Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica natręctw: Pytania do specjalistów

Ciągłe lęki i złe myśli

Witam serdecznie! Mam b. poważny problem, chciałam zasięgnąć porady. Szukam dobrego psychoterapeuty w Krakowie lub kogoś, kto wyciągnie mnie z nerwicy natręctw! Ta choroba jest okropna, ledwo żyję, jestem bardzo zmęczona walką z tą paskudną chorobą! Mam niesamowity natłok złych...

Witam serdecznie! Mam b. poważny problem, chciałam zasięgnąć porady. Szukam dobrego psychoterapeuty w Krakowie lub kogoś, kto wyciągnie mnie z nerwicy natręctw! Ta choroba jest okropna, ledwo żyję, jestem bardzo zmęczona walką z tą paskudną chorobą! Mam niesamowity natłok złych myśli: boję się czegoś np. kąpię dziecko i jednocześnie suszę sobie włosy... Wiem, że muszę być ostrożna z suszarką, żeby nie być za blisko wody. Jest ok i nagle wstrzela mi się potworna myśl, co by się stało, gdyby ta suszarka wpadła do tej wanny, co kąpie się dziecko! Koszmar i zaczynają się myśli, mnóstwo pomysłów, które mnie przerażają, bolą, ranią - jak matka może mieć takie chore myśli i płakać mi się chce! Wszystkie myśli dotyczą młodszego dziecka, strach żeby Jemu nie stało się nic złego i te myśli są normalne aż do momentu, gdy nagle wstrzela znowu się jakaś chora myśl i psuje moje dobre samopoczucie! Chcę mi się płakać, jestem zdenerwowana i zła na siebie, że dopuszczam do siebie takie głupstwa.

Byłam u psychiatry, powiedziałam mu wszystko co mi dolega (czasami mam wrażenie, że jestem chora psychicznie i moje miejsce jest w Kobierzynie). Przepisał lek o nazwie Pramolan, kazał zażywać 3 x dziennie oraz na noc Bellergot 1x. Brałam te leki zgodnie z zaleceniem lekarza półtora miesiąca, było ok, a nawet super, czułam się jak dawniej, zero chorych myśli. Nawet jak czasem pomyślałam o tym jak bałam się pewnych myśli, które mnie bolały potwornie, to zupełnie nic mnie nie ruszały, tak jakby ich nigdy nie było i nic nie bolało... Super, już nawet zaczęłam zapominać, że coś takiego mnie dotknęło kiedyś i nagle wieczorem miałam super humor i pyk, jest znowu, strzała zatruta prosto w serce! Myśl - uważaj na dziecko, żeby mu krzywda się nie stała i od razu interpretacja tej myśli 100 różnych złych sytuacjach. Złamało mnie to, i to bardzo, i znów wróciły chore myśli, lęk, strach! A tak już było fajnie, myślałam - wychodzę z tej paskudnej choroby. Zadzwoniłam do lekarza, powiedziałam o całym zajściu, kazał 5x dziennie brać Pramolan i ma być lepiej. Jest lepiej, ale nie mogę 5x dziennie, bo źle się czuję, jestem senna, więc zalecił 4x dziennie. Jest ok, nie myślę tyle, nie mam chorych myśli, ale boję się, że znów coś się popsuje i załamie się już, bo bardzo ciężko jest pozbierać się i nagle spaść znów na sam dół!

Mam cudowną rodzinę, kochane dzieci, kocham je strasznie, męża mam do tańca i do różańca - jak to się mówi, byłam wesołą, szczęśliwą osobą, optymistką i teraz jestem znerwicowaną kobietą bojącą sie chorych myśli. Proszę mi pomóc, pokazać, jaką drogą mam jeść, gdzie szukać pomocy, żeby znów być wesołą osobą z poczuciem humoru kochającą matką i żoną. Proszę bardzo.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Natrętne myśli - jak się ich pozbyć?

Witam, mam 20 lat i odkąd pamiętam borykam się z natrętnymi myślami. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że mogę mieć tę przypadłość, ale od początku. Pochodzę z katolickiej rodziny i pierwsze natręctwa zaczęły się od plugawienia wizerunku Boga, Jezusa, świętych...

Witam, mam 20 lat i odkąd pamiętam borykam się z natrętnymi myślami. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że mogę mieć tę przypadłość, ale od początku. Pochodzę z katolickiej rodziny i pierwsze natręctwa zaczęły się od plugawienia wizerunku Boga, Jezusa, świętych - oczywiście wszystko na miarę ośmioletniego chłopca, czyli powtarzanie w myślach: "głupi Bóg, Jezus, etc." Potem, w trakcie dorastania, te myśli były inne. Bałem się chodzić do kościoła, żeby się nie pojawiały. Wszystko to powodowało u mnie wielkie poczucie winy, wyrzuty sumienia. Nic mi się nie chciało, wpadałem w depresje, ciężko było się skoncentrować, uczyć. Najgorsze jednak było to, że natręctwa powodowały u mnie wątpliwości: „a co powiedziała by moja mama, gdybym jej się o tym zwierzył? czy przestała by mnie kochać?” Prędzej czy później „pękałem” i zwierzałem się ze swoich natręctw. Matka potrafiła mnie zawsze pocieszyć i od razu się poprawiało. Co ciekawe, kiedy zwierzałem się z natręctw określonego rodzaju swojej mamie, one już nigdy nie wracał; nie działały tak silnie - potrafiłem się do nich zdystansować. Jak trochę podrosłem, zacząłem mieć natręctwa seksualne. Mechanizm był podobny: coraz bardziej pokręcone myśli, poczucie winy, zwierzanie się mamie, która uspokajała, pocieszała. Najgorszą depresje przeżyłem w gimnazjum, kiedy zaczęło mi się wydawać, że mogę zrobić krzywdę dziecku; że jestem pedofilem etc. Oczywiście tak nie jest, brzydzę się ludźmi, którzy dokonują takich czynów, ale myśli były i wszystko odbywało się na zasadzie mechanizmu: natręctwa-poczucie winy- „spowiedź” u matki. Potem, w liceum, była dłuższa przerwa, jeśli chodzi o myśli krążące wokół seksu, dewiacji etc. Myślałem, że z tego wyrosłem i wszystko będzie dobrze, ale tak się nie stało. Jak każdemu młodemu chłopakowi, zdarzało mi się oglądać filmy pornograficzne (zawsze na legalnych stronach, „normalnie” - nie obrzydliwe) i kiedyś, przez przypadek trafiłem na scenę przedstawiającą gwałt. Momentalnie ją wyłączyłem, ale znowu pojawiły się te myśli: „a może to Cię podnieca, a może chcesz takie coś oglądać, a może ta kobieta była naprawdę gwałcona i Tobie się to podoba?” Bałem się, że mogę zrobić jakiejś dziewczynie krzywdę, bałem się na nie spoglądać. Wpadłem w depresję trwającą prawie rok. Co ciekawe, miała ona różne fazy: jak wychodziłem do szkoły wszystko było względnie normalne. Dużo ludzi, lekcje, umysł potrafił zająć się czymś innym, potem wracałem do domu i wpadałem w apatię, poczucie winy z tego powodu. Dopiero ok. godziny 21-22 wszystko jakoś się we mnie „normalizowało” i mogłem w miarę normalnie funkcjonować. Moja matka, świadoma moich kłopotów, wyczuła mój nastrój i po raz kolejny „pękłem”. Poprawiło się. Potem jednak pojawiły się kolejne myśli, w których przypominałem sobie, jakie filmy widziałem i na powrót zadawałem sobie pytania: czy te kobiety tego chciały, czy nie były zmuszane itp., itd. To trwa do dziś, funkcjonuję, powiedzmy, mniej więcej normalnie, ale na dniach będę miał ważną rozmowę kwalifikacyjną i boję się, że w jej trakcie pojawią się natręctwa, które będą mocno przeszkadzać. Dodam jeszcze, że miałem myśli związane z robieniem krzywdy bliskim, które pojawiły się tuż przed ważnym dla mnie egzaminem. To było straszne, nie wiedziałem co robić. Byłem przerażony tego rodzaju myśleniem, a jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że mój umysł niejako automatycznie tworzy takie wizje przed owym egzaminem. Czułem się tak, jakby ktoś mi to odgórnie wtłaczał do głowy. Musiałem o tym opowiedzieć, bo odczuwałem to fizycznie - mdłości, szybkie bicie serca, nawet myśli samobójcze. Żeby opowiedzieć zupełnie wszystko, napiszę jeszcze o alkoholu. Całe życie rodzice niejako mnie przestrzegali, żebym nie pił przed 18. Ja, chodząc na imprezy, oczywiście tego nie robiłem. Bałem(sic!) się zmoczyć nawet język, żeby nie zawieść rodziców. Po powrocie do domu zastanawiałem się, czy na pewno nie piłem, czy nawet łyczka? Wiedziałem, że tak nie było, ale miałem wątpliwości, dręczyłem się. Kilka miesięcy temu, wracając samochodem, wydawało mi się, że kogoś rozjechałem - to był absurd, nic takiego nie było, ale musiałem wrócić, żeby zobaczyć. Mógłbym wymienić jeszcze kilka różnych sytuacji tego rodzaju, ale i tak wystarczająco się rozpisałem. Oczywiście nerwica w postaci powtarzania sobie różnych zdań po kilka razy, sprawdzania, czy wszystko jest zamknięte też u mnie występuje. Przez te wszystkie lata wytworzył się dziwny mechanizm – traktowałem matkę jak swego rodzaju konfesjonał – jedyną instancje, która mogła mi przebaczyć, odsunąć natręctwa. Nie wiem, co mam robić. Widzę moich rówieśników, którzy cieszą się życiem, a ja czuje, że to wszystko, co przechodziłem przez tę psychozę wyssało mi chęć do wszystkiego. Co mam robić, czy to na pewno to? Da się to leczyć? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne związane z czystością w domu

Witam, mam od dłuższego czasu problem z nadmiernym porządkiem w domu. Chodzi o myślenie. Zastanawiam się nad błahymi rzeczami, co powinien ktoś zrobić jak zje, kiedy wynieść talerz, jak coś leży, np. czapka, koszulka to mam myślenie, żeby to było... Witam, mam od dłuższego czasu problem z nadmiernym porządkiem w domu. Chodzi o myślenie. Zastanawiam się nad błahymi rzeczami, co powinien ktoś zrobić jak zje, kiedy wynieść talerz, jak coś leży, np. czapka, koszulka to mam myślenie, żeby to było schowane, bo jak leży to coś ze mną nie tak. Jeżeli zamknę temat pojawia się drugi. To jest ciężkie chciałbym mieć porządek w domu, a nie temat wojsko od razu wszystko ma być zrobione tak jak myślę. Czuję się w napięciu, cały czas skupiam się, nie mogę tego zostawić, a jeżeli pozwolę na leżenie boję się że będzie chlew, że jak nie weźmie ktoś jednej rzeczy, przyniesie następna i zbiór będzie tego, a nie chcę tak mieć. Nie wiem jak zrobić, ułożyć plan na czym powinienem się skupić. Co zostawić w spokoju. Jest jeszcze problem z tym, że ciągle patrzę i denerwuje mnie to, że coś leży i po raz któryś muszę to robić za kogoś, choć na tę chwilę jest ok. To nadal próbuję myśleć jak mam robić, proszę o pomoc. Jeśli chodzi o terapię, wiem że jest potrzebna. Chodzi mi o to, że co mi jest. Jak mam robić, żeby ustąpiło to wszystko i było w miarę normalnie.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Justyna Plucińska
Mgr Justyna Plucińska

Ciągłe myśli o chorobach

Ciągle myślę o oddychaniu i o chorobach. Nie ma po prostu minuty, żebym nie myślał. Jak zaraz zapomnę, to już sobie przypominam. Nie wiem, co robić, jak to wyleczyć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Leczenie nerwicy natręctw lekiem Faxolet

Witam, mam nerwice natręctw .. chodzę na terapię biorę lek faxolet. od 4 miesięcy biore leki .. ale nie ma jakies dużej poprawy ale tez mam ostatnio więcej nerwów.. Co mam zrobić ,zeby nie robic tych czynnosci pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Tomasz Furgalski
Mgr Tomasz Furgalski
Mgr Anna Rolbiecka
Mgr Anna Rolbiecka

Dlaczego zaburzenia kompulsywno-obsesyjne jest tak ciężko wyleczyć?

Dlaczego zaburzenia kompulsywno obsesyjne jest tak ciezko wyleczyc?Czy wogole jest na wyleczenie jakas szansa?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza
Dr n. med. Antoni Jakubczyk
Dr n. med. Antoni Jakubczyk

Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne a zagrożenie anoreksją

Od 8roku życia cierpię na zab.obsesyjno-kompulsyjne nasilające się z roku na rok. Postanowiłam przejść na dietę i skupić się na sporcie, aby uciec od natręctw, ale natręctwa (porządkowo-czystościowo-kontrolne) tylko się nasiliły.Mam 25lat, jestem singielką, mieszkam z mamą. Schudłam z 69kg(przy... Od 8roku życia cierpię na zab.obsesyjno-kompulsyjne nasilające się z roku na rok. Postanowiłam przejść na dietę i skupić się na sporcie, aby uciec od natręctw, ale natręctwa (porządkowo-czystościowo-kontrolne) tylko się nasiliły.Mam 25lat, jestem singielką, mieszkam z mamą. Schudłam z 69kg(przy 1,81wzrostu) do 57kg. Nie spełniam kryteriów anoreksji np. wiem, że nie jestem gruba,tylko na udach,brzuchu i ramionach czuję się jeszcze trochę za gruba.Czy pomimo megowieku mogę być zagrożona anoreksją?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid
Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec
Mgr Beata Szymik
Mgr Beata Szymik

Obsesyjne myślenie o seksie

Witam! Mam pewien problem. Borykam się z tym już przez pewien dłuższy czas. Dotyczy to niechcianych myśli, niezależnie od tego, gdzie bym sie znalazła. Mam 20 lat i od zawsze uważam się za lesbijkę. Czemu o tym piszę, ponieważ...

Witam! Mam pewien problem. Borykam się z tym już przez pewien dłuższy czas. Dotyczy to niechcianych myśli, niezależnie od tego, gdzie bym sie znalazła. Mam 20 lat i od zawsze uważam się za lesbijkę. Czemu o tym piszę, ponieważ myśli, jakie mi dokuczają, dotyczą seksu, bliskości ze starszymi ode mnie kobietami. Problem w tym, że pojawiają się one w każdym momencie, czy to jestem na mieście, na imprezie, na poczcie, w pracy czy szkole. Dotyczą one tylko starszych kobiet, które mnie pociągają, podobają mi się, które przykuwają moją uwagę. Dlatego uznaję to za problem, ponieważ dokucza mi to, krępuje i utrudnia nawiązywanie kontaktów, gdyż te myśli mnie onieśmielają, przez co robię się czerwona podczas jakichkolwiek rozmów czy innego rodzaju kontaktów, np. wzrokowego z kobietą na mieście. Głupie to może, ale mi doskwiera. Prosiłabym o jakąkolwiek radę, w jaki sposób uciszyć te swoje myśli. Czy właściwie ze mną jest coś nie tak? Przecież mam kobietę, więc takie myśli nie powinny występować :) Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Nerwica natręctw a hipnoza

Witam!Mam nerwice natrect ,czy hipnoza może mi pomóc się wyleczyć? Ps.Chodze do psychiatry i biore leki a także na terapie do psychologa.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Fiszer
Mgr Katarzyna Fiszer
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Fałszywe postrzeganie rzeczywistości u osoby chorującej na nerwicę natręctw

Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z nerwicą. Prawdopodobnie jest to nerwica natręctw. Mój problem dotyczy pracy. Albo sam rezygnuję albo mnie zwalniają. Uważam, że jest to wynik fałszywego postrzegania rzeczywistości. Jest to związane np. z tym, że... Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z nerwicą. Prawdopodobnie jest to nerwica natręctw. Mój problem dotyczy pracy. Albo sam rezygnuję albo mnie zwalniają. Uważam, że jest to wynik fałszywego postrzegania rzeczywistości. Jest to związane np. z tym, że idę do pracy która jest poniżej moich kwalifikacji albo po prostu nie chcę jej wykonywać, tylko robię to wyłącznie dla pieniędzy. Kręcę się tak w kółko już kilka lat. Mój wiek to 29. Obecnie nie podejmuje prób pracowniczych, bo muszę coś zmienić.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Małgorzata Horbaczewska
Lek. Małgorzata Horbaczewska

Wielokrotne sprawdzanie i rytualne zachowania a nerwica natręctw

Witam, Zawsze przed snem sprawdzam kilkanaście razy zegarek w komórce, wszystko musi być ułożone równiutko gdyż wydaje mi się, że przez to następny dzień będzie zły, sprawdzam kłódki/klamki wiele razy itd. Ponadto robię się coraz bardziej nie miły i dużo wymagam od najbliższej rodziny. Jak mogę sobie poradzić z problemem?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Ewelina Balcerowska-Mróz
Mgr Ewelina Balcerowska-Mróz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica natręctw a Faxoletem

Witam, mam nerwice natręctw.. leczę się faxoletem . czy to dobry lek ? jest to wyleczalne... czasem juz nie mam sil.. jak chce mi się robić te czynnosci chociaż nie chce
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz

Nerwica natręctw a potliwość

Mam nerwicę natręctw, a więc typowe objawy: sprawdzanie po kilka razy, czy różne czynności zostały przeze mnie dobrze wykonane (gaszenie światła, gazu, zamykanie drzwi, okna, lodówki, wtyczki w gniazdkach, różne takie), poprawianie różnych rzeczy (układanie po kilka razy przedmiotów, ubrań...

Mam nerwicę natręctw, a więc typowe objawy: sprawdzanie po kilka razy, czy różne czynności zostały przeze mnie dobrze wykonane (gaszenie światła, gazu, zamykanie drzwi, okna, lodówki, wtyczki w gniazdkach, różne takie), poprawianie różnych rzeczy (układanie po kilka razy przedmiotów, ubrań na sobie itp.), codzienne rytuały. To pierwsza rzecz, drugą jest to, że cierpię na nadmierną potliwość. Po prostu mocno pocą mi się dłonie i stopy, przestają podczas snu i ewentualnie wieczorem. Stąd też chcę zadać pytanie: czy te dwa schorzenia są ze sobą powiązane w jakiś sposób, czy jedno napędza drugie, np. na skutek sytuacji nerwicowych występuje ta potliwość...? Jak to leczyć i czy w ogóle można? Dodam, że jestem 34-letnim mężczyzną i te rzeczy mam z różnym nasileniem od kilkunastu lat. Ponadto moje życie zawodowe, osobiste jest dalekie od ideału i cierpię dodatkowo na hemofilię (dzieciństwo hemofilika w latach 70, 80 i 90 ubiegłego wieku bardzo trudne). Proszę lekarza o wypowiedź, poradę. Czekam niecierpliwie na odpowiedź i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Jak pomóc osobie z nerwicą natręctw?

jak pomoc osobie,ktora nie dotknie klamki,podpisuje sie przez reklamowke,nie wsiadzie do autobusu,nie usiadzie w obcym miejscu czesto jest brudna.nic do niej nie dociera uwaza,ze wszystko jest brudne.czesto jest glodna bo nie doniesie zakupow do domu,poniewaz zobaczy kogos i wszystko wyzuci.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Dorota Gromnicka
Mgr Dorota Gromnicka

Jak złagodzić objawy nerwicy natręctw?

Mam natręctwa myśli. Od 1 klasy podstawówki (może dalej trochę, później) miałam odruchy obsesyjno kompulsywne, tiki nerwowe, odruchy powtarzające te same czynności itp. ale radziłam sobie z tym jakoś. Od połowy 2 klasy gimnazjum dostałam myśli natrętnych, szeptanie, mówienie...

Mam natręctwa myśli. Od 1 klasy podstawówki (może dalej trochę, później) miałam odruchy obsesyjno kompulsywne, tiki nerwowe, odruchy powtarzające te same czynności itp. ale radziłam sobie z tym jakoś. Od połowy 2 klasy gimnazjum dostałam myśli natrętnych, szeptanie, mówienie w myślach, nie wiem, jak to wyleczyć. Nie daję rady już, mam chłopaka, o którego się boję, tak straszne mam myśli. Boję się nawet mieć dziecko w przyszłości. Boję się o niego. Czasami nie pozwalają mi normalnie żyć te straszne myśli, a wstydzę się rodzicom powiedzieć, a tym bardziej chłopakowi, bo nie wiem, jak zareaguje. Jak chociaż je zmniejszyć samemu? Jakieś uspokajające leki może?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica natręctw i wynik tomografii głowy a kwalifikacja do operacji

Witam. Mam poważną nerwicę natręctw i chciałbym zapytać czy z wyników badania tomografii głowy specjalista może wyczytać, czy dany pacjent kwalifikuje się na operację. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 5 ekspertów:
Lek. Małgorzata Horbaczewska
Lek. Małgorzata Horbaczewska
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Daniel Filipek
Mgr Daniel Filipek
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dr Daniel Melerowicz
Dr Daniel Melerowicz

Zobojętnienie i myśli samobójcze

Mam 18 lat. Od wielu, wielu lat zauważyłem, że mogę mieć nerwicę natręctw, bo kiedyś męczyły mnie różne obsesje, np. częste mycie rąk, niedotykanie klamek, ale od pewnego czasu moje zachowanie się zmieniło i chyba dalej się zmienia. Mam 18...

Mam 18 lat. Od wielu, wielu lat zauważyłem, że mogę mieć nerwicę natręctw, bo kiedyś męczyły mnie różne obsesje, np. częste mycie rąk, niedotykanie klamek, ale od pewnego czasu moje zachowanie się zmieniło i chyba dalej się zmienia. Mam 18 lat. Kiedyś dobrze się uczyłem, miałem wielu znajomych itp. Ale ostatnio, dokładnie nie wiem kiedy, coś się zmieniło, wszystko. Teraz jestem taki obojętny na wszystko. Nie potrafię spontanicznie ani w żaden inny sposób pokazywać emocji. Odczuwam strach i ból, ale bardzo słabo. Nawet nie czuję miłości do moich rodziców. Często miewam takie obrazy w myśli, że kogoś brutalnie zabijam nożem, tak jak w niektórych moich snach miałem. Czasem coś tam szepnę do siebie, zaśmieję się z tego. Czasem słyszę piski w uchu albo taki dziwny klekoto-szum, który często nie daje mi spać. Mało wychodzę z domu. Łatwo odczuwam, kto mnie nienawidzi! I gadam ze sobą w myślach o wszystkim o czym się da. Niedawno zdawałem prawo jazdy i oblałem, a mój egzaminator powiedział, że zachowywałem się jakby mnie tu nie było, jakbym był w innym świecie. Dokładnie tak powiedział i się zszokowałem, że ktoś to zauważył. Bo istotnie, chyba zamknąłem się w swoim świecie, świecie przeszłości, marzeń i paradoksów.

Codziennie, podczas lekcji i po, rozmyślam o przeszłości albo po prostu gapię się w przestrzeń. Często dla mnie lewo to prawo, studniówka to półmetek i ogólnie wszystko jest inne, na odwrót. Nie pamiętam co robiłem wczoraj, często mam problemy z pamięcią. Problemy mam też ze swoim drugim ja, które w myślach nakazuje mi zabić kogoś, siebie albo inne brutalne rzeczy. Boję się swoich nadgarstków, że mi żyła pęknie, że wbiję sobie w niego długopis. Bardzo często czuję zapachy: raz mdłe, raz przybierają postać perfum mojej mamy, zapach przeszłości. Czasem mam chyba jakąś 1-dniową depresję, kiedy myślę, że nic mi się nie udaje, że życie nie ma przyszłości itp. Do tego stopnia, że mam w głowie doskonały plan samobójstwa, tak prosty, że aż musi się udać, ale nie mogę. Czasem wstydzę się siebie i nienawidzę: wyglądu, głosu i wielu innych. A raczej nienawidzi te drugie ja. Nie chcę iść do psychiatry, bo się boję, że mnie rodzice zignorują, że przejdzie itp. A jak już pójdę do psychiatry, to wszyscy się dowiedzą i będą się śmiać, że psychol itp! Że mnie w psychiatryku zamkną! Ale z drugiej strony to takie męczące, taki jakby oderwany, cokolwiek pomyślę, uważam, że to nie ma sensu. Ale jest mi to obojętne. I to poczucie czasu, mało pamiętam co wczoraj było. Boję się reakcji rodziców i znajomych, jeśli pomyślą, że jestem nie tego. Czy są to może objawy schizofrenii prostej? I broń Boże nie wmawiam sobie choroby, nie chcę słyszeć tego głosu w głowie, który każe mi wbić sobie coś w nadgarstek czy popełnić samobójstwo!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Natrętne myśli po samobójstwie kolegi

Witam! Mam 17 lat, chodzę do technikum. Borykam się z jedną natrętną myślą, która mi uprzykrza życie. Kiedyś mój kolega popełnił samobójstwo, od jakiegoś czasu ciągle mnie to dręczy, że mnie to może spotkać i w ogóle. Już mam...

Witam! Mam 17 lat, chodzę do technikum. Borykam się z jedną natrętną myślą, która mi uprzykrza życie. Kiedyś mój kolega popełnił samobójstwo, od jakiegoś czasu ciągle mnie to dręczy, że mnie to może spotkać i w ogóle. Już mam tego dosyć. Ogólnie czuję się OK, jestem zabawny i dowcipny chłopak, lubię się pośmiać, a te myśli są przeciwstawne do mojego charakteru, lecz jakoś mi się zakodowały. Proszę o pomoc, jak się ich pozbyć i tego lęku, który przy nich występuje, aby o nich zapomnieć i wrócić do normalnego życia. Mam plany na przyszłość, chcę zostać kierowcą ciężarówki.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica natręctw u koleżanki

Jak pomóc koleżance, która cierpi na nerwicę natręctw? bardzo szybko się denerwuje, wrecz jedno słowo może doprowadzić do furii, czasem się o nią boję i nie wiem jak jej pomóc. Trwa to już jakiś czas.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Agata Dusza
Mgr Agata Dusza
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid
Mgr Edyta Kołodziej-Szmid

Jak pomóc córce cierpiącej na obsesyjne mycie rąk?

Jestem mamą córki, która ma chorobę obsesyjnego mycia rąk. Choroby tej dostała w poprzedniej pracy, pracując w laboratorium medycznym. (Ukończone studia medyczne.) Obecnie nie pracuje zgodnie z zawodem. Leczy się od pół roku u psychiatry i psychologa. Są postępy,...

Jestem mamą córki, która ma chorobę obsesyjnego mycia rąk. Choroby tej dostała w poprzedniej pracy, pracując w laboratorium medycznym. (Ukończone studia medyczne.) Obecnie nie pracuje zgodnie z zawodem. Leczy się od pół roku u psychiatry i psychologa. Są postępy, ale nieduże. Jak ja jako matka mogę jej pomóc w tej chorobie? Często mnie prosi jak się spieszy do pracy, żebym była przy myciu jej rąk, bo nie może skończyć. Są dni, kiedy sama sobie z tym radzi. Czy powinnam pomagać jej w tych czynnościach czy też nie? Jak ją wspierać w tej chorobie?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty