Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 2 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z tymi czarnymi myślami w czasie ciąży?

Mam problem ze swoimi uczuciami mam 23 lata 1.5 roku temu poroniłam, nie otrzymując pomocy od nikogo że stratą musiałam pogodzić się sama. Obecnie jestem w 24 tygodniu ciazy i wszyscy mają mnie gdzies. Mój mąż woli rozmawiać z innymi... Mam problem ze swoimi uczuciami mam 23 lata 1.5 roku temu poroniłam, nie otrzymując pomocy od nikogo że stratą musiałam pogodzić się sama. Obecnie jestem w 24 tygodniu ciazy i wszyscy mają mnie gdzies. Mój mąż woli rozmawiać z innymi ostatnio miał stłuczkę prosiłam go 4 razy że jestem ciekawa jak to wyglądało jak rozwalił auto miał mnie w dupie dosłownie. Znaczy wiedziałam że jemu nic nie jest, ale to nie zmienia faktu że ma mi nie odpowiadac. Po pewnym czasie miałam po niego jechać nakazał mi jechać z kimś ok może się martwił ok. Ale kazał mi jechać ze swoim bratem który także mnie olał miał w dupie co do niego mówiłam myślał że robi dobrze. Wszyscy w koło tak myślą każdy myśli że robi dobrze po czym się okazuje że nikt nie robi dobrze ja odczuwam to inaczej. Ich zachowanie to że mnie nie słuchają dobiło mnie kompletnie poczułam się zbedna, niepotrzebna, jakbym była chora czy coś a przecież ciąża to nie choroba, zwłaszcza że specjalnie tego dnia się oszczędzałam żeby po niego jechac. A kazdy mial mnie gdzieś prosiłam też męża że jeżeli chce żeby.po niego jechała to że nie chce jechać z jego bratem bo on będzie chciał jechać bo on jest uparty bo ja się zalamie. Miałam rację załamałam się nie mogłam się uspokoić potrzebuje ciszy i tego żeby nikogo przy mnie nie było nie potrzebuje żeby ktoś się nademna użalał całe życie byłam nauczona że muszę liczyć sama na siebie. Pewnie teraz każdy myśli że przecież chcieli mi pomóc wszyscy chcą mi pomóc przez co mnie tylko krzywdzą. Cały czas mam uczucie że mają mnie w dupie że nie jestem im potrzebna, a skoro mnie nie pottzebuja to po co ja żyję dla kogo na co namęczyłem się jadąc do piły z nim i wracając z nimi dużo szczęśliwsza b była gdybym jechała sama nie dlatego że chce być taka samowystarczalną ale chociaż czułabym się pottzebna. Życie mnie nauczylo że muszę wszystko zrobić sama i nie wiem dlaczego całe życie mam nadzieję że ktoś mi pomoze. Czekam czekam a na ostatnią chwilę w stresie i nerwach robię wszystko sama bo na koniec zostaje sama i nie mam na co liczyć z i na kogo. Bo wszyscy owszem dalej będą mi mówili że mi pomogą że oni to zrobią tylko że oni tego nie zrobia. I zostanę sama. Na początku ciąży chciałam naprawiać łóżeczko które dostaliśmy (nie stać nas na zakup nowego) to był 3 miesiąc ciąży... Już bezpieczny. Ponieważ na początku miałam problemy. No i oczywiście każdy zrobi to za mnie włącznie z moim mężem, każdy kazał czekać bo każdy wie lepiej przez co... Będąc w 6 miesiącu ciąży martwię się że nie zdążę bo to się źle czuje to już z brzuchem niebezpiecznie bo nie mam gdzie a już jest zimno. Teraz nikt nie zwraca uwagi że niebezpiecznie. Oczywiście ta część która mówiła że zrobi to zanie mówi tak dalej szkoda tylko że nie mają czasu. Dodatkowo dla wszystkich na wszystko jest czas a jak dziecko urodzi się wcześniej o tym nikt nie myśli. A później nie będzie czasu myslec. Zarobki też są jakie są ja studiuje dodatkowo każdy doradzał ostatni rok skończ te studia, myślałam ok dobry pomysł ale nie będzie mnie na to stać. Nie będzie mnie stać opłacać czesnego. Nie mam nic oprócz ciuszkow które od kogoś dostałam jestem jedyną matka której nie stać żeby jej dziecko miało nowe ciuszki. Wszyscy teraz mówią że to taki super czas. Zakupy takie małe ciuszki. A mnie na to nie stać nie stać mnie żeby nic nowego kupić. Nie stać mnie żeby kupić potrzebne rzeczy. Proszek płyny kosmetyki pieluchy na start. Nie stać mnie żeby dać dziecku to co pottzebne mimo że jestem normalna matka i chce dać mojemu wyczekiwane my dziecku wszystko. Chciałabym żeby miało wszystko co tylko będzie potrzebowało a nie stać mnie nawet na przewijak. Koszta są ogromne na dodatek kończy mi się paliwo w samochodzie nie mam za co zatankowac. Nie stać mnie na nic. Popadam coraz bardziej w depresje. Kiedyś miałam już problemy tego typu głównie w czasach gimnazjum. Cielam się mialam próby samobójcze byłam pod opieką psychiatry, ale teraz ceny poszły tak w górę że mnie nie stać a w moim mieście jest jeden specjalista na NFZ i ma kolejki a pół roku. Nie ma kto mi pomoc, a ja naprawdę jestem załamana co raz to bardziej. Tyle czasu chciałam dziecko, naprawdę wyczekiwał.go i nagle naszlynie myśli że może gdzieś indziej u kogo innego byłoby mojej córeczce lepiej. Że może ja nie dam rady.
odpowiada 1 ekspert:
 Marek Kubiszewski
Marek Kubiszewski

Czy stosując Zoloft mogę napić się lampki wina?

Czy przy braniu jednej tabletki zoloftu 50mg na dzien można wypić lampke lub dwie wina? Dodam ze odkąd biore leki (3 miejsce) ani razu w ogole NIE spożywałam alkoholu tylko wiec nie chodzi mi tu o codzienne spożywanie alkoholu tylko ten jeden wyjątek. Prosze o odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czego się spodziewać po odstawieniu tego leku?

Nie dopilnowałam tego, i będę musiała czekać na swoje leki przez ok. tydzień. Chodzi o Efectin, który biorę od dłuższego czasu. Czy będą w związku z takim "samowolnym" odstawieniem jakieś poważniejsze konsekwencje? Boję się i nie wiem, czego się spodziewać.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychiatria

Jak leczyć taką fobię społeczną?

Witam, mam 21 i podejrzewam u siebie fobie społeczna, utrudnia mi to życie, wszystkiego się boję, nie mogę przez to nawiązać kontaktu z ludźmi, nie poszłam przez to na studia, a w pracy udaje że nie widzę ludzi. Kiedy... Witam, mam 21 i podejrzewam u siebie fobie społeczna, utrudnia mi to życie, wszystkiego się boję, nie mogę przez to nawiązać kontaktu z ludźmi, nie poszłam przez to na studia, a w pracy udaje że nie widzę ludzi. Kiedy tylko mam coś powiedzieć zaraz myślę co kto odpowie, co o mnie pomyśli, interpretuje każda minę i slowo tej osoby...przez to wszystko wolę siedzieć cicho. Kiedy mam zapytać szefa o dzień wolny serce bije mi jak szalone, ręce się trzęsą i nie potrafię sklecić zdania. Mam już tego powoli dość, ludzie mają mnie za dziwadło...myślałam o tym żeby pójść do psychiatry jednak nie mogę się do tego zmusić, ciągle staram się udawać że nie ma problemu. Czy jest jakiś sposób by poradzić sobie z tym samemu? Z góry dziękuję za odpowiedz
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy mogę zażywać dwa takie leki jednocześnie?

Witam. Biorę kolejny lek na nerwice. Tym razem Moklar. Oczywiście przepisany od psychiatry. Niedawno miałem robione badania krwi i mam podwyższone próby wątrobowe oraz GGTP lekko ponad normę. Mam lek heparegen w domu który brałem jeszcze kilka miesięcy temu. Czy mogę go zażywać wraz z Moklarem?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy Hydroxyzinum w dużej dawce może być szkodliwe dla zdrowia?

czy hydroxyzynum moze w duzej dawce być szkodliwe dla zdrowia na przyklad po zazyciu 30 tabletek
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychiatria

Czy takie zachowanie to oznaka jakieś choroby?

Witam, od dłuższego czasu prowadzę dialogi w myślach, których odbiorcą i nadawcą nie jestem tylko ja- w głowie mam drugi głos, który teoretycznie kontroluję, ale nie należy do mnie i nawet nadałam "jej" imię. Razem podejmujemy decyzje, śmiejemy się,... Witam, od dłuższego czasu prowadzę dialogi w myślach, których odbiorcą i nadawcą nie jestem tylko ja- w głowie mam drugi głos, który teoretycznie kontroluję, ale nie należy do mnie i nawet nadałam "jej" imię. Razem podejmujemy decyzje, śmiejemy się, oceniamy sytuację. Czasami jednak kłócimy się, i przez "jej" ostrzejsze charakter wpadam w gorszy nastrój. Sprawia czasami, że czuję się gorsza. Mimo wszystko na ogół dobrze się dogadujemy. Nie stanowi jednak ona dla mnie pewnego rodzaju sumienia ani podpowiedzi- po prostu jest, ja teoretycznie kontroluję jej wypowiedzi ale to nie ja. Nie wpływa na moje zachowanie, choć czasem jak z nią rozmawiam, to zaczynam albo gestykulować albo zmieniać mimikę, a to dość uciążliwe ciągle przyłapywać się na uśmiecha ilu się do np ściany. Nie wiem czy jest to normalne, pytałam kilka osób czy i u nich występuje coś takiego ale tylko ja i mój przyjaciel rozmawiamy z "drugą osobą" w głowie. Czy to oznaka jakiejś choroby?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy to jest depresja czy nerwica lękową?

Witam . Opisze swojw objawy prosze o definicje czy jest to depresja czy nerwica lekowa czy inna dolegliwosc . Mianowicie miewam stany w ktorych nie pottafie sie odnalesc . Ciagle od 4 lat bola mnie plecy odcinek piersiowy dodatkowo mam... Witam . Opisze swojw objawy prosze o definicje czy jest to depresja czy nerwica lekowa czy inna dolegliwosc . Mianowicie miewam stany w ktorych nie pottafie sie odnalesc . Ciagle od 4 lat bola mnie plecy odcinek piersiowy dodatkowo mam uczucie spuchnietej szyji szumy w uszach bolesci glowy brak ochoty na współżycie miesiaczki nie regularne stwierdzone pcos . Czuje sie ciagle zle robi mi sie slabo kreci mi sie w glowie juz nie mam sil dzieje sie tak od 4 lat . Chciala bym wrocic do normalnosci . Boję sie lekow nawet paracetamolu nie wezme boje sie badan typu badanie laeyngologiczne zostalo odmowione przezemnie poniewaz lekaz chcial mi wsadzic rurkę do nosa . Lapie ataki paniki bez powodu ciagle sobie cos wmawiam . Badania jakie mialam dotychczas to krew ob hormony usg brzucha rtg klatki piersiowej gastroskopia tomograf kregoslupa . Wszedzie badanis wychodza ok apetyt w normie . Czy taki stan jest stanem depresyjnym czy podchodzi pod nerwice lękowe jak sobie z tym poradzic ? Dodam ze mieszkam w uk czy psychoterapnia przez internet jest skuteczna ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak pozbyć się tych stanów depresyjnych?

Dzień dobry chodzę na terapię niedługo ponad miesiąc ale jest coraz gorzej.Moje problemy zaczęły się od wyprowadzi mojego męża z domu.Jest uzależniony od marichuany i przechodzi jak mówi przemianę duszy?Nie radzę sobie z tą sytuacją mam stany depresyjne.Z mężem zaczęliśmy... Dzień dobry chodzę na terapię niedługo ponad miesiąc ale jest coraz gorzej.Moje problemy zaczęły się od wyprowadzi mojego męża z domu.Jest uzależniony od marichuany i przechodzi jak mówi przemianę duszy?Nie radzę sobie z tą sytuacją mam stany depresyjne.Z mężem zaczęliśmy terapię wspólną ale ja nie widzę żadnej zmiany na lepsze.Mąż ma plany dla nas wspólne na przyszłości ale na pytanie kiedy wróci do domu słyszę nie wiem.Mówi żebym nie naciskał ale ta sytuacja trwa ju rok z 4 miesięczną przerwą kiedy było cudownie.I dlatego ta sytuacja jest dla mnie niezrozumiała. Terapia też bez wielkich zmian.Proszę o wskazówki. Dziękuję pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr SULIMIR SZUMIELEWICZ
Mgr SULIMIR SZUMIELEWICZ

Czy nerwica może prowadzić do poszerzenia jelita grubego?

Witam serdecznie czy nerwica może prowadzić do poszerzenia jelita grubego?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak poradzić sobie z tym drżeniem kończyn?

Zmagam się z drżeniem kończyn dolnych od ok. roku, czyli tak mniej-więcej od czasu rozpoczęcia studiów daleko od domu i bliskich. Trudno zniosłam ten czas, nawet teraz czasem jest mi ciężko. Ponadto zaznaczę, że jeatem osobą bardzo przejmująca się tym... Zmagam się z drżeniem kończyn dolnych od ok. roku, czyli tak mniej-więcej od czasu rozpoczęcia studiów daleko od domu i bliskich. Trudno zniosłam ten czas, nawet teraz czasem jest mi ciężko. Ponadto zaznaczę, że jeatem osobą bardzo przejmująca się tym co mówią ludzie, jak patrzą na mnie itd. - i właśnie w takich sytuacjach doświadczam drzenia nóg. Przykładowo dzieje się tak wtedy kiedy stoje miedzy znanymi sobie ludźmi (na uczelni, w kościele) w otwartej przestrzeni gdzie czuje na sobie wzrok. Wtedy czuje drzenie, czuje ze moje nogi sztuwnieja.. Stają się ciężkie, przyspiesza mi bicie serca i robi mi się gorąco. Nie jest w stanie tego zatrzymac.. Mam wtedy problem wtedy z utrzymaniem rownowagi.. Czuje jakbym za chwilę miała upaść. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy przy stosowaniu sulpirydu można stosować aviomarin?

Dzień dobry, czy przy stosowaniu sulpirydu (mającego działanie przeciwdepresyjne) można stosować aviomarin (na chorobę lokomocyjną)? I w jakich odstępach czasowych?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy terapia będzie dobrym rozwiązaniem w moim przypadku?

Moje życie przypomina rollerkoster sa dni kiedy wydaje mi się że mogłabym góry przenosić a za chwilę chce mi się wyć. Nawet czując że jestem szczęśliwa nie potrafię się tym cieszyć, czekam ciągle aż stanie się coś, że to skończy... Moje życie przypomina rollerkoster sa dni kiedy wydaje mi się że mogłabym góry przenosić a za chwilę chce mi się wyć. Nawet czując że jestem szczęśliwa nie potrafię się tym cieszyć, czekam ciągle aż stanie się coś, że to skończy się szybciej niż sie zaczęło. Mieszkam w anglii myślałam o tym żeby iść na jakąś terapię ale nie czuje się swobodnie mowiac po angielsku. Pozostaje mi tylko skonczyc to wszystko
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy muszę się udać do psychiatry lub psychologa?

Nie wiem kompletnie co robić. Już jakiś czas, czuję się gorzej. Mam obniżony nastrój, towarzyszy mi niska samoocena. Mogłabym nawet rzec, że często nie potrafię siedzieć sama ze sobą, bo irytuje mnie to jak się czuję. Kiedy jestem... Nie wiem kompletnie co robić. Już jakiś czas, czuję się gorzej. Mam obniżony nastrój, towarzyszy mi niska samoocena. Mogłabym nawet rzec, że często nie potrafię siedzieć sama ze sobą, bo irytuje mnie to jak się czuję. Kiedy jestem sama rozmyślam często o tym co się już wydarzyło, albo też nie myślę o niczym, albo staram się zająć np. oglądając coś na youtube, tępo patrząc się w ekran. Często przy tym też po prostu odczuwam pustkę, w mniejszym bądź większym stopniu, która momentami jest dość przerażająca i bardzo męczy. Bardzo często obwiniam siebie mimo że często nic złego nie zrobiłam. Ewentualnie też jestem w stanie przeinaczać słowa tak, że wyjdzie z tego moja wina, biorę na siebie coś czego nawet nie zrobiłam. Nie ustawiając budzika potrafię spać 9-12h, i pomimo długiego snu budzę się zmęczona, niewypoczęta. Często nie mam siły wstać. Ale kiedy mam na danym dniu coś do zrobienia to staram się nie odwlekać ze wstaniem. Mogłabym powiedzieć, że po prostu sen jest moją ucieczką od rzeczywistości. Podczas dnia bywa też tak, że jestem zmęczona do tego stopnia, że czuję się jakby ktoś włożył mi kamienie do oczodołów albo ciągnął powieki w dół. Dlatego zazwyczaj kładę się nawet na dniu, mimo tego, że zdarza się i tak, że dokucza mi ból pleców ale po prostu zasypiam na około 1-3h czasami nawet dwa razy tak w ciągu dnia. Ostatnio często mnie boli głowa, ale mam wrażenie że to tylko na wzgląd tego, że jestem zmęczona, ale ten ból nie jest taki "migrenny" tylko jakbym była za mgłą, jakby mnie po prostu "ćmiła" głowa. Chciałabym uprawiać aktywność fizyczną, ale nie mam siły się zebrać i zrobić jakiś trening, bo chciałabym schudnąć, bo nie czuję się dobrze ze sobą. Ale też właśnie zazwyczaj mi się po prostu nie chce. Prawdopodobnie jem mniej niż kiedyś I pewnie zamykam się w 1200kcl, czasem nie mam siły wstać i nawet zrobić sobie obiadu. Bywa też tak, że mimo tego wszystkiego chcę się zająć czymś, no to bardzo szybko potrafię stracić koncentrację i nie umiem zająć swoich myśli. To nie tak, że cały czas jest źle, bo nadchodzą momenty, pojedyncze dni czy godziny kiedy czuję się lepiej, dobrze, aż chcę się wychodzić z domu, coś zrobić, aby było lepiej, przez co mam nadzieję, że "te złe dni" nie wrócą. Mając nadzieję, że właśnie ten dzień coś zmieni. Mydląc sobie oczy, że ten zły okres jest po prostu moim wyolbrzymieniem, wymysłem, jakimś wytłumaczeniem na moje lenistwo. . Też właśnie z pewnością czuję się lepiej w odpowiednim towarzystwie. W takich dnia totalnie miesza mi się wszystko, potrafię się zastanawiać o co chodziło te kilka godzin temu, jak to było i czy na prawdę jakakolwiek interwencja w moim samopoczuciu jest potrzebna. Mówię, bardzo często, że czuję się normalnie, a tak na prawdę nie wiem co jest w normie a co nie, bo do końca i tak niezbyt wiem jak się czuję. Ostatnio powiedziałam nawet, że wolę czuć smutek, niż nie wiedzieć jak się czuję lub czuć przeszywającą apatię. Wtedy jestem rozdrażniona i mnie to denerwuje, że nadal nie wiem co mam zrobić. Mój humor potrafi się bardzo szybko zmieniać. Nie będę ukrywać, że martwię się i boję o swoją przyszłość, mam jakieś wrażenie, że nic mnie dobrego w życiu już nie spotka, że powinnam się przyzwyczaić do tej mojej rzeczywistości. Mimo tego, że czasem jestem świadome tego, że mam zniekształcone spoglądanie na świat. Boję się być sama, a zarazem czuję się jak osoba, która nie zasługuje na nikogo, która jest tylko hipokrytą, kłamcą i oszustem. Bo przecież nie powinnam tak naprawdę na nic narzekać.. mimo tego, właśnie ja już po prostu czasami nie wiem co ja mam robić, żeby czuć się choć trochę lepiej. I chciałabym coś z tym zrobić, ale też powiem szczerze, nie mam pojęcia czy mam iść do psychiatry czy do psychologa. Czy mój "przypadek" jest poważny? Bo ja już nie wiem. A może to przejdzie? Boję się iść z tym gdziekolwiek, wstydzę się samej siebie a co dopiero mówić to komuś, co przeżywam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy te dolegliwości mogą mieć jednak związek z nerwicą lękową?

Witam mam 18 lat i 3 miesiace temu mialem kłucia w klatce piersiowej z lewej strony i pozniej z prawej, po kilku dniach doszlo do tego szybkie bicie serca. Zglosilem sie do lekarza wykryto niby u mnie arytmie, lekarz dal... Witam mam 18 lat i 3 miesiace temu mialem kłucia w klatce piersiowej z lewej strony i pozniej z prawej, po kilku dniach doszlo do tego szybkie bicie serca. Zglosilem sie do lekarza wykryto niby u mnie arytmie, lekarz dal mi skierowanie do szpitala wiec pojechalem do niego dali mi leki na arytmie. I wtedy arytmia ustopila. Po 1 dniu zaczolem miec trudnosci w oddychaniu aż do tej pory do tego dochodzi kaszel katar.Mialem robione przeswietlenie klatki piersiowej i nic nie wyszlo na nim, wszystko w porządku. Bylem u kardiologa echo serca w porządku, spirometria byla robiona wyszlo mi pomniejszona pojemnosc mialo byc 5 litrow a wyszlo mi 4 litry, lekarz powiedzial ze nie umiem oddychac. Miałem pobierana krew ft4 wyszlo mi lekko powiekszone. Po 1tyg zrobilem znowu badanie krwi na tarczyce i wyszlo wszystko w porzatku. Pozniej pojechalem do lekarza rodzinnego powiedzial ze to nerwica. Byłem w szpitalu badali mi krew i wyszlo mi ze mam zmniejszony potas. Potas bralem i mi sie wyrownal. Alergolog powiedziala ze to astma, pozniej znowu bylem u alergolok powiedziala juz ze to nie astma. Czy to może być nerwica lękowa?? Prosze o szczera odpowiedź. Ps(w trakcie jak mialem trudnosci w oddychaniu twarz mi morwiala i pod rekami).
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy może się coś stać z moim organizmem po tym leku?

Zabrałem Ketrel na schizofrenie a nie powinienem go brać. Czy w takim razie coś się stanie z moim organizmem złego jeśli go zażyłem,uszkodzi się mózg albo jakieś skutki uboczne powstaną i będzie miało negatywny wpływ na mój organizm. Po jakim... Zabrałem Ketrel na schizofrenie a nie powinienem go brać. Czy w takim razie coś się stanie z moim organizmem złego jeśli go zażyłem,uszkodzi się mózg albo jakieś skutki uboczne powstaną i będzie miało negatywny wpływ na mój organizm. Po jakim czasie lek usunie się z organizmu człowiek czy się w ogóle usunie ,czy spowoduje trwałe zmiany w mózgu. Czy jest możliwość, że wystąpią objawy niepożądane jak np. objawy pozapiramidowe
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy nerwica lękowa może wrócić po 4 latach?

Witam czy nerwica lekowa może wróć po 4 latach ? Wszystko zaczęło się d śmierci mojej mamy .. miałam depresję ale rozeszło się po kościach Nagle znowu wróciło gdy się dowiedziałam że znajoma nie żyje zaczęłam się już ją bać... Witam czy nerwica lekowa może wróć po 4 latach ? Wszystko zaczęło się d śmierci mojej mamy .. miałam depresję ale rozeszło się po kościach Nagle znowu wróciło gdy się dowiedziałam że znajoma nie żyje zaczęłam się już ją bać ponieważ zaczęło się bóle w mostku pocenie bóle pod żebrami raz w prawym boku raz w lewym bol lewej piersi że ciężko się oddychało bol w okolicy zapalenia robaczkowego bóle kręgosłupa byłam u lekarza powiedziała że to nie może być wyrostek ponieważ nie mam gorączki oraz nie wymiotuje ( robiłam badania krwi wyszly prawidłowo ) gdy bolą mnie piersi boje się że mam raka i cały czas tak( myśli lęki ) Boje się sama zostawać w domu a zwłaszcza wieczorem Czy powinnam zrobić dotakowe badania proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak zmniejszyć to napięcie psychiczne?

Mam dość poważny problem odnośnie tego iż byłem na delegacji z pracownikami i stało się co bardzo złego dzień wcześniej piliśmy napoje i w nocy przebudziło mnie bolesne nakłucie przy górnej części żuchwy na drugi dzień w tym miejscu powstała... Mam dość poważny problem odnośnie tego iż byłem na delegacji z pracownikami i stało się co bardzo złego dzień wcześniej piliśmy napoje i w nocy przebudziło mnie bolesne nakłucie przy górnej części żuchwy na drugi dzień w tym miejscu powstała opuchlizna od tego czasu miałem moment że zrobiło mi się słabo i po 5 miesiącach wpadłem w psychozę wyszedłem z niej ale napięcie psychiczne zostało, pomagają mi tylko mocne benzdiazepamy moje życie to piekło
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak jeszcze leczyć moją depresję?

Witam. Od 7 lat leczę się na depresję z przerwami. Od 2lat żadne leki nie działają. Przez te 2lata brałam wszystkie SSRI i nic. Od 12 dni mam włączony Agolek 25mg. Od tego czasu nic nie jem, wymioty,biegunki... Witam. Od 7 lat leczę się na depresję z przerwami. Od 2lat żadne leki nie działają. Przez te 2lata brałam wszystkie SSRI i nic. Od 12 dni mam włączony Agolek 25mg. Od tego czasu nic nie jem, wymioty,biegunki. Od razu po przebudzeniu strasznie mnie trzesie w żołądku i serce mi wali. Nie wiem co robić. Czy już dla mnie nie ma ratunku. Lekarz dopiero 18 grudnia. Proszę o jakoś radę. Pozdrawiam. Dodam jeszcze że choruję na toczeń od 13 lat i przyjmuje metypred.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty