Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja sezonowa: Pytania do specjalistów

Dlaczego nie potrafię się z nikim związać?

Witam, mam 19 lat i problem ze związkami. Nie potrafię się z nikim związać.. po roku czasu, gdy facet „moich marzeń” zwrócił na mnie wkoncu uwagę spotkaliśmy się kilka razy i stwierdziłam, ze nie, bo jest nudny i ma mało... Witam, mam 19 lat i problem ze związkami. Nie potrafię się z nikim związać.. po roku czasu, gdy facet „moich marzeń” zwrócił na mnie wkoncu uwagę spotkaliśmy się kilka razy i stwierdziłam, ze nie, bo jest nudny i ma mało do zaoferowania w rozmowie itd. Było wiele takich sytuacji, potrafię zwrócić uwagę męzczyzn, bo jestem całkiem atrakcyjna(często czuje się jak dziewczyna na jedną noc, paradoksalnie, moje życie intymne jest raczej ubogie). W między czasie miałam kolegę i coś zaczęło wisieć w powietrzu. Od miesiąca się spotykamy(na zasadzie bliższej relacji) na ten moment czuje, ze jest moja bratnia dusza.. leżąc razem przytuleni często płakałam powoli odkrywając przed nim swoją wrażliwą stronę, dostając w zamian dużo czułości i dobroci, której od dawna nie doświadczyłam, a potrzebuje. Nadszedł moment, ze on pragnie wiedzieć na czym stoi, a ja nie mogę się określić. Czuje ze jest mi bliski i jakaś cząstką pokochałam go ale nie czuje sie zakochana. Staje się jakby pusta w środku i wiem ze jest mu przykro, mi tez. Taką obijetną znieczulicą. Kwestia jest tez taka, ze wcześniej spotkałam podobną osobę i po raptem 3 tygodniach „bycia w związku” musiałam zakończyć znajomość, bo wszystko mnie irytowało. Od tego zaczela się moja depresja.( poczucie winy, ze odtrącam kogoś kto się o mnie stara i jest dobry) Teraz sytuacja się powtarza i boje się podobne schematu ( depresji już nie ma, ale istnieją sezonowe zalążki dawnych urojonych problemów),bo wiem, ze chce on dla mnie jak najlepiej ja dla niego tez. Nie byłam w prawdziwym związku od 3 lat, do tej pory nikogo nie pokochałam jak tego pierwszego chłopaka. Nie jest to kwestią, że boje się pokochać czy być zranioną. To jest jak takie obezwładniające mnie uczucie(pustka, brak emocji a jednak ich obecnosc) którego nie da się pokonać ani zwalczyć. Pojawia się nagle i nie znika, a przecież pragnę kochać i nie kwestionować tego, chce dawać ciepło i zrozumienie, daje WSZYTSKO oprócz miłości. Gdy się budzę stwierdzam, ze jednak mi się nie podoba( ten obecny) po czym po paru godzinach zatęsknię, a później znowu nie chce nic. Nie wiem co zrobić, strasznie przytłacza mnie to, bo sama doprowadzam do swojej samotności. Proszę nie patrzeć na cyferke przy moim wieku, ani tłumaczyć tego zbyt krótką znajomością z tym chłopakiem, ani tym ze boje się kochać lub pierwsza miłość „tak mnie zraniła”. Kwestia jest gdzies głębiej, a nie powinnam jej sama odnajdywać, żeby nie rozwalić się na kawałki. Skierowanie do psychologa tez nic da, bo „na kozetce” stwierdzę, ze ocenia się mnie wg standardowych schematów. Dodam tylko, że rodzice są dla mnie wzorem, czuć ze się kochają, nikt nigdy nikogo nie zdradził. Boje się, ze takie „emocje” będą kierować mną do końca życia i gdy znajdę „tego”, będę miec dzieci i dom doświadcze ponownie „pustki”. Proszę o w miarę wyczerpującą odpowiedz, oczywiście w miarę możliwości.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maja Suwalska-Wąsiewicz
Mgr Maja Suwalska-Wąsiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak sobie pomóc przy wiecznym zmęczeniu w ciąży?

Witam jestem w drugiej ciąży. Ale nie jestem szczęśliwa jak to powinno być jestem zmęczona tym wszystkim. Che tym wszystkim żucic i poprostu odejść. Nie jest mi łatwo mieszkam we Włoszech tu mam dom i męża i prześliczna córeczkę i... Witam jestem w drugiej ciąży. Ale nie jestem szczęśliwa jak to powinno być jestem zmęczona tym wszystkim. Che tym wszystkim żucic i poprostu odejść. Nie jest mi łatwo mieszkam we Włoszech tu mam dom i męża i prześliczna córeczkę i w drodze druga. Ale w tym wszystkim czegoś brakuje. Mąż pracuje całymi dniami czasem go nie widuje ja siedzę z córcia w domu i tak mija dzień za dniem. Nie mam ochoty wstawac rano bo wiem że będzie tak samo nie mam nawet znajomych
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak mogę się w tej sytuacji uspokoić?

Miałam przykry incydent w pracy. Pracuje na produkcji i zostałam przeniesiona na inny dział. Dowiedziałam się o tym kilka dni przed. Strasznie płakałam nie mogłam się uspokoić, tego samego dnia będąc w pracy na nocce zwolniłam się . Nie dałam... Miałam przykry incydent w pracy. Pracuje na produkcji i zostałam przeniesiona na inny dział. Dowiedziałam się o tym kilka dni przed. Strasznie płakałam nie mogłam się uspokoić, tego samego dnia będąc w pracy na nocce zwolniłam się . Nie dałam rady być tam wiecie niż 3h. Teraz po tym incydencie nie mogę się uspokoić. Na myśl o pójściu do pracy źle mi. Ciągle płacze, nic nie daje mi radości, mam myśli samobójcze, ale nie mogłabym sobie nic zrobić nie potrafiłabym, wahania nastroju. Ogólnie kiedyś wydaje mi się, ze przechodziłam depresje sezonowa i się zastanawiam czy teraz nie mam depresji naprawdę. Czy powinnam pojąć z tym do psychologa/psychiatry.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Dlaczego nie mam ochoty na relacje z mężczyznami?

Mam 33 lata, jestem singlem, kobietą. Od 2 lat mam super pracę, znajomych i fajne życie. Czerpię radość z małych rzeczy, awansów, podróży, czytania książek, ćwiczenia jogi. Jedyny problem tkwi w tym, że nie umiem się zakochać i nie czuję... Mam 33 lata, jestem singlem, kobietą. Od 2 lat mam super pracę, znajomych i fajne życie. Czerpię radość z małych rzeczy, awansów, podróży, czytania książek, ćwiczenia jogi. Jedyny problem tkwi w tym, że nie umiem się zakochać i nie czuję żadnych uczuć pożądania do płci przeciwnej. Od razu zaznaczę, że jestem w 100% osobą heteroseksualną, nie mam wypartej płci; wiem, że zawsze pociągali mnie faceci. W sensie brak u mnie zauroczenia platonicznego, jakie zazwyczaj występuje najpierw (potem dopiero zakochanie, wiadomo). Ostatni związek skończył się 4 lata temu, ja go zakończyłam bo był toksyczny (przemoc psychiczna). 7 lat temu przeszłam załamanie nerwowe spowodowane innym związkiem w którym byłam, spałam po 15 godzin, byłam już w fazie niewstawania z łóżka, miałam opóźnienie psychoruchowe, zaciemniałam okna w sypialni, starałam się spać, bo myślenie i szukanie sensu życia bolało. Dostawałam od specjalisty Fevarin, brałam 2 lata. Pomogło, odzyskałam wtedy radość życia. Od jakiegoś czasu (2021) próbowałam umawiać się na randki, tak na luzie, poszukać faceta. Niestety, totalnie nie czuję do mężczyzn emocji (nie podobają mi się nawet Ci najwięksi przystojniacy, którzy powinni się podobać normalnej kobiecie?). Nie wyobrażam sobie (z relacji koleżanek, z innych forum dla kobiet, z relacji znajomych) wiem, że współczesne kobiety mniej więcej na 2-6 randce idą do łóżka (zalezy jak się szanują), całują już facetów (jest dotyk, brak bariery u nich). Dla mnie to nie do przejścia (seks dopiero po 3 miesiącach, o ile w ogóle poczuję jakiekolwiek pożądanie seksualne do mężczyzny i więź duchową). Zaobserwowałam też, że kiedy wstaję rano w wolne dni od pracy, to nie mam ochoty w ogóle wstawać z łóżka ani jeść śniadania (byłam typem jedzącym rano ze smakiem cokolwiek). Jedyne co mam ochotę zrobić to natychmiast wybiec z mieszkania na świeże powietrze. Czy ja mam nawrót jakiejś ukrytej depresji, ahedonię czy to zimowa apatia? Dlaczego ranki są takie ciężkie dla mnie, podczas gdy koniec dnia jest w porządku? Czy ewidentnie coś nie tak ze mną, skoro nie wyobrażam sobie w dzisiejszym świecie tak szybkiego kontaktu z płcią przeciwną? Czy to możliwe, że mogę mieć zespół stresu pourazowego po tym związku sprzed 7 lat? (Facet zrobił mi pranie mózgu, bo "zerwał ze mną" w fatalny sposób z dnia na dzień: upozorował swój pogrzeb, na który poszłam i dowiedziałam się, że byłam okłamywana aż 2 lata, a on miał dziewczynę i dziecko). Potem właśnie było to załamanie. Proszę pisać śmiało terminami naukowymi, interesuję się psychologią i rozwojem osobistym, więc załapię o co chodzi.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Stwierdzenie zaburzeń depresyjnych

Witam,stwierdzono u mnie zaburzenia depr.-lęk.,jednak boję się,że to może być coś poważniejszego.Czasami czuję się tak,jakbym była zamknięta we własnych myślach.W myślach pojawiają się albo wspomnienia albo wyobrażenia rzeczy,które są przykre.Ostatnio wiele się dzieje:rozstałam się z chłopakiem.Moja mama bywa apodyktyczna,zaborcza i... Witam,stwierdzono u mnie zaburzenia depr.-lęk.,jednak boję się,że to może być coś poważniejszego.Czasami czuję się tak,jakbym była zamknięta we własnych myślach.W myślach pojawiają się albo wspomnienia albo wyobrażenia rzeczy,które są przykre.Ostatnio wiele się dzieje:rozstałam się z chłopakiem.Moja mama bywa apodyktyczna,zaborcza i nadopiekuńcza.W pracy szykują się zmiany.Czuję się samotna,boję się samotności,ale jestem wycofana (paradoks),bo boję się,że mogę mieć chorobę psych.Niewiele czuję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Stany depresyjne u nastolatki

Brak sił , chęci , płacze z byle powodów i to ciagle. Jestem raczej dość świadomą osobą co do ludzkich zachowań ale w takich stanach ogromnego smutku,samotności nie jestem sobą,mam wiele roznych mysli, ktore nie są dobre.Wzrasta u mnie agresja.... Brak sił , chęci , płacze z byle powodów i to ciagle. Jestem raczej dość świadomą osobą co do ludzkich zachowań ale w takich stanach ogromnego smutku,samotności nie jestem sobą,mam wiele roznych mysli, ktore nie są dobre.Wzrasta u mnie agresja. Chcę rzucac tym co mam pod ręką. Gdy mialam 13 lat psycholog powiedział mi , ze mam stany depresejne ale nie rowna się to z tym co przezywam teraz. Co będzie kiedyś? Potrafię funkcjonować notmalnie lecz nagle wszystko sie wali. co robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego wcześnie się budzę?

Dzień dobry. Mam 24 lata i od około 6 miesięcy mam problem ze zbyt wczesnym budzeniem się. Odkąd pamiętam zawsze potrzebowałem 8 godzin snu. Był to optymalny czas, po którym budziłem się sam, czułem się dobrze i byłem wyspany.... Dzień dobry. Mam 24 lata i od około 6 miesięcy mam problem ze zbyt wczesnym budzeniem się. Odkąd pamiętam zawsze potrzebowałem 8 godzin snu. Był to optymalny czas, po którym budziłem się sam, czułem się dobrze i byłem wyspany. Wystarczyło zarwać pół godziny z tego czasu i już miałem cały dzień zepsuty przez złe samopoczucie. Przez ostatnie pół roku mój sen skrócił się o godzinę. Budzę się sam po 7 godzinach, ale niestety nie jest tak, że skrócił się czas potrzebny na regenerację mojego organizmu. Po tych siedmiu godzinach wstaję zmęczony i mam zły humor. Czuję wyraźny spadek motywacji itd. Zawsze próbuję usnąć drugi raz i dospać te brakujące minuty - raz się uda, raz nie. Nie jest to również związane ze wschodem słońca, nigdy nie byłem na to wrażliwy, tym bardziej, że teraz nadszedł okres zimowy. Nie mam depresji. Nie ma żadnych czynników zewnętrznych, które by mnie budziły. Mam wrażenie, że sen stał się znacznie bardziej płytki. W związku z powyższym kupiłem niedawno tzw. "fit opaskę", która monitoruje sen na podstawie tętna. Zdaję sobie sprawę, że nie jest profesjonalne urządzenie i trzeba brać wyniki z przymrużeniem oka, jednak wg danych z aplikacji średnio mój sen wygląda tak: czuwanie: 12%, głęboki: 5%, REM: 6%, lekki: 77%, średni czas snu: 6godz. 55min
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak odzyskać siły i zacząć żyć?

Witam mam 19 lat, i zapalenie żołądka spowodowane stresem , w sumie codziennie się stresuje bez powodu myśle ze to nerwica i lekka depresja zimowa ,nie chce mi się wychodzić wole spać na nic nie mam sił ,jak odzyskać siły i zacząć żyć ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Depresja sezonowa a dostęp do światła

Dobry wieczór Szukam porady co do depresji sezonowej która mi dolega od kilku lat....czy wiąże się to z brakiem światła w okresie zimowym??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Depresja sezonowa a upośledzenie funkcjonowania

Czy taka depresja sezonowa trwająca 3 miesiące uposledza funkcjonowanie na stałe ?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Stosowanie leków przy depresji sytuacyjnej

Jakie leki powinnam brac na depresje sytuacyjna lub nawracajaca? CZy depakine 500 rano i wieczorem,faxsolet 150 rano i ketrel 150 na noc to prawidlowe leczenie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Schilf
Mgr Katarzyna Schilf
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Depresja nawracająca przy CHAD

Mam nietypowe pytanie.14 LAT TEMU BYLAM PANNA MIESZKALAM SAMA I STRACILAM PRACE I ZBIEGLO SIE TO Z STAWANIEN NA KOLEJNA KOMISJE W SPRAWIE RENTY LEKARZ WPISAL MI CHOROBE AFEKTYWNA DWUBIEGUNOWA ABYM DOSTALA RENTE.pOZNIEJ WYSZLAM ZA MAZ JAK ZACZELY SIE PROBLEMY... Mam nietypowe pytanie.14 LAT TEMU BYLAM PANNA MIESZKALAM SAMA I STRACILAM PRACE I ZBIEGLO SIE TO Z STAWANIEN NA KOLEJNA KOMISJE W SPRAWIE RENTY LEKARZ WPISAL MI CHOROBE AFEKTYWNA DWUBIEGUNOWA ABYM DOSTALA RENTE.pOZNIEJ WYSZLAM ZA MAZ JAK ZACZELY SIE PROBLEMY MALZENSKIE I ROZWOD DEPRESJA ZACZELA NAWRACAC.POSZLAM DO LEKARZA I LECZY MNIE NA TE DIAGNOZE POMIMO,ZE MAM DEPRESJE SYTUACYJNA LUB NAWRACAJACA.cO MAM ZROBIC? TERAZ BIORE DEPAKINE,FAXSOLET 150 I KETREL 150 NA NOC
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Patronaty