Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Komunikacja: Pytania do specjalistów

Kim ja jestem?

Jestem aspołeczny. Nie potrafię prawidłowo funkcjonować w środowisku. Jestem małomówny, cichy, skryty. Nie mam przyjaciół. Nie rozumiem sam siebie. Mam 18 lat, a nigdy nie miałem dziewczyny. Jestem zbyt nieśmiały, by porozmawiać z dziewczyną, nie mówię dużo. Zazwyczaj nie...

Jestem aspołeczny. Nie potrafię prawidłowo funkcjonować w środowisku. Jestem małomówny, cichy, skryty. Nie mam przyjaciół. Nie rozumiem sam siebie. Mam 18 lat, a nigdy nie miałem dziewczyny. Jestem zbyt nieśmiały, by porozmawiać z dziewczyną, nie mówię dużo. Zazwyczaj nie mam o czym mówić - moje życie nie jest bogate w pasjonujące historie, myślę, że nie jest ciekawe ani trochę, i nikogo nie zainteresuje moja osoba. Często jestem "olewany", kiedy zaprasza się znajomych na imprezy. Chciałbym zmienić coś w swoim życiu i dodać mu atrakcyjności, ale nie wiem jak. Mam mało wolnego czasu - większość przeznaczam na obowiązki. Właściwie nie mam nawet wielu znajomych. Można mnie polubić, trzeba mnie tylko lepiej poznać. Ale to trudne, skoro nie jestem otwarty. Co zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak poradzić sobie z kontaktami w szkole?

Witam. Wiem, że ma problem, ale nie wiem jak sobie z nim poradzić - polega to na kontaktach międzyludzkich, na tym, że jestem nieśmiały, niewygadany. To bardzo mnie denerwuje, uświadamia mi, że jestem nieporadny i w jakimś stopniu...

Witam. Wiem, że ma problem, ale nie wiem jak sobie z nim poradzić - polega to na kontaktach międzyludzkich, na tym, że jestem nieśmiały, niewygadany. To bardzo mnie denerwuje, uświadamia mi, że jestem nieporadny i w jakimś stopniu utrudnia mi życie.

W szkole od zerówki miałem znajomych, ale nie miałem prawdziwego kumpla, z którym byśmy coś robil. W podstawówce jakoś czas przeleciał, było OK. W gimnazjum miałem kolegów i koleżanki. Zazdrościłem im tego, że się przyjaźnią, śmieją się, gadają, żartują, spotykają się po szkole. Mój kontakt ograniczał się tylko do jakiś pogaduszek w szkole, poza nią nic więcej. Czasami wiedziałem, że wykorzystują moją nieporadność przeciwko mnie, że śmieją się ze mnie, że o coś mnie pytają, a za tym kryje się coś co dało się wyczuć, żeby tylko mnie wyszydzić, ale nigdy nie miałem z ich strony do czynienia z przemocą fizyczną, nie pozwoliłbym sobie na to! Jednak jeśli chodzi o kontakty z rówieśnikami to były one fatalne - miałem kolegów, z którymi rozmawiałem, ale to zwykła ławkowa rozmowa. Byłem wyrzutkiem pod tym względem w klasie. Marzyłem o tym, by po 6 godzinach lekcji już wrócić do domu, aż w końcu pojawił się problem z chodzeniem do szkoły - często opuszczałem dni.

Z czasem problemy narosły, a że nie chodziłem do szkoły inni mieli preteksty, aby je wykorzystać przeciwko mnie (w dużej mierze dzięki samemu sobie). Często zazdrościłem tego, że potrafią rozmawiać o wszystkim i o niczym. Potrafili przyjść wyluzowani, krzyknąć do klasy "hej, jak się macie?", dodając jakiś śmieszny komentarz, albo się wygłupiali, żartowali, darli o różne głupoty przez pół holu czy klasy nie zważając kto na nich patrzy czy ich słyszy, czy są w obecności całej szkoły, nauczycieli. Z pozoru zwykłe rzeczy, jednak im przychodziło to z łatwością, o czym ja mogłem pomarzyć. Czy to aż tak trudne? Obiecywałem sobie, że z dnia na dzień to się zmieni, ale to brak mojej silnej woli. Zawsze, gdy wracałem do domu włączałem sobie muzykę, której słuchałem, która dawała mi pewność siebie, i myślałem, że wszystko się zmieni.

Dziś, po dwóch latach, po gimnazjum, siedzę w domu - dwa razy miałem iść do szkoły, ale nie poszedłem, został tylko komputer, przed którym spędzam wiele czasu i muzyka, która dodaje mi pewności siebie. I to tyle! Nie mam znajomych, przyjaciół - po dwóch latach siedzenia w domu mam tylko marzenia, które zamiast się spełniać - oddalają się! W tym roku chcę zacząć szkołę, myślę o liceum, ale... No właśnie, jest jakieś "ale" - mam problem, nie chcę powtórki z życia, nie jestem może zbyt zdolnym uczniem, nie wiem czy sobie poradzę z nauką. Najbardziej nie radzę sobie z przedmiotami ścisłymi, ale znowu nie jest tak źle! Tego co się da wykuć na pamięć się nauczę, lubię plastykę, jedynym przedmiotem, który lubię jest geografia - wiem, ze jestem z niej dobry i nią się interesuję. Mógłbym pójść do innej szkoły, ale chciałbym do liceum, żeby zdać maturę i nie marnować więcej czasu, a później pójść na studia - jak pisałem mam marzenia, chciałbym zamieszkać za granicą, we Francji, Stanach lub w Australii. Gdybym chociaż dobrze się uczył miałbym jakieś większe szanse na to, żeby zaistnieć, ale może to nie chodzi o to? Znam wiele osób, które nie były orłami w nauce, ale dały sobie radę dzięki swojej wygadanej buźce, która zawsze zaistniała jakoś u innych w klasie i u nauczycieli szło nie tak, bo umieli zagadać, pożartować i dawali się lubić.

Jak będzie ze mną? Co z moimi kontaktami jeśli nic się nie zmieni? Jeśli pójdę, nie dam sobie rady z nauką, a do tego dojdą złe kontakty z rówieśnikami? Czy nic z tego nie wyjdzie? Czy aż tak trudno być śmiałym i dać się lubić? Nie Wiem co mam robić… Sebastian, 18 l.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc nieśmiałej koleżance?

Chodzę do klasy z dziewczyną, która zachowuje się dość dziwnie. Nie ma przyjaciół i jest zamknięta w sobie. Staram się z nią zaprzyjaźnić, zaprosiłam ją nawet na sylwestra. Była tylko na chwilę i stwierdziła, że psuje nam zabawę i jest...

Chodzę do klasy z dziewczyną, która zachowuje się dość dziwnie. Nie ma przyjaciół i jest zamknięta w sobie. Staram się z nią zaprzyjaźnić, zaprosiłam ją nawet na sylwestra. Była tylko na chwilę i stwierdziła, że psuje nam zabawę i jest samotna, i poszła do domu. Nie wiem, jak mam jej pomóc.

Jak rozmawiać z ludźmi, by się nie bać?

Dzień dobry. Proszę mi pomóc. Boję się odzywać, cokolwiek powiedzieć, by ktoś się z tego nie śmiał. Mam problem z rodziną mojego chłopaka, ale nie tylko. Jak jadę do niego, to prawie się nie odzywam, a oni się przez to...

Dzień dobry. Proszę mi pomóc. Boję się odzywać, cokolwiek powiedzieć, by ktoś się z tego nie śmiał. Mam problem z rodziną mojego chłopaka, ale nie tylko. Jak jadę do niego, to prawie się nie odzywam, a oni się przez to wywyższają nade mną. Chcą być po prostu najmądrzejsi, dogadują mi, a ja nie wiem, co im odpowiedzieć. Tak bym chciała im pokazać, coś mądrego odpowiedzieć, by się przede mną tak nie unosili, że są najmądrzejsi. Co robić, by się nie bać? Chciałabym mądrze i sensownie mówić. Jak można się tego nauczyć?

Jestem aspołeczny

Jak sam tytuł mówi, moim problemem jest aspołeczność, nieumiejętność komunikowania się z ludźmi. Odkąd pamiętam, zawsze miałem z tym problem. Kiedyś jednak zachowywałem się normalnie w gronie osób, które znałem od załóżmy tygodnia. Teraz nie potrafię juz nawet rozmawiać z... Jak sam tytuł mówi, moim problemem jest aspołeczność, nieumiejętność komunikowania się z ludźmi. Odkąd pamiętam, zawsze miałem z tym problem. Kiedyś jednak zachowywałem się normalnie w gronie osób, które znałem od załóżmy tygodnia. Teraz nie potrafię juz nawet rozmawiać z najbliższymi kumplami, których znam całe życie, mam 20 lat. Zawsze boje się, że wyjdę na głupka albo że zaczną ze mnie żartować. Gdzieś przeczytałem, że takie problemy są spowodowane zaniżoną samooceną, a ta z kolei może być skutkiem słów wypowiadanych w twoją stronę typu "co się tak gapisz, nie pyskuj, kto cię pytał o zdanie, zamknij się gówniarzu itp...", przez najbliższe otoczenie. W 100% pasuje do mojego życia... Dodam też, że lubię poprawić swój nastrój - i to często - nie tylko alkoholem, ale czymś mocniejszym. Ale tylko tym zielonym, nic ponadto. Myślę, że to mi nie pomaga również w wyjściu z tego problemu, a jeszcze go pogłębia. Rzucę to. Zastanawiam się też, ile mniej więcej kosztowałaby terapia u specjalisty, i czy jest może finansowana przez państwo (wiem, trochę naiwne, ale spytać warto). Bardzo proszę o odpowiedz, sam sobie nie dam rady... a bierność to najgłupsze wyjście z tej sytuacji. Pozdrawiam, Przegrywający.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czemu nie potrafię być sobą?

Witam! Niedawno dostrzegłam, że tylko przy niektórych osobach potrafię się tak w pełni "otworzyć" - nie martwię się co pomyślą, bo lubią mnie za to jaka jestem. Ale czasem mówię coś by tylko dorównać innym, albo na rozluźnienie sytuacji opowiadam...

Witam! Niedawno dostrzegłam, że tylko przy niektórych osobach potrafię się tak w pełni "otworzyć" - nie martwię się co pomyślą, bo lubią mnie za to jaka jestem. Ale czasem mówię coś by tylko dorównać innym, albo na rozluźnienie sytuacji opowiadam historię z "mojego" życia, taką z której ludzie będą się śmiać.

Hm, może inaczej: z niektórymi osobami gadam tak po prostu na luzie, na każdy temat, ale są osoby, które nawet nie wiedzą jaka jestem naprawdę! O coś mnie pytają, ja nie wiem, co odpowiedzieć. Krępują mnie swą postawą i w ogóle. Jak to dobrze ująć?

Staram się z niektórymi osobami gadać normalnie, ale nie potrafię. Ich zachowanie jest takie dziwne, że potem albo odp "tak" albo "nie", pocieszam i widzą we mnie nieśmiałą dziewczynę, jaką w rzeczywistości (w pewnym stopniu) nie jestem... Nie wiem, czy coś Pan/Pani zrozumiała z mojej wypowiedzi, ale liczę na poradę w tej sprawie. Pozdrawiam, Yellow.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Mam już dość swojej nieśmiałości...

Mam 26 lat. Od 3 lat nie mogę znaleźć pracy. Nie mam i nigdy nie miałem dziewczyny. Jestem i zawsze byłem bardzo wstydliwy, nieśmiały i wrażliwy. Mam już dość. Jestem na utrzymaniu ojca. Wybrałem złe studia - informatykę.

Problemy w szkole

Witam. Mam problemy w szkole i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Otóż moi koledzy na początku mi dokuczali, wyśmiewali się za mnie, poniżali itd. Powiedziałem to moim rodzicom i nauczycielowi, zmienili się, ale teraz zaczęli mnie unikać, przezywać,...

Witam. Mam problemy w szkole i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Otóż moi koledzy na początku mi dokuczali, wyśmiewali się za mnie, poniżali itd. Powiedziałem to moim rodzicom i nauczycielowi, zmienili się, ale teraz zaczęli mnie unikać, przezywać, namawiać inne osoby przeciwko mnie, uciekać przede mną, nie wiem co już mam robić? Jestem tym wszystkim zmęczony. Bardzo dużo kosztuje mnie pójście do szkoły, ale nie mam odwagi powiedzieć to moim rodzicom, jeszcze raz. Nie wiem już co mam robić? Cały czas moi koledzy rozmawiają na mój temat, obgadując mnie. Proszę o pomoc, radę, bo nie wiem co mam już robić, jestem tym wszystkim zakłopotany i zmęczony!

Jak rozmawiać z osobą w depresji?

Mam prośbę, chodzi o mamę mojego narzeczonego która leczy się od kilku lat u psychiatry w tej chwili trafiła do szpitala. Mówi się, że osobą z tą chorobą nie powinno się mówić "weź się w garść" ale właśnie jak się...

Mam prośbę, chodzi o mamę mojego narzeczonego która leczy się od kilku lat u psychiatry w tej chwili trafiła do szpitala. Mówi się, że osobą z tą chorobą nie powinno się mówić "weź się w garść" ale właśnie jak się zachowywać, co zrobić aby jakoś pomóc, czy zmuszać ją do działań, co mówić aby chciała walczyć z chorobą. Chora ma 53 lat nie pracuje, nic ją nie cieszy, nie ma chęci do niczego, nie ma ulubionych zajęć czy zainteresowań, nie ma świadomości że musi się leczyć brać leki, boi się wychodzić, zaczęła palić i taki stan trwa już od ponad roku, teraz jest chyba pogorszenie brak jej chęci do życia. Osobą która najbardziej się o nią troszczy jest właśnie mój narzeczony który niebawem wyprowadzi się z domu, boimy się tego momentu bo to on dba o nią i pilnuje aby brała leki, ale już tracimy nadzieje że jej stan się poprawi jak mamy postępować aby cieszyła się życiem i zaczęła radzić sobie sama. Zaczynam się obawiać, że jej choroba odbije się na moim chłopaku, który wszystko ma na swojej głowie zakupy, leki, wizyty, apteki a mama jakby tego zupełnie nie doceniała, jak o nią walczy.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Joanna Meder
Dr n. med. Joanna Meder

Jak poradzić sobie z nieśmiałością?

Jak nauczyć się rozmawiać z ludźmi? Jak przestać być cichą osobą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

W szkole nie jestem sobą. Jak to zmienić?

W szkole nie jestem sobą. Nie wiem czego mi brakuje. Jestem zagubiony, bo w domu jestem luzak jakich mało, a w szkole staję się sztywny i mimo iż siebie przekonuję, iż następnego dnia będę luźniejszy, bardziej... rozmowny, pewny siebie, to...

W szkole nie jestem sobą. Nie wiem czego mi brakuje. Jestem zagubiony, bo w domu jestem luzak jakich mało, a w szkole staję się sztywny i mimo iż siebie przekonuję, iż następnego dnia będę luźniejszy, bardziej... rozmowny, pewny siebie, to i tak nic z tego. Chodzi o to, że nie potrafię tak po prostu zacząć rozmowy lub podejść do kogokolwiek i tak po prostu zacząć znajomość.

Chcę aby ludzie mnie traktowali jako czułego, śmiesznego, zboczonego, może i odrobinę chamskiego, a chodzi o to, że od pierwszej liceum, a jestem już w drugiej, nie potrafię wejść w grupę klasową, wciąż czuję się nieswojo, gdy wchodzę do szkoły.Nie wiem czemu się zmieniam i nic nie skutkuje, nawet wmawianie sobie tego, czy też zabawa w aktorstwo. Nie wiem co na to poradzić, pomóżcie! Jestem zagubiony i niespełniony.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czuję się samotna. Jak sobie z tym poradzić?

Witam. Mam 19 lat. Od 3 lat choruję na depresję. Moje problemy zaczęły się w liceum. Nowa szkoła, nowi ludzie - to mnie przerosło. Niestety zbiegło się to z wyprowadzką mojej siostry z domu. Poczułam się opuszczona. Boję...

Witam. Mam 19 lat. Od 3 lat choruję na depresję. Moje problemy zaczęły się w liceum. Nowa szkoła, nowi ludzie - to mnie przerosło. Niestety zbiegło się to z wyprowadzką mojej siostry z domu.

Poczułam się opuszczona. Boję się kontaktów z ludźmi. Jednocześnie chciałabym mieć chłopaka, z którym mogłabym dzielić swoje radości i smutki. Ale jak ja mam go znaleźć skoro boję się wyjść do ludzi? Kiedy jestem w towarzystwie, mało się odzywam, ponieważ obawiam się krytyki. Od października wybieram się na studia. Bardzo się tego boję. Co zrobić aby w końcu przestać się wszystkiego bać? Tak bardzo chciałabym żyć normalnie. I proszę nie mówcie mi "wyjdź do ludzi" bo to jest naprawdę trudne...

Jeżeli przeczyta to chłopak, który chciałby poznać wrażliwą dziewczynę, która lubi chodzić na spacery, do kina itd., i która chciałaby mieć dla kogo żyć to podaję swój nr gg 6062881.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Gdzie są przyjaciele?

Zerwałam właśnie z chłopakiem i przeprowadziłam się niedawno do dużego miasta, studiuję, ale na uczelni mam mało znajomych. Poza tym jestem osobą raczej zamkniętą, ale potrzebuję czyjegoś wsparcia. Strasznie mi tego brakuje. Gdzie mogę szukać znajomych? Jak sobie poradzić z tym, że jestem zamknięta?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Żur-Teper
Mgr Joanna Żur-Teper
Patronaty