Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Anoreksja: Pytania do specjalistów

Czy można pozbyć się objawów anoreksji i bulimii raz na zawsze?

Witam serdecznie. Mam 22 lata. Od 5 klasy podstawówki zaczęły się diety i ciągłe skoki wagi, przez co miałam problemy ze zdrowiem. Chorowałam na bulimię i anoreksję... Czuję, że ciągle gdzieś to we mnie siedzi i wybucha przy jakiś...

Witam serdecznie. Mam 22 lata. Od 5 klasy podstawówki zaczęły się diety i ciągłe skoki wagi, przez co miałam problemy ze zdrowiem. Chorowałam na bulimię i anoreksję... Czuję, że ciągle gdzieś to we mnie siedzi i wybucha przy jakiś przykrych zdarzeniach albo gdy ktoś mnie mocno zrani (objadanie się, prowokowanie wymiotów, głodówki). Dlaczego reaguję w ten sposób? I dlaczego nie potrafię się tego pozbyć raz na zawsze?

Odchudzanie pod presją psychiczną

Od jakiegoś czasu narzekam na swoją wagę. Według mnie 45 kg przy wzroście 158 cm to za dużo. I nie tylko dla mnie. Ciągle słyszałam od mojej matki, że za dużo jem, mam grube uda i chodzę jak słoń. W...

Od jakiegoś czasu narzekam na swoją wagę. Według mnie 45 kg przy wzroście 158 cm to za dużo. I nie tylko dla mnie. Ciągle słyszałam od mojej matki, że za dużo jem, mam grube uda i chodzę jak słoń. W końcu miałam tego serdecznie dosyć. Postanowiłam, że schudnę. Jak najmniej jadłam (nawet jedną kromkę ciemnego pieczywa na dzień) i ciągle ćwiczyłam. Po jakimś czasie zauważyłam efekty. Wyrobiłam sobie mięśnie na brzuchu. A moja mama? Przeciwnie... Dla niej przytyłam. Byłam zdruzgotana. Jak mogłam przytyć? W końcu ważyłam 45 kg, a teraz 36.9 kilo w 3 tygodnie. Jak ona mi to mogła zrobić? Ciągle mnie do siebie porównuje. Nie rozumiem tego. Matka waży 43 kg i ma 169. Nie ma anoreksji. Jest chora i miała chemię. Wyżywa się na mnie. A ja ciągle chudnę i nikt nic nie zauważa. Moja starsza siostra coś raz wspominała, ale powiedziałam jej, że mam okres, więc jest to mało prawdopodobne. Tyle, że nie krwawiłam od 6 miesięcy. Jak mam sobie pomóc? Nie chcę tego, ale inaczej nie potrafię.

Czy i kiedy można zmusić chorą osobę do leczenia?

Moja koleżanka (ma już 18 lat) została chyba zmuszona, aby iść do szpitala. Choć nie mam pewności... Czy to możliwe? Kiedy trzeba iść do szpitala?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Obsesyjne myślenie o jedzeniu - czy to anoreksja?

Czy same obsesyjne myślenie o jedzeniu, o tym co można zjeść, czego się już nie powinno, może świadczyć o anoreksji, pomimo wagi ciała większej niż 85% należnej masy ciała?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy każde odchudzanie się i niedobór wagi mogą grozić anoreksją?

Wiele osób się odchudza, wiele nawet stosuje głodówki. Czy to już jest anoreksja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Kto leczy anoreksję?

Kto powinien prowadzić leczenie anoreksji: psychiatra, endokrynolog, lekarz internista, psychoterapeuta, dietetyk?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy anoreksja to choroba na całe życie?

Czy do końca życia, mimo leczenia, zostaje się osobą chorą na anoreksję, tzn. do końca życia trzeba uważać na to, co i jak się je, żeby ponownie nie chudnąć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy każdą osobę chorą na anoreksję da się wyleczyć?

Moja znajoma miała kiedyś anoreksję. Niemal pół roku była w szpitalu. Była przeraźliwie chuda, smutna. Teraz już wygląda normalnie, nawet czasami się uśmiecha. Czy choroba nawraca?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jakie są najpoważniejsze skutki anoreksji?

Wiem, że anoreksja może nawet prowadzić do śmierci, wiem, że to paraliż niemal całego organizmu...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Uważam, że jestem ciągle za gruba

Witam. Mam 22 lata, 164 cm wzrostu i ważę 54.7 kg, tak ten ułamek jest dla mnie bardzo ważny. Od gimnazjum zaczęło się moje wkręcanie w to co jem. Ale ucichło. W liceum zaczęło się, kiedy mój chłopak cięgle mówił,...

Witam. Mam 22 lata, 164 cm wzrostu i ważę 54.7 kg, tak ten ułamek jest dla mnie bardzo ważny. Od gimnazjum zaczęło się moje wkręcanie w to co jem. Ale ucichło. W liceum zaczęło się, kiedy mój chłopak cięgle mówił, że mam wystający brzuch. Zaczęłam biegać. Schudłam do 47 - 49 kg. I ciągle na każdej przerwie z uporem maniaka chodziłam do toalety patrzeć czy wystają mi kości biodrowe. Po każdej kanapce, herbatniku. Ale było wszystko dobrze, bo byłam najchudsza z moich przyjaciółek.

Później studia, gdzie w przerwie wakacyjnej przytyłam do 60 kg. Od tej pory jakoś świat mi się zawalił. Udało mi się to w miarę zrzucić, ale po zmianie pigułek antykoncepcyjnych przytyłam do 64 kg! To był koszmar, nie chciałam wychodzić z domu. Uwielbiam zakupy, uwielbiam spodnie. Jednak przestałam cokolwiek sobie kupować, nie mogłam patrzeć na siebie w przymierzalni. Kiedy stałam przed lustrem, tylko buzowała we mnie agresja. Nie mogłam patrzeć na swoje nagie ciało. Płakałam, widząc uda, które się stykają. Zmieniłam pigułki i zaczęłam chudnąć, po każdym okresie widziałam, że ważę kg mniej. Codzienne przeglądanie się w lustrze codziennie po kilkanaście razy.

Najgorzej zrobiło się niedawno. Kupiłam wagę. W sumie cały dzień na niej spędzam. Po każdym posiłku, po wizycie w toalecie. Mam wrażenie, że jak zjem coś, to od razu obrosnę w tłuszcz. Znowu biegam. Waga stoi w miejscu. ważyłam miesiąc temu 53.8, ten kilogram do przodu mnie dobija. Na wakacjach z mamą dostałam ataku histerii, zakładając spodnie i widząc, że są opięte na pupie nie tak jak były. Codziennie rano budziłam się ze złym humorem, że na pewno przytyłam i będę musiałą się zmierzyć z wagą jak wrócę. Mam dosyć tego. Tak naprawdę najwięcej znaczą dla mnie cyferki na wadze. Nie chcę tego. Pozdrawiam.

Walka z córką anorektyczką

Myślę, że moja córka też ma problem z anoreksją, schudła bardzo, odmawia jedzenia. Walka z nią nie ma sensu, chowa słodycze po kątach, obraża się jak proponuje jej posiłek. Jak mam z nią postępować? POMÓŻCIE. Czuje się bezsilna i płakać...

Myślę, że moja córka też ma problem z anoreksją, schudła bardzo, odmawia jedzenia. Walka z nią nie ma sensu, chowa słodycze po kątach, obraża się jak proponuje jej posiłek. Jak mam z nią postępować? POMÓŻCIE. Czuje się bezsilna i płakać mi się chce jak patrzę na jej wychudzone ciało, odstające łopatki i biodra, wystający kręgosłup. Lekarz rodzinny okazał się ignorantem totalnym. Mimo to że waga jest poniżej normy powiedział mi PRZY CÓRCE, że to moja histeria, że w tym wieku to normalne, że jest rozsądna i wie co robi. Żal, nawet jej nie zbadał, nie obejrzał, pod stertą ciuchów przecież nic nie widać. Spytał się tylko, czy uważa się za anorektyczkę. Ona na to, że nie. Więc stwierdził, że nie ma problemu, a ja chcę z niej zrobić wałek i na siłę utuczyć! Teraz ona się tego trzyma i na każdą prośbę o zjedzenie posiłku powtarza mi to. POMÓŻCIE PROSZĘ!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Gdzie mogę otrzymać pomoc?

Witam. Mam 28 lat i mam sporą niedowagę przy wzroście 180 i wadze 53-54 kilo. Trudno mi siebie zaakceptować i życie jest koszmarem. Gdzie mogę się udać na leczenie i ile muszę zapłacić? Dziękuję.

Czy anoreksja dotyczy tylko osób młodych?

Czy starsze kobiety także chorują na anoreksję?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy możliwe jest samowyleczenie się z anoreksji?

Choruję na anoreksję, tzn. wydaje mi się, że mam wszystkie te objawy. Wiem, że jak mam świadomość choroby to nie jest tak źle. Czy powinnam udać się do specjalisty czy samo przejdzie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy to anoreksja bulimiczna?

Mam 23 lata, 153 cm, ważę 39,4 kg. Kiedy mama zobaczyła wagę, zaczęła mnie pilnować bardzo.Dzięki niej przez tydzień jadłam tak, bym nie musiała wymiotować. Mniej więcej każdy dzień to samo: po obudzeniu się kawa ze słodzikiem, za jakieś...

Mam 23 lata, 153 cm, ważę 39,4 kg. Kiedy mama zobaczyła wagę, zaczęła mnie pilnować bardzo.Dzięki niej przez tydzień jadłam tak, bym nie musiała wymiotować. Mniej więcej każdy dzień to samo: po obudzeniu się kawa ze słodzikiem, za jakieś pół godziny fitella z mlekiem, później jabłko (albo i nie), później talerz warzywnej zupy lub pół ciemnej bułki z plastrem sera bądź wędliny drobiowej albo warzywa z patelnii, później jabłko, na kolację fitella z mlekiem, a że późno chodzę spać i dopada mnie głód czasem w nocy, więc ewentualnie jakiś jogurt naturalny z ziarnami. Trzymałam się tak od nd do pt. Przyszedł piątek i niestety:( znowu mnie dopadło, ale tak, że powiedziałam mamie o tym, że czuję ogromny głód i potrzebę czegoś, np pieczywa. I że wiem, że muszę zwymiotować.

Mama stawiała opór, ale ja zaczęłam płakać, krzyczeć  - myślałam, że zwariuję... Zrobiłam to... najadłam się, po czym zwymiotowałam, ale nie do końca - połowę. Później przyszła do nas znajoma i jadłam języki- uwielbiam je. Uznałam, że jak jednego dnia zjem więcej, to nic mi nie będzie. Zresztą poszłam później pobiegać 30 min. Powiedziałam sobie, że dziś tak już nie będzie. Niestety, wieczorem chciałam się poczuć normalnie i zjeść 2 ciasteczka. Ale zjadłam więcej i znowu wymiotowałam:( Lecą mi łzy, bo miałam nadzieję na wygraną, a czuję, że to się nigdy nie skończy...W dodatku jestem fotomodelką... Zaczęłam niedawno... Chcę mieć idealną figurę. Mój chłopak wyjechał na kurs językowy 3 tyg temu - wtedy ważyłam 41,6 kg. Dziś oglądał moje zdjęcia z sesji, na których jestem w bikini i napisał: Boże, jaka Ty jesteś chuda!!! Musisz przytyć!!! Moim zdaniem nie jestem wcale chuda. Boję się... Boję się przytyć... Boję się, że jutro znów będzie tak samo.

Czy ze mną jest wszystko w porządku?

Witam. Mam 24 lata, 177 cm wzrostu, obecnie ważę 55 kg. Nie wiem, czy mam problem, czy to co robię jest zupełnie normalne. Przygoda z odchudzaniem zaczęła się w liceum - wtedy najmniej ważyłam przy tym wzroście 48 kg,...

Witam. Mam 24 lata, 177 cm wzrostu, obecnie ważę 55 kg. Nie wiem, czy mam problem, czy to co robię jest zupełnie normalne. Przygoda z odchudzaniem zaczęła się w liceum - wtedy najmniej ważyłam przy tym wzroście 48 kg, później poszłam na studia - stres, nowe otoczenie, nowe życie sprawiło, że przytyłam. Ważyłam 68 kg. Początkowo chciałam schudnąć do 60 kg - wydawało mi się, że będzie wtedy dobrze. Gdy ważyłam już 60 kg, stwierdziłam, że jeszcze 3 kg i będę zadowolona. Teraz ważę 55 kg i dalej uważam, że jestem za gruba, że jeszcze mogłabym schudnąć.

Nienawidzę swojego ciała i siebie gdy waga wskazuje mi więcej niż powinna. Każdy dzień zaczynam i kończę na wadze. Najgorsze jest to, że te liczby wpływają bardzo często na mój nastrój. Kiedy nie jem - czuję, że wszystko kontroluję. Kiedy jestem na diecie, ograniczam praktycznie wszystkie produkty - przykładowo w ciągu dnia na śniadanie kawa z mlekiem i łyżeczką cukru, obiad serek wiejski 150 g albo sałatka (ogórek, sałata lodowa, pomidor plus sos włoski, co ma ok. 130 kcal), na kolację próbuję nic nie jeść - gdy nie mogę wytrzymać to jem garść płatków Cornflakes, ewentualnie kefir jakiś jogurt. Czasami, gdy dobrze mi idzie - nic nie jem przez cały dzień... Niestety długo nie wytrzymuję i w końcu zaczynam się objadać.Dwa razy zwymiotowałam, więcej nie chciałam tego robić, bo jakoś nie potrafię.

Najgorsze są wyrzuty sumienia. Kiedy jem (nawet jeśli jestem na diecie) to mam wrażenie jakbym od razu tyła od tego jedzenia, czuję jakby moje uda, ramiona od razu się powiększały (często nerwowo sprawdzam czy faktycznie już przytyłam obejmując ręce czy nogi i sprawdzam czy nic nie uległo zmianie, od razu wchodzę na wagę...) Czuję się głupio, nawet o tym pisząc, zupełnie anonimowo - bo wiem, że nie można automatycznie przytyć jak tylko skończy się przeżuwać jedzenie i je połknie, ja to wiem, ale to uczucie, nie wiem, może to jakiś strach, jest tak silne, że racjonalne myślenie wyłącza się, a włącza panika. Następnego dnia, znowu wracam do diety.

Nie lubię jeść w towarzystwie, zawsze staram się jeść sama, bo nie lubię, kiedy ktoś patrzy na mnie, gdy jem - wtedy mam większe wyrzuty sumienia. Bardzo często kiedy tracę kontrolę nad dietą - jestem nerwowa, płaczę. Stojąc przed lustrem, obrażam samą siebie i zawsze widzę miejsca, w których za dużo mam tłuszczu. Ostatnio zauważyłam, że robi mi się niedobrze na zapach jedzenia albo na jego widok, denerwuję się, kiedy ktoś mnie częstuje i nie odpuszcza sobie, gdy mówię "nie". Czuję ulgę, kiedy widzę jak inni jedzą, a ja nie (wtedy czuję się dobrze, jakbym była ponad to wszystko, głupie to prawda?) Zaczęłam też ćwiczyć - biegam, ale chwilowo z uwagi na totalny brak czasu wolnego musiałam tego zaniechać. Obawiam się, że przez to mogę szybko przytyć. Czy ze mną jest coś nie tak?

Zdecydowałam się też napisać, ponieważ zauważyłam u siebie jakieś ciągłe zmęczenie, najchętniej to cały dzień bym spała, głowa mnie często boli, jak wstaję z łożka, robi mi się ciemno przed oczami i to co mnie zmartwiło, choć może to nic takiego - to mam coraz słabsze miesiączki, włosy mi zaczęły bardzo wypadać. Miałam już kilka omdleń. Może to z przepracowania, nie wiem. W tym roku skończyłam jedne studia, robię drugi kierunek. Mam pracę. A nie potrafię zapanować nad swoimi słabościami, nad jedzeniem, nad uczuciem wstydu kiedy jem, nad obawą, że przytyłam, nad tym, że nie akceptuję siebie. Ja wiem, że nie mam anoreksji - przeczytałam w necie, że anorektyczki cechują się dużą niedowagą i ogólnie problemami z tym, żeby cokolwiek zjeść, ani bulimii - bo nie wymiotuję po jedzeniu. Zresztą moje napady jedzenia - to około 3000 kcal w ciągu dnia, więc to też nie napady bulimiczne.

Wiem, że być może to co robię to nic złego i że może dotyczy to większości osób - kobiet. Nie mogę o tym nikomu powiedzieć, bo ilekroć zaczynałam temat pt "odchudzam się" - każdy twierdząc, że już i tak jestem za chuda krytykował mnie za to, więc nie ma sensu w ogóle im tłumaczyć, że ja uważam inaczej, bo w końcu ja wiem lepiej...  Zresztą wstydzę się tego i nie chcę, by inni myśleli o mnie w kategoriach "głupia dziewczyna". Wystarczy, że ja tak o sobie myślę. Czy ze mną jest wszystko w porządku? Czy ze mną jest coś nie tak? Czy te napady paniki podczas posiłków to normalny objaw każdego kto się odchudza? Bardzo dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

Jak skończyć z głodówkami?

Proszę Pani, Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie - czy są jakieś sposoby, żeby pokonać w sobie te uczucia związane z jedzeniem, bez wizyty u lekarza? Bo ja naprawdę nie chcę tego - zresztą wydaje mi się to zbyt...

Proszę Pani, Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie - czy są jakieś sposoby, żeby pokonać w sobie te uczucia związane z jedzeniem, bez wizyty u lekarza? Bo ja naprawdę nie chcę tego - zresztą wydaje mi się to zbyt wczesne... Mój sposób, który sobie wymyśliłam jakoś nie działa :( Dwa dni temu poszłam do sklepu, żeby kupić sobie coś na obiad (przysięgam, że chciałam coś zdrowego, żeby podreperować trochę organizm), i nagle w sklepie poczułam się tak słabo, ręce i nogi zaczęły mi się trzęść, czułam jak mnie pot oblewa (tak mi się najczęściej dzieje, gdy nic nie jem przez cały dzień i już wiem, że muszę wtedy coś zjeść) i chciałam jak najszybciej wyjść z tego sklepu i nie powstrzymałam się i kupiłam sobie to, co zakazane. Jednego batonika od razu, jak tylko wyszłam od kasy, zjadłam, żeby się lepiej poczuć...  zaszłam też do apteki i kupiłam sobie tabletki... Miałam 2 dni głodówki. Wypiłam tyle kawy i wypaliłam tyle papierosów, że czuję się okropnie!

Dzisiaj ograniczam jedzenie jak tylko się da. Tabletki trochę pomagają. Co mogę zrobić? To jakieś błędne koło (głodówka, jedzenie, głodówka, jedzenie itd.) - a ja nie mam pomysłu na wyjście z tego :( No i o jeden kg mniej na wadze. Pozdrawiam.

Anorektyczka a relacje z matką

Dzień dobry. Jestem matką 15-latki, a wygląda na to, że 15-letniej anorektyczki, przynajmniej w początkowym stadium. Od kilku miesięcy zauważam, że bardzo schudła, ciągle ćwiczy, robi wszystko by nie jeść ze mną posiłków. Wychowuję ją sama. Boję się bardzo, że... Dzień dobry. Jestem matką 15-latki, a wygląda na to, że 15-letniej anorektyczki, przynajmniej w początkowym stadium. Od kilku miesięcy zauważam, że bardzo schudła, ciągle ćwiczy, robi wszystko by nie jeść ze mną posiłków. Wychowuję ją sama. Boję się bardzo, że moja córka zostanie anorektyczną. A nie wiem co mam robić, jak z nią rozmawiać, czy prosić by coś zjadła, czy do niczego jej nie zmuszać. Nie wiem co ją do tego skłoniło do tego, by zostać anorektyczką. Starałam się być dla niej dobrą matką. Może gdzieś popełniłam błąd. Nie potrafię nakłonić jej do wizyty u lekarza, a nie zaciągnę jej tam siłą. Nie wiem co mam robić. Może dziewczyny, które same chorujecie na anoreksję, możecie mi napisać, czego w takiej chwili najbardziej potrzebujecie od swoich matek? Albo inne matki, rodzice, jak pomagacie i ratujecie swoje dzieci? Kocham moją córkę i chcę dla niej jak najlepiej, nie chcę żeby została anorektyczką, bo wiem, że może jej to zniszczyć życie... Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Patronaty