Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Rozwój dziecka: Pytania do specjalistów

Czy dziecko rozwija się prawidłowo?

Synek ma 25 m-cy i nie mówi oprócz „babababa” i swojej gwary, a w dodatku nie wykonuje moich poleceń - podaj, przynieś... nie wiem co o tym myśleć? Czy złe doświadczenia (2 pobyty w szpitalu, kroplówki, oparzenie) mogą mieć...

Synek ma 25 m-cy i nie mówi oprócz „babababa” i swojej gwary, a w dodatku nie wykonuje moich poleceń - podaj, przynieś... nie wiem co o tym myśleć? Czy złe doświadczenia (2 pobyty w szpitalu, kroplówki, oparzenie) mogą mieć wpływ na jego rozwój? Mam wrażenie, że jakiś rok temu był bardziej kontaktowy. Pokazywał jaki jest duży, gdzie mama ma oko, nos. Więcej mówił „dada”, „mamamama”, pokazywał no no, nie, a teraz nie chce. Zabawa ze starszym bratem to uciekanie i chowanie się. Ładnie bawi się sam zabawkami. Lubi oglądać bajki, komputer, telewizja, słuchać piosenki „stary farmer”, „stary niedźwiedź”. Nie wiem dlaczego, ale od samego początku był karmiony przez nas, ale sam umie jeść np. ciastka, paluszki. Mamie myje ząbki, ślicznie trzyma kredki. Rozumie jak mówię do niego „głowa”, a on wie, że ma uważać, bo się uderzy w główkę. Na rowerku jazda to odpychanie tył - przód. Uwielbia się tulić. Wdrapuje się na krzesło, sofę, okno. Mam wrażenie, że jemu się nie chce mówić i słuchać. Proszę o pomoc. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Magdalena Kowalska
Lek. Magdalena Kowalska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Siniaki i brak apetytu u dziecka

Mój synek ma bóle brzuszka oraz siniaki bez powodu w ogóle nie ma apetytu martwię się, że może być na coś chory. Nie wiem jakie mam mu porobić badania, nasz pediatra nie jest kompetentny. Proszę o odpowiedź. Ania
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Czy gwałtowne ruchy głową u dziecka to oznaka choroby?

Moja 7 miesięczna córeczka, dotychczas rozwijająca się normalnie, nagle zaczęła rzucać główką w lewo i w prawo, robi to gdy siedzi mi na kolanach albo w bujaku. Czasem gdy daję jej butelkę. Zaczęło się to jakieś 2 tyg temu. Najpierw...

Moja 7 miesięczna córeczka, dotychczas rozwijająca się normalnie, nagle zaczęła rzucać główką w lewo i w prawo, robi to gdy siedzi mi na kolanach albo w bujaku. Czasem gdy daję jej butelkę. Zaczęło się to jakieś 2 tyg temu. Najpierw zaczęła kręcić główką w łóżeczku. Martwię się, czy nie jest to objawem jakiejś choroby? Jest bardzo żwawa, interesuję się wszystkim dookoła.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr Aleksandra Karmazyn
Dr Aleksandra Karmazyn

Lęki nocne, histeria i problemy ze snem u małego chłopca

Witam! Mamy z mężem ogromny kłopot z synkiem. Zacznę od początku. Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od urodzenia bardzo źle w nocy spał, nie budził się, tylko przez sen jęczał, płakał. Zanim skończył roczek, kilkakrotnie zdarzało się, iż...

Witam! Mamy z mężem ogromny kłopot z synkiem. Zacznę od początku. Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od urodzenia bardzo źle w nocy spał, nie budził się, tylko przez sen jęczał, płakał. Zanim skończył roczek, kilkakrotnie zdarzało się, iż budził się z okropnym krzykiem w nocy. To było przerażające, trwało około pół godziny, po czym dziecko zasypiało. Już wtedy chodził. Kiedy miał rok, poparzył się dotkliwie. Pobyt w szpitalu itd., a od tego czasu praktycznie w nocy z mężem nie sypiamy. Conocne histerie, wygląda to jak tzw. lęki nocne, ale oprócz tego, kiedy zasypia już po takiej histerii, to jęczy, płacze przez sen, kręci się, wymachuje rączkami i nóżkami. Z reguły pierwsze dwie, trzy godziny snu ma spokojne, a później się zaczyna, płacz przez sen, jęczenie i histeria - czasem dwa razy w ciągu nocy. Syn wtedy ma oczy otwarte.

Nadmieniam, że jest on bardzo żywym i mądrym dzieckiem, dużo mówi, nie potrafi w miejscu usiedzieć nawet chwilkę, wymaga bardzo dużo od nas zaangażowania w zabawę, rzuca też różnymi przedmiotami, krzyczy, drapie, gryzie bardzo mocno jakby musiał to robić, aż się cały trzęsie, tak mocno to robi. Tłumaczymy, staramy się być cierpliwi. Lekarze tłumaczą zachowanie ząbkowaniem, szybkim wzrostem, a ja się boję, że to nie jest normalne. Jesteśmy na granicy załamania. Stosowaliśmy syrop na uspokojenie i inne rzeczy, nic nie pomaga. Proszę o odpowiedź, czy mam iść gdzieś z nim do specjalisty? Nasz pediatra twierdzi, że nie, bo to bunt dwulatka itd., ale to zachowanie trwa już ponad rok, jesteśmy z mężem wyczerpani. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Problemy ze snem u dziecka

Witam! Od tygodnia moja 20-miesięczna córka w nocy budzi się z przeraźliwym krzykiem. Zaczęło się to następnego dnia jak wyjechałam na krótki urlop i trwa po powrocie. Strasznie się trzęsie. Jak ją uśpię na rękach, zaraz się budzi jak ją...

Witam! Od tygodnia moja 20-miesięczna córka w nocy budzi się z przeraźliwym krzykiem. Zaczęło się to następnego dnia jak wyjechałam na krótki urlop i trwa po powrocie. Strasznie się trzęsie. Jak ją uśpię na rękach, zaraz się budzi jak ją chcę położyć w łóżeczku. Krzyczy, że nie chce spać i zaczyna się histeria. Płacze tak około godziny, aż zabieram ją do siebie do łóżka. Do tej pory zasypiała sama i przesypiała całe noce. W tygodniu, kiedy zaczęły się te wybudzenia wypadła z łóżeczka. Nie wiem, jak to zrobiła, bo ma je maksymalnie obniżone. Mówi, że boi się łóżeczka. Zastanawiam się nad zmianą łóżeczka. Bardzo proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Szymańska
Lek. Magdalena Szymańska

Agresywne zachowania u dziecka i naśladowanie zwierząt

Witam! Mam 9-letniego syna. W szkole nie ma problemów z zachowaniem i z nauką. W domu dziecko z każdym dniem jest bardziej agresywne. Nie reaguje na moje polecenia, na pytania odpowiada po kilku powtórzeniach. Do tego dochodzą ataki szału. Syn...

Witam! Mam 9-letniego syna. W szkole nie ma problemów z zachowaniem i z nauką. W domu dziecko z każdym dniem jest bardziej agresywne. Nie reaguje na moje polecenia, na pytania odpowiada po kilku powtórzeniach. Do tego dochodzą ataki szału. Syn jest agresywny w stosunku do mnie (jestem rozwiedziona) i rodzeństwa. Atak ustępuje po rozładowaniu złości i przytuleniu. Samo przytulenie nie powoduje ustąpienia ataku. Często udaje zachowania zwierząt (wściekłość wilka, rozjuszonego byka, atak węża itp). Wcześniej zachowania zwierząt towarzyszyły tylko atakom, obecnie zdarza mu się naśladować zwierzęta w codziennych czynnościach (np. przy posiłku wdycha zapach potrawy jak pies). Do tego każde zwrócenie uwagi (np. poprawienie błędu przy odrabianiu zadania) powoduje, że syn się obraża. Wraca do odrabiania zadania po około 15 min. po wielkich namowach z mojej strony. Wielokrotnie rozmawiałam z synem na temat jego zachowań, obiecywał poprawę. Niestety z każdym dniem problem narasta, a ja przestaję mieć kontrolę nad jego zachowaniem. Proszę o pomoc i wskazanie drogi dotarcia do mojego dziecka.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Czy dziecko ma obniżoną odporność?

Witam, chciałbym się dowiedzieć, czy mam jakiś powód do niepokoju o zdrowie swojego dziecka. W przeciągu ostatnich 5 miesięcy miała 5 lub 6 infekcji górnych dróg oddechowych, poza katarem nie dolega jej nic więcej. Zdarza się to zawsze po kontakcie...

Witam, chciałbym się dowiedzieć, czy mam jakiś powód do niepokoju o zdrowie swojego dziecka. W przeciągu ostatnich 5 miesięcy miała 5 lub 6 infekcji górnych dróg oddechowych, poza katarem nie dolega jej nic więcej. Zdarza się to zawsze po kontakcie z osobami dorosłymi lub dziećmi z katarem. Katar przechodzi córce w ciągu tygodnia. Martwi mnie jednak jego częstotliwość, czy córka może mieć jakieś problemy z odpornością czy powinienem wykonać jakieś badania? Jeśli tak, to jakie?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Dlaczego dziecko nie rośnie?

Witam, mam problem z moim 20-miesiecznym synkiem. Waży 9 kg i w górę też nie rośnie. Ubranka kupuję na 86 cm :(. Do jakiego lekarza powinnam się udać, jakie badania zrobić? Dodam, iż urodził się z wagą 2650 g, a...

Witam, mam problem z moim 20-miesiecznym synkiem. Waży 9 kg i w górę też nie rośnie. Ubranka kupuję na 86 cm :(. Do jakiego lekarza powinnam się udać, jakie badania zrobić? Dodam, iż urodził się z wagą 2650 g, a jego długość wynosiła 51 cm. Jest dzieckiem bardzo żywym, mądrym, szybko się uczy, z apetytem nie ma problemu. Przechodził anemię, celiakię wykluczono. Bardzo proszę o jakąś podpowiedź, odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Całościowe zaburzenia rozwoju czy autyzm

Mój syn ma 2,5 roku, po parominutowej wizycie psychiatra oznajmił mi, że ma on całościowe zaburzenia rozwoju. Syn włączał i wyłączał wiatrak w gabinecie, a także nie reagował na swoje imię, poza tym czasami macha rączkami, gdy coś go ekscytuje,...

Mój syn ma 2,5 roku, po parominutowej wizycie psychiatra oznajmił mi, że ma on całościowe zaburzenia rozwoju. Syn włączał i wyłączał wiatrak w gabinecie, a także nie reagował na swoje imię, poza tym czasami macha rączkami, gdy coś go ekscytuje, kiwa się na boki, czasami chodzi na paluszkach, kręci się, biega w kółko. Mówi tak, że tylko ja go rozumiem, łączy słowa np. daj am, papa mama, naśladuje odgłosy zwierząt, rozróżnia zwierzęta, pokazuje paluszkiem co go ciekawi i sprawdza moją reakcje np. pokazuje kotka i czeka, aż powiem: tak to jest kotek. Uwielbia się przytulać do mnie i całować. Bawimy się w łaskotki, ja go łaskocze a on mnie. Pokazywał flagi na samochodach, a w domu przykładał swoją flagę do samochodzików. Daje pić swojemu misiowi, kładzie piłkę na nocniku i mówi sisi, przy tym przykładzie muszę powiedzieć, że w jeden dzień zrozumiał, że robi siku, niestety nie zawsze woła. Pokazuje na obrazku przedmioty, pokazuje oko, nos,ucho, gdy się uderzy to cmoka, że trzeba pocałować, podczas kąpieli, gdy zaleje mu oczy, to krzyczy oko. Na placu zabaw biega i wspina się na drabinki. Nie bawi się w piaskownicy, ale wchodzi do niej pokazuje na piasek i mówi baba, kontaktuje się raczej z dorosłymi rzuca do nich piłkę albo pokazuje swoje zabawki. Proszę mi powiedzieć czy lekarz miął racje i czy moje dziecko może być autystyczne?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Ocena rozwoju dziecka na tle innych dzieci

Mam 16-miesięcznego synka. Właśnie wróciłam z pobytu u znajomej, która to ma dwóch synów, jeden - 7 tygodni starszy od mojego dziecka, drugi ma 3 latka. Jestem ogromnie zaniepokojona zachowaniem syna. Oni wiecznie biegają, skaczą, krzyczą, szaleją, a mój syn...

Mam 16-miesięcznego synka. Właśnie wróciłam z pobytu u znajomej, która to ma dwóch synów, jeden - 7 tygodni starszy od mojego dziecka, drugi ma 3 latka. Jestem ogromnie zaniepokojona zachowaniem syna. Oni wiecznie biegają, skaczą, krzyczą, szaleją, a mój syn do wszystkiego podchodzi bardzo ostrożnie. Każdą nową zabawkę ogląda z rezerwą, nie jest taki spontaniczny jak tamte dzieci. Nadmienię, że mój syn nie ma praktycznie kontaktu z dziećmi, jest wychowywany w ciszy i spokoju. Widuje się tylko z dorosłymi. Przy tych dzieciach był bardzo wycofany i zagubiony. Cały czas przyglądał się im, ale tylko z moich kolan albo rąk. Gdy tylko zniknęłam mu z oczu - bardzo płakał. W chwili kiedy był już bardzo zmęczony, a te dzieci go osaczyły, robiły cacy-cacy, przybliżały bardzo blisko twarz do jego twarzy - on wpadł w histerię. Tamte dzieci są bardzo głośne, a mój syn nawet we własnym domu bawi się całkiem inaczej niż oni. Jestem przerażona tym co zobaczyłam - moje dziecko na ich tle jest bardzo spokojne. Dopiero miesiąc temu zaczął chodzić, więc nie potrafi jeszcze biegać, tak swobodnie się poruszać jak ci chłopcy. Bardzo się martwię zachowaniem mojego dziecka. Na co dzień to pogodny chłopiec, uśmiecha się bardzo często. Gdy go coś rozśmieszy śmieje się w głos. Nie unika patrzenia w oczy, przytula się bardzo często. Sam przychodzi i kładzie głowę na kolanach, by się z nim poprzytulać. Nie unika obecności dorosłych - wręcz przeciwnie, zawsze musi mieć mamę lub tatę w zasięgu wzroku. Gdy nie czuje się pewien w danej sytuacji - nie zejdzie z kolan. Natomiast zauważyłam problem z pokazywaniem paluszkiem czegokolwiek. Tzn. wszystkie rzeczy ma raczej dostępne, więc po prostu sobie sam bierze jak coś potrzebuje. Gdy pytam gdzie jest mamy nosek - raz pokaże, raz nie. W książeczce nie chce pokazywać zwierzątek/rzeczy, ale przyznam się, że ten temat troszkę zaniedbałam i nie ćwiczyłam z nim tego dostatecznie dużo razy. Czy to może być niepokojące, czy to kwestia mojego zaniedbania? Proszę o radę jak go prawidłowo stymulować w tej kwestii. Umie kosi-kosi, gdy np. w X-factor krzyczeli brawo-brawo to on bije brawo, robi pa pa, mówi tata papa jak tata wychodzi, mówi mama, tata, baba, nie. Cały dzień gada "po swojemu". Rozumie "chodź", "daj" - wtedy podaje przedmiot, który ma w rączce, "daj rączkę", gdy mówię jak Stasiowi śmierdzą nóżki to podstawia mi nogę pod nos, pokazuje jak śmierdzą skarpetki. Jeżeli chodzi o zabawy - najczęściej jeździ autkami, najlepiej trzema i puszcza je w różnych kierunkach, za chwilę dochodzi do nich na kolankach i puszcza dalej. Czasami kręci kółeczkami, ale trwa to krótko. Za chwilę mu się to nudzi i idzie do innej zabawki. W ogóle gdy bierze zabawkę do rączki, ogląda ją z każdej strony, przygląda się każdemu elementowi, wepchnie paluszek do każdej dziurki. Czasami mam wrażenie, że zastanawia się jak to jest zrobione :) Uwielbia wszelkie rzeczy elektroniczne, jak telefony, komputer itp. Gdy zabronię mu naciskać na klawiszach komputera wpada w histerię. Proszę o odpowiedź, z czego mogła wynikać taka reakcja synka wśród tych innych dzieci? Czy powinnam się martwić, że młodszy syn koleżanki (czyli ten 7 tyg. starszy od mojego dziecka) jest tak dobrze rozwinięty, biega, skacze, powtarza dokładnie wszystko po starszym bracie. Rozumie wszystko co się do niego mówi, wszystko pokaże... A to tylko 2 miesiące różnicy między nim a moim synem. Proszę tez czy zachowanie codzienne mojego syna, które opisałam odbiega od normy, czy nie ma jakiś niepokojących zachowań? Czy w tym wieku powinien już więcej?

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Dziecko budzi się w nocy z krzykiem - co robić?

Mam synka 1,5 roku. Śpi raz w dzień (od 12 lub 13 do 14 lub 15), a na noc zasypiał tak 21-22. Całej nocy nie przesypiał nam nigdy, ale budził się tylko po to, żeby dać mu pić. Ostatni tydzień...

Mam synka 1,5 roku. Śpi raz w dzień (od 12 lub 13 do 14 lub 15), a na noc zasypiał tak 21-22. Całej nocy nie przesypiał nam nigdy, ale budził się tylko po to, żeby dać mu pić. Ostatni tydzień jest masakrą. Pojechaliśmy w poniedziałek do domku nad jezioro. Tam nie było możliwości, żeby zabrać łóżeczko, więc Kuba spał z mamą. Byliśmy tam 3 noce. Następnie pojechaliśmy do dziadków, gdzie Kuba był już wielokrotnie i zdarzało się, że zasypiał trudniej pierwszej nocy, ale myśleliśmy, że związane jest to ze zmianą miejsca. Tym razem było dużo gorzej. Zawsze usypiamy, wkładając go do łóżeczka, dając smoczek i pieluszkę i siedząc obok, czekamy aż zaśnie. Często trochę pomarudzi, czasem ze dwa razy wstanie, ale nie trwa to długo, zazwyczaj 15 min, max. pół godziny. Jak wspomniałem, tym razem było dużo gorzej, cały czas głośno krzyczał (żadnej łzy), aż był cały spocony, więc wyjmowaliśmy go z łóżeczka i pozwoliliśmy mu jeszcze 0,5 godziny pobiegać i kolejna próba, i kolejna. Pierwszej nocy zasnął ok. 23, a następnej też po 22. U dziadków byliśmy 3 noce. Każdej nocy było to samo przy zasypianiu, a dodatkowo, gdy budził się na picie, to strasznie krzyczał (nie było tak, że nie dawał się dotknąć jak piszą niektóre mamy). Jak go przebudziliśmy i powiedzieliśmy, że jest wszystko ok, że jest mama i tata, to nosząc go na rękach zasypiał, ale nie było mowy o włożeniu go do łóżeczka. Łóżeczko u dziadków ma takie samo jak w domu (mamy łóżeczko turystyczne). Po powrocie do domu problem nadal występuje. Co mamy robić? Czy należy kłaść dziecko spać nawet jak nie chce? Co jest powodem jego krzyków w nocy?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Agresja dziecka w stosunku do innych dzieci

Witam! Mama na imię Magda i jestem mamą Filipa. Chciałam prosić o poradę, w związku z zachowaniem mojego 21-miesięcznego synka. Zaczynamy z mężem podejrzewać, że ma problemy z agresją. Pierwsze objawy pojawiły się już kilka miesięcy temu i nie chcieliśmy...

Witam!

Mama na imię Magda i jestem mamą Filipa. Chciałam prosić o poradę, w związku z zachowaniem mojego 21-miesięcznego synka. Zaczynamy z mężem podejrzewać, że ma problemy z agresją. Pierwsze objawy pojawiły się już kilka miesięcy temu i nie chcieliśmy się zamartwiać, ale jest coraz gorzej. Filip w trakcie zabawy z rówieśnikami i z dziećmi młodszymi bije je. Dawniej były to lekkie klapsy. Teraz potrafi podejść do innego dziecka i uderzyć je mocno bez wyraźnej przyczyny. Robi to zabawkami, więc uderzenie jest mocne i doprowadza dziecko do płaczu. Poza tym Filip krzyczy głośno i dość długo (nieartykułowane dźwięki) co potem często przeradza się w długi płacz, kiedy nie pozwala się dotknąć ani przytulić. Kiedy się uspokoi (nawet po 20 min.) przytula się i zachowuje normalnie. Krzyki pojawiły się kilka miesięcy temu i są dość trudne do zniesienia i ignorowania - szczególnie przez obcych. Czasem musimy po prostu wychodzić z miejsc publicznych. Zaczynamy bać się jego zachowań w towarzystwie innych dzieci i nie chcemy go izolować, ale reakcje rodziców innych dzieci są dla nas trudne... Nie chcemy stosować klapsów a ciągłe tłumaczenie, że "tak nie można" nie daje zupełnie żadnych rezultatów. Nie wiem jakie można zastosować kary w takim wieku? Poza tym Filip ma od zawsze problemy ze spokojnym snem w nocy, a od kilku miesięcy odmawia zjadania warzyw i mięsa. Generalnie jest dzieckiem pogodnym i uśmiechniętym. Mieszkamy za granicą i myślę, że część jego frustracji wynika z braku zrozumienia innych, ale bawi się także z dziećmi polskimi, ale i tak na tle innych dzieci jest bardziej agresywny. Bardzo proszę o poradę. Z góry dziękuję.

Magda

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Jak pomóc dziecku z wahaniami nastroju?

Dzień dobry, mam pytanie w sprawie mojej córki. Ma 5 lat. Od małego mała miała problemy. Urodziła się jako zdrowe dziecko z 10 pkt i poród naturalny. Gdy miała ok. 8 miesięcy, często budziła się z silnym, długotrwającym płaczem po...

Dzień dobry, mam pytanie w sprawie mojej córki. Ma 5 lat. Od małego mała miała problemy. Urodziła się jako zdrowe dziecko z 10 pkt i poród naturalny. Gdy miała ok. 8 miesięcy, często budziła się z silnym, długotrwającym płaczem po kilka razy w nocy. Miała problemy psychoruchowe z siadaniem oraz później z chodzeniem. Gdy miała 19 miesięcy, zaczęła chodzić. Córka zaczęła mówić pojedyncze wyrazy bardzo późno, często pokazywała tylko jednym palcem, o co jej chodzi. Problem z mową utrzymywał się dosyć długo, w tym czasie miała terapię logopedyczną. Miała 4,5 roku jak zaczęła mówić, mówiła pełnymi zdaniami. Psycholog zrobiła jej testy rozwojowe i na moje pytania, które mnie nurtowały, nie odpowiedziała, zamierzam się udać do innego specjalisty w tym miesiącu, ale wolałabym wiedzieć na co mam się nastawić. Testy oczywiście wyszły bardzo negatywnie. Była opóźniona z mową, a inteligencja w granicach dolnej normy. Problemy z postrzeganiem, porządkowaniem i motoryką szczególnie. Za to liczenie pojedyncze bardzo dobrze.

Córka poszła do przedszkola w tym czasie. W pierwszym roku uczęszczania miała poważne problemy z zaaklimatyzowaniem w grupie. Gdy ją zaprowadzałam bardzo protestowała, płakała, krzyczała, gdy po nią przychodziłam, działo się to samo, już z daleka słyszałam, że córka płacze. Wychowawca grupy stwierdziła, że córka w ogóle nie uczestniczy w zadaniach, zabawach, piosenkach itp. Nie chce się dołączać i jakby sama jest zamknięta w sobie. Do przedszkola poszła stricte na polecenie psychologa, który stwierdził, że lepiej będzie, jeśli będzie w grupie. Wtedy jej to pomoże i się zmieni. Nie stwierdziła zaburzeń jakichkolwiek, tylko na podstawie testu były te opóźnienia. W tym czasie w wieku 4 lat miała jeden epizod napadu padaczki, gdzie trzy razy kontrolne eeg głowy wyszło negatywnie. Problemy, które opisałam, utrzymują się do tej pory. Był okres, że córka się zachowywała lepiej i było jakby z nią lepiej, ale teraz znowu są takie objawy: z mojej obserwacji córka jest dzieckiem jakby smutnym, śmieje się tylko z pojedynczych określonych rzeczy, które lubi, tłumaczone jej zasady postępowania nie skutkują, nieustannie powtarza te same błędy, te same czynności, których nie wolno (np. dużo razy, gdy córka tnie nożyczkami, tnie ścinki na ziemię), gdy jej tłumaczę, że trzeba ciąć do pudełeczka czy wyrzucić je, zawsze robi tak samo. Nie wiem czy robi tak, bo jest niegrzeczna. Każde tłumaczenie jakby w ogóle do niej nie dociera, często zamyka się w sobie. Lubi przebywać ze sobą sama, jest bardzo wstydliwa i nieśmiała. Na wizytach u lekarza spuszcza zawsze głowę na dół, a dopiero jak jest ze mną sam na sam, mówi, że nie powiedziała np. do widzenia. Gdy uprze się na jakąś rzecz, musi ją wykonać, nieważne w jakich sytuacjach, czy jestem na zewnątrz czy w domu musi i nie pomagają tłumaczenia, że nie musi tej czynności wykonać teraz.

Jest bardzo płaczliwa, właściwie to jest już rutyna, wg mnie ma bardzo niedojrzałe reakcje. Ogólnie reaguje wrzaskiem lub krzykiem, gdy sobie z czymś nie radzi. Każde małe niepowodzenie, a mianowicie mam jeszcze syna i gdy np. proszę go, żeby mi coś podał, córka zaraz płacze, krzyczy i potrafi dość długo płakać i się gniewać o to, że ona mi czegoś nie przyniosła. Ma fobie na punkcie schodów od 2 roku życia, nie potrafi sama zejść lub się do nich zbliżyć, dopóki ktoś jej na nich nie postawi. To samo tyczy się psów. I największy problem w przedszkolu i w domu. Cokolwiek się do córki nie mówi, ona jakby tego nie słyszy, każde polecenie mówione przez wychowawce musi być powtórzone kilkanaście razy. Czy dotyczy ubierania się, czy innej prośby ten sam problem jest w domu. Czy córka jest wołana na obiad, czy jest prośba o ubieranie się itd. itp. zawsze trzeba kilka razy mówić, aż córka zareaguje. W obecnych miesiącach córka stała się bardzo agresywna i w dodatku bardzo się wyżywa na swoim bracie. W niektórych sytuacjach boję się, że może mu zrobić krzywdę. Jest bardzo przywiązana do rutyny, gdy się coś zmienia, ona tego nie lubi. Problem polega na tym, że córka została opisana przez lekarza jako normalne, zdrowe dziecko, w miarę inteligentne (w domu rozwiązuje niektóre zadania z przedszkola czy różne łamigłówki, wręcz perfekcyjnie, chociaż są różne rzeczy związane z motoryką, np. w których sobie w ogóle nie radzi). Zdaje się, że rozumie wszystkie normy i zasady, ale ma problemy z ich przestrzeganiem. Gdy byłam w przedszkolu na konsultacjach, rozmawiałam z panią, to córka stała najpierw pół godziny z grupą dzieci i bała się w ogóle odezwać i dosiąść (chodząc z tymi dziećmi do przedszkola już trzeci rok). Potem jak już usiadła w ławce, spuściła głowę na dół i siedziała w takiej pozycji sama, wyłączona.

Jest jedno dziecko, z którym się córka bawi i wręcz dominuje jako przywódca - jest to jej kuzynka, z którą się bawią od małego. Córka nie potrafi wymyślać żadnych zabaw i propozycji od siebie, trzeba ja zawsze ukierunkować i bawić się z nią prawie cały czas. Jest czasami sytuacja odwrotna, momentami wręcz krótkimi, że córka nagle staje się gadatliwa, dużo mówi, opowiada, a później trafnie postrzega różne sytuacje, wręcz ma super inteligentne odpowiedzi. Jest dzieckiem bardzo głośnym i bardzo nadpobudliwym, w tym bardzo nieśmiałym, a czasami wręcz czasami otępionym. Nie wiem, jak dokładniej to opisać. Bardzo proszę o sugestie. Nie wiem, jak sobie mam radzić z nią, co robić, żeby ona była uśmiechnięta i szczęśliwa, i żeby było w domu spokojniej. Często np. stoi i tupie nogą, ciągle nie reagując na prośbę, żeby przestała. Często zamyka się w pokoju i sama się tam bawi.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Jak pomóc dziecku, które nie jest akceptowane przez rówieśników?

Witam! Jestem mamą 12-latka. Mój syn ma problem z akceptacją ze strony rówieśników - chłopców. Jest chłopcem inteligentnym, osiągającym bardzo dobre wyniki w nauce. Chodzi do klasy 5 o profilu sportowym - w sporcie także osiąga sukcesy. Zawsze był i...

Witam! Jestem mamą 12-latka. Mój syn ma problem z akceptacją ze strony rówieśników - chłopców. Jest chłopcem inteligentnym, osiągającym bardzo dobre wyniki w nauce. Chodzi do klasy 5 o profilu sportowym - w sporcie także osiąga sukcesy. Zawsze był i jest dzieckiem łatwo nawiązującym kontakty. W swojej klasie jest na uboczu, szykanowany, przezywany i wyśmiewany przez kolegów wśród których istnieje trzon w postaci chłopca skupiającego wokół siebie inne dzieci, mającego olbrzymi wpływ na nie, który w sposób wybitny nie lubi mojego syna. Chłopiec ten jest dzieckiem trudnym. Od szkolnego pedagoga wiem, że jest po traumatycznych przeżyciach. Jednak nie usprawiedliwia to faktu, że potrafi przy kolegach powiedzieć mojemu synowi, że zadźga go nożem(!). Po tym incydencie byłam zmuszona do udania się do dyrektora szkoły. Efekt był taki, że wychowawca wraz z dyrektorem, po przesłuchaniu uczniów z tej klasy, sprawę zgłosili na policję. Ów chłopiec odbył rozmowę z policjantem. Sytuacja się jednak nie zmieniła.

Odbyłam wiele rozmów zarówno z wychowawcą, jak i pedagogiem i psychologiem szkolnym. Chciałam uzyskać informację odnośnie zachowań mojego syna wśród rówieśników. Znam moje dziecko doskonale, ale z perspektywy mamy. Trudno mi powiedzieć jak syn zachowuje się poza domem, wśród kolegów. Pani psycholog szkolna obserwował syna przez tydzień, zebrała wywiad wśród nauczycieli. Następnie przekazała mi, że syn jest bardzo zdolny, kulturalny, ambitny i za bardzo prawy w stosunku do rówieśników, ma swoje zdanie, którego się trzyma i wielokrotnie, mając w różnych kwestiach rację, staje sam względem całej klasy.

Problem nasz jest poważny i wzrasta z miesiąca na miesiąc. Syn nie ma kolegi, jest sam na przerwach, nawet gdy jest chory, nie ma chętnych do dania mu lekcji. Dużo z nim rozmawiamy, staramy się, żeby wiedział, że w nas, w domu ma oparcie. Stara się trzymać, ale boję się, że nadciągająca burza hormonów u nastolatka nie będzie naszym sprzymierzeńcem. Proszę o podpowiedź jak mam dalej postępować. Nie wiem, czy kolejne rozmowy z wychowawcą mają sens. Wychowawca jest bardzo sympatyczny, ma o moim synu bardzo dobre zdanie, ale odnoszę wrażenie, że nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Niepokojące zachowania u rocznego dziecka

Witam, mam problem z 15-miesieczną córcią. Nie lubi wózka ani fotelika samochodowego. Od urodzenia płakała w gondoli, a później w wózku spacerowym. Miałam kiedyś na nią sposób. Wyciągałam, ponosiłam i jak zasnęła wkładałam ją do wózka. Z fotelikiem jednak...

Witam, mam problem z 15-miesieczną córcią. Nie lubi wózka ani fotelika samochodowego. Od urodzenia płakała w gondoli, a później w wózku spacerowym. Miałam kiedyś na nią sposób. Wyciągałam, ponosiłam i jak zasnęła wkładałam ją do wózka. Z fotelikiem jednak nie mogłam tego robić - dlatego płakała i zasypiała po pewnym czasie. Nie pomagało oswajanie z wózkiem czy fotelikiem w domu. Ostatnio na spacerach tak płacze, że aż wymiotuje. Umie już chodzić, ale ze względu na to, że podnosi z ziemi różne rzeczy (mówię, że to nie wolno czy be), trzymam ją za rękę, ale ona się wyrywa, krzyczy i płacze. Gdy biorę ją na ręce to płacze jeszcze gorzej i się rzuca. Z nosa bańki jej wychodzą i ma ciągnącą się przezroczystą wydzielinę z nosa i buzi. Może te zachowania spowodowane są ząbkowaniem? Z tego płaczu wymiotowała też ostatnio w samochodzie, nie dało się jej uspokoić. Wcześniej starałam się ją czymś zająć, dawałam jej chrupki, zabawki, pomagało na krotko. Nie możemy nigdzie z nią jechać w obawie, że znów nam się przydarzy taka sytuacja. Cały czas budzi się z płaczem w dzień - ale tylko jak śpi w domu w łóżeczku, bo jak zasypia na dworze to budzi się bez problemu.

Mam jeszcze jeden problem. Nie chce jeść ani pić. Muszę jej dawać do zabawy różne rzeczy żeby cokolwiek zjadła. Kręci głową raz otworzy buzię raz zamyka. A z piciem to walczę od urodzenia. Jak była noworodkiem to się strasznie krztusiła jak podawałam jej mleko, do tej pory ma trudności z piciem, robi małe łyczki. Butelkę ze smoczkiem zamieniłam na rurkę i ustnik. Czasami wypije więcej. Staram się jej urozmaicać raz, daje ustnik a raz rurkę. Jestem w tym systematyczna. Trochę pomaga, ale problemu nie rozwiązuje. Ale więcej jak pół szklanki dziennie nie wypije. Ratuje mnie jeszcze pierś, ale nie mam już tak dużo mleka, a mleka modyfikowanego nie chce pić. Dziwi mnie w moim dziecku to, że od początku swojego życia boi się melodyjek z zabawek czy z maty edukacyjnej. Reaguje płaczem. Co dziwne muzyki z telefonu i telewizora się nie boi a wręcz uwielbia.

Moja mama twierdzi, że moje problemy z dzieckiem są przez telewizor. Mała lubi jak gra muzyka w telewizji - nawet tańczy. Często się uspokaja jak włączę muzykę. Telewizor gra cały dzień. Z kolei siostra uważa, że to przez nerwy teraz i w ciąży, wywoływany poród oraz problem z karmieniem piersią. Z moich obserwacji wynika, że mała nie lubi jak ma ograniczoną swobodę. Nawet pieluszki nie mogę jej zmienić, bo się wykręca, ucieka. Czy to normalne? Nie wiem co ja mam z nią już zrobić, ostatnio aż się popłakałam. Moja cierpliwość jest wielka, bo to w końcu moje dziecko, ale jak długo tak wytrzymam? Proszę o pomoc. Z góry dziękuję i pozdrawiam! 

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Czy powinnam się martwić zachowaniem synka?

Witam, mój synek skończy niedługo 14 miesięcy. Urodził się z torbielkami w głowie (ciężki poród), ale neurolog nie stwierdził żadnych nieprawidłowości (torbielki zniknęły po kilku miesiącach). Dostał 10 pkt. po porodzie. Synek nie chodzi jeszcze samodzielnie, tylko za rączkę. Gdy...

Witam, mój synek skończy niedługo 14 miesięcy. Urodził się z torbielkami w głowie (ciężki poród), ale neurolog nie stwierdził żadnych nieprawidłowości (torbielki zniknęły po kilku miesiącach). Dostał 10 pkt. po porodzie. Synek nie chodzi jeszcze samodzielnie, tylko za rączkę. Gdy trzymam go za obie rączki, to stąpa na paluszkach, za jedną rączkę stawia stópki normalnie. Poza tym stawia już powoli samodzielnie kroczki, głównie między meblami. Niepokoją mnie jednak niektóre zachowania synka. Najbardziej lubi bawić się autkami, kręcić kółka (wydaje przy tym długotrwałe pomruki), oprócz tego normalnie prowadzi je po podłodze. Ogląda wszystkie przedmioty z kołami, nawet samochody. Bawi się piłką, czasem misiami, grzechotkami, klockami (ale nie potrafi ich jeszcze układać, tylko burzyć), ogląda obrazki w książeczkach (dotyka zwierzątka na obrazkach, ale nie potrafi jeszcze wskazać). Ze wspólnych zabaw lubi piłkę rzucać, kopać, bawić się w chowanego i „a kuku” (czasem sam się chowa za krzesłem).

  Jeszcze miesiąc temu mówił: „mama”, „baba”, „tata”, trochę jeszcze bezwiednie, ale teraz przestał mówić te sylaby i mówi dużo po swojemu, jakieś niezrozumiałe słowa, a „mama”, „tata” bardzo rzadko, raz na dzień, dwa. Potrafi zrobić papa, ale nie wskazuje palcem. Czasem tylko całą rączką na lampę, jak spytam, gdzie jest lampa, ale raczej rzadko. Jest bardzo uśmiechnięty i wesoły, bardzo lubi dzieci, na spacerkach cieszy się na zwierzątka, uśmiecha się do ludzi. Lubi się przytulać, jak się czegoś bardzo wystraszy, to przybiega z płaczem i przytula się mocno, ale ogólnie nie jest strachliwy. Lubi muzykę, podryguje przy melodiach (w górę i w dół). Je samodzielnie wszystko, oprócz zupek. Nie ma problemów z apetytem. Reaguje na imię, ale nie zawsze. Lubi bawić się sam, wyjmować z pudła zabawki, kulać piłkę, czasem stoi przy ścianie i drapie ją paluszkiem i mruczy. Najbardziej niepokoi mnie jego mruczenie i to kręcenie kółkami. Czy to niepokojący objaw? Czasem macha główką na boki, a jak się bardzo cieszy, to macha rączkami (np. jak widzi butelkę z mlekiem). Ostatnio jak się na niego patrzy, to zaciska mocno szczękę, a potem płacze. Czasem jak siedzi przy ścianie, to raz albo dwa delikatnie uderzy w nią głową, ale potem odwraca się, patrzy na ścianę i przestaje. Kontakt wzrokowy ma raczej ok. Powoli zaczyna reagować na „nie wolno”. Proszę o poradę i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Lęk dziecka przed obcymi i dziadkami

Witam! Moja córeczka 2 tygodnie temu skończyła 5 miesięcy i od tego czasu strasznie boi się obcych, a nawet własnych dziadków. Nie pozwala aby ktokolwiek do niej podchodził, a tym bardziej brał na ręce. Wcześniej nie miała z tym problemów....

Witam! Moja córeczka 2 tygodnie temu skończyła 5 miesięcy i od tego czasu strasznie boi się obcych, a nawet własnych dziadków. Nie pozwala aby ktokolwiek do niej podchodził, a tym bardziej brał na ręce. Wcześniej nie miała z tym problemów. Była bardzo ciekawa i nawet jak chodziłyśmy do lekarza pozwalała się zbadać, a teraz jak tylko lekarka do niej podchodzi już zaczyna histerycznie płakać. Jestem przerażona, bo niedługo wracam do pracy a córeczką miała zajmować się babcia. Nie wiem co robić :( Czy to minie? Czy powinnam jakoś ją zachęcać do innych ludzi? Jak się zachować? Przecież nie zostawię jej bo będzie cały czas płakała. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Diagnoza opóźnionego rozwoju psychoruchowego a autyzm

Witam! Martwię się o mojego synka i to bardzo. W tej chwili ma 26 miesięcy. Dziecko w 6. miesiącu życia było zdiagnozowane, że ma opóźniony rozwój psychoruchowy, siadało w wieku 14m. chodziło w 18. miesiącu. Ruchowo na ten czas już...

Witam! Martwię się o mojego synka i to bardzo. W tej chwili ma 26 miesięcy. Dziecko w 6. miesiącu życia było zdiagnozowane, że ma opóźniony rozwój psychoruchowy, siadało w wieku 14m. chodziło w 18. miesiącu. Ruchowo na ten czas już nadrobiło zaległości. Pojawił się problem innej sfery. W 23 miesiącu życia pojawiły się u dziecka stany napadowe polegające na nagłych płaczach, wykrzywianiach ciałem. Podejrzewałam padaczkę, gdyż ten zaobserwowałam wyłączenia się polegające na zapatrzeniach. Byłam w Klinice neurologii, robiono dziecku EEG, zapis wyszedł dobry. Dziecko przy badaniu jest krzykliwe, nie mówiąc o pobieraniu krwi i zakładaniu kabelków w trakcie badania EEG, badanie było nocne, bo w ciągu dnia nie udawało się zrobić. Lekarze podejrzewali choroby genetyczne: mulopoliszcharydozę oraz złamany chromosom X, badania wyszły w porządku, aminokwasy też, cytomegalia i toksoplazmoza też. Na końcu zrobiono rezonans magnetyczny, który też wykluczył nieprawidłowości. Normalnie powinnam się cieszyć, że wszystkie badania są w porządku, ale się martwię, bo dziecko jak wyżej wspomniałam ma 2 lata i 2 miesiące a jest na etapie gaworzenia, nie wskaże nic palcem, ciągnie mnie za rękę, gdyż coś chce, książeczki ogląda chaotycznie, gryzie wszystko co do rączki weźmie, gryzie ubrania, osoby z nim się bawiące ciągnie za włosy, bije po twarzy, drapie, jak chodzi to czasem zauważam, że dziwnie trzyma głowę w bok i wystawia język, nie daje się ubrać, boi się usiąść w wannie do kąpieli, chociaż teraz się nawet kąpie, chociaż 2 miesiące temu i z tym był problem, były krzyki i płacze. Kiedyś siadał ładnie na nocnik, wiedział do czego służy, zawsze w nocniczku coś zrobił, znał przeznaczenie, teraz nie usiądzie. Mam wrażenie, że mimo opóźnionego rozwoju więcej chciało mu się uczyć, na czas obecny cokolwiek, co mu pokażę do zabawy, to się złości, rzuca zabawkami, woli otwierać szafy opróżniając ich zawartość, mam wrażenie, że cieszy się, gdy zrobi coś źle, wszystko strąca, szybko się nudzi jedną rzeczą, cały czas musi mieć coś nowego. Niby utrzymuje kontakt wzrokowy, rozumie co się do niego mówi, ale z wykonaniem polecenia już gorzej, w tym wieku nie mówi mama, tata, czasem baba, osoby i przedmioty wskaże oczkami, nie rączką, nie paluszkiem. Dużo by pisać, jak się na co dzień obserwuje różne nastroje u dziecka. Zażywa w tej chwili hydroxyzynę i może jest przez to o tyle lepiej, że sypia dobrze, chociaż z tym akurat od urodzenia kłopotów nie było. Mam pytanie, czy to może być autyzm, czy inne podłoże psychiczne, dziecko się boi nowych miejsc, aczkolwiek szybko się do nich przyucza, nie daje się obcym zbadać, nawet zmierzenie gorączki jest problemem, bo płacze i krzyczy. Nie wiem, co robić, martwią mnie te zaburzenia zachowania i etap gaworzenia. Proszę o odpowiedź. Z poważaniem, Beata Magiera

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Mój starszy brat mnie bije

Witam, mam 14 lat. Mam brata, który jest o 7 lat ode mnie starszy. Chodzę do dwóch szkół, więc przeważnie wracam do domu ok. godziny 18. Moi rodzice przez większość czasu pracują, więc nie widuję się z nimi zbyt często....

Witam, mam 14 lat. Mam brata, który jest o 7 lat ode mnie starszy. Chodzę do dwóch szkół, więc przeważnie wracam do domu ok. godziny 18. Moi rodzice przez większość czasu pracują, więc nie widuję się z nimi zbyt często. Niestety mój brat jest. Od kilku lat wyzywa mnie, że jestem śmieciem, grubasem i nieukiem, kiedy przechodzi obok mnie zaczepia mnie i prowokuje, a potem bije mnie z całej siły. Wczoraj uderzył mnie w głowę, że zrobiło mi się jasno i zakręciło, dzisiaj mnie strasznie boli. Ale on sobie z tego nic nie robi, przed chwilą zagroził mi, że jeszcze jakieś pół roku i będę dopiero dostawała z całej siły. Strasznie się tego boję. Kiedy przychodzi z pracy zły, najczęściej w weekendy, wyżywa się na mnie i nie rozumie, że mnie to boli, a jego to po prostu śmieszy. Nie wiem co robić, boję się, że za ten okres czasu on może zrobić mi coś poważnego w głowę... Moja mama i tato nie reagują, bo on się zawsze wypiera, a kiedy pokazuje im siniaki na rękach mówią mu, że tak nie można i idą...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Problemy ze snem dziecka

Witam! Jestem mamą 3 chłopców. Najmłodszy - Kacperek ma 8 miesięcy. To właśnie jego dotyczy moje pytanie. Kacper jest zdrowym, pogodnym, dobrze rozwijającym się dzieckiem. Jedyny mój problem to jego niespokojny sen w nocy. Kładzie się spać (a raczej jest...

Witam! Jestem mamą 3 chłopców. Najmłodszy - Kacperek ma 8 miesięcy. To właśnie jego dotyczy moje pytanie. Kacper jest zdrowym, pogodnym, dobrze rozwijającym się dzieckiem. Jedyny mój problem to jego niespokojny sen w nocy. Kładzie się spać (a raczej jest usypiany na rękach) około 20:30. Warunki do spania ma znakomite: własne, wygodne łóżeczko, lekko zacienione miejsce, w sypialni z rodzicami. Niestety od kilku miesięcy wstaję do niego nawet kilkanaście razy w nocy. Jestem już wyczerpana i fizycznie i psychicznie. Ze starszymi dziećmi nie miałam takiego problemu. Też wstawałam do nich w nocy, gdy byli w tym wieku, ale raz, dostawali butelkę z mlekiem i nadal spali. Kacperka dokarmiam jeszcze piersią i w nocy przystawiam go do piersi albo biorę do siebie do łóżka - wtedy zasypia. Odkładam go do łóżeczka (bo ja nie potrafię spać razem z nim) i po jakimś czasie powtórka. Po prostu zaczyna się wiercić i się budzi. Dodam, że w maju Kacperek chorował na ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek, ale jesteśmy pod stałą kontrolą nefrologa i teraz wszystko jest dobrze. Najpierw myślałam, że taki niespokojny sen był spowodowany bólem nerek - jeszcze przed rozpoznaniem choroby zdarzało się, że wstawałam do niego po 6 razy w nocy. Teraz jest jeszcze gorzej a teoretycznie jest zdrowy. Lekarz pediatra przepisał mu Diphergan, lek uspokajający, dałam mu wczoraj na noc 1/2 łyżeczki, ale to nic nie pomogło. Zrobię jeszcze badania pod kątem robaków, ale czy to może być tym spowodowane? Co robić? Kacperek nie ma jeszcze ząbków i myślałam, że może stąd ten niespokojny sen, ale czy zęby wyrzynają się przez kilka miesięcy? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. M.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys
Patronaty