Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uczucie samotności: Pytania do specjalistów

Czy powinnam udać się do psychologa lub psychiatry?

Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć czy powinnam się udać do specjalisty z moimi problemami. Ostatnio mam problemy z podejmowaniem decyzji. Nie potrafię się zdecydować w najprostszych sprawach, a najczęściej podejmuję taką decyzję, którą ktoś mi podpowie. Mam wrażenie, że... Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć czy powinnam się udać do specjalisty z moimi problemami. Ostatnio mam problemy z podejmowaniem decyzji. Nie potrafię się zdecydować w najprostszych sprawach, a najczęściej podejmuję taką decyzję, którą ktoś mi podpowie. Mam wrażenie, że jestem beznadziejna, bez serca i tylko krzywdzę ludzi swoją upartością, bo tak mam, że lubię jak wszystko jest po mojej myśli, ale jak przychodzi podjąć decyzję to ulegam. Ciągle czuję się samotna i jestem smutna, zmęczona, senna. W ciągu kilku miesięcy schudłam mimo, że normalnie jadłam.Byłam u lekarza z tymi objawami i robiłam badania. Wyniki wyszły dość dobre poza małą ilością żelaza w organizmie. Co kilka lat myślę, że lepiej by było gdyby mnie na świecie nie było, a ostatnio nawet o to się modlę. Bardzo proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy konieczna jest terapia?

Jestem kobietą samotnie wychowujacą dziecko. Pracuję na dwie zmiany,w weekendy się uczę i jakoś wcześniej nie miałam problemów z koncentracją,nie brakowało mi energii do życia i widziałam w tym wszystkim jakiś sens.czułam sie atrakcyjną kobietą,umiałam przyciagnać na siebie uwage,... Jestem kobietą samotnie wychowujacą dziecko. Pracuję na dwie zmiany,w weekendy się uczę i jakoś wcześniej nie miałam problemów z koncentracją,nie brakowało mi energii do życia i widziałam w tym wszystkim jakiś sens.czułam sie atrakcyjną kobietą,umiałam przyciagnać na siebie uwage, ciagle byłam roześmiana i wesoła.Od dłuzszego czasu,nie mam w sobie energii, stałam sie mało komunikatywna,nic mi sie nie chce,czesto płacze,wszystko widzę w czarnych kolorach,wydaje mi się,że nie jestem atrakcyjna,wstydzę się spotykać i umawiać z ludzmi,mam problem z zaufaniem do męszczyzn a z drugiej strony przytłacza mnie moja samotność i z dnia na dzień jest coraz gorzej.Wolny czas spendzam tylko w domku i najlepiej zamknieta aby nikt mnie nie odwiedzał.Tak naprawde funkcjonuje tylko dzieki mojej siedmioletniej córce i boje się,że wpadne jeszcze w wiekszy dołek niż teraz tkwie .Od 2 lat mam rozpoznaną nerwice,przyjmuje leki tj.Atarax,belergot,Coaxil.Tak naprawde nie wiem czy one pomogą mi zmienić mój tok myślenia,pomogły mi napewno w napadach duszności i omdlewaniu ale w głowie myśli coraz gorsze. Czy bez terapii odnajdę jeszcze swoje "ja" i pewność siebie? Czy leki mi w tym pomogą?
odpowiada 2 ekspertów:
 Paulina Witek
Paulina Witek
mgr Magdalena Rachubińska
mgr Magdalena Rachubińska

Czy leki pomogą mi odzyskać energię i pewność siebie?

Jestem 31 letnia kobieta,wczesniej byłam postrzegana jako osoba pełna energii,pewna siebie,twardo stąpająca po ziemi z reguły uśmiechnieta i pełną życia. Pomimo iż moje życie małżeńskie legło w gruzach i sama wychowuje 7 letnia córeczke to nie poddawałam sie i jakos... Jestem 31 letnia kobieta,wczesniej byłam postrzegana jako osoba pełna energii,pewna siebie,twardo stąpająca po ziemi z reguły uśmiechnieta i pełną życia. Pomimo iż moje życie małżeńskie legło w gruzach i sama wychowuje 7 letnia córeczke to nie poddawałam sie i jakos radziłam sobie z praca,nauka w weekendy i zajmowaniem sie domem.Od 3 lat mam rozpoznanie nerwicy ,objawiała sie napadami duszności,brakiem powietrza,szybkim meczeniem sie i omdlewaniem,czesto nawet podczas snu bez żadnych powodów do zdenerwowania sie budziłam sie z takim atakiem.przyjmuje leki takie jak Atarax,Coaxil i Belergot w zależności od stanu samopoczucia.Faktem jest,że leki pomogły na dotychczasowe objawy i moje dolegliwości zmniejszyły sie ale od kilku msc.z dnia na dzien trace energie i zamykam sie w sobie.Jestem przygnebiona,nic mi sie nie chce,czesto płacze,najlepiej zamknela bym sie na cztery spusty aby nikt mnie nie odwiedzał,straciłam pewność siebie,czuje sie nie atrakcyjna,nie mam poczucia wlasnej wartosci i w około wszystko wszystko straciło dla mnie sens.To co dotychczas probowałam osiagnac teraz mnie nie cieszy,nie moge sie skupic na prostych sprawach,stałam sie mało komunikatywna i uciekam od ludzi,przestałam spotykac sie ze znajomymi,boje sie umowic z jakims meszczyzna na kawe a z drugiej strony dobija mnie ta samotnosc,monotonnośc mojego zycia.Funkcjonuje tylko dla corki,ukrywam swoje emocje i nostalgie przed rodzina.Naprawde zaczynam sie martwic i zastanawiam sie czy kiedys odzyskam swoja energie i pewnosc siebie.Czy leki mi w tym pomoga?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Samotność i tęsknota za bliskością

jak poradzić sobie z brakiem bliskości? Brakuje mi jej...a wciąż jestem sam ( ze swymi myślami też ).
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Późne dziewictwo

Mam 20 lat, jestem już na drugim roku studiów i jestem jeszcze dziewicą. Od dłuższego czasu pozostaję osobą samotną, właściwie miałam tylko jednego chłopaka. Odczuwam popęd seksualny, podobają mi się mężczyźni, jednak nikt nie jest w stanie zaufać mi na... Mam 20 lat, jestem już na drugim roku studiów i jestem jeszcze dziewicą. Od dłuższego czasu pozostaję osobą samotną, właściwie miałam tylko jednego chłopaka. Odczuwam popęd seksualny, podobają mi się mężczyźni, jednak nikt nie jest w stanie zaufać mi na tyle, sprawić, żebym się otworzyła. Dotychczasowe moje doświadczenia "okołoseksualne" to była szczerość uczuć, oddanie z mojej strony i poczucie błędu, robienia czegoś niewłaściwego ze strony moich partnerów. Trudno mi sobie z tym poradzić, a także z tym, że większość osób w moim wieku, a nawet młodszych, potrafiła przekroczyć tę granicę, pozbyć się zahamowań. Tymczasem nikt nie oswoił mnie z ciałem, z dotykiem. Nie potrafię zgodzić się na przygodny seks, albo romans oddzielony od przywiązania do drugiej osoby. Takie rzeczy są dla ludzi, którzy już swoich zahamowań się pozbyli, albo potrafią oddzielać sferę cielesną od emocjonalnej. To wbrew mnie, nawet nie próbuję. Z jednej strony odczuwam coraz silniej swoje potrzeby fizyczne i emocjonalne, z drugiej - coraz większy lęk przed mężczyznami - co będzie, jeśli wreszcie się otworzę, zaufam, a ktoś mnie zrani? Wykorzysta, zrani, wyśmieje moją sytuację, albo - to jest chyba najgorsze, co mnie spotkało - będzie żałować wspólnie przeżytych chwil? Czuję się wybrakowana, gorsza od innych, niekompletna. Czuję się winna takiemu stanowi rzeczy, tych wszystkich napięć psychicznych, które odczuwam. Często płaczę, nie mogę skupić się na obowiązkach. Masturbacja wywołuje u mnie poczucie upokorzenia, jednak robię to, staram się je odsuwać. Czy wszystko ze mną w porządku, czy naprawdę mam poważny problem ze sobą i z ludźmi? Czy powinnam wreszcie zgłosić się do psychologa lub seksuologa?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty