniu bardziej o przyszłości a nie tylko przeszłości.

Pozdrawiam,
Elwira Chruściel

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty