Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Ślub: Pytania do specjalistów

Problem z nieszczęśliwym uczuciem u 29-latki

Dzień dobry Mam problem z nieszczęśliwym uczuciem. Kilka lat temu poznałam mężczyznę w pracy. Niestety po kilku wspólnych imprezach i spędzonej nocy razem nie przekształciło się to w nic więcej. Ja w sekrecie cały czas żywiłam do niego uczucie. Mężczyzna... Dzień dobry Mam problem z nieszczęśliwym uczuciem. Kilka lat temu poznałam mężczyznę w pracy. Niestety po kilku wspólnych imprezach i spędzonej nocy razem nie przekształciło się to w nic więcej. Ja w sekrecie cały czas żywiłam do niego uczucie. Mężczyzna wszedł w inny związek, bardzo szybko się zaręczył. Ja nie mogę przestać o nim myśleć jest okres ze nie myślę tygodniami ale wystarczy jeden impuls np idę ulica i patrzę jak przejeżdża samochodem albo mijam go jak stoi w korku i zaczyna się analizowanie co by było gdyby. Są dni Kiedy budzę się z tęsknotą za nim. Próbuje mieć zajęta czymś głowę chodzę na siłownię byłam osobą otyłą schudłam ponad 30 kg. Myśli cały czas wracają im bliżej jego ślubu tym jest ich więcej. Myślałam że zmiana pracy mi pomoże, bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. W pracy zawsze spędzaliśmy przerwy razem zawsze mnie komplementował zwierzał się ze nie jest zadowolony ze związku z tamtą kobietą ponieważ jest zaborcza ogranicza go odcięła go od jego własnych znajomych kontroluje mu telefon miałam jeszcze nadzieję że jak zamieszkają razem to może to się skończy bo oboje mają odmienne wyobrażenia o związku. To że on cały czas się na nią żali nie pomaga mi się z tym uporać. Twierdzi ze ciągle jest zmęczony bo partnerka budzi go o 5 rano żeby przygotować się do pracy a i tak nie zdążają na 8. Ze teściowa co 2 tygodnie przyjeżdża i nie daje odpocząć. Ciągle coś ale skoro jest mu tak źle to czemu nic z tym nie robi to chyba nie jest mu tak źle jak opowiada. Ślubu się boi i sam nie wie czego chce i liczy na to że po ślubie w magiczny sposób wszystko się zmieni na lepsze. Jak się uwolnić od tego uczucia? Chodzę na terapię po wyjściu od psychologa wszystko wydaje się łatwe jednak myśli ciągle powracają.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego czuję obawy przed posiadaniem dziecka?

Witam. Chciałabym się dowiedzieć czy wszystko ze mną w porządku. Zacznijmy od tego że jestem młodą osobą bo mam dopiero 21lat mam narzeczonego który ma 31lat jesteśmy już razem 4 lata w tym roku bierzemy ślub. A ja od... Witam. Chciałabym się dowiedzieć czy wszystko ze mną w porządku. Zacznijmy od tego że jestem młodą osobą bo mam dopiero 21lat mam narzeczonego który ma 31lat jesteśmy już razem 4 lata w tym roku bierzemy ślub. A ja od pewnego czasu bardzo pragnę dziecka. Z narzeczonym rozmawiamy o tym ale twierdzimy że jeszcze poczekamy. Jak na młodą osobę szybko musiałam dorosnąć i czuje się gotowa na dziecko. Te pragnienie chwilami jest połączone z lękiem czy damy radę. Już sama nie wiem co mam myśleć. Finansowo mamy stabilną sytuacje więc tu nie ma problemu. Zastanawiam się czy to moja psychika wariuje czy hormony nie wiem co myśleć
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak czerpać przyjemność z seksu?

Witam. Zastanawiam się czy to jakieś zaburzenie. Otóż jestem w związku od 7 lat (pół roku po ślubie) . Jest to mój pierwszy partner seksualny (nie licząc wykorzystania seksualnego w wieku 16 lat gdy nie byłam gotowa na zbliżenie). Przez... Witam. Zastanawiam się czy to jakieś zaburzenie. Otóż jestem w związku od 7 lat (pół roku po ślubie) . Jest to mój pierwszy partner seksualny (nie licząc wykorzystania seksualnego w wieku 16 lat gdy nie byłam gotowa na zbliżenie). Przez ok 2 lata nie byłam zainteresowana seksem, wówczas partner zabiegał o to. Jednak od 4 lat partner jest mniej zainteresowany seksem, ja znów o wiele bardziej. Mam wrażenie, że jest to mój wyznacznik atrakcyjności, poczucia szczęścia.. Na codzień wystarczy mi raz na tydzień jednak gdy zbliżenia nie ma w jakiś weekend wpadam w panikę , złość, żal i nic mnie nie cieszy. To samo tyczy się braku zbliżeń na wyjazdach weekendowych czy wakacjach... Jeśli zbliżenie się nie pojawi cały wyjazd traci na wartości. Cały czas myśli zaprząta strach "a co jeśli nie będziemy się kochać" . Mąż inicjuje rzadko nawet 1-2 razy w miesiącu.. Mam wrażenie że Jemu to wystarcza.. Tłumaczy to stresem w pracy, zmęczeniem, brakiem czasu. Ja natomiast mam problem z inicjowaniem bo czuję, że się narzucam.. Więc też zainicjuję 1-2 w mc jeśli On nie wychodzi z inicjatywą jednak to dla mnie za mało i powoduje ciągły stres.. Dlaczego takie to dla mnie istotne? Dodam, że zbliżenie nie musi kończyć się orgazmem (rzadko go osiągam - jedynie łechtaczkowy) , może trwać 5 minut, byle coś było.. Nie wiem o co chodzi.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Problem ze skórą głowy narzeczonego

Witam, bardzo proszę o pomoc. Narzeczony od kilku lat zmaga się z problemami skórnymi, są to intensywne czerwone plamy w okolicach skóry głowy i twarzy, zwłaszcza wąs, broda i skronie, bardzo często miejsca te pokrywa biała łuska, która odpadając... Witam, bardzo proszę o pomoc. Narzeczony od kilku lat zmaga się z problemami skórnymi, są to intensywne czerwone plamy w okolicach skóry głowy i twarzy, zwłaszcza wąs, broda i skronie, bardzo często miejsca te pokrywa biała łuska, która odpadając kruszy się jak łupież. Do tej pory jeden ze znajomych lekarzy zalecił stosowanie szamponu Ziajki, Stieprox oraz doradził steryd domiejscowo, niestety po szamponach dolegliwości się nasiliły. Obecnie za 3 tygodnie mamy ślub, a skóra głowy narzeczonego nie wygląda zbyt dobrze. Co robić? Czym się ratować? Poniżej załączam zdjęcie skóry głowy. https://iv.pl/images/99065251661281885791.jpg
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak postąpić z zazdrością męża?

Witam. Jestesmy po slubie 8 lat. Mieszkamy za granica. Jak urodzila sie nam corka zmienilam zmianne z dziennej na nocna od 18-2. Wszystko dlatego ze maz pracowalod 6-14 i musielismy pogodxic opieke nad dzieckiem. Pozniej pojawila sie druga corka. Takie... Witam. Jestesmy po slubie 8 lat. Mieszkamy za granica. Jak urodzila sie nam corka zmienilam zmianne z dziennej na nocna od 18-2. Wszystko dlatego ze maz pracowalod 6-14 i musielismy pogodxic opieke nad dzieckiem. Pozniej pojawila sie druga corka. Takie ciagle charowanie maz w dzien,ja w nocy. Mijanie sie itd. Od roku maz podejrzewa mnie o zdrady w pracy .Twierdzi ze 30 na jednej nocce robie. Mialam miesiace podkladane podsluchy to w aucie to w domu to w pracy w szafce jak pracowal ze mna. Po pracy jak wracalam awantury 'ty kur.. ilu dzisisj zrobilas. ?Pozniej ze chce pieniadze za te moje rzekome uslugi. Teierdzil ze mam alfonsow, ze nie jezdze do pracy a do kovhankow. Obelgi i wyzwiska rzucane codziennie, ponizanie itd. Zrywanie dzieci ze snu, sasiadow mysle tez. Moje hektolitry lez, teraz juz depresja i brak sily na to wszystko. Jak wzielam urlop i pojechalam z dziewczynkami do Polski na 2 tyg,myslalam ze przemysli to co nam robi, jsk mnie rani tym wszystkim slowami gestami. Tym sprawdzaniem i ponizaniem na kazdym kroku.. Pozniej byla policja bo balam sie z nim zostac w domu po tym jak xadzwonil do menagera i i nie wierzyl ze jestem w pracy , krxyczal do sluchawki i musislam jechac do domu bo balam sie o dzieci. Jakas wielka paranoja co sie dzieje. Nigdy go nie zdradzilam. Jest moim pierwszym mezczyzna..kocham go ale to juz jest nie do zniesienia. Nie moge sobie pozwolic na takie traktowanie tym bardziej ze mam dzieci i nic nie zrobilam. Jestem bezsilna i nie wiem co ribic. Raz jest dobrze mowi mi ze zapimnijmy o wszyatkim a pozniej jest tak samo znowu. Dla kolegow mowi ze jestem kurwa prostytutka ze go zdradzam. Dwoch kolegow od niego sie odwrocilo bo wiedza ze to nie jest prawda. Ale on dalej swoje. Wstyd mi na osiedlu i w pracy za niego. Masakra ! Mysle ile jeszcze wytrzymam i czy nie dojdzie do jakiejs tragedi. Chcidlam isc do lekarza z nim ale on twierdzi ze jest zdrowy. Ze to ja jestem chora.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problem z jednym okiem u 31-latki

Od ponad dwóch tygodni mam problem z jednym okiem. Byłam już na dwóch wizytach prywatnych, po których się polepszało na kilka dni i znów to samo. Łzawienie oczu, wydzielina zielona, rano sklejona część oka. Część dnia super, jakby nic mi... Od ponad dwóch tygodni mam problem z jednym okiem. Byłam już na dwóch wizytach prywatnych, po których się polepszało na kilka dni i znów to samo. Łzawienie oczu, wydzielina zielona, rano sklejona część oka. Część dnia super, jakby nic mi nie było, po czym znów łzawienie i ropa z tym, że w ciągu dnia na przemian jest biała i zielona. Już próbowane 3 antybiotyki. Na początku gentamicin, potem dostałam floxamic neo, a jak już nic nie pomoże miałam zakupić azyter. Ten ostatni najbardziej pomógł, po jednym dniu była poprawa 90%, gdzie na kolejny dzień znów obudziłam się ze sklejona powieką. Teraz po 2 dniach od zakończenia jest raz lepiej raz gorzej. Po płukaniu oka solą fizjologiczną jest lepiej, oko drożne, bo trochę czuć w gardle jak spływa sól fizjologiczna. Na drugiej wizycie u doktora miałam niedrożność spowodowaną tym stanem bakteryjnym i miałam przepłukiwane za pomocą kaniuli. Były zrosty, więc trzeba było powtórzyć trzykrotnie. Po tym było lepiej, a reszta tak jak pisałam wcześniej. Już nie wiem co mam robić, niedługo mam ślub i nie wiem czy szukać gdzie indziej pomocy? Co to może być? Czy możliwe by bakteryjny stan trwał tak długo? Za 2 dni minie 3 tygodnie jak walczę z tym jednym okiem.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak ułożyć relacje z bratem?

Półtora roku temu mój brat w ósmym miesiącu ciąży stracił dziecko, rok później ja urodziłam swoje. Od tego czasu nasze kontakty są słabe, bratowa źle znosi widok dzieci, brat jest chrzestnym mojej starszej córki, która teraz będzie mieć w lipcu... Półtora roku temu mój brat w ósmym miesiącu ciąży stracił dziecko, rok później ja urodziłam swoje. Od tego czasu nasze kontakty są słabe, bratowa źle znosi widok dzieci, brat jest chrzestnym mojej starszej córki, która teraz będzie mieć w lipcu 3 latka, jeśli dalej się nie będzie nią interesował (był dzień dziecka czy inne okazje i nic - mnie nie zależy na prezentach ) to czy jest sens go prosić na roczek młodszej, to będzie na 3 tygodnie przed drugą rocznice śmierci jego syna. Na chrzest był proszony i się pojawił, przy rodzinnych spotkaniach zachowuje się normalnie, nawet ostatnio zagadal do młodszej. Juz sama nie wiem co robić, narzeczona brata wydaje się być obrazona na nas za to, że postaralismy się o drugie dziecko, ale my zawsze chcieliśmy, mieliśmy okazję finansową, zresztą rozmawiałam z nią o tym, oni mieli się postarać o drugie, ale zmienili zdanie, a ja zaszłam w ciążę. Juz nie wiem co mam myśleć. Za rok jest ich ślub, a nasze kontakty są jakie są. Jeśli nie zaprosze ich na roczek będzie to wyglądało jakby byli jedyni pominieci. Juz nie jak o tym myśleć, zachowują się normalnie, spotykają ze znajomymi, śmieją, bratowa tylko gorzej znosi święta jak dzień matki, ale z rodziną ze swojej strony, która ma dzieci spotyka się normalnie. Co ja o tym mam myśleć? Czy to jest nadal żałoba? Czy mam nadal traktować ich w sposób szczególny, bo już nie wiem???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy nie jestem już oficjalnie dziewicą?

Witam. Jestem ze swoim chłopakiem już jakiś czas. Mam 18 lat. Chcę czekać z chlopakiem do ślubu, lecz zdążyło się, że pieścił moje narządy rozrodcze ustami. Czy to oznacza, że nie jestem oficjalnie dziewicą? Przyznaję, że się trochę martwię. Chciałabym... Witam. Jestem ze swoim chłopakiem już jakiś czas. Mam 18 lat. Chcę czekać z chlopakiem do ślubu, lecz zdążyło się, że pieścił moje narządy rozrodcze ustami. Czy to oznacza, że nie jestem oficjalnie dziewicą? Przyznaję, że się trochę martwię. Chciałabym być czysta podczas ślubu. Nie planuje już takich zbliżeń. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Dotyczy: Psychologia Ślub

Problemy w relacjach z rodzicami u 20-latki

Bardzo proszę o pomoc, bo kontakt z rodzicami już mnie wykańcza. Mam 20 lat i rodzice jeszcze mnie utrzymują. Ich nadopiekuńczość doprowadziła mnie do depresji i pogłębiła moje myśli nerwicowe. Rodzice zawsze byli ludźmi, którzy trzymali dyscyplinę, kiedy byłam mała,... Bardzo proszę o pomoc, bo kontakt z rodzicami już mnie wykańcza. Mam 20 lat i rodzice jeszcze mnie utrzymują. Ich nadopiekuńczość doprowadziła mnie do depresji i pogłębiła moje myśli nerwicowe. Rodzice zawsze byli ludźmi, którzy trzymali dyscyplinę, kiedy byłam mała, a nawet w gimnazjum dawali mi kary i kilka razy oberwałam pasem. Teraz boję się im postawić, bo każda próba kończy się awanturą, a drążenie tematu słowami,, masz robić co ci każemy i bez dyskusji!" Ja rozumiem, że oni się o mnie martwią, jestem na ich utrzymaniu, ale czepiają się odnośnie bardzo wielu rzeczy. Zakazują picia słodkich soków, bo to prowadzi do cukrzycy, przypominają o gaszeniu światła, utrzymywaniu higieny osobistej. Mamę próbowałam przekonywać do kolczyka w nosie, na początku uznała że kolczyk oszpeca twarz, nie stanowi biżuterii jak np naszyjnik. W końcu dała się namówić, ale w zamian za częstsze sprzątanie w domu. Innym razem doczepiła się moich brwi, że są za cienkie i żebym już tak bardzo ich nie regulowała. O prostownicy nie chce słyszeć, bo zniszczy mi włosy. Pomijając sprawy, które są po prostu śmieszne, bo możnaby dawać takie zakazy małemu dziecku rozmawiamy na tematy, które dotyczą mojej przyszłości. Mój chłopak jest ateistą, a rodzice chcą żebym,, zachęcała go do chodzenia do kościoła". Nie wyobrażają sobie nawet ślubu jednostronnego, a co dopiero mówić o cywilnym. W napływie gniewu oznajmili, że nie mam prawa decydować o niczym, bo nałożą na mnie sankcje. Ja też muszę chodzić do kościoła, mimo że nie zawsze mi się chce. Zazwyczaj jadę wtedy gdzieś autobusem, nie mówiąc nic rodzicom. Mam dosyć takiego traktowania. Pewne prawa udaje mi się,, wywalczyć" buntem albo okłamując rodziców/ nie mówiąc im nic, jednak nie na wszystko to działa. Nie potrafię się bardzo sprzeciwić po stosowanej w dzieciństwie przemocy fizycznej. Przez to wszystko tracę kontrolę nad własnym życiem, czuję, że moje marzenia stają się nieosiągalne i popadam w coraz większą rozpacz. Rodzice mówią, że robią to z troski, żebym w życiu nie cierpiała, ale przecież jestem dorosła i sama poniosę konsekwencję własnych wyborów. Oni uważają, że nawet jak zamieszkam sama to mają prawo zabraniać mi niektórych rzeczy, czym mnie tylko dobijają.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak poradzić sobie z odrzuceniem w wieku 34 lat?

Mam , 34 lata od 11 lat byłem w związku z młodszą o 6 lat Dziewczyną , byliśmy 5 lat małżeństwem , poznaliśmy sie jak byłem na studiach a Ona była w liceum na imprezie sylwestrowej , okazało sie ze... Mam , 34 lata od 11 lat byłem w związku z młodszą o 6 lat Dziewczyną , byliśmy 5 lat małżeństwem , poznaliśmy sie jak byłem na studiach a Ona była w liceum na imprezie sylwestrowej , okazało sie ze wyszła niedawno ze szpitala ponieważ pobił ja chłopak , chciałem Jej pokazać ze nie każdy mezczyzna zachowuje sie tak , kilka dni pozniej zaczęliśmy byc razem po 4 latach oświadczyłem sie 2 lata pozniej wzięliśmy ślub i zamieszkaliśmy razem , w piątym roku małżeństwa z dnia na dzien pokludzilismy sie ( o tak przyziemna rzecz jak tatuaż który zrobiła za moimi plecami ) , tydzień pozniej sie wyprowadziła , było to miesiąc przed bożym narodzeniem , w lutym bylismy juz po rozwodzie , 6 miesięcy juz żyje sam , zaraz bedzie 4 miesiąc po rozwodzie , niemoge sobie poradzić z myślą dlaczego po 11 latach bycia razem zostawiła mnie jak psa , bez wyjaśnienia czy chciała mnie zaszantażować rozwodem , zacząłem prosić zeby troche zajęła sie domem , niewiedzę seansu na przyszłość na związek mimo ze w każdej sferze od seksualności po partnerstwo było mi zle to ze względu na ślub kościelny i ślubowanie „ na dobre i zle ...” niezistawilbym jej , nie było moze super w małżeństwie ale nic nie wskazywało na to ze rozstaniemy sie z dnia na dzien , niewiem co robić ze soba , mam ciagle łzy w oczach , czuje sie skrzywdzony , oszukany , porzucony jak pies - niewiem jak poradzić sobie z tym wszystkim ....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak odbudować upadłą miłość?

Jak odbudować upadłą miłość ? Witam, mam 25 lat .Byłam w związku 7 letnim który niedawno zakończyłam. Ponad 2 lata temu zaczął nam się nam kryzys którego nie mogłam dłużej znieść i postanowiłam to zakończyć .Uważam ze 3-4 lata to... Jak odbudować upadłą miłość ? Witam, mam 25 lat .Byłam w związku 7 letnim który niedawno zakończyłam. Ponad 2 lata temu zaczął nam się nam kryzys którego nie mogłam dłużej znieść i postanowiłam to zakończyć .Uważam ze 3-4 lata to maximum żeby zdecydować sie czy chce sie być z tą osoba i zacząć narzeczeństwo. Jestem chrześcijanka i moja wiara jest dla mnie ważna. Po 5 latach zaczęłam rozmowy o tym by w końcu wziąć ślub i mieć dzieci na co usłyszałam o na pewno jeszcze długo nie . Jego matka kochała go bezwarunkowa miłością i nie miał żadnych warunków w dzieciństwie .Gdy ja dałam mu warunek o stworzeniu w końcu rodziny odpowiedział iż za kilka lat .Kocham go On ogólnie nie jest złym człowiekiem jest wyjątkowy na swój sposób który lubię ale nie mogę już dłużej czekać .Problem w tym ze obraził się na amen po zerwaniu i mowie ze już mi nigdy nie zaufa wiec chce być singlem . Mam teraz świetne zarobki wiek i dom na własność uważam ze lepiej juz nie będzie gdy chodzi o dzieci zamierzam wrócić do Polski za rok na stałe. Chciała bym go odzyskać ale nie wiem jak i jak dogadać się w tak trudnej kwestii, gdzie mi instynkt szaleje a on nie chce o tym słyszeć chociaż ma już 28 lat ;(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy przy nadczynności tarczycy można pójść na solarium?

Witam mam pytanie czy przy nadczynności tarczycy mogę kilka razy przed ślubem udać się na solarium? I czy mogę wykonać zabieg na twarz mezoterpię? Czy to może w jakiś sposób mi zaszkodzić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Czy to możliwe, że mój mąż jest homoseksualistą?

Jesteśmy młodym małżeństwem, mamy 30 lat. Jesteśmy parą od 3 lat a ślub wzięliśmy dwa lata temu. Na początku z seksem było ok, chociaż prawie zawsze to ja brałam inicjatywe. Zaszlam w ciążę i przestaliśmy całkowicie chodzić razem do łóżka,... Jesteśmy młodym małżeństwem, mamy 30 lat. Jesteśmy parą od 3 lat a ślub wzięliśmy dwa lata temu. Na początku z seksem było ok, chociaż prawie zawsze to ja brałam inicjatywe. Zaszlam w ciążę i przestaliśmy całkowicie chodzić razem do łóżka, mąż w ogóle nie próbuje a córka ma już ponad półtorej roku. Nie ma nawet żadnego prawie kontaktu fizycznego, jak pocałunek lub przytulenie. Ciągle się kłócimy i wyzywamy. Jak pytam męża dlaczego tak jest to zawsze odpowiada coś innego: raz że go obrzydzam, raz że coś go boli w trakcie seksu (zalatwilam urologa ale się tam nie wybrał), raz mówi że nie ma problemu tylko ja wykanczam jego psychicznie, jeszcze innym razem że to ja jestem problemem jego. Nie wiem co mam myśleć, przychodzi mi tylko na myśl że może być homoseksualistą, ale zawsze mówi że tak nie jest. Poproszę o radę.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Co zrobić z moją dawną miłością?

Witam.. zacznę od tego że jak byłam młoda spotykałem się chłopakiem nie było to nic poważnego szybko się skończyło ale miałam ja się w nim zakocha0lsm początkowo myślałam że to taka miłość nastolatki szybko przejdzie i wlasviwieTak było. Później poznałam... Witam.. zacznę od tego że jak byłam młoda spotykałem się chłopakiem nie było to nic poważnego szybko się skończyło ale miałam ja się w nim zakocha0lsm początkowo myślałam że to taka miłość nastolatki szybko przejdzie i wlasviwieTak było. Później poznałam kolegę swojego byłego zaczęliśmy się spotykać z czasem czułam że się zakochuje ..Później miałam wrażenie że to przyzwyczajenie tak na prawdę byłam z nim bo byłam rozstawalismt się i schodzilismy w końcu ślub dziecko ciągle zbierałam się na to żeby odejść zanim urodziłam ale bałam się to zostawić bo jestem jego pierwsza dziewczyna poza mną nie widzi nikogo ma klapki na oczach..ale zaniedbane mnie nie pamięta o różnicach urodzinach nie kupuje kwiatów nie rozumie że tego potrzebuje dopiero jak mu narzucam że kwiatka nawet nie kupił leci on do robi ale to już nie jest to samo.. kłócimy się z byle powodu od jakiegoś czasu czuje że bardzo mnie irytuje nie lubię jak mnie dotyka czuje że izoluje się od niego nie mam ochoty na sex bo zazwyczaj krótko to trwa mąż raczej siebie zadowala mnie nie potrafi .. Pewnego weekendu organizowała wyjście że znajomymi między innymi był tam.moj były chłopak 10 lat minęło od kad byliśmy razem ale przez ostatnie 7-8 lat raczej normalnie się przyjaznilismy po kinie impreza przeniosła się do domu tam pod wpływem alkoholu doszło między nami do pocałunku.. z jednej strony bronilismy się nie raz ale wtedy miałam wrażenie że na to czekam aby mnie przytulił pocałować.. Nie zauważyłam żeby on się jakoś przed tym bronił a nawet miałam wrażenie że też navto od dłuższego czasu czekam nie mogliśmy przestać.. poczułam to co było wtedy gdy byliśmy razem . Na drugi dzień moralniaka bo przecież mam męża 2 dni później spotkaliśmy się i przeprosilismy się wzajemnie rozmowa była dla nas bardzo ciężka ja się zdenerwowałem II on też.. uzgodnilismy że nie może się to powtórzyć że strasznie dowalilismy.. generalnie było by ok ale ja czuje że dalej brakuje mi jego .. po tym wszystkim uświadomiłam sobie że nie do końca przeszło mi moje uczucie ..to na nowo je pobudzilo.. Nie wiem co robić nie wiem czy on czuje to samo ale wtedy widziałam w nim to że tego pragnął.. rozmawialiśmy też wtedy sporo powiedział że życie jest okropne i przez to że tak slevto ułożyło jest nam strasznie ciężko..Nie wiem co mam myśleć i robić.. nigdy nawet jak calowalam się mężem nie czułam tej miłości delikatności tego uczucia i pragnienia .. :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z agresją u partnera?

Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2... Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2 latach, trwało to z rok i się rozstaliśmy na 5 mc. Po powrocie było dużo lepiej, jednak również po ok kolejnych 2 latach zdarzało się popchnięcie czy zmuszanie do rozmowy np przez niewypuszczenie z pokoju. Dodam, że zawsze wszystko po alkoholu. Ja zwykle słownie stosuje wiele przykrości, manipulacji.. Mam tego świadomość. Skończyłam terapię DDA. Po ślubie miała miejsce kolejna akcja, popchnął mnie w klubie tak mocno, że poleciałam na loże a ludzie pytali czy on mi nic w domu nie zrobi.. Wtedy wypił tyle co nigdy.. Oraz miesiąc temu znów mnie szarpał, machał rękami mi przed twarzą, ciągnął za włosy. Znów po alkoholu.. Mówiłam, że takie coś nie ma prawa się powtórzyć, jednak cały czas żyję w strachu.. Tak bardzo Go kocham.. wszyscy dookoła zazdroszczą nam związku bo wszystko jest jak z bajki, wiadomo są sprzeczki itp jak w każdym związku ale zawsze jest rozmowa i wyciąganie wniosków. Ale ta agresja męża po alkoholu jest niedopuszczalna.. Teraz mam wizję jak na następny raz pobiłby mnie tak mocno to idę do pobliskiego ośrodka interwencji kryzysowej, robię obdukcję, znajduję świadków.. toczy się sprawa w sądzie.. taką mam wizję i mnie ona nie opuszcza.. Chciałabym iść do takiego ośrodka w razie przemocy ale nie wiem jakby to wyglądało czy uzyskam pomoc .. Nie mam gdzie pójść, ledwo skończyłam studia i zarabiam najniższą krajową.. Mąż mnie nigdy nie uderzył, zdarzały się te szarpaniny itd, sam nieraz zapewnia że nigdy by mnie nie uderzyl, że nie rozumie związków z przemocą, że to patologia.. a ja jednak mam wizję że to robi.. Czy jestem normalna? Jak komuś o tym mówię to inni to ignorują że każdy ale nie on bo przecież on taki dobry, aż za dobry, wszystkim pomaga kosztem siebie itd jest postrzegany jako wzór, mimo że wszyscy wiedzą że jest nerwowy. Nie wiem co myślec... Sama pochodzę z rodziny gdzie byłam świadkiem przemocy między rodzicami.. Tak bardzo chcę uniknąć takiego życia że nie wiem na ile moje myślenie jest prawidłowe..czy szarpanie już należy uznać za przemoc czy za mocną formę kłótni i skupić się bardziej na pracy nad sobą nawzajem i nad związkiem niż na sądzie i rozwodzie....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Problem z relacjami brata i bratowej

Witam, Piszę do Państwa, ponieważ nie wiem jak mam się zachować i co robić w tej sytuacji. Moja bratowa znęca się psychicznie nad moim bratem. Poniza go i obraża publicznie, wypomina mu jego najgorsze wpadki życiowe. I widzę, że jest... Witam, Piszę do Państwa, ponieważ nie wiem jak mam się zachować i co robić w tej sytuacji. Moja bratowa znęca się psychicznie nad moim bratem. Poniza go i obraża publicznie, wypomina mu jego najgorsze wpadki życiowe. I widzę, że jest on załamany do takiego stopnia, że zaczynam o niego się bać, żeby nie daj Boże coś sobie nie zrobił. On sam w sobie ma bardzo niską samoocenę, zawsze miał kompleksy i kiedyś miał depresję, ale gdy ją poznał to się zmienił. Ona natomiast kiedyś była inna, dobra, uczynna i wspierającą. Zmieniło się to jak wzięli ślub i urodziło się im dziecko. Sądzę, że to dziecko ją przerosło. Zaczęła od mojego brata dużo wymagać, poniżać go i obrażać. A do naszej rodziny nie ma szacunku i też już mówi same o nas złe słowa. Mój brat przy tym dziecku robi wszystko. Osobiście nie znam takiego człowieka, mężczyzny który by dawał tyle miłości temu dziecku co on. Najgorzej jest to, że on nie potrafi się obronić. Boi się, że ona wyjedzie do rodziny i urwie mu się kontakt z dzieckiem, dlatego jest taki uległy i na wszystko jej pozwala. Wiem, że na pewno nie skorzystają z żadnej terapii czy to małżeńskiej czy indywidualnej. Jestem tego pewna. Bardzo proszę mi powiedzieć jak mogę im pomóc, jak reagować na takie sytuacje. Boję się wtrącać, bo ona wszystko obraca wokół nas i obraża w najbardziej czułe miejsca człowieka. I, że wtracanie w czyjeś małżeństwo to jest najgorsze co może być. Ale jak mam pomóc mojemu bratu? Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy kriolipoliza ma wpływ na późniejsze zajście w ciążę?

Witam. Czy kriolipoliza ma wpływ na późniejsze zajscie w ciaze? Mam 24 lata planujemy starać się o dziecko z narzeczonym po ślubie czyli za ok. Rok. Czy zabiegi wykonywane teraz nie utrudnia mi później zajęcia w ciaze?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Jak radzić sobie z niespełnioną miłością?

Dzień dobry Mam problem z niespełnionym uczuciem. Niestety trwa to już prawie 3 lata, 3 lata temu poznałam mężczyznę w pracy jednak szybko się to zakończyło. Jest on teraz w innym związku za 4 miesiące bierze ślub. Im bliżej tego... Dzień dobry Mam problem z niespełnionym uczuciem. Niestety trwa to już prawie 3 lata, 3 lata temu poznałam mężczyznę w pracy jednak szybko się to zakończyło. Jest on teraz w innym związku za 4 miesiące bierze ślub. Im bliżej tego ślubu z inną kobietą tym ja jestem bardziej nieszcześliwa. Są tygodnie kiedy o nim w ogóle nie myślę, ale wystarczy jeden impuls żebym zaczęła analizować całą przeszłość i rozmyślać co poszło nie tak, że sprawy potoczyły się tak czy inaczej i co by było gdyby. Są dni, że budzę się z tęsknotą za nim. Nie jestem w stanie wejść w inną relację, bo żaden mężczyzna nie jest nim. Chodzę na psychoterapię ponieważ mam jeszcze parę innych problemów, które się z tym zazębiają. Po wyjściu od psychologa wszystko wydaje się łatwe i do zrobienia, ale po jakimś czasie znów są dni kiedy nie mogę przestać analizować. Staram się codziennie mieć zajętą głowę i nie przebywać długo sama. Jest jakiś sposób żeby pozbyć się myśli o nim?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Ślub

Co mam zrobić przy takim zachowaniu mojego narzeczonego?

Witam, mam problem i może Wy pomożecie co w tej sytuacji zrobić, z narzeczonym jesteśmy razem prawie 10lat, za 5 miesięcy ślub, ale czy do niego dojdzie? Od jakiegoś czasu jest bardzo nerwowy, wybuchowy, jak go pytam o co chodzi,... Witam, mam problem i może Wy pomożecie co w tej sytuacji zrobić, z narzeczonym jesteśmy razem prawie 10lat, za 5 miesięcy ślub, ale czy do niego dojdzie? Od jakiegoś czasu jest bardzo nerwowy, wybuchowy, jak go pytam o co chodzi, to wiecznie o nic... A jak mu się tak nazbiera i sobie wypije to naprawdę jest nerwowy, no i aż do dnia wczorajszego a raczej wieczoru.. Wkoncu wyszłam z koleżanką na babskie pogaduszki, siedzialysmy w parku, nie zdarzylysmy sobie pogadac a on przyszedł i siedział z nami.... Później poszedł do domu a my jeszcze siedzialysmy no i zrobiło się późno,, a on mi napisał że mam się dobrze bawić, że ślubu nie będzie, że mam iść sobie do niej spać, chce wejść do domu i nie chciał mnie wpuścić, wypychal mnie z drzwi, ale wkoncu weszłam, wyzywał od najgorszych....koleżanka wszystko słyszała, a dzisiaj mówi do mnie jakby się nic nie stało...przepraszam chyba mu nie przejdzie przez gardło. Co mam zrobić w takiej sytuacji? 
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Ślub

ak sobie poradzić z kłamstwami mojej żony na temat przeszłości seksualnej?

Jak sobie poradzić z kłamstwami mojej żony na temat przeszłości seksualnej? Przy luźnych rozmowach kiedy ona o coś pyta ja bez oporów , szczerze mówię jej o wszystkim co było. Natomiast ona ciągłe zmienia fakty i kręci. Potem mówi, że... Jak sobie poradzić z kłamstwami mojej żony na temat przeszłości seksualnej? Przy luźnych rozmowach kiedy ona o coś pyta ja bez oporów , szczerze mówię jej o wszystkim co było. Natomiast ona ciągłe zmienia fakty i kręci. Potem mówi, że już nic nie ukrywa i za jakiś czas Kiedy romawiamy o czymś znowu mówi coś nowego i znowu mówi że to już wszystko i tak w koło od 10 lat naszej znajomości i kilku lat po ślubie. Dla mnie ważne jest to co jest teraz ponieważ przeszłość nie ma dla mnie znaczenia jeśli oczywiście szczerze się o niej rozmawia. Meczy mnie to bardzo. Nie ważne co Ona robiła kiedyś tylko sam fakt kłamstw i braku zaufania. Ja Ją kocham bardzo i nigdy nie dałem jej powodów żeby myślała inaczej. Ja jej mówię wszystko ze szczegółami. A jej Kocham Cię traci na wartości dlatego że nie potrafi mi zaufac. Proszę o poradę jak sprawić żeby nie spadała ciągłe w spiralę klamstw.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty