Jak pogodzić się z utratą przyjaciółki?

Jak pogodzić się z utratą przyjaciółki, którą znało się od dziecka, wychowaliśmy się razem, a teraz już jej nie ma. I to przez jakiś psycholi którzy ją brutalnie zgwałcili. I pozostaną bezkarni. Jaka byłam głupia, że uległam jej prośbom i przemilczałam to. Bo twierdziła że to zbyt upokarzające. Policja bada jej bilingi i pocztę ale co oni teraz mogą? Nie zdarzyłam nawet ostrzec jej mamy w jakim jest stanie. A ostrzegaliście Państwo o jej stanie. Nie wiem czy dam radę nawet pójść na jej pogrzeb.
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu
Mgr Krystyna Kozłowska
Mgr Krystyna Kozłowska Psycholog, Lublin
50 poziom zaufania

Witam Panią, radzę Pani pójść na pogrzeb. Pożegnać się z przyjaciółką na ile to będzie możliwe. Albo przynajmniej uczestniczyć w odprowadzeniu jej na miejsce spoczynku, nie myśląc o winie, odpowiedzialności , złości. Trzeba być razem ze wszystkimi którzy tam będą pogrążeni w bólu. Na pogodzenie się z sytuacją lub przynajmniej próbami godzenia się przyjdzie czas. W tej chwili takie pogodzenie się możliwe być nie może. Radziłabym też w stosownym dla Pani czasie porozmawiać z doświadczonym psychoterapeutą.Taka rozmowa może poszerzyć kontekst rozumienia sytuacji co byłoby wartościowe. Radzę również rozmawiać z bliskimi. Nie pozostawać w samotności. Współczuję Pani bardzo. Krystyna Kozłowska

Mgr Krystyna Kozłowska
Mgr Krystyna Kozłowska Psycholog, Lublin
50 poziom zaufania

Witam Panią, radzę Pani pójść na pogrzeb. Pożegnać się z przyjaciółką na ile to będzie możliwe. Albo przynajmniej uczestniczyć w odprowadzeniu jej na miejsce spoczynku, nie myśląc o winie, odpowiedzialności , złości. Trzeba być razem ze wszystkimi którzy tam będą pogrążeni w bólu. Na pogodzenie się z sytuacją lub przynajmniej próbami godzenia się przyjdzie czas. W tej chwili takie pogodzenie się możliwe być nie może. Radziłabym też w stosownym dla Pani czasie porozmawiać z doświadczonym psychoterapeutą.Taka rozmowa może poszerzyć kontekst rozumienia sytuacji co byłoby wartościowe. Radzę również rozmawiać z bliskimi. Nie pozostawać w samotności. Współczuję Pani bardzo. Krystyna Kozłowska

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty