Czy pójście do psychologa coś zmieni w relacji z partnerem?

W swoim życiu mimo swojego wieku trochę przeszłam... Uważam, że kilka przykrych sytuacji bardzo na mnie wpłynęło, co zmieniło moją psychikę. Moje problemy głównie dotyczą związku... Jako że jestem osobą wrażliwą, ciągle mam jakieś zastrzeżenia, coś mi nie pasuje, boje się zdrady albo jestem zazdrosna, choć nie mam o co... Czasami się zastanawiam, czy warto w ogóle ciągnąć ten związek, skoro przez to wszystko się nie dogadujemy... Mój partner ma trudny charakter (i bardzo wybuchowy), zazwyczaj tylko się obraża i denerwuje na mnie, nigdy nie stara się w jakiś sposób złagodzić sytuacji. Zazwyczaj to on jest urażony (mimo że np. ja odczułam przykrość w jakiejś sytuacji). Często nie mogę z nim rozmawiać o tym, co czuję, co mi jest, bo denerwuje go, że ciągle coś jest nie tak. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy nie mam depresji czy jakiejś nerwicy natręctw. Staram się zmienić swój charakter, ale nie umiem.... Dlatego nie wiem, czy zerwać, czy nie? Czy iść do psychologa? Czy to w ogóle coś zmieni?

KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu

Czy warto do siebie wracać po rozstaniu?

Aby dokonać jakichkolwiek zmian, potrzeba kilku składowych. Pierwszą z nich jest chęć dokonania zmiany. Terapeuci wyróżniają kilka faz, z których składa się motywacja do zmiany. Na przykład w fazie kontemplacyjnej pojawia się chęć do rozmowy o problemach, jednak zazwyczaj nie podejmuje się jeszcze żadnych konstruktywnych działań. Dopiero w kolejnej fazie - przygotowania - pacjenci rozpoczynają szukanie pomocy.

Poza motywacją do zmiany potrzebne jest określenie celu zmiany, nazwanie problemu. Bez tego nie jest możliwa skuteczna pomoc ani określenie, czy dokonał się jakiś postęp.

Na wszystkich etapach może pomóc psychoterapeuta, który odgrywa rolę trenera. Samemu trudno osiągnąć sukces i dokonać zmian, przede wszystkim utrudnia nam to subiektywizm.

Niestety, w swojej wypowiedzi nie podajesz praktycznie żadnych danych, które umożliwiłyby postawienie hipotez i zrozumienie trudności. Wspominasz o nerwicy natręctw oraz depresji, jednak nie wymieniasz objawów, które miałyby sugerować taką diagnozę.

W tej sytuacji polecam rozmowę z psychologiem lub terapeutą. Z pewnością warto spróbować, nie ma innego sposobu, aby przekonać się, "czy to coś zmieni".

Psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty