Co mam myśleć o takim zachowaniu swojego partnera?

Od ponad pół roku jestem w związku z mężczyzną. Bywają wzloty i upadki, on sam ma stany lękowe przed wejściem w trwałą poważną relację po poprzednich związkach. Ostatnią relację zakończył poł roku przed naszym poznaniem się. Jak mówi ciężko to przeszedł ale dziewczyna miała osobowość borderline i nie był w stanie z nią tworzyć związku, a po jego zakończeniu ciągle go zaczepiała dzwoniła i nie dopuszczała, że ten związek się zakończył. Na samym początku naszej relacji wypisywała, że to ona jest jego dziewczyną i go szuka bo nie odzywał się do niej od 24 h. Jak mówił zablokował wszędzie kontakt alby go nie dręczyła. Przez okres w jakim się spotykamy już dwukrotnie zataił przede mną fakt, że się z nią kontaktuje lub ona z nim, usuwał wiadomości i wychodziło to przypadkowo. W ciągu minionego miesiąca wyszło na jaw, o czym znowu dowiedziałam się przez przypadek, że była dziewczyna kontaktowała się z nim żeby pożyczyć pieniądze na wyjazd do Tajlandii na co on się zgodził, a o czym mi nie powiedział. Tłumacząc, że nawet nie pokaże mi wiadomości ponieważ wszystko usunął i nie mówił mi żebym się nie martwiła i denerwowała. Na pytanie o utrzymywanie kontaktu mówi, że go z nią nie ma a najwyraźniej nie zablokował jej numeru telefonu mimo, że kilka miesięcy temu sam mi pokazywał jak ją blokuje. Dodam, że jeśli chodzi o telefon to jest bardzo tajemniczy, nigdy nie naruszyłam jego prywatności, a on pisząc z kimkolwiek na komunikatorach odwraca się bokiem, tłumacząc ze jego telefon to świętość i tak zawsze miał, była go kontrolowała i sprawdzała dlatego tak teraz reaguje. Nie wiem co myśleć o całej sytuacji, jak z nim rozmawiać, nawet jak się czuć z tym wszystkim. Sam bardzo często gdzieś wyjedzie mówi na ostatnią chwile o tym, nie odbiera telefonów czasem zmienia plany w ostatniej chwili i oznajmia, że był umówiony ale, kolejny raz, nie chciał mi mówić do końca żebym się nie denerwowała. Przez pół roku spotykamy się w większości u mnie lub na mieście, nigdy u niego, poznałam zaledwie dwóch jego znajomych i to po wielu miesiącach i prośbach z mojej strony, a ma wielu znajomych do których jeździ i ich odwiedza. Wszystko tłumaczy traumami z poprzednich relacji. Nie wiem jak z nim rozmawiać o tym jak się z tym czuje, powoduje to bardzo dużo lęku u mnie i niepewność, wpływa to na zaufanie do niego. Sama jestem po ciężkiej poprzedniej relacji, w której mężczyzna mnie okłamywał utrzymując relacje z innymi kobietami. Nie wiem czy kontynuować tą relację czy możemy budować z tego zdrowy związek. Przyznam, że prócz powyższego chłopak spędza ze mną dużo czasu, pomaga mi kiedy trzeba, traktuje mnie z szacunkiem, stara się i składa mi zapewnienia, że nie ma się czym martwić i przecież nie spędzałby tyle czasu i nie angażował tak gdyby zależało mu na kimś innym. Jednak ten brak dopuszczania mnie do swojego życia, przyjaciół i rodziny oraz sytuacje z byłą partnerką wywołuje we mnie mieszane odczucia i strach. Sama mam lękowy styl przywiązania i mimowolnie w mojej głowie pojawiają się obrazy, że odejdzie i wróci do byłej partnerki ale o tym, że mnie oszukuje co do ich zakończonej relacji
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu
mgr Edward Jakubowicz
mgr Edward Jakubowicz Pedagog, Celestynów
24 poziom zaufania

Pani partner emocjonalnie tkwi jeszcze w poprzednim związku. Nie ma gotowości emocjonalnej na tworzenie nowego związku. Nie wykluczone że jest Pani plasterkiem na jego rany z poprzedniego związku.Tworzenie związku z takim partnerem jest ryzykowne, tym bardziej, że wykazuje szereg zależności emocjonalnych od poprzedniej partnerki. Może i chciałby wejść w nowy związek, lecz nie uwolnił się od poprzedniego.

Ten związek może się okazać dla Pani toksyczny.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty