Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Osłabienie zainteresowania seksem z partnerką

Witam! Mam problem. Polega on na braku ochoty na seks. Proszę o poradę, bo jestem w dość burzliwym związku, a moje problemy powodują, że jest on na granicy rozpadu. Zacznę od początku. Mam 33 lata i wcześniej nie miałem problemów...

Witam! Mam problem. Polega on na braku ochoty na seks. Proszę o poradę, bo jestem w dość burzliwym związku, a moje problemy powodują, że jest on na granicy rozpadu. Zacznę od początku. Mam 33 lata i wcześniej nie miałem problemów z seksem. Od 5 lat jestem z moją narzeczoną, która jest ode mnie 5 lat młodsza i poza mną nie miała dużego doświadczenia seksualnego. Zresztą ja też, bo miałem przed nią dwie partnerki. Mamy ciężkie charaktery i nasz związek jest pełen kłótni itp. Wcześniej nasz seks był rewelacyjny, byliśmy jak króliczki i robiliśmy to ciągle i w każdej chwili. Poznawaliśmy go i siebie w nim. Nie wiem czy po tym jak bardziej nam się zaczął związek psuć czy psuje się z tego powodu bardziej, ale od jakiś dwóch miesięcy kochamy się coraz rzadziej. Na początku było ze dwa razy, że nie miałem erekcji lub ją zatraciłem w czasie stosunku, a potem zdarzyło się, że zakończyłem po minucie. W ogóle jakiś rozregulowany jestem w tym temacie i nie mam ochoty na sex z nikim i ze sobą też, i boję się kochać, żeby znowu nie zawalić. Z jej strony wsparcia nie mam, bo choć próbowałem prosić ją o wsparcie i zrozumienie to ona sądzi, że mam ją gdzieś i mnie już nie pociąga, a jest naprawdę atrakcyjna.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Ryzyko przeniesienia plemników po seksie oralnym

Witam! Najpierw opiszę sytuację: odbywa się seks oralny, facet kończy w ustach kobiety, następnie przez godzinę nic szczególnego nie robią: rozmawiają, całują się, piją sok z pomarańczy, oglądają film, później facet robi minetkę kobiecie. Czy jest ryzyko zapłodnienia (plemniki...

Witam!

Najpierw opiszę sytuację: odbywa się seks oralny, facet kończy w ustach kobiety, następnie przez godzinę nic szczególnego nie robią: rozmawiają, całują się, piją sok z pomarańczy, oglądają film, później facet robi minetkę kobiecie. Czy jest ryzyko zapłodnienia (plemniki mogły przejść z ust do ust podczas pocałunku, ale wydaję mi się, że zostały one zabite, kiedy piliśmy sok z pomarańczy)? Czy to prawda, że ślina zabija plemniki?

Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Starania o ciążę a częsta masturbacja partnera

Witam! Staramy się o dzidziusia, problem tkwi w tym, że mój partner masturbuje się ok. 2 razy dziennie. Jesteśmy ze sobą 4 lata. Nie potrafi dojść inaczej do orgazmu jak ręką. Martwię się, nie wiem co dalej robić. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Wstrzymywanie orgazmu a ból w okolicy krocza

Witam! Ja z moim chłopakiem nie uprawiamy seksu i jeszcze długo nie będziemy. Ale często podczas spotkań namiętnie się całujemy. Wtedy on mocno przytula, przyciska się np. do mojej nogi swoim prąciem. Odczuwa dzięki temu większe podniecenie. Gdy czuje, że...

Witam! Ja z moim chłopakiem nie uprawiamy seksu i jeszcze długo nie będziemy. Ale często podczas spotkań namiętnie się całujemy. Wtedy on mocno przytula, przyciska się np. do mojej nogi swoim prąciem. Odczuwa dzięki temu większe podniecenie. Gdy czuje, że dochodzi już do kulminacyjnego momentu to przerywa, żeby nie mieć wytrysku. Potem często odczuwa ból. Nigdy nie mówi gdzie, ale chyba w jądrach lub penisie. Czy to niezdrowe zatrzymywać się w takim momencie? Czy mogą być tego jakieś negatywne skutki w przyszłości? Czytałam kiedyś, że może to powodować problemy z prostatą. Czy po tym powinien iść do toalety i doprowadzić do wytrysku? Bo wytrysk przy mnie nie wchodzi w grę. To byłaby dla niego niezbyt komfortowa sytuacja. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Miłość córki do koleżanki

Moja córka ma 12 lat. Trzy miesiące temu powiedziała mi, że kocha swoją koleżankę. Uznałam, że jest to rodzaj testu. Jak się zachowam i jak zareaguję. Ponieważ, córka wie, że zawsze może przyjść do mnie z każdą sprawą. Powiedziałam, że...

Moja córka ma 12 lat. Trzy miesiące temu powiedziała mi, że kocha swoją koleżankę. Uznałam, że jest to rodzaj testu. Jak się zachowam i jak zareaguję. Ponieważ, córka wie, że zawsze może przyjść do mnie z każdą sprawą. Powiedziałam, że jeżeli jest jej z tym dobrze, to nie mam nic przeciwko temu. Uznałam wtedy, że jest to nowa "poza", rodzaj nowej zabawy. Jej koleżanka jest dwa lata od niej starsza. Dziewczynki czasami u siebie nocują. Ale ostatnio robiąc porządki w córki pokoju znalazłam jej pamiętnik. Ponieważ uważam, że kontrola jest największą formą zaufania, przeczytałam go. Dowiedziałam się, że dziewczynki lubią pieścić swoje piersi, całować się i wkładają sobie palce w intymne miejsca. Dotychczas miałam nadzieję, że to jakieś dziecięce "zauroczenie" koleżanką, że córka spotka jakiegoś kolegę i zmieni zdanie na temat "miłości". Nie wiem jak mam się zachować. Zdaniem mojej siostry powinnam powiedzieć wszystko mężowi i zacząć rodzinną terapię. Boję się, że jak mąż się dowie zabroni córce spotykać się z tą koleżanką. Sama wiem, że takie zakazy osiągają często przeciwny skutek. Nie chcę stracić kontaktu z córką. Urodziłam ją mając 37 lat. Córka jest bardzo dobrą uczennicą. Dotychczas nie mieliśmy z nią żadnych kłopotów wychowawczych. Zdaniem mojej siostry, córka zawsze od nas dostawała, to co chciała.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Wpływ masturbacji na przyszłe życie intymne

Witam! Nazywam się Paweł i mam 21 lata. Nie mam jeszcze dziewczyny i jestem prawiczkiem. Od 14 roku życia zacząłem się masturbować i robię to do dnia dzisiejszego. Staram się nie robić tego za często (1-2 razy tygodniowo) oraz nie...

Witam! Nazywam się Paweł i mam 21 lata. Nie mam jeszcze dziewczyny i jestem prawiczkiem. Od 14 roku życia zacząłem się masturbować i robię to do dnia dzisiejszego. Staram się nie robić tego za często (1-2 razy tygodniowo) oraz nie dążę do jak najszybszego osiągnięcia orgazmu (minimum 5 minut, często używam żelów nawilżających). Mam jednak pewien problem. Mianowicie po każdej masturbacji czuję się trochę dziwnie (tak jak bym zrobił coś złego, niemoralnego oraz czuję się trochę zniewolony). Dodam, że nie jest to raczej spowodowane religią (jestem niepraktykującym katolikiem) oraz poglądami rodziców (nigdy w rozmowach nie poruszamy kwestii masturbacji). Dodatkowo nigdy bym nie chciał aby moja przyszła dziewczyna wiedziała, że kiedyś się masturbowałem - jak wygląda obecny pogląd młodych Polek na temat masturbacji chłopaków, którzy nie mają jeszcze dziewczyn? Interesuje mnie czy masturbacja w moim przypadku jest normalnym "działaniem". Jak wyzbyć się poczucia winy? Może jeśli nie umiałbym pozbyć się poczucia winy powinienem przestać się masturbować (już kilka razy potrafiłem wytrzymać nawet po 2-3 miesiące, jednak denerwowało mnie czekanie na polucje nocne, które występowały rzadko co 2-3 tygodnie)? Tylko tutaj pojawia się nowe pytanie. Czy zaprzestanie masturbacji może jakoś negatywnie wpłynąć na przyszłe współżycie (problemy z erekcją, przedwczesnym wytryskiem)? Czy osoby, które tego nie robią są gorsze w łóżku? Pozdrawiam serdecznie! PS Jeśli chodzi o masturbację to czy warto inwestować w sztuczne pochwy (np. Fleshlight original pink lady). Czy sztuczne pochwy są lepsze od ręki, jeśli chodzi o wpływ na seks w przyszłości?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Depresja a spadek popędu seksualnego i problemy ze wzwodem

Witam, jestem 22 latkiem, który od kilku miesięcy boryka się z wieloma problemami, mniej i bardziej poważnymi: problemy zdrowotne (leczę się u kilku lekarzy: neurolog, urolog, gastrolog, alergolog), rodzinne i szkolne. Razem z pojawieniem się wyżej wspomnianych przeciwności zauważyłem u...

Witam, jestem 22 latkiem, który od kilku miesięcy boryka się z wieloma problemami, mniej i bardziej poważnymi: problemy zdrowotne (leczę się u kilku lekarzy: neurolog, urolog, gastrolog, alergolog), rodzinne i szkolne. Razem z pojawieniem się wyżej wspomnianych przeciwności zauważyłem u siebie stopniową utratę chęci do życia - co raz mniej rzeczy mnie cieszy, najchętniej bym nic nie robił. Od początku wakacji pojawiły się nowe objawy, a stare nasiliły się. Ciężko mi się skoncentrować na jednej rzeczy, a do tego łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Nękają mnie smutne myśli o nieuleczalnych chorobach, jakie mają mnie dotknąć, o mojej śmierci, o tym jak świat (głównie rodzina) funkcjonowała by po niej. Kilka razy przeszły mi przez głowę myśli samobójcze, ale bez wizualizacji, wyobrażenia, tylko sam fakt. Mimo tego nigdy czegoś takiego bym nie zrobił. Oprócz tego mam problemy z zasypianiem (czasami leżę w łóżku kilka godzin zanim zasnę), potrafię obudzić się kilka razy w nocy, miewam sny podobne do smutnych myśli, które opisałem powyżej. Szybko się męczę w porównaniu do tego, co było kiedyś. Kolejnym problemem, który bardzo martwi mnie od pewnego czasu (krócej od problemów ze zdrowiem, rodziną i szkołą, ale dłużej od nasilonych objawów), jest obniżone libido i problemy ze wzwodem. Czy mam depresję i czy może ona powodować problemy z libido i wzwodem?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak określić swoją orientację seksualną?

Mam problem z własną orientacją seksualną. Mam 27 lat i podobają mi się dziewczyny, choć nie czuję do nich takiego popędu jak do mężczyzn. Często fantazjuję z ich udziałem, no ale są też i kobiety, które mi się podobają....

Mam problem z własną orientacją seksualną. Mam 27 lat i podobają mi się dziewczyny, choć nie czuję do nich takiego popędu jak do mężczyzn. Często fantazjuję z ich udziałem, no ale są też i kobiety, które mi się podobają. Staram się zagadać, ale zawsze coś spartolę. Nie wiem co mam myśleć. Czy jestem gejem - brzydzę się tego słowa, i nie dopuszczam myśli do siebie, co najdziwniejsze nie przeszkadza mi seks z facetem, ale nie czuję się gejem; a może heterykiem lub biseksem? A nie dodałem jeszcze, że mój pierwszy raz był z facetem, kolegą ze szkoły miałem 13 lat ... i poszedłem na całego, akurat wtedy dużo myślałem o tym i tak jakoś wyszło, dopiero później z dziewczyną a dokładnie z dwiema, na obozie, tylko nie wiem jak to nazwać "pierwszy raz", zostałem związany i wykorzystany (miałem 14 lat, one - 15 i 16), strasznie mnie to "podjarało", i nawet nie oponowałem, tylko później straszyły mnie, że obie są w ciąży... Później miałem różne przygody z kobietami i facetami, ale traktowałem to jako młodzieńcze eksperymenty. Nigdy mi to nie przeszkadzało i za bardzo się nad tym nie zastanawiałem, a uważam że jeżeli ktoś czegoś nie spróbuje to nie może się na ten temat wypowiadać! Okazuje się, że większość ludzi wypowiada się na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. A trzeba najpierw poznać problem, "liznąć" go, żeby powiedzieć, absolutne nie to nie dla mnie! Ba! Na własną prośbę poszedłem do wojska by sprawdzić, jak tam jest, i mieć swoje zdanie na ten temat! 1,5 roku chodziłem by mnie przyjęli! Byłem, odsłużyłem i wróciłem, teraz już wiem, że to taki dłuższy obóz, poza regulaminem i prawdziwą bronią niczym się nie różnił. Jak się człowiek wie, jak się ustawić to da radę. Ponadto miałem problem z określeniem własnej osobowości, braku podporządkowania się zasadom, utartym schematom, ludziom, nauczycielom, przełożonym no po prostu wszystkiemu itp. najchętniej byłbym wszędzie naraz i chwytałbym każdą okazję, a jak coś mi się nie podobało to miałem wybuchy furii, musiało być groźnie bo wtedy ludzie ode mnie uciekali, bo nie potrafiłem zapanować nad sobą, a potrafiłem przybić każdemu gwóźdź do trumny jednym słowem, dlatego nigdy nie mogłem zbudować trwałego związku z kobietami. Zawsze coś partoliłem, na takich mówi się cham! Ale ja nigdy, nie wiedziałem dlaczego? Nigdy nikomu nie chciałem zrobić źle, jakoś tak wychodziło... obrona konieczna? Postawiłem mur wokół siebie i nikogo nie dopuszczałem. Do czasu aż zrozumiałem, że trzeba wpuścić nieco powietrza za ten mur. No i tak mi pozostało, mam znajomą, z którą od czasu do czasu sypiam i znajomego z którym się spotykam, i czasem "coś z tego spotkania wyjdzie". On jest heterykiem w związku (ma dwójkę dzieci) tylko jak sobie popijemy, to jakoś tak samo wychodzi, brak zahamowań, i skłonność do eksperymentowania, bo nigdy nie należałem do ludzi bojących się czegoś nowego czy zakazanego. Teraz zapanowałem nad gniewem, jak zauważyłem, że zaczynam tracić znajomych, odpuściłem (chociaż nie było łatwo, kontrolować gniew, ale pomogła mi automotywacja[1] i autodyscyplina) i zamieniłem go w uśmiech, zawsze gdy coś mnie wytrąci z równowagi myślę pozytywnie, i staram się zawsze we wszystkim widzieć "szklankę do połowy pełną". "Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło." Najgorzej jest z rodziną, cały czas te pytania, kiedy się wreszcie ożenisz, kiedy znajdziesz żonę, a dzieci? - to ostatni dzwonek! Bo u mnie w rodzinie wszyscy już pożenieni i zamężne, mają gromadki dzieciaków, i wszystko jest takie "sweetaśne". A ja nawet bym chciał mieć żonę i dzieci tylko nie wiem... kim jestem? Bo chciałbym wiedzieć, czy zbuduję kiedyś szczęśliwą rodzinę. [1] Z automotywacją jest tak, że jeżeli osiągnę już jakiś cel szukam następnego, i następnego... tylko czasem, gdy osiągnę go zbyt szybko, przychodzi małe "załamanie", bo nie wiem co dalej i z tego powodu szukałem rozwiązania w narkotykach... i tu się zaczyna błędne koło.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Upodobania BDSM w kierunku masochizmu z brakiem zainteresowania fizjologicznym stosunkiem

Witam, mam pytanie dotyczące osób o skłonnościach do praktyk seksualnych typu BDSM. Czy tego rodzaju upodobania występują zazwyczaj oprócz, czy też może zamiast "normalnego" popędu seksualnego? Czy dla przykładu przeciętny mężczyzna uprawiający BDSM podnieci się, oglądając zdjęcie nagiej modelki w...

Witam,

mam pytanie dotyczące osób o skłonnościach do praktyk seksualnych typu BDSM. Czy tego rodzaju upodobania występują zazwyczaj oprócz, czy też może zamiast "normalnego" popędu seksualnego? Czy dla przykładu przeciętny mężczyzna uprawiający BDSM podnieci się, oglądając zdjęcie nagiej modelki w neutralnej pozie? Pytam, gdyż obserwuję u siebie występowanie marzeń i fantazji erotycznych o treściach wokół masochistycznych przy jednoczesnym niemal całkowitym braku zainteresowania, a nawet czysto fizjologicznego podniecenia, na myśl o "normalnym" seksie (wszystko jedno z kim) czy przy oglądaniu "normalnej" pornografii. Jestem dwudziestokilkuletnim mężczyzną i opisane wyżej podejście do seksu utrzymuje się u mnie od samego początku okresu dojrzewania.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Płynna wydzielina podczas seksu oralnego

Witam! Od ponad roku kocham się z moim partnerem, ma 37 lat, ja mam 36 lat. Podczas zwykłego, tradycyjnego stosunku kończy wytryskiem - białą spermą. Podczas seksu oralnego, wtedy kiedy biorę jego penisa do ust i partner szczytuje, często...

Witam! Od ponad roku kocham się z moim partnerem, ma 37 lat, ja mam 36 lat. Podczas zwykłego, tradycyjnego stosunku kończy wytryskiem - białą spermą. Podczas seksu oralnego, wtedy kiedy biorę jego penisa do ust i partner szczytuje, często wydzielina nie przypomina białej spermy tylko jest to jasna, przezroczysta, mało lepka ciecz, słona. Partner twierdzi, że czuje jak by miał wytrysk. Dodam, że byliśmy u urologa, rozwiał kilka naszych wątpliwości. Dlaczego to się dzieje, kiedy biorę penisa do ust? Przecież członek jest w tym momencie w zwodzie, więc nie może to być mocz? Poza tym wydaje mi się, że parter chyba by odczuwał różnicę między wytryskiem a oddawaniem moczu? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Osłabienie erekcji w wyniku nadmiernej masturbacji

Witam! Mam 24 lata, przez ostatnie 8 lat dosyć często się masturbowałem - średnio 1-2 dziennie, oglądając strony internetowe o treści erotycznej/pornograficznej. Od dłuższego czasu zauważyłem u siebie brak porannych wzwodów oraz nawet przy masturbacji nie do końca pełny wzwód....

Witam! Mam 24 lata, przez ostatnie 8 lat dosyć często się masturbowałem - średnio 1-2 dziennie, oglądając strony internetowe o treści erotycznej/pornograficznej. Od dłuższego czasu zauważyłem u siebie brak porannych wzwodów oraz nawet przy masturbacji nie do końca pełny wzwód. Często również masturbowałem się przy nie do końca pełnym wzwodzie. Przez 8 lat nigdy nie miałem polucji. Dodam, że nie współżyłem z kobietą. Mam dziewczynę, ale nie współżyjemy, podczas pieszczot z nią (w ubraniu) czuję wzwód, ale niepełny - taki półwzwód. Byłem kiedyś u urologa, stwierdził, że z moimi genitaliami jest wszystko ok. Mam pytania: 1. Czy po odstawieniu masturbacji wszystko wróci do normy - tj. będę miał pełny i mocny wzwód przy dziewczynie, powrócą poranne erekcje? W jakim czasie może nastąpić powrót do normy? 2. Czy nadmierna masturbacja może powodować zmiany hormonalne - spadek testosteronu, wzrost FSH, upośledzenie produkcji plemników, itp? Czy w wyniku tego mogę stać się bezpłodny? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Vestibulodynia i ból podczas uprawiania seksu

Postaram się opisać kwestię bardzo szczegółowo, ponieważ żaden z lekarzy, u których byłam nie potrafił mi pomoc. Zaczęło się od bólu przedsionka pochwy podczas stosunku. Każdy z lekarzy stwierdzał po kolei, że nic mi nie jest. Znalazła się jednak Pani...

Postaram się opisać kwestię bardzo szczegółowo, ponieważ żaden z lekarzy, u których byłam nie potrafił mi pomoc. Zaczęło się od bólu przedsionka pochwy podczas stosunku. Każdy z lekarzy stwierdzał po kolei, że nic mi nie jest. Znalazła się jednak Pani doktor, która stwierdziła początki leukoplakii i przepisała Triderm, Dziwi mnie to, ponieważ mam 28 lat i nigdy nie miałam problemu ze współżyciem. Triderm pomaga na tyle, że współżycie jest mozliwe, ponieważ boli mniej. Od jakiegoś czasu jednak zauważyłam, że prawa warga sromowa mniejsza jest zaczerwieniona i pogrubiona. Dwa razy wyskoczyła mi na niej krostka, taka jak pryszcz, która po jakimś czasie zniknęła, ale zaczerwienienie nie zniknęło. Próbowałam się konsultować z różnymi lekarzami, ale żaden nie wie co mi powiedzieć. Mam stałego partnera od kilku lat, a ten mój stan trwa już 2. Dodam, że cytologia wyszła I, a z posiewu wynika, że żadnych bakterii i grzybów nie ma. Przestałam brać tabletki antykoncepcyjne ponad rok temu. Bardzo proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Jak sprawdzić, czy została przebita błona dziewicza?

Mam 18 lat i kilka miesięcy temu uprawiałam seks z chłopakiem. Jak się dowiedzieć czy została przebita błona dziewicza?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Czy fascynacja kobietami w rajstopach może prowadzić do homoseksualizmu?

Witam, mam bardzo krępujące pytanie. Może zacznę od wstępu: Otóż od 12 roku życia, zacząłem się masturbować, gdzie głównym bodźcem były dziewczyny w rajstopach, tak trwałem do 15 roku życia. Kiedy w domu pojawił się internet, zacząłem praktykować masturbację coraz...

Witam, mam bardzo krępujące pytanie. Może zacznę od wstępu: Otóż od 12 roku życia, zacząłem się masturbować, gdzie głównym bodźcem były dziewczyny w rajstopach, tak trwałem do 15 roku życia. Kiedy w domu pojawił się internet, zacząłem praktykować masturbację coraz częściej. Po jakimś czasie, pod wpływem pewnego filmu, zacząłem wyszukiwać hasła związane z transwestytami. Na początku interesowały mnie wyłącznie ich transformacje, mężczyźni w żaden sposób mnie nie interesowali, jednak dalej głównym bodźcem były kobiety w rajstopach. Z czasem coraz bardziej interesowali mnie transwestyci. Poza tym do tego dochodziły inne dewiacje, głównie związane z transformacją tj. furry albo zentai. Jednak, mimo wszystko zawsze pociągały mnie kobiety, i nigdy nie wyobrażałem sobie związku z mężczyzną, wręcz mnie to obrzydzało... Aż do teraz (obecnie mam 20 lat), zauważyłem, że zanika u mnie pociąg i zainteresowanie kobietami i mam takie głupie wrażenie, że zaczynam "przechodzić na drugą stronę", dodatkowo zaczęły się pojawiać "głupie myśli" związane z mężczyznami, ale są one całkowicie niechciane i nie sprawiają mi przyjemności. Mimo to czuję przez nie lekkie podniecenie. Co więcej nie czuje już takiego podniecenia kobietami, jak transwestytami lub innymi dewiacjami. Sam nigdy nie byłem zainteresowany przebieraniem się za kobietę. Do tej pory byłem w jednym poważniejszym związku z kobietą i prowadziliśmy udane życie seksualne, poza tym miałem kilka innych, mniej istotnych zbliżeń intymnych z kobietami. Relacje z kobietami pełniły bardzo ważną rolę w moim życiu i zawsze byłem nimi zainteresowany pod względem emocjonalnym i seksualnym. Moja dewiacja związana ze środowiskiem transwestytów, zupełnie nie miała znaczenia i nie przeszkadzała w relacjach damsko-męskich. Pragnę dodać, że od jakiegoś czasu ciepię na depresję i podejrzewają u mnie zaburzenia osobowości (uczęszczam na terapie do psychologa, oraz korzystam z terapii farmakologicznej). Nie ukrywam, że przeraża mnie perspektywa zostania homoseksualistą albo biseksualistą. Moje życie planuje ułożyć wyłącznie z kobietą i nigdy bym siebie nie zaakceptował gdyby miało być inaczej. Nie chciałbym tak żyć. Jestem przerażony obecnym stanem. Moja terapeutka stwierdziła, że niepotrzebnie wmawiam sobie homoseksualizm, a zainteresowanie środowiskiem homoseksualnym jest spowodowane młodzieńczym popędem, co zdarza się czasem. Jednak te argumenty nie pomagają mi dostatecznie. Moim pytaniem jest: Czy można, wrócić do "normalności"? Wiem, że tego nie da się wymazać, ale strasznie chciałbym, aby jakiekolwiek zainteresowania związane z homoseksualizmem, zniknęły. Nie ukrywam, że brzydzę się tego. Już bardziej wolałbym się skierować w stronę aseksualizmu niż zostać gejem.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Wypadnięty dysk a problemy z erekcją

Dzień dobry! Mam 28 lat i mam problem z uzyskaniem i utrzymaniem pełnej erekcji. Wszystko zaczęło się od problemu z kręgosłupem, a mianowicie od "wpadniętego dysku" innymi słowy przepukliny krążka międzykręgowego L5-S1, której nabawiłem się kilka lat temu. Różnego rodzaju...

Dzień dobry! Mam 28 lat i mam problem z uzyskaniem i utrzymaniem pełnej erekcji. Wszystko zaczęło się od problemu z kręgosłupem, a mianowicie od "wpadniętego dysku" innymi słowy przepukliny krążka międzykręgowego L5-S1, której nabawiłem się kilka lat temu. Różnego rodzaju rehabilitacje, zabiegi manualne nie przynosiły poprawy i w momencie pojawienia się problemów z erekcją zdecydowałem się na operację. To była klasyczna operacja na poziomie L5-S1 z umieszczeniem silikonowego implantu typu DIAM między wyrostkami kolczystymi. Problem z erekcją pojawił sie na kilka miesięcy przed zabiegiem, i o ile mój kręgosłup po operacji znajduje się w dużo lepszej kondycji niż przed (mogłem wrócić do aktywnego życia), to niestety problemy z erekcją nie ustąpiły. Zabieg odbył się w maju 2009r., czyli od operacji minęły już 3 lata. Podobno trzeba czasu by struktury nerwowe mogły się odbudować, ale ja wciąż nie widzę poprawy. Wspieram się oczywiście Viagrą, ale czy jest szansa na powrót pełnej sprawności bez stosowania medykamentów? Czy te struktury nerwowe rzeczywiście mogą się jeszcze odbudować? Co mogę jeszcze zrobić by sobie pomóc? Zaznaczam, że przed problemem z kręgosłupem miałem pełnowartościowe i satysfakcjonujące erekcje. Gorąca prośba o poważne potraktowanie sprawy, bo jak dla każdego mężczyzny jest to poważny dla mnie problem. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Problemy z utrzymaniem erekcji w starszym wieku

Witam! Mam 56 lat i mój seksuologiczny problem polega na tym, że nie potrafię utrzymać wzwodu podczas stosunku. Po kilku, kilkunastu minutach członek stopniowo staje się coraz bardziej miękki. Podczas gry wstępnej wszystko jest ok. Pragnę podkreślić, że nie zawsze...

Witam! Mam 56 lat i mój seksuologiczny problem polega na tym, że nie potrafię utrzymać wzwodu podczas stosunku. Po kilku, kilkunastu minutach członek stopniowo staje się coraz bardziej miękki. Podczas gry wstępnej wszystko jest ok. Pragnę podkreślić, że nie zawsze tak jest, problem pojawia się w ok 60 %. Jestem ogólnie zdrowy, szczupły, dość aktywny (rower) prawidłowo się odżywiam, nie mam nadciśnienia (115/85), cukrzycy itp. Ostatnio zastosowałem 10 mg Cialis, ale nie pomógł. Wcześniej stosowałem ten lek kilka razy z bardzo dobrym skutkiem. Znam moją partnerkę od ok. 2 miesięcy i jest ona zupełnie inna od kobiety, z którą byłem przez ostatnie 2 lata (preferuje inne pozycje seksualne, inaczej reaguje itp). Czy może to mieć wpływ na reakcję mojego organizmu. Zawsze zależało mi na uzyskaniu satysfakcji kobiet, z którymi byłem. Przyjmuję następujące leki: Atoris 20 mg 1 X dziennie, Euthyrox 88 mg 1 x dziennie (poziom TSH 0,855, a więc w normie). Czy leki typu Climax control mogą być pomocne? Proszę o poradę. M.W.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Problem z wytryskiem i osiągnięciem satysfakcji

Mój chłopak ma 22 lata. Od paru miesięcy ze sobą współżyjemy. Ostatnio ma problem z wytryskiem, a także" na pieska" to jedyna pozycja, w której może mieć orgazm. Niepokojące jest to, że zajmuje mu to strasznie dużo czasu. Zabezpieczamy się...

Mój chłopak ma 22 lata. Od paru miesięcy ze sobą współżyjemy. Ostatnio ma problem z wytryskiem, a także" na pieska" to jedyna pozycja, w której może mieć orgazm. Niepokojące jest to, że zajmuje mu to strasznie dużo czasu. Zabezpieczamy się prezerwatywą i dla pewności nie kończy we mnie. Co może być tego przyczyną?

Nadmierna masturbacja męża

Mój mąż nałogowo się masturbuje. Nałogowo ogląda masę świńskich filmików, czyta obrzydliwe fora a potem uprawia samogwałt. Czasami, gdy się o tym dowiedziałam - przepraszał, mówił, że nie chce tego robić i tłumaczył: że stres, że nie mieliśmy czasu na...

Mój mąż nałogowo się masturbuje. Nałogowo ogląda masę świńskich filmików, czyta obrzydliwe fora a potem uprawia samogwałt. Czasami, gdy się o tym dowiedziałam - przepraszał, mówił, że nie chce tego robić i tłumaczył: że stres, że nie mieliśmy czasu na seks itp. Choć czułam się z tym bardzo źle, starałam się zrozumieć jego powody i "zadośćuczynić mu" braki, bo nie należę do zimnych i nielubiących poszaleć żon. Staram się też spełniać jego oczekiwania (jeśli o nich powie) np. na seks oralny a nawet uprzedzać jego ochoty i np. zaprosić go pod prysznic. Czasami nawet wydaje mi się (kiedy jest między nami dobrze) - że to ja jestem bardziej zainteresowana nim i tym. I powiedzmy, że w powyższej sytuacji nie byłoby nic niezwykłego (bo wiem, że to się zdarza, no i lepsza masturbacja niż skoki w bok) gdyby nie fakt, że mój mąż częściej wybiera swoją rękę niż mnie. Ostatecznie okazało się to na wczasach (gdzie myślałam, że było między nami super) - tam też nie omieszkał tego robić. Oczywiście znów tłumaczył, że też się stresował, ponieważ w któryś wieczór na balkonie nam nie wyszło (gdzie kilka dni wcześniej na tym samym balkonie wzdychał z rozkoszy)... Problem jest w tym, że gdy sam się zaspakaja to potem jest zimny wobec mnie, nerwowy (mówi, że ma wyrzuty sumienia) - co prowadzi do kłótni i obojętności a to do okresów bez seksu i w konsekwencji znów do masturbacji... W tym wszystkim przeraża mnie najbardziej fakt, że on to robi nawet gdy jest między nami dobrze. Do tego dochodzi kolejny problem (wynikający - jak się tłumaczy - znów ze stresu) - objadanie się słodyczami i to w ukryciu! (Jednocześnie chodząc na kosztowne wizyty do dietetyka, którego też oszukuje). To również nakręca błędne koło poczucia winy, następnie napięcia - co skutkuje oglądaniem pornosów i masturbacją - dalej oziębłością wobec mnie - dalej kłótniami (o sprawy codzienne oraz o to ukryte życie męża) itd., itd... Ja w tym wszystkim czuję się kompletnie bezradna, bo cokolwiek robię i tak jest źle, a mąż oszukuje mnie i potrafi kłamać patrząc prosto w oczy. Kompletnie nie wiem co mam robić albo czego nie robić, bo choć staram się go rozumieć i pomóc (zaspakajaniem seksualnym - by uprzedzić masturbację i przygotowywaniem smacznych, lekkich posiłków - by uprzedzić jedzenie słodyczy w ukryciu) to jednak psychicznie mnie to wykańcza. A pogodzenie się z tym (ciekawe jak) i udawanie, że nic nie wiem albo, że to nie jest dla mnie problem - nie załatwi sprawy, bo to trwa już zbyt wiele lat (może 7-8 z krótkimi przerwami). To wszystko powoduje, że żyję w przerażającym odczuciu wiecznego oszukiwania, okłamywania mnie przez męża, nie wierzę mu kompletnie, nie śpię, mam nerwicę żołądkową, a nocami wyję z płaczu opłakując zrujnowane zaufanie - podstawę, fundament każdego związku (które kiedyś dawało mi spokój i poczucie stabilizacji w małżeństwie). Zaczynam popadać w paranoję - i o niczym innym nie myślę tylko o tym co on robi, gdy go nie ma przy mnie. I nie jest dla mnie żadnym pocieszeniem, że lepsza masturbacja niż kochanka, czy lepsze słodycze niż alkohol. Tak - to wiem, ale to nie znaczy, że nasze małżeństwo jest normalne, szczęśliwe, i że tak mogę i możemy żyć dalej. Ja już nie mam sił, nie wiem co robić. Tak logicznie myśląc to przydałoby się nam kilka różnych terapii. • Tylko, że na terapii małżeńskiej już jesteśmy - z powodu narastających konfliktów małżeńskich (tylko, że mąż nie przyznaje się do tych rzeczy, więc zastanawiam się czy taka terapia w ogóle ma sens i czy Instytut Psychoterapii i Ustawień Systemowych i nasz pan psychoterapeuta: trener i psychoterapeuta terapii Gestalt (oczywiście nie umniejszając jego umiejętności) - to odpowiednie miejsce i odpowiednia osoba do naszych problemów). • Do dietetyka, jak mówiłam mąż też chodzi (i oszukuje). • Leczy się też na depresję - farmakologicznie (Asertin i Propranolol WZF) - prawie dwa lata i mówi, że to działa tylko niestety jakoś TE jego i nasze problemy wcale nie słabną tylko rosną (czego owocem było kiedyś stwierdzenie mojego męża, że ma już odpowiedni poziom hormonów szczęścia we krwi i ja nie jestem mu już do szczęścia potrzebna). • A seksuolog? - choć pewnie najodpowiedniejszy sama nie wiem czy to już nie za dużo (nie wspominając o kwestii finansowej). W tym cały samonakręcającym się kole obłędu, które nieuchronnie prowadzi do dna, mimo wszystko staram się jakoś żyć i chronić naszą pięcioletnią córeczkę, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Mam poczucie, że moje małżeństwo to jedna wielka porażka. Nienawidzę siebie (bo on często powtarza, że to ja go stresuję, czepiam się i prowokuję kłótnie) i nienawidzę jego za to wszystko. Choć jednocześnie kocham go i marzę by było tak jak dawno, dawno temu (przed ok. 10 laty gdy było między nami cudownie). Co mam robić? Co jeszcze robić? Co zmienić? Co mówić a czego nie? Co myśleć? Jak sobie z tym wszystkim radzić? Gdzie pójść? Błagam o pomoc. Anka

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Psychogenne podłoże problemów ze wzwodem

Witam! Mam 30 lat. Mój problem z erekcją ma prawdopodobnie podłoże psychologiczne. Zawsze kiedy jestem z kobietą, erekcja jest niewystarczająca, aby odbyć stosunek. Wszystkie moje dotychczasowe stosunki odbywały się po zażyciu tabletki. Zawsze też ukrywałem ten fakt przed moimi partnerkami,...

Witam! Mam 30 lat. Mój problem z erekcją ma prawdopodobnie podłoże psychologiczne. Zawsze kiedy jestem z kobietą, erekcja jest niewystarczająca, aby odbyć stosunek. Wszystkie moje dotychczasowe stosunki odbywały się po zażyciu tabletki. Zawsze też ukrywałem ten fakt przed moimi partnerkami, dlatego też do tej pory nie związałem się z żadną kobietą na dłużej. Pierwszy raz poszedłem do łóżka z dziewczyną dopiero w wieku 27 lat. Oczywiście do niczego nie doszło, ponieważ wtedy jeszcze nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Nigdy nie zostałem wyśmiany przez żadną swoją partnerkę, ale każda po kilku próbach mnie zostawiała. Jestem osobą raczej nieśmiałą, dlatego też żadnej z nich nie powiedziałem o swoim problemie. Jedyny jak do tej pory związek, w którym ona chciała zamieszkać wspólnie, zakończyłem po kilku miesiącach, ponieważ wiedziałem że wtedy nie będę mógł ukrywać faktu zażywania viagry, a nie potrafiłem o tym z nią porozmawiać. Problem wydaje się być o tyle dziwny, że praktycznie każdego poranka mój penis jest w 100% wzwodzie, także podczas dnia się to zdarza. Również w czasie masturbacji nie mam z tym najmniejszego problemu, nawet jeśli minęło tylko 30 minut od poprzedniej. Miesiąc temu związałem się z kolejną kobietą, wczoraj po raz pierwszy, dosyć spontanicznie, poszliśmy do łóżka, niestety do niczego nie doszło. Nie mieliśmy żadnego zabezpieczenia, więc powiedziałem jej żeby nie ryzykować i lepiej jak to zaplanujemy. Prawdziwy powód był oczywiście taki, że nie zażyłem tabletki, bo stało się to bardzo niespodziewanie. Bardzo mi na niej zależy, ale po prostu nie potrafię o tym rozmawiać. Wiem, że teraz będę ją oszukiwał, będę brał viagrę i prawdopodobnie będzie ok, ale do czasu, jak zwykle. Jestem już załamany całą tą sytuację, naprawdę nie wiem co mam robić. Mieszkam w Londynie, więc kontakt z polskimi lekarzami specjalistami jest raczej niemożliwy. O brytyjskiej służbie zdrowia nawet nie chcę myśleć, gdyż miałem już z nimi kilkukrotny kontakt, w innych sprawach i działa ona w zupełnie niezrozumiały dla mnie sposób. Poza tym bariera językowa. Proszę doradzić mi co mam zrobić w takiej sytuacji.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Stawski
Lek. Tomasz Stawski
Dotyczy: Seksuologia Seks

Krwawienie kontaktowe podczas stosunku

Witam! Nurtuje mnie pewien problem, który wcześniej nie występował, po raz drugi po odbytym stosunku mam straszne upławy zabarwiane na brązowo a nawet plamienia. Ostatni było to około miesiąca temu po odbytym stosunku i teraz znowu. W między czasie nie współżyłam płciowo. Co to jest?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Patronaty