Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Kto wydaje orzeczenie o ADHD dla 10-letniego dziecka?

Witam kto wydaje orzeczenie o ADHD dla dziecka w wieku 10 lat Lekarz Psychiatra czy Poradnia Psychologiczno- Pedagogoczna? Na jakiej podstawie? Czy wynik EEG ma tu duże znaczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Pogorszenie stanu po odstawieniu leku Rexetin?

Witam! 9 msc temu zaczęłam brać paroksetyne, dokładniej rexetin na depresję i leki społeczne i lek zadziałał po około miesiącu. W związku ze znaczną poprawą po 6 msc od rozpoczęcia brania ich mój psychiatra zalecił mi stopniowe 2 tygodniowe zejście... Witam! 9 msc temu zaczęłam brać paroksetyne, dokładniej rexetin na depresję i leki społeczne i lek zadziałał po około miesiącu. W związku ze znaczną poprawą po 6 msc od rozpoczęcia brania ich mój psychiatra zalecił mi stopniowe 2 tygodniowe zejście z leku do zera I lek niemalże bezpośrednio po przestaniu zażywania go przestał działać i mój stan się stopniowo pogarszal(dodam że dość dużo alkoholu spozywalam w fazie schodzenia z leku). Po miesiącu bez leków lekarz zalecił mi stopniowy powrót na nie i zażywanie w ich w tej samej dawce. I tu pojawia się problem, ponieważ biore spowrotem 20mg rexetinu już od 6 tygodni i poprawa jest minimalna, poza tym że lepiej sypiam nic się nie poprawiło.. czy możliwe jest że ten sam lek już na mnie drugi raz nie zadziała i co w tej sytuacji mam zrobić, zmienić go czy zwiększyć dawkę? Z góry dziękuję za odpowiedź!!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Problem z radzeniem sobie z obowiązkami a depresja

Witam, podejrzewam u siebie depresję i z tego powodu wybieram się wkrótce na pierwszą wizytę u psychiatry. Mam 22 lata i mam problem z radzeniem sobie ze swoimi obowiązkami mimo, że się staram jak mogę. Wciąż utrzymują mnie rodzice, więc... Witam, podejrzewam u siebie depresję i z tego powodu wybieram się wkrótce na pierwszą wizytę u psychiatry. Mam 22 lata i mam problem z radzeniem sobie ze swoimi obowiązkami mimo, że się staram jak mogę. Wciąż utrzymują mnie rodzice, więc wydaje mi się, że prędzej czy później będę musiał ich poinformować o swoim stanie. Problem polega na tym, że raczej nie uwierzą w moje tłumaczenia. Mam nadzieję, że być może gdybym pokazał im jakiś papier jako dowód, to ułatwiłoby mi to sprawę. Chciałbym więc zadać takie pytanie: Jeśli faktycznie zostanie u mnie zdiagnozowana jakaś choroba, to czy jest możliwość uzyskania jakiegoś dokumentu, potwierdzającego diagnozę, do ręki? Czy jestem w stanie uzyskać taki papier od razu na wizycie? I jeżeli tak, to o co pytać, czego się mogę domagać, lub gdzie mogę się zgłosić? Dodam, że wizytę mam w ramach NFZ. Wiem, że mógłbym się dowiadywać o wszystko na samej wizycie, ale chciałbym zaoszczędzić sobie dodadkowego stresu związanego z byciem odsyłanym gdzie indziej itd. Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Wciąż mam wątpliwości czy da się coś zrobić

Dzień dobry, piszę do Państwa z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii. Od miesiąca uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną z powodu lęku uogólnionego, który powoduje dysfunkcje w sferze poznawczej, emocjonalnej i behawioralnej, stale zamartwiam się co jest prawie niemożliwe do opanowania...ale po... Dzień dobry, piszę do Państwa z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii. Od miesiąca uczęszczam na psychoterapię poznawczo-behawioralną z powodu lęku uogólnionego, który powoduje dysfunkcje w sferze poznawczej, emocjonalnej i behawioralnej, stale zamartwiam się co jest prawie niemożliwe do opanowania...ale po kolei. W grudniu 2018 zakończyłam 4-letnie leczenie SSRI, wspólnie z psychiatrą odstawiłam leki, ponieważ bardzo chciałam starać się o dziecko. Miałam przeświadczenie że lęki nie wrócą. Niestety wróciły jak bumerang już w połowie grudnia. Zaczelam zastanawiać się co teraz? Przecież miałam zajść w ciążę, miałam dobrze się czuć a tu lęki powróciły, najpierw pojawił się ucisk w klatce piersiowej, potem kontrolą oddychania. Myśl o ciąży i o tym jak sobie poradzę w tym okresie bez leków których nie powinnam brać i w miarę względnym spokoju powodowała dyskomfort. Zaczęłam godzinami czytać internet, szukać pomocy. Dotarłam do wielu publikacji mówiących o tym, że zaburzenia lękowe leczy się psychoterapią, leki radzą sobie dość dobrze w redukowaniu objawów ale nie przyczyn... Do zamartwiania się doszły jeszcze ruminacje- przecież straciłam tyle czasu, miałam odstawić leki i miało być dobrze. Wszystko to sprawiło że poczułam się przytłoczona myślami, jak zajść w ciążę, mam już 30 lat, poukładane życie osobiste i zawodowe i co teraz?? Moje samopoczucie z dnia na dzień robiło się coraz gorsze, pojawił się lęk przed rozstaniem z mężem, zaprzestałam kontaktów seksualnych- lęk przed ciążą stawał się coraz większy. Miesiąc temu zapisałam się już w totalnej rozsypce do certyfikowanego psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego, który jest dla mnie ogromnym wsparciem. Poprawił się humor, powrócił apetyt pojawiła się szansa na uleczenie, lecz z tyłu głowy każdego dnia bez przerwy kotłują się myśli o tym, że nie poradzę sobie w ciąży. I nagle kilka dni temu znów nastrój się pogorszył, całymi dniami zmuszam się do tego aby jakoś funkcjonować, moje przygnębienie jest ogromne. Cały czas myślę o tym jak bardzo pragnę dziecka i tego jak bardzo boję się ciąży. Myślę i tym, że czuję presję rodziny i obawę przed odrzuceniem przez męża. Myśl o ciąży powoduje wyobrazenie, że duszę się, nie mogę się uspokoić, nie mogę wziąć żadnego leku, a też powinnam być spokojna żeby nie zaszkodzić dziecku... Boję się nieustającego cierpienia. Jak ma być dobrze skoro teraz, nawet gdy nie jestem w tej sytuacji czuję się jakbym była rozjechana przez walec? Mam wrazenie, że jestem "niepomagalnym" przypadkiem, najbardziej zaburzonym na całym świecie, że życie przelatuje mi przez palce... Proszę o informację czy są dla mnie jakies nadzieję. Zmartwiło mnie to, że mimo trwania terapii mój nastrój powrócił do tego co było przed terapią. Wiem że uczęszczam na nią dopiero od miesiąca, że to niedługo. Czy jest możliwy kryzys w psychoterapii? Czy terapia jest w stanie pomóc mi, skoro lęk jest tak rozległy? Swoje wątpliwości zawsze przekazuję psychoterapeucie- mówię o wszystkim, cenię sobie tę relację jako coś bardzo ważnego w moim życiu, nie mam oporów mówić o najtrudniejszych sprawach, jednak do sesji pozostało 5 dni a ciągle nachodzą mnie wątpliwości czy w takim przypadku da się coś zrobić? Dziękuję za wsparcie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy możliwe, że mój wnuk ma autyzm?

Mój wnuk ma 4 latka.jest pod stałą opieką neurologa i ma orzeczenie o niepełnosprawności. uczęszcza do integracyjnego przedszkola i jest rehabilitowany przez logopedów i innych specjalistów.Dawidek zaczał chodzić w wieku 3 lat,nie mówi,nie jest w samodzielny.ma problem z jedzeniem i... Mój wnuk ma 4 latka.jest pod stałą opieką neurologa i ma orzeczenie o niepełnosprawności. uczęszcza do integracyjnego przedszkola i jest rehabilitowany przez logopedów i innych specjalistów.Dawidek zaczał chodzić w wieku 3 lat,nie mówi,nie jest w samodzielny.ma problem z jedzeniem i gryzieniem-podejrzewam u niego autyzm choć neurolog twierdzi ze nie....objawy i zachowanie Dawidka na to wskazują...jak rozgryźć ten problem? rodzice słyszą to co im wygodne ale ewidentnie Dawidek bardzo się męczy...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Co może oznaczać takie zachowanie podczas snu?

Witam mam problem ze snem kiedy śpię i śni mi się coś co mnie denerwuję zaczynam reagować w realu np. biję swojego partnera. Dlaczego tak mam i jak mogę temu zapobiec
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problemy w relacjach u 24-latki

Witam, mam taki problem gdyż od miesięcy mam problem.. Byłam z facetem 2 lata,ale ze mną zerwał ze względu na swoje zagubienie i posłuchanie niewłaściwych osób na temat naszego związku. Rozstanie odbyło się w czerwcu 2018 a kontakt ba miesiąc... Witam, mam taki problem gdyż od miesięcy mam problem.. Byłam z facetem 2 lata,ale ze mną zerwał ze względu na swoje zagubienie i posłuchanie niewłaściwych osób na temat naszego związku. Rozstanie odbyło się w czerwcu 2018 a kontakt ba miesiąc utraciliśmy w listopadzie. Mimo wszystko myślałam o nim, próbowałam z kimś innym, ale jednak to nie to aż w końcu mój były się odezwał i odpisałam mu - nie czekałam na nic innego. Jednak za nim mu odpisywalam miałam pewne wątpliwości czy to robić i dopadł mnie stres, lęk już nawet nie pamietam co to dokładnie za uczucie było ale jakbym to robiła z przymusu chociaż nikt mnie nie zmuszał i brnęłam w to dalej ( miałam tak drugi raz, mój pierwszy raz takiego uczucia które sie utrzymywało również kilka miesięcy odbyło również po pierwszych miesiącach z tym samym partnerem ale nie wytrzymałam uczucia w środku i on nie mógł znieść ze nie mówię słowa kocham, ze mi zależy itd i zerwał po czym mi lepiej było i chciałam tyko aby dał mi spokój jednak no nie minęło wiele bo jakieś półtorej miesiącami postanowiłam napisać do niego z życzeniami świątecznymi na Boże Narodzenie i tak się zaczęło.. trwało do czerwca 2018 roku i on zerwał o czym wspomniałam na samym początku. W tym czasie co wróciliśmy do siebie na te 2 lata miałam problemy, poszłam do lekarza i zdiagnozowano mi nerwicę czy zaburzenia lękowe -leczyłam się z dwa lata nie całe na to. Teraz od grudnia przeżywałam tak zwana anhedonie ( z tego co wyczytałam ) ale od kilku dni mam uczucie niepokoju, uczucie niechcenia być z tym partnerem i gdyby to było pierwszy raz,ale zdumiewa mnie to, ze stało się to poraz drugi.. nikt inny mi się nie podoba, nie myśle nawet o innych.. Moje ostatnie tygodnie/ miesiące wyglądały w ten sposób ze ciagle myślenie o jednym i tym samym, zastanawianie się, niechęć do życia, do wstania rano, płacz, przygnębienie itp. To uczucie w środku mnie wykańcza .. rodzina odsyła do psychologa ale czy on coś pomoże, dziwne ze to chodzi o tego partnera .. za pierwszym razem 2,5 roku temu było podobnie a ulgę przyniosło zerwanie ale no chyba nie tedy droga Już sama nie wiem co robić i przyznam że tracę siły a nadzieje przy okazji coraz bardziej też..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problem z niską samooceną u 21-latki

Kobieta, 21 lat. Moim problemem jest niska samoocena, a także momenty kiedy mam powiedzieć coś publicznie. Wolę usunąć się w cień, żeby ktoś zrobił coś za mnie. Gdy chodziłam do podstawówki spotkałam się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników gdy... Kobieta, 21 lat. Moim problemem jest niska samoocena, a także momenty kiedy mam powiedzieć coś publicznie. Wolę usunąć się w cień, żeby ktoś zrobił coś za mnie. Gdy chodziłam do podstawówki spotkałam się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników gdy byłam nową osobą w klasie i tak już pozostało. Byłam wyśmiewana, szczególnie przez tak zwanych cwaniaczków. Wtedy przestałam się odzywać do tych osób, a w skutku tego zamknęłam się w sobie. Czy to może być powodem braku pewności siebie? Jak mam sobie pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Mąż znęca się psychicznie nade mną i moimi dziećmi

Dzień dobry niestety od 3 lat mąż znęca się nade mną i moimi dziecmi psichicznie. Zaczne od tego mam 3 dzieci z kim inym jego poznalam 3 lata temu przez rok było super idealny facet po roku zaczął pokazywać swoją... Dzień dobry niestety od 3 lat mąż znęca się nade mną i moimi dziecmi psichicznie. Zaczne od tego mam 3 dzieci z kim inym jego poznalam 3 lata temu przez rok było super idealny facet po roku zaczął pokazywać swoją twarzz jak zamieszkali smy razem zaczął od dogdwania że piszę z swoim bylym spotkam się po kryjomu i zaczął się koszmar od kurw. I zaczął się wyzywać na dzieciach dzieci chcialy na cos nie da na nic dar się nie pasuje wypier... do ojca wiec sie spakowałam i wyprowadzilam ale okazało się że jestem w ciazyz nim powiedzialam mu prosil o eybaczrnie i że on się zmieni gupia wróciłam i jak bylam 6 mies zaś zaczął wzywać twierdzic że może to nir jeho dziecko i coraz gorzej się czułam straciłam przytomność w domu moja mama wezwała karetke okazalo się że mam nieudolność serca trafiłam na szpital w zabrzu w ciezkim stanie to on potrafił domnie pfzyjerdzsc i zaczynać ze mną ublizal mi nawet jak bylam podloczona do maszyn i na szypko misieli mi zrobić cesarke bo serce już nie moglo wytrzymać po tym wszystkim wróciłam do domu po mies do niego ale i tak on sie nie zmienia ubliza mi ciągle
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy moje objawy mogą minąć po okresie dojrzewania?

Mam 18 lat a wiec ciagle dojrzewam i tutaj pojawia sie problem bo zastanawiam sie czy nie mam zaburzen obsesyjno kompulsyjnych. Mysle czy isc z tym do lekarza czy to przez dojrzewanie. Tutaj mam pytanie: czy mozliwe ze przez intensywne... Mam 18 lat a wiec ciagle dojrzewam i tutaj pojawia sie problem bo zastanawiam sie czy nie mam zaburzen obsesyjno kompulsyjnych. Mysle czy isc z tym do lekarza czy to przez dojrzewanie. Tutaj mam pytanie: czy mozliwe ze przez intensywne dojrzewanie (w sensie duze wahania hormonow itp) mozliwe jest wystepowanie takich obsesji i czy po zakonczeniu dojrzewania jak unormuje sie gospodarka hormonalna obsesje mina?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Hormony Psychologia

Czy jestem za bardzo zazdrosna?

Witam. Jestem tutaj z dość nietypowym problemem jak na mój wiek ale to napewno nie ja tak miałam lub mam w wieku 18 lat. Otóż jakis czas temu chłopak zaporponowal mi trojkąt z inna dziewczyna na poczatku myslalam ze zaruje... Witam. Jestem tutaj z dość nietypowym problemem jak na mój wiek ale to napewno nie ja tak miałam lub mam w wieku 18 lat. Otóż jakis czas temu chłopak zaporponowal mi trojkąt z inna dziewczyna na poczatku myslalam ze zaruje ale potem jak zaczął mi mowic ze to urozmaici nasze życie seksualne ze to nam sie spodoba to zorientowalam sie ze nie zartuje. A wiec do rzeczy kiedys znalezlismy pare ktora szukala innej pary do zabaw łozkowych (oboje uznalismy ze z para bedzie nam lepiej) dziewczyna tego chłopaka zaczela pisac z Damianem i to mnie mocno irytowalo ze moj chlopak wysyla intymne zdjecia jakiejs obcej lasce i bylam strasznie zazdrosna o to pomimo iz sama sie na to zgodzilam ale mowilam ze to przejdzie bo to jest nowością i muszę przywyknąć do tego oczywiscie rozmawialismy wielokrotnie na ten temat i wiedzielismy ze to nie bedzie zwiazane nic z miłością itp. Potem kontakt z ta para sie zerwal i dziś tzn. 10.04 odezwali sie znowu co mnie zirytowalo bo jej chlopak tez posal do mnie ale nie bylam az tak zainteresowana nim co Damian jego dziewczyną. Jej chłopak prosil mnie o zdjecia ale ja nic nie wysylalam bo byl strasznie nachalny i wiem jak to w dzisiejszych czasach bywa. I przez to ze on byl nachalny a Damian byk bardzo pochłoniety konwersacja z jego dziewczyna i potrafil pisac godzinami z nią co mnie mocno irytowalo i bylam bardzo zazdrosna o to. I "zamiatalam to pod dywan" tak kolokfialnie mówiąc. Powiedzialam mu ze nie mam ochoty na to a on powiedział ze jak juz nie bedzie nachalny to zebysmy spróbowali tego ale ja udawalam ze chce ze zrobie to ze wzgeldu na niego. Gdzies kolo 1 w nocy dostalam sms od jego dziewczyny z tekstem " popisze sobie z twoim mężczyzną i zabawie sie z nim bo moj chłopak spi" no kurde wkurzylo mnie to bardzo mocno nie ukrywam (damian w tym czasie byl baaardzo dlugo w toalecie tłumacząc sie tym ze go troche " przycisnelo" ) oczywiscie uwierzylam mu ale nie do końca po 30min jak wyszedl z toalety poszlam skorzystac a deska klozetowa byla zimna (wiadomo ze jak sie siedzi dlugo na muszli to deska sie nagrzewa) i wtedy zapalila mi sie czerwona lampka. Nie wiem co mam myslec na ten temat mam ogromny mentlik w glowie i chcialabym siegnac po zdane specjalisty.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy powinnam się wyprowadzić od męża, będąc ofiarą przemocy psychicznej?

Witam mam dwójke dzieci według niebieskiej linii jestem ofiarą przemocy psychicznej. Mąż uczęszcza tylko do psychiatry i nic więcej nie zamierza zrobić twierdząc że przyjmuje już leki (których w mojej ocenie nie bierze) ale oczekuje ode mnie zmian na lepsze.... Witam mam dwójke dzieci według niebieskiej linii jestem ofiarą przemocy psychicznej. Mąż uczęszcza tylko do psychiatry i nic więcej nie zamierza zrobić twierdząc że przyjmuje już leki (których w mojej ocenie nie bierze) ale oczekuje ode mnie zmian na lepsze. W tym roku została założona niebieska karta ze względu na to że ja jestem ofiarą przemocy a dzieci świadkami przemocy. Ostatni czas jest dla mnie bardzo trudny gdyż mąz się nie hamuje nawet przy dzieciach, klnie obraża mnie poniża wygaduje pieniądze jedzenie mieszkanie (które nie jest jego), rzuca przedmiotami, pluje na coś co mu nie przypadnie do gustu (m.in. pobrudziłam podłogę więc na nią napluł mówiąc ze mam posprzątać), wyrzuca moją odzież z szaf, grzebie w moich rzeczach osobistych…. Raz już wyprowadziłam się od niego z dziecmi do mieszkania siostry ale wróciłam bo chciałam mu pomóc – dac nam szanse poraz kolejny. Niestety każdego dnia boje się wracać z pracy do domu bo nie wiem jaki będzie co powie… Nie potrafie mu zaufać ze będzie dobrze że będzie dobrze traktował mnie i moje dzieci, nie potrafie się do niego zbliżyć po tym jak mnie traktował i jak poubliżał. Jego rodzice nie widzą problemu a jeśli widzą nie pomagają wręcz przeciwnie mają do mnie żal ze wbrew mojej woli została założona niebieska karta przez psychologa u którego byłam szukać pomocy w całej tej sytuacji. Kiedyś wszyscy oni grozili mi że jak się wyprowadzę zabiorą mi dzieci… Ja natomiast nie posiadam nikogo ze swojej rodziny ani mamy ani taty, żadnego wsparcia. Nie wiem czy dalej łudzić się nadzieją że się zmieni, czy wyprowadzić się i zacząć żyć na nowo… Proszę o poradę gdyż nie wiem czy tacy ludzie jak mój mąż będą w stanie w ogóle się zmienić… Najlepsze jest w tym wszystkim to że to ja czuje się winna 
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski

Czy to mógł być napad lęku?

Witam w czoraj w nocy o godzinie 23 chcialam iść spac. Byłam sama w pokoju nikogo nie bylo w moim pokoju tylko ja bałam sie ze ktoś jest w mieszkaniu nie mogłam leżec bo zaczelo szybciej serce być myślałam ze... Witam w czoraj w nocy o godzinie 23 chcialam iść spac. Byłam sama w pokoju nikogo nie bylo w moim pokoju tylko ja bałam sie ze ktoś jest w mieszkaniu nie mogłam leżec bo zaczelo szybciej serce być myślałam ze ten ktoś mi wyskoczy na twarz bałam się bardzo właczyłam swiatlo to troche ulżyło na sercu poszłam sprawdzić do kuchni czy nikogo nie ma i nie było zgasiłam pokoju swiatło chciałam się znowu połozyć troche mocniej biło serce ale jakoś dałam rade zasnąć . Przed spaniem patrzłam w oko na chwile to myślałam ze ktoś jest za mna . Dziś rano jak wstałam to jak by ktoś mnie złapał za głowe pytałam sie babci , brata czy nie dotykali mnie mowili ze nie a ja byłam przekonana że coś mnie za głowe dotkneło i se poszło . czy to mogło byc napad lęku ? KOBIETA 19 LAT
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak radzić sobie z agresją?

Poltora roku temu poronilam od tego czasu jestem zupelnie inna agresywna wybuchowa ciagle zla obrazona nawet jak sie smieje starczy ze ktos zrobi cokolwiek co wyprowadzi mnie z rownowagi jakakolwiek blachostke typu odlozy szklanke w zle miejsce i wybucham zaczynam... Poltora roku temu poronilam od tego czasu jestem zupelnie inna agresywna wybuchowa ciagle zla obrazona nawet jak sie smieje starczy ze ktos zrobi cokolwiek co wyprowadzi mnie z rownowagi jakakolwiek blachostke typu odlozy szklanke w zle miejsce i wybucham zaczynam awanture na pol godz i wywlekam wszystko co sie dzialo od tygodnia co mi nie pasowało.Mam fajnego faceta ktory pracuje zajmuje sie dziecmi pomaga mi we wszyskim w czym może mi pomoc jak robie awantury tak naprawde o nic on slucha i udaje ze nic takiego sie nie stalo ze nie zachowuje sie jak idiotka poprostu czeka az skończę a ja srednio 3 razy w tygodniu mowie mu ze musimy powaznie porozmawiac bo mi z nim zle i ze jest fatalnie miedzy nami .Nie wiem nawet dlaczego tak sie zachowuje kazdy mowi ze zazdrosci mi zwiazku a mi ciagle zle po awanturach nawet nie wiem dlaczego ja zrobilam bo czesto nie mam powodu .co ze mna sie dzieje?

Czy w moim przypadku wartość iść do psychiatry?

Depresja, nerwica, schizofrenia ? Witam. Chciał bym opisać mój stan ale nie mam pojęcia jak zacząć.. codziennie rano budzę się z przeświadczeniem kolejnego dnia do "odbębnienia", zmuszania się do jakiejkolwiek czynności koniecznej do funkcjonowania. Chodzę normalnie do pracy... Depresja, nerwica, schizofrenia ? Witam. Chciał bym opisać mój stan ale nie mam pojęcia jak zacząć.. codziennie rano budzę się z przeświadczeniem kolejnego dnia do "odbębnienia", zmuszania się do jakiejkolwiek czynności koniecznej do funkcjonowania. Chodzę normalnie do pracy bo to jedyne gdzie mogę wyłączyć się i robić swoje, taka rutynowa praca która nie wymaga zbędnego myślenia, a wręcz jakiegokolwiek . Często denerwuję z błahych powodów, mała drobnostka, jedno słowo potrafi wzbudzić we mnie agresje, wręcz nazwał bym to furią po której muszę się wyżyć ''często w mojej głowie poprzez rozmowę ze sobą samym ( taka natarczywa analiza, nie wiem jak to mogę inaczej nazwać )'' . Nie martwię się o kolejny dzień bo wiem że będzie to kolejny dzień rutyny, praca-dom-sen. Mam rodzinę z którą jestem na prawdę szczęśliwy, chociaż szczęście w moim przypadku to takie złudne złudzenie ponieważ czuję pustkę w sobie, jak bym zamykał się na uczucia ludzi, swoje, jak bym niczego innego nie potrzebował do życia jak tylko mojej osoby która potrzebuje ciszy, spokoju w swoich 4 ścianach. Zauważyłem, że zacząłem odpowiadać krótko, na temat i nie używając zbędnych słów jednocześnie zamykając konwersacje z osobą z którą prowadzę dyskusje. Jeszcze 3-5 lat temu byłem normalną osobą a wręcz duszą towarzystwa, dziś nie czuje potrzeby jakiej kolwiek by uczestniczyć w życiu publicznym. Kiedyś parę ładnych lat temu chodziłem do pani psycholog która stwierdziła że popadłem w depresje przez używki , marihuanę. Odrzuciłem ją natychmiast, nie mogę powiedzieć że to było uzależnienie bo nie miałem z tym żadnych problemów ani urazu podstawieniowego czy jak się to nazywa, chodziłem na sesje przez pół roku i tak stałem w miejscu więc stwierdziłem że już nie warto. Bardzo prosił bym o pomoc, radę, czy warto iść do psychiatry ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Myśli samobójcze a leczenie w zakładzie zamkniętym

Myśli samobójcze a leczenie w zakładzie zamkniętym. Mam problem ze znajomym. Chce mu pomóc a nie wiem jak. Kolega ma problem, zmaga się z depresją i ma myśli samobójcze. Chodził do psychiatry ale ona słysząc jakie ma problemy zasugerowała leczenie... Myśli samobójcze a leczenie w zakładzie zamkniętym. Mam problem ze znajomym. Chce mu pomóc a nie wiem jak. Kolega ma problem, zmaga się z depresją i ma myśli samobójcze. Chodził do psychiatry ale ona słysząc jakie ma problemy zasugerowała leczenie w zakładzie zamkniętym, stąd moje pytanie czy jest taka możliwość, ze lekarz bez zgody pacjenta umieszcza go w szpitalu psychiatrycznym na przymusowym leczeniu? nie ukrywam, że to bardzo zraziło mojego kolegę do dalszego leczenia u specjalisty i boi się iść do innego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Brak koncentracji i zaniki pamięci u 19-latki

Witam. Mam 19 lat i od jakiegoś czasu zauważyłam brak koncentracji a może zaniki pamięci. Np.1 wstając z łóżka myślę sobie że wezmę bidon pójdę do kuchni naleje świeżego picia i wezmę przygotowane wcześniej kanapki do szkoły po czym w... Witam. Mam 19 lat i od jakiegoś czasu zauważyłam brak koncentracji a może zaniki pamięci. Np.1 wstając z łóżka myślę sobie że wezmę bidon pójdę do kuchni naleje świeżego picia i wezmę przygotowane wcześniej kanapki do szkoły po czym w kuchni okazuje się że nie wzięłam bidonu. Np 2 Idę do taolety i planuje że w drodze powrotnej wstawię sobie wodę na herbatę i wezmę serek wchodząc do tej kuchni nie wiem po co przyszłam np3 zapominam niektórych scen z życia, że z kimś o czymś rozmawiałam albo stoję i zastanawiam się jak się coś gotowało choć to czynność banalna i robiłam ją ze 100 razy. Dodam, że z nauką miałam zawsze problemy bo mam dysleksję ale jestem w stanie nauczyć się na ocenę 5 jak długo, kilka dni będę nad tematem siedziała Mimo, że koleżanki są w stanie tego samego nauczyć się w jeden wieczór. Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego ostatnio dwuletnie dziecko ma gorsze chwile?

Witam, mam dwulatka, który zasadniczo jest wesołym chłopczykiem. Lubi się grzecznie sam bawić i pomagać w czynnościach domowych ( np. dzielić ubrania do prania czy rozładowywać zmywarkę). Jednak ostatnio na gorsze chwilę, np chce żeby się z nim bawić w... Witam, mam dwulatka, który zasadniczo jest wesołym chłopczykiem. Lubi się grzecznie sam bawić i pomagać w czynnościach domowych ( np. dzielić ubrania do prania czy rozładowywać zmywarkę). Jednak ostatnio na gorsze chwilę, np chce żeby się z nim bawić w czasie kiedy nie mogę poświęcić mu czasu więc wpada w szał. Wygląda on nie co inaczej niż standardowo u innych dzieci. Zwykle stoi nieruchomo w jednym miejscu i krzyczy bardzo głośno mama mama. Niestety nie da się tego przeczekać i nie ma możliwości że się znudzi. Tak wytrwałego i bardziej konsekwentnego dziecka nie spotkałam. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że coś mu się stanie niż sam z siebie się znudzi.
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

O czym świadczy taki opis badania w kierunku ADHD?

Witam. Prosze o interpretacje wyników badań dziecka w wieku 9 lat w kierunku ADHD Oto opis badania: Zapis spoczynkowy złożony z nieregularnej czynności podstawowej o częstotliwości alfa 8-9 Hz i ampl do 90 uV. Reakcja zatrzymania obecna. HW bez wpływu... Witam. Prosze o interpretacje wyników badań dziecka w wieku 9 lat w kierunku ADHD Oto opis badania: Zapis spoczynkowy złożony z nieregularnej czynności podstawowej o częstotliwości alfa 8-9 Hz i ampl do 90 uV. Reakcja zatrzymania obecna. HW bez wpływu na zapis. FS nie zmienia wzoru zapisu. NPA bez wpływu na zapis. Artefakty ruchowe Orzeczenie: Zapis prawidłowy, w normie dla wieku.
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak sprawić, żeby mąż pomagał mi w obowiązkach domowych?

Witam ja również mam taki sam problem mój mąż wogole się nie interesuje dziecmi tylko że to trwa ju 11lat. DODAM ŻE ROBIĘ DOSŁOWNIE WSZYSTKO SAMA I OPRÓCZ TEGOROCZNYCH PRACY JE CO MAN DALEJ ROBIĆ JUŻ NIEMCAMI SIŁ
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty