Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Krwawienie po stymulacji pochwy palcami

Witam, dzisiaj mój chłopak robił mi palcówkę (włożył 3 palce dość głęboko) i jakiś czas później poleciała mi krew, a błona wyszła na zewnątrz, tak trochę jest taka jakby przezroczysta i krwawi. Nie wiem, co się może z tym dziać. Proszę o pomoc!
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Zaburzenia erekcji podczas zażywania leków na nadciśnienie tętnicze

Witam, mam 25 lat. Czytałem dużo na tej stronie szukając odpowiedzi na moje pytanie i nie do końca znalazłem. Chodzi o mój wzwód. Dodam, że leczę się na nadciśnienie tętnicze, przyjmując leki, ale zanim je zacząłem przyjmować miałem ten...

Witam, mam 25 lat. Czytałem dużo na tej stronie szukając odpowiedzi na moje pytanie i nie do końca znalazłem. Chodzi o mój wzwód. Dodam, że leczę się na nadciśnienie tętnicze, przyjmując leki, ale zanim je zacząłem przyjmować miałem ten sam problem, także wykluczam, że to jest powód. Ujmę to najprościej jak się da. Chodzi o to, że powiedzmy przez tydzień czy dwa mam normalny wzwód, a później przez tydzień mam problem typu, że się pojawia, ale nie taki jak powinien być - zanika, jest slaby. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Masturbacja strumieniem wody

Mam pytanie. Mam 15 lat. Od jakiś 2 miesięcy zaczęłam się masturbować strumieniem wody. Czy mogę stracić czucie w łechtaczce po tych 2 miesiącach? Jeśli tak, to czy jeśli zaprzestanę to czucie powróci? I jeszcze jedno pytanie. Jak mam np. poznać, że straciłam czucie?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Brak dziewictwa a krawienie podczas stosunku

Witam, mam pytanie. Czy nie będąc dziewicą może wystąpić krwawienie podczas stosunku i czym może to być spowodowane? Lub też czy może być sytuacja, że za pierwszym razem nie straciłam dziewictwa (podczas pierwszego stosunku była krew) i dopiero za...

Witam, mam pytanie. Czy nie będąc dziewicą może wystąpić krwawienie podczas stosunku i czym może to być spowodowane? Lub też czy może być sytuacja, że za pierwszym razem nie straciłam dziewictwa (podczas pierwszego stosunku była krew) i dopiero za kolejnym razem doszło do pełnego przerwania błony dziewiczej? Stosunek był bolesny oraz jak duże jest ryzyko zajścia w ciążę, jeżeli penis był w pochwie przez chwilę bez prezerwatywy, ale nie doszło do wytrysku, jednak byłam podczas dni płodnych (według internetowego kalendarza był to 7 dzień płodny).

Problemy z erekcją po zawale serca

Jestem facetem po czterdziestce i praktycznie zawsze miałem problem z erekcją. Gdy byłem z dziewczyną zwodu nie miałem lub był niewystarczający i po chwili miałem wytrysk. Czuję podniecenie, lecz nie mam zwodu. Nie wiem jaka to przyczyna i co robić, jestem po zawale, może to problemy z krążeniem.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Problemy z osiągnięciem orgazmu u młodego mężczyzny

Witam! Mam 24 lata, niedawno zacząłem współżyć z moją dziewczyną. Mam problem z osiągnięciem wzwodu, często w ogóle go nie ma lub też jest krótki, mija podczas stosunku lub przy grze wstępnej. Jak dotąd nie udało mi się osiągnąć wytrysku...

Witam!

Mam 24 lata, niedawno zacząłem współżyć z moją dziewczyną. Mam problem z osiągnięciem wzwodu, często w ogóle go nie ma lub też jest krótki, mija podczas stosunku lub przy grze wstępnej. Jak dotąd nie udało mi się osiągnąć wytrysku w żaden sposób. Dodam, że jeśli stymuluję się sam ręka to nie mam problemu ani ze wzwodem, ani wytryskiem, jedynie kiedy robi to moja dziewczyna czy to ręką, ustami czy przez stymulacje pochwową to nie udaje się go osiągnąć. Co może być powodem takiego zaburzenia? Czy może mieć ta to wpływ to, że byłem prawiczkiem i dotąd tylko stymulowałem się sam ręką, regularnie codziennie nawet 2-3 razy?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy powiększanie penisa extenderem to dobry pomysł?

Witam, od pewnego czasu zastanawiam się nad powiększeniem penisa (11-12 cm zależy jak mierzę) za pomocą tzw. ekstendera, Andropenis Gold. Na różnych forach znalazłem bardzo sprzeczne opinie. Czy to urządzenie jest w jakimkolwiek stopniu skuteczne? Czy to tylko jedno wielkie...

Witam, od pewnego czasu zastanawiam się nad powiększeniem penisa (11-12 cm zależy jak mierzę) za pomocą tzw. ekstendera, Andropenis Gold. Na różnych forach znalazłem bardzo sprzeczne opinie. Czy to urządzenie jest w jakimkolwiek stopniu skuteczne? Czy to tylko jedno wielkie oszustwo? Jakie mogą być skutki uboczne? Na jaki efekt realnie mogę liczyć i w jakim okresie czasu?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Ból jąder i podbrzusza podczas pieszczot

Witam! Proszę o podpowiedź, czy to groźny objaw, czy nie powinnam się martwić. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym mężczyzną, nie doszło między nami do stosunku, ale spędzamy dużo czasu na przytulaniu i głębokich pocałunkach. Nie raz podniecenie rośnie...

Witam! Proszę o podpowiedź, czy to groźny objaw, czy nie powinnam się martwić. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym mężczyzną, nie doszło między nami do stosunku, ale spędzamy dużo czasu na przytulaniu i głębokich pocałunkach. Nie raz podniecenie rośnie bardzo wysoko i wiem, że moglibyśmy się wtedy kochać, ale chcemy z tym zaczekać, więc mój mężczyzna powstrzymuje się przed współżyciem pomimo wzwodu. Wczoraj podczas takich pieszczot mojego partnera zaczęły boleć jądra i podbrzusze. Na początku nie przejął się tym bardzo, ale po kilku godzinach odpoczynku, kiedy wtuliłam się w jego ramiona i pocałowałam kilka razy, złapał go ból, który bardzo ograniczył zdolności ruchowe i widziałam, że cierpi. Twierdził, że jest to porównywalne do bólu jaki się odczuwa po otrzymaniu solidnego kopniaka w krocze. :( Proszę o podpowiedź co może być powodem bólu? Czy wpływ na to ma fakt, że produkowane w dużym podnieceniu nasienie nie zostaje uwolnione (partner się nie onanizuje). Jak sobie z tym poradzić? Czy "uwolnienie" zmagazynowanych zapasów pomoże w pozbyciu się napięcia? Boję się być z nim teraz blisko, bo wiem, że może wywołać to wzwód, a co za tym idzie paraliżujący ból. Nadmieniam, że partner to nie jakiś młokos, a mężczyzna po 40.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Dlaczego pojawiły się problemy w łóżku?

Jestem z mężczyzną 5 miesięcy w związku. Po miesiącu zaczęliśmy współżyć. Wszystko było idealnie w łóżku, do czasu kiedy pewnego dnia, kiedy ja miałam ochotę się kochać on stwierdził, że jest zmęczony i zaczęło być to niepokojące, ponieważ trwało to...

Jestem z mężczyzną 5 miesięcy w związku. Po miesiącu zaczęliśmy współżyć. Wszystko było idealnie w łóżku, do czasu kiedy pewnego dnia, kiedy ja miałam ochotę się kochać on stwierdził, że jest zmęczony i zaczęło być to niepokojące, ponieważ trwało to coraz dłużej. Rozmawialiśmy i on powiedział, że kiedyś raz była taka sytuacja, że chcieliśmy się kochać, ale nam nie wyszło, bo kiedy zmieniliśmy pozycję opadł mu penis. Ja go zapewniłam, że nic się nie stało, że takie rzeczy to jest czasem naturalne i przez kolejne tygodnie współżyliśmy i było wszystko w porządku. Po jakimś czasie zmieniło się to i nie uprawiamy seksu, za każdym razem kiedy ja próbuję coś zrobić, on bardzo szybko sie blokuje, jakby jego psychika tak bardzo go blokowała. Zawsze mu mówię, że jest cudowny etc. Rozmawialiśmy o tym nie raz i on mówi, że po części jest zmęczony, ale też nie ma ochoty i nie umie sam sobie tego wytłumaczyć. Jest młody, ma 24 lata, ja 25. Kiedy pytam dlaczego nie stara się chociaż czasem próbować, odpowiada, że "nie wie".

Oboje się kochamy, szanujemy etc. Wszystko jest w naszych relacjach w porządku, ufamy sobie, nie boimy się o tym rozmawiać, ale oboje już nie wytrzymujemy psychicznie, ponieważ trwa to już półtora miesiąca. Staram się mu pomóc, wspieram go, podbudowuję ale to nie przynosi efektu. Zastanawiam się jakie może być głębsze podłoże tego rodzaju sytuacji, czy kiedyś, kiedy mnie nie znał, jakaś kobieta mu czegoś nie powiedziała, choć mówił, że nigdy przedtem nie miał takiej sytuacji. Bardzo mnie to męczy psychicznie i wiem, widzę że jego też, nie ucieka od tego problemu, choć widzę, że nie jest mu łatwo o tym rozmawiać, widzę że zależy mu żeby to się zmieniło. Codziennie o tym myśli i zresztą ja też. Zaproponowałam, żebyśmy poszli do lekarza, może najpierw urolog a później ewentualnie seksuolog, bardzo chcemy oboje sobie z tym poradzić, choć do końca nie wiemy jak.

Próbowałam już wszystkiego, podbudowania, romantycznych kolacji, śmiechu, zabawy, żartów, krzyku nawet, spokojnej rozmowy, wspieram go, rozumiem i staram się, by miał we mnie wsparcie. Myślę, że to czuje, skoro nie boi się już o tym mówić, ponieważ przy pierwszych rozmowach bał się, że go nie zrozumiem i zareaguje negatywnie. Od kiedy pokazałam mu, że jestem z nim i chcę mu pomoc to sie zmieniło. Psychicznie nas to wykańcza i oboje widzimy, że ewidentnie wpływa to na nasze relacje, choć staramy się wspierać nawzajem. Chcemy to rozwiązać, choć oboje do końca nie wiemy jak. Chciałabym nam pomóc bardzo i przede wszystkim dowiedzieć się, dlaczego to się zmieniło, skoro było wszystko w porządku. Co zrobić?

Czy problemy z seksem mają źródło w zbyt dużym członku?

Mam pytanie dotyczące mnie i mojej dziewczyny. Jestem z nią z przerwami od 1,5 roku i mamy problem z naszym życiem erotycznym. Wytłumaczę wszystko od początku. Ja mam 34 lata, ona 27. Od początku naszych relacji miała opory z seksem....

Mam pytanie dotyczące mnie i mojej dziewczyny. Jestem z nią z przerwami od 1,5 roku i mamy problem z naszym życiem erotycznym. Wytłumaczę wszystko od początku. Ja mam 34 lata, ona 27. Od początku naszych relacji miała opory z seksem. Na samym początku mówiła mi, że nie ma dużego w tym doświadczenia, co było związane z nieudanymi poprzednimi związkami. Potem dowiedziałem się od niej, że mogło to być związane z tym, że jest adoptowana, że podobno była molestowana przez przybranego ojca, co mnie dziwi, gdyż relacje z jej rodzicami są dobre, nie ma jakiegoś strachu czy lęków z tym związanych. Ojciec wydaje się być normalnym, pogodnym facetem. Przez cały okres znajomości uprawialiśmy seks 3 razy. W zasadzie to były mizerne próby, gdyż widziałem jej strach w oczach. Relacje zaczęły się psuć, zaczynałem mieć z jej strony bezpodstawne oskarżenia, że ją zdradzam. Dziewczyna jest bardzo atrakcyjna fizycznie i nawet mi to przez myśl nie przeszło.

Potem się rozeszliśmy, ona poznała jakiegoś faceta, z którym podobno (z tego co mi mówiła, gdyż nie straciłem kontaktu) zaczęła uprawiać normalny seks i wszelkie opory prysły. Związek ten nie przetrwał, gdyż się najzwyczajniej nie dogadali. Zaznaczam, że dziewczyna trafiała na raczej toksyczne związki i z tego co mówiła, jestem jej pierwszym normalnym facetem. Jak ostatecznie wróciliśmy do siebie, to mi przyznała, że te jej opory co do mnie polegają na tym, że wg niej mam za dużego członka i się go autentycznie boi. Dziewczyna rzeczywiście jest filigranowej budowy ciała 163 cm wzrostu, ale przecież kiedyś uprawiałem seks z kobietami o podobnej posturze i nie było problemu. Ja mm 182 cm wzrostu. Mam członka, który w wzwodzie osiąga ok 16,5 cm. Nie jest jakiś przesadnie gruby, gdyż ja jestem raczej szczupłej budowy ciała. Proszę mi coś poradzić, gdyż zależy nam na sobie, a przecież chcemy prowadzić normalne życie. Z góry dziękuję. :)

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Częste i wymuszane kontakty seksualne przez partnera

Witam! Mam 26 lat i jest mamą 8-letniego chłopca. W wieku lat 25 rozwiodłam się z mężem i w niedługim czasie po rozwodzie poznałam mojego obecnego partnera - 23 lata. Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. Mieszkamy razem i wspólnie wychowujemy...

Witam!

Mam 26 lat i jest mamą 8-letniego chłopca. W wieku lat 25 rozwiodłam się z mężem i w niedługim czasie po rozwodzie poznałam mojego obecnego partnera - 23 lata. Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. Mieszkamy razem i wspólnie wychowujemy mojego syna. Przez pierwszy rok wszystko układało się niemal idealnie, pomagał mi w codziennych obowiązkach, odrabiał z dzieckiem lekcje, obsypywał mnie komplementami. Czułam się wyjątkowo. Po roku nadszedł kryzys (kłótnie, ostrzejsza wymiana zdań, ciche dni). Jestem kobietą dojrzałą, po pewnych przejściach w poprzednim związku. Zdawałam sobie sprawę z faktu, iż w każdym związku przychodzą gorsze dni, więc starałam się je przezwyciężać i tak też mijały kolejne tygodnie. Pewnego dnia wybuchłam i powiedziałam swojemu parterowi, iż nie podoba mi się jego brak zainteresowania codziennymi obowiązkami. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po chwili rozmowy wydobył z siebie "Przestałaś o siebie dbać...". Zabolało mnie to bardzo, ponieważ moje zaniedbanie wynikło z tego, iż przytyłam około 5 kg (rzuciłam palenie) i mniej inwestowałam w nową garderobę. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że faktycznie może mu przeszkadzać kilka kilogramów więcej (165cm, 56kg). Zaczęłam się odchudzać, uczęszczać na zabiegi antycellulitowe itp. Faktycznie, problem zniknął na jakiś czas. Byłam tak zaabsorbowana swoim związkiem, iż nie dostrzegłam innych problemów, jakie się wokół nas wytworzyły.

Od pewnego czasu straciłam całkowicie zainteresowanie seksem. Mój partner (myślałam, że wynika to z jego wieku) uwielbia seks i nie wyobraża sobie dnia bez niego. Starałam się codziennie zaspakajać jego potrzeby seksualne, ale kiedy spostrzegłam, że przegląda on strony pornograficzne (wtedy przebywałam z dzieckiem w szpitalu) coś we mnie zaczęło pękać. Kilka dni temu podczas stosunku jego członek został "troszkę" naruszony. W dolnej okolicy żołędzia, gdzie zaczyna się zrastać z napletkiem, pękł kawałek prawdopodobnie skóry. W sypialni pojawiło się nagle dużo krwi. Kiedy uporaliśmy się z problemem, byłam niemal pewna, iż przez około tydzień będę mogła położyć się wcześniej spać. Kiedy następnego wieczora położyłam się na boku mówiąc dobranoc, zaczął się problem. Z rozmowy wynikło, iż mój partner pomimo problemu, jaki posiadał, nadal miał ochotę na seks. Wtedy po raz pierwszy zdobyłam się na odwagę i powiedziałam, iż seks w takiej częstotliwości przestaje sprawiać mi przyjemność. Następnego dnia kolejna rozmowa na ten temat i usłyszałam, że ma on potrzebę codziennie, bez tego nie potrafi zasnąć. Podobno drętwieją mu nogi itp. Jednym z ratunków dla mnie jest, aby partner mój oglądał filmy pornograficzne bądź sam chodził pod prysznic (najczęściej chodzimy razem). Problem jednakże polega na tym, iż nie czułabym się komfortowo w takiej sytuacji. Nie dam rady jednak na dłuższą metę kochać się codziennie. Fizycznie jestem zmęczona, a psychicznie czuję, że nie mam wyjścia.

Jestem po wielu szkoleniach m.in. zarządzanie zmianą, rozwiązywanie konfliktów i wiele innych, które na co dzień potrafię wykorzystać w życiu prywatnym i służbowym. Ten problem mnie jednak przerósł. Jestem na takim etapie, iż nie wiem, czy problem jest we mnie, czy może w nim. Czy jest on seksoholikiem, czy potrzebujemy porady specjalisty (on raczej się na to nie zgodzi). Wydaje mi się, iż wszystkie problemy opisane na początku, sprowadzają się do ostatniego - seks. Bardzo proszę o poradę, ponieważ nie potrafię sama tego problemu rozwiązać.

Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Naderwanie więzadła wieszadłowego prącia

Witam! Podczas masturbacji jakieś dwa lata temu pociągnąłem penisa w dół i coś strzeliło. Miałem ostry ból i krwiaka na jądrach, ale po pewnym czasie on zniknął. Byłem u miejscowego urologa, ale ten nawet nie zechciał mnie wysłuchać tylko...

Witam!

Podczas masturbacji jakieś dwa lata temu pociągnąłem penisa w dół i coś strzeliło. Miałem ostry ból i krwiaka na jądrach, ale po pewnym czasie on zniknął. Byłem u miejscowego urologa, ale ten nawet nie zechciał mnie wysłuchać tylko zaczął się głupkowato śmiać, więc mu powiedziałem kilka słów i wyszedłem. I od tamtej pory nie byłem u żadnego lekarza. Nie miałem dziewczyny przez te dwa lata, bo po tej sytuacji miałem brak erekcji albo bardzo słabą tzn. penis staje się większy, ale już nie jak wcześniej i nie jest twardy jak wcześniej. Mam teraz dziewczynę, z którą jestem dopiero kilka miesięcy, ale nadal mam problem z moim penisem. Ona próbuje wszelakich sposobów by go postawić, ale jak już jest twardy to od razu dochodzę i już nie daję rady drugi raz się podnieść, nawet po dłuższej przerwie albo jest zbyt miękki by współżyć z nią. Próbowałem viagry, ale i po niej penis nie był bardzo twardy i też dochodziłem szybko, miałem wrażenie, że jakby jakieś nerwy zostały urwane, bo tak jakby "podskakiwał" tzn. chodził jak wahadełko, nie wiem jak to inaczej opisać. Proszę, pomóżcie mi albo powiedźcie, gdzie mogę się udać albo jakie badania zrobić by wrócił do pełnej erekcji. Mieszkam w Anglii obecnie, ale będę w Polsce za jakiś czas.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Problemy z utrzymaniem wzwodu mimo zdrowego trybu życia

Witam, mam problem z utrzymaniem wzwodu. Nigdy mi się to nie zdarzało. Mam 24 lata, dobrze się odżywiam. Stosowałem wcześniej pewną terapię, taką jak białka, kreatynę i wziąłem jeden zastrzyk testosteronu 1 mg i deki 1 mg, więcej nie chciałem....

Witam, mam problem z utrzymaniem wzwodu. Nigdy mi się to nie zdarzało. Mam 24 lata, dobrze się odżywiam. Stosowałem wcześniej pewną terapię, taką jak białka, kreatynę i wziąłem jeden zastrzyk testosteronu 1 mg i deki 1 mg, więcej nie chciałem. Po tym jakieś 2 miesiące wystąpiły te problemy. Nie wiem co mam robić, wciąż ten problem mnie męczy i nie mogę sobie z tym poradzić. Mam normalną erekcję tylko nie mogę utrzymać wzwodu. Proszę o poradę, czy to może być ta ilość tego zastrzyku jest groźna? Czy mogę to jakoś wyleczyć? Prosiłbym o poradę, co mam z tym zrobić? Dziękuję. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Zmiana na penisie powodująca kłujący ból

Witam! Mam 29 lat. Jakieś 2 może 3 tygodnie temu wyczułem na penisie pod skórą jakiś 1cm od żołędzia coś wielkości małego pryszcza. Jak mocniej to dotknę, to mnie troszeczkę kłuje. Seks uprawiam z dziewczyną, można powiedzieć, że dość...

Witam! Mam 29 lat. Jakieś 2 może 3 tygodnie temu wyczułem na penisie pod skórą jakiś 1cm od żołędzia coś wielkości małego pryszcza. Jak mocniej to dotknę, to mnie troszeczkę kłuje. Seks uprawiam z dziewczyną, można powiedzieć, że dość intensywnie i średnio 3 razy w tygodniu. Na skórze nie ma żadnych śladów. Co to może być?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Moja dziewczyna jest oziębła seksualnie

Witam, mam 22 lata jestem od 3 lat w związku. Bardzo kocham swoją dziewczynę, jest mi z nią dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania. Lubimy razem spędzać czas, mieszkamy oddzielnie, jedyny problem między nami jest z seksem, tzn. ja często...

Witam, mam 22 lata jestem od 3 lat w związku. Bardzo kocham swoją dziewczynę, jest mi z nią dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania. Lubimy razem spędzać czas, mieszkamy oddzielnie, jedyny problem między nami jest z seksem, tzn. ja często mam ochotę na seks, często go też chcę inicjować, ona zawsze/prawie zawsze dochodzi. Robimy to średnio raz, maksymalnie 2 razy w tygodniu, czasem w ogóle a czasem, gdy jestem naprawdę napalony i pozwalają nam na to okoliczności, zdarzy się, że jednego dnia zrobimy to 2, 3 razy, ale to jest raczej epicki wyjątek i zdarzyło się tak może 4-5 razy przez cały związek... Problem polega na tym, że ona w ogóle nie ma na to chęci, jedynie wtedy, gdy ja ją nakręcę i akurat ma naprawdę dobry humor. Ona nigdy nie inicjuje seksu, chyba że stwierdzi, że zasłużyłem na "nagrodę". Aktualnie, choć bardzo ją kocham zaczynam czuć coraz większa chęć by poczuć pożądanie ze strony tej 2-giej osoby zaczynam się bać, że kiedyś stracę kontrolę jak tylko jakaś kobieta zwróci na mnie uwagę. 2-gim problemem jest to, że jej orgazmy są raczej krótkie i nie intensywne, tzn. raczej zauważam, kiedy go ma, ale głównie przez to że czuję jak zaciska mięśnie pochwy i zabiera rękę z łechtaczki, nic więcej. Czasem mówi mi, że było super, ale skąd ja mam to wiedzieć, może mówi tak tylko po to, by nie narazić się na jeszcze większe przykładanie mojej uwagi do tego tematu. Starałem się ją namówić na jakiegoś lekarza, na początku na ginekologa by zrobiła badania hormonalne. Wyszły pozytywnie, jednak zgodziła się na nie dopiero po długim nacisku z mojej strony, wcześniej odstawiliśmy tabletki, żeby upewnić się, że to nie od nich było to jakieś 2 lata temu, do tej pory ich nie bierze, ale wszystko bez zmian. Teraz ja wywieram coraz większą presję na niej, że powinniśmy coś zrobić z tym tematem, ale ona nie wykazuje żadnego zainteresowania tym tematem. Gdy tylko wspomnę o seksuologu, ona zaczyna się denerwować i mówić mi, że szukam jej choroby. Ale ja czuję, że jeśli w niedługim okresie czasu nie zacznę odczuwać pożądania to nawet uczucie jakim ją darzę nie wygrają z chęcią poczucia się chcianym w łóżku. Żadna rozmowa nie pomaga, żadne prośby, ona twierdzi, że już tak ma i że muszę się z tym pogodzić, ale ja sądzę, że są jakieś szanse by to jakoś zmienić. Naprawdę mam taką nadzieję.

Przyczyny zaburzeń erekcji u osoby homoseksualnej

Od półtora roku odbywam wizyty u seksuologa w Szczecinie. Zgłosiłem się z powodu problemów z utrzymaniem wzwodu. Moje zaburzenia mają podobno podłoże psychogenne. Pierwsze badania hormonalne wykazały jedynie podwyższoną prolaktynę (ale wciąż w normie) i niezbyt wysoki testosteron (w środku...

Od półtora roku odbywam wizyty u seksuologa w Szczecinie. Zgłosiłem się z powodu problemów z utrzymaniem wzwodu. Moje zaburzenia mają podobno podłoże psychogenne. Pierwsze badania hormonalne wykazały jedynie podwyższoną prolaktynę (ale wciąż w normie) i niezbyt wysoki testosteron (w środku normy). Od początku terapii przyjmuję leki (Biosteron, Natursteron, Bromergon, Wit. E i Viagrę lub w dalszym etapie jej odpowiedniki). Dłuższy czas brałem również Coaxil, ale ostatnio z niego zrezygnowałem nie widząc żadnych efektów. Przeszedłem też krótką terapię Pregnylem (6x 5000j co 3 dni i 6x 5000j co 7 dni). Pani seksuolog odesłała mnie na terapię do psychologa, żeby ten pomógł mi rozwiązać swój problem. Psycholog orzekła nerwicę lękową i lęki w sferze seksualnej plus niskie poczucie własnej wartości. Terapia u psychologa trwa od stycznia. Obie terapie pochłaniają spore środki finansowe a efektów brak. Właściwie czuję się obecnie uzależniony psychicznie od leków wspomagających erekcję. Bez nich nie wyobrażam sobie współżycia. Boję się, że taki efekt się utrwali. Pani psycholog za główne narzędzie terapii przyjęła relaksację i pochodne NLP. Nie jestem w stanie jednak w żaden sposób zauważyć efektów takiej terapii. Nie wierzę w skuteczność technik, które opierają się na na autokreacji bo nie jestem w stanie uwierzyć w żadne pozytywne myśli, które dla siebie tworzę. W efekcie techniki mnie nudzą i zniechęcają, a moja sfera seksualna staje się coraz bardziej podszyta strachem. Co więcej długotrwałe przyjmowanie leków na poprawę erekcji w wieku 28 lat powoduje u mnie jedynie pogłębienie negatywnych myśli na własny temat. Problemy terapeucie komunikowałem, ale kierunek pozostaje niezmieniony. Dla jasności mogę jeszcze dodać, że jestem homoseksualny i dłuższy czas miałem problem z samoakceptacją. Przez lata zastępowałem sex masturbacją przy pornografii. Nie mam za sobą traumatycznych przeżyć w sferze seksualnej. Odbywałem też stosunki bez problemu stawiając w tej sferze pierwsze kroki. Choć zdarzały się niepowodzenia. Obecnie przez obie terapie i tak długie już skupianie się na problemie czuję się nim zahipnotyzowany. Np. codziennie rano wyczekuję porannych wzwodów, których zresztą nie mam. Nie masturbuję się od dłuższego czasu i odczuwam często silne podniecenie. Mam sny erotyczne i ochotę na sex. Nigdy jednak nie towarzyszy temu stanowi silna i trwała erekcja. Osiągam erekcję łatwo i jest silna po małych dawkach "wspomagaczy" np 1/8 tabletki "vizarsinu". Po orgazmie wzwód bardzo szybko ustępuje, a ja czuję więcej ulgi, że się udało niż prawdziwej satysfakcji. Ogólnie mam wrażenie, że zapędziłem się w problem, który zaczął się od jednego niepowodzenia i rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Kolejne terapie tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że problem jest bardzo poważny. Obecnie mam partnera i bardzo mi na nim zależy. Chciałbym więc funkcjonować sprawnie w tej sferze. Tym bardziej, że wbrew powszechnemu zwyczajowi wśród mężczyzn nie udawałem, że problem nie istnieje, tylko do razu zgłosiłem się z nim do specjalisty. Jestem obecnie zrezygnowany i zawiedziony. Chciałbym na początek zapytać, czy widzi Pan sens zmiany terapeuty i czy moje doświadczenia nie potwierdzają, że dotychczasowe metody niekoniecznie zostały dobrane właściwie. Czego można próbować jeśli techniki relaksacji i samo-programowania do mnie zwyczajnie nie przemawiają? Chciałbym zmienić lekarza na specjalistę seksuologa-psychiatrę. I właściwie dlaczego nie mam porannych wzwodów skoro badania hormonalne pokazują, że wszystko w normie i na nic nie choruję. Czy długotrwały stres związany z tymi przedłużającymi się terapiami może mieć takie skutki? Właściwie czuję się już zupełnie bezradny... Proszę o radę i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Postępujące zaburzenia erekcji

Witam! Chciałbym zaznaczyć, że jest to dla mnie dość krępujące i nawet pisanie o tym nie przychodzi mi za łatwo. Od pewnego czasu zauważyłem u siebie zaburzenia erekcji, objawia się to tym, że coraz częściej nie osiągam pełnej erekcji, a...

Witam! Chciałbym zaznaczyć, że jest to dla mnie dość krępujące i nawet pisanie o tym nie przychodzi mi za łatwo. Od pewnego czasu zauważyłem u siebie zaburzenia erekcji, objawia się to tym, że coraz częściej nie osiągam pełnej erekcji, a jak już osiągam to opada o jakieś 40% po 3/5 min. od rozpoczęcia. Wcześniej tak się nie działo. Do tego dochodzę szybciej, a przedłużenie sprawia mi większe problemy. Trudniej mi pobudzić u siebie erekcje. Orgazm dalej występuje bez zakłóceń. Trwa to tak już mniej więcej od dwóch lat. Nie pojawiło się to naglę, lecz stopniowo, dlatego na początku to całkowicie zignorowałem, myśląc że poprawi się z czasem. Raz jest lepiej, a raz gorzej, z kolei raz na jakiś czas zupełnie OK, jednak tendencja jest cały czas spadkowa. Nie jest to, jednak zależne od mojego samopoczucia. Od strony psychologicznej nie wydarzyło się w moim życiu nic takiego, żebym powiedział, że jest lepiej lub jakoś specjalnie gorzej niż te 2 lata temu. Wcześniej niezależnie od tego, jak bardzo zły miałbym dzień, samopoczucie nie miało zauważalnego wpływu na jakość erekcji i długość jej trwania. Ostatnim czasem zauważyłem u siebie anomalie, ponieważ rano nie miałem erekcji a chęć była. Zdarza się to naprawdę rzadko, a w ostatnie tygodnie, jeśli chodzi o poranki wszystko jest w porządku. Mimo to coraz częściej mam taki stan, że mam ochotę, jednak nie przekłada się to na jakość wzwodu. Często czuję się obolały, nie boli mnie. Czuję takie przemęczenie w kroczu, (nie wiem za bardzo jak to opisać) tak jakbym doszedł 5 razy w ciągu dnia. W ogóle mam wrażenie, że nawet w stanie spoczynku jest mniejszy, często łapię się na tym, że znajduję go tak wręcz śmiesznie skurczonego, tak jakby było bardzo zimno. Czy często się masturbuję? Średnio raz dziennie, nie wiem czy jest to dużo, ale na pewno nie jest to dla mnie tak często jak w gimnazjum. Przerwy (posty) w masturbacji nie przynosiły długofalowych efektów. Staram się nie nosić zbyt obcisłej bielizny, nie noszę też obcisłych spodni. Proszę tylko nie szufladkujcie mnie do odpowiedzi z cyklu „musisz to skonsultować z lekarzem”, chciałbym poznać co się dzieje i jak temu zapobiegać, bo jeżeli musiałbym iść do lekarza to z pewnością ta wiedza pomagała by mi przemóc się, żeby tam pójść, a znana wcześniej diagnoza i sposób leczenia pomogły by mi lepiej omówić swój przypadek.

Poniżej zamieszczam trochę istotnych danych: Wiek: 22 lata. Wzrost: 180cm. Waga: 95 Kg. Papierosy: nie palę. Alkohol: sporadycznie, a ostatnio to już naprawdę bardzo rzadko (wliczam w to nawet małe piwa). Piję tak gdzieś raz na miesiąc. Sport: niestety nie ma go u mnie w życiu od dłuższego czasu za dużo. Średnio raz na tydzień basen lub wyjście w góry. Leki: nie zażywam. Mam wypisane tabletki na alergię, jednak ich nie biorę (nie przynoszą efektów). Stosuję doraźnie maści na alergię (Navate), jednak nie w pobliżu krocza. Czasami też biorę suplement diety (Iskial), witaminę C (Rutinacea) i Apap. To tyle z leków. Choroby: oprócz alergii nie choruje żadne większe choroby. Nigdy nie chorowałem na żadną przewlekła chorobę. Nigdy nie miałem operacji, a ostatnio od jakiś 6 miesięcy nie łapią mnie nawet najmniejsze przeziębienia. Urazy: Nie mam żadnych urazów na jądrach czy w ich pobliżu. Objawy zewnętrzne: nie ma żadnych zmian na skórze czy prąciu. Inne używki: nie biorę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Problemy z erekcją po kilku latach częstych masturbacji

Witam! Mam 22 lata, od 15 roku życia dość często masturbowałem się i oglądałem filmy erotyczne (jak byłem napalony, to nawet kilka razy dziennie). Jestem od 4 lat z dziewczyną, po roku spotykania się chcieliśmy ze sobą współżyć, jednak na...

Witam! Mam 22 lata, od 15 roku życia dość często masturbowałem się i oglądałem filmy erotyczne (jak byłem napalony, to nawet kilka razy dziennie). Jestem od 4 lat z dziewczyną, po roku spotykania się chcieliśmy ze sobą współżyć, jednak na jej pieszczoty mój penis nie reaguje tak jak powinien, tzn. erekcja jest, ale nie pełna, a czasem bardzo słaba co uniemożliwiało współżycie. Obecnie kochamy się bardzo rzadko, a te które zaliczone są do udanych były za sprawą zakupionych tabletek w sieci (bez wiedzy mojej partnerki). Podczas masturbacji erekcja jest ok oraz dosyć często mam poranne wzwody, które trwają nawet kilka godzin. Czasem mimo słabej erekcji dochodziło do bardzo szybkiego wytrysku lub gdy udało mi się wejść bardzo szybko przez to kończyłem (to chyba przez moje podniecenie w takich sytuacjach). Przyznać muszę, że się bardzo przejmuję nieudanymi próbami. Nie chcę cały czas podbudowywać tymi specyfikami.

Od miesiąca czasu nie oglądam już filmów pornograficznych, zdarzyło mi się 3 razy masturbować. (Czytałem, że powinienem wyeliminować to całkowicie.) A jednak kolejna próba współżycia się nie powiodła. Moja partnerka mnie bardzo podnieca, jest bardzo piękną kobietą. Nie chciałbym jej stracić, dlatego postanowiłem walczyć z moimi wcześniejszymi przyzwyczajeniami. Czytałem już bardzo dużo artykułów oraz wypowiedzi na forach, całą masę. Dowiedziałem się, że mogą być to zaburzenia związane z psychiką. Raczej nie są one związane z problemami fizycznymi, bo jak wyżej pisałem nie mam ich w poszczególnych sytuacjach. Chociaż nie daję sobie ręki uciąć, gdyż jestem trochę przez to wszystko zmieszany. Przeszukałem bardzo dużo stron i nie mogę znaleźć w moim mieście żadnego seksuologa (obawiam się, że go może nie być), a dojazd gdzieś dalej raczej jest niemożliwy. Trochę opadły mi ręce, ale ciągle się nie poddaje. Proszę o odpowiedź. :)

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Jak pomóc partnerce w osiągnięciu orgazmu?

Dzień dobry! Mam 20 lat. Moja partnerka ma 17. Ja i moja partnerka mamy taki mały problem. Kiedy ostatnim razem kochałem się z nią po 10 minutach zacząłem czuć jakbym w ogóle tego z nią nie robił. Mój penis był...

Dzień dobry! Mam 20 lat. Moja partnerka ma 17. Ja i moja partnerka mamy taki mały problem. Kiedy ostatnim razem kochałem się z nią po 10 minutach zacząłem czuć jakbym w ogóle tego z nią nie robił. Mój penis był w dalszym stanie (zwarty i gotowy), ale ani ja, ani ona nic nie czuliśmy. Później dowiedziałem się od niej, że nigdy nie zaznała prawdziwego orgazmu od chłopaka (ona tak sądzi). Miała ich z 5, ale żaden nie mógł tego dokonać. Później pomyślałem sobie, że może ona ma tylko orgazm łechtaczkowy. Ale nawet tego orgazmu łechtaczkowego nie doznała. Jak mam jej pomóc?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy istnieje możliwość, że jestem biseksualny?

Czy jestem biseksualny? Moje doświadczenia seksualne do tej pory są bardzo małe, jednak wynika to głównie z mojej nieśmiałości w stosunku do kobiet. Od zawsze interesowała mnie seksualnie tylko płeć przeciwna, odkąd zacząłem się interesować erotyką w okresie dojrzewania, a...

Czy jestem biseksualny? Moje doświadczenia seksualne do tej pory są bardzo małe, jednak wynika to głównie z mojej nieśmiałości w stosunku do kobiet. Od zawsze interesowała mnie seksualnie tylko płeć przeciwna, odkąd zacząłem się interesować erotyką w okresie dojrzewania, a wraz z tym oglądać za ładnymi dziewczynami na ulicy lub w szkole. Moje pierwsze silniejsze zauroczenia związane były z płcią przeciwną, nigdy z męską (mimo że były to pechowe zauroczenia, ale jak już wspomniałem, wynikało to z mojej nieśmiałości). Nigdy nie ciągnęło mnie w kierunku męskiej erotyki. Zawsze czułem wręcz pewien wstręt do tego rodzaju aktów. Ostatnimi czasy przemogłem się i zacząłem częściej spotykać się z dziewczynami. Z kilkoma dziewczynami całowałem się, występowały elementy gry wstępnej, przy których czułem satysfakcję seksualną. Związki te zakończyły się jednak bardzo szybko, ponieważ nie potrafiłem na dobre się zauroczyć i zakochać w niej. Ta niemoc odnalezienia sobie dziewczyny spowodowała, że zacząłem zadawać sobie pytanie czy wszystko ze mną w porządku.

Niestety mam taki charakter, że gdy czegoś się zaczynam obawiać, często to wyolbrzymiam. Ktoś zadał mi pytanie, po tym jak wyznałem, że zakończyłem moją ostatnią znajomość, czy może kobiety są tym czego naprawdę szukam. Wtedy od razu to wyśmiałem, gdyż dla mnie zawsze oczywistym było, że jestem hetero, jednak potem zacząłem sam siebie w tym pytaniu nakręcać. Zwróciłem uwagę, że dostrzegam czasem seksualność innych mężczyzn. Nie przypominam sobie, żeby kiedyś to miało miejsce, jeśli tak, to sporadycznie, ostatnio jednak częściej zwracam na to uwagę. Nie wywołuje to u mnie żadnego podniecenia. Kiedy dla próby obejrzałem męską erotykę, nie czułem podniecenia, a nawet pewien wstręt. Moje postrzeganie seksualności innych mężczyzn ma charakter estetyczny, co nie zmienia faktu, że podświadomie zwracam na to uwagę i to mnie bardzo niepokoi. Zawsze chciałem i chcę zbudować szczęśliwy związek i założyć rodzinę z kobietą. Zawsze też czułem się mężczyzną. W gronie swoich znajomych mam więcej dziewczyn niż chłopaków, ale wynika to ze specyfiki studiów i pracy. Nie odnalazłbym siebie w skórze biseksualisty. Czym to zmieszanie może być spowodowane? Z czego może wynikać fakt, że łatwiej kiedyś popadałem w zauroczenie, a ostatnimi czasy nie potrafię? Czy w mężczyźnie mogą się ujawnić cechy bi w tak krótkim czasie (to zmieszanie emocjonalne trwa jakiś tydzień, może 2)? Czy można jakoś sprawdzić, czy jest się bi? Chciałem dodać, że nigdy oczywiście nie byłem zauroczony w innym mężczyźnie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Patronaty