Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 8 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego znowu mam wakacyjną depresję?

Witam. Jestem obecnie po 1 klasie liceum i trwają wakacje. Mój problem zaczął się już rok temu. W szkole gimnazjalnej przeżyłam swoją wielką miłość. Wydawała się nie być jednostronna, ale to było tylko na etapie "podchodów". Jednak zakochałam się, a...

Witam. Jestem obecnie po 1 klasie liceum i trwają wakacje. Mój problem zaczął się już rok temu. W szkole gimnazjalnej przeżyłam swoją wielką miłość. Wydawała się nie być jednostronna, ale to było tylko na etapie "podchodów". Jednak zakochałam się, a pod koniec trzeciej (ostatniej) klasy nie spełnił moich oczekiwań. Nie ośmielił się podejść, zagadać, podjąć jakiś poważniejszy krok. Wybrał jakąś inną, choć miałam wrażenie, że coś nas łączy i warto coś z tym zrobić.

Nadeszły wakacje, najgorsze w moim życiu. Snułam się jak cień po domu, płakałam nagle i nie wiedziałam jaki jest dzień. Prawie nigdzie nie wyjeżdżałam. Nie miałam ochoty się z nikim widzieć. Miałam bardzo złe myśli dotyczące mojego życia. Zwierzałam się mamie z tego wszystkiego, ale ona nie do końca mnie rozumiała, nie potrafiła mi pomóc i tylko ją to denerwowało. Uważała, że sama sobie wytwarzam jakieś fobie i potrafiła na mnie z tego powodu krzyczeć. Brałam leki antydepresyjne i "starałam" się z tym wszystkim walczyć.

Gdy nadszedł początek roku szkolnego wszystko zdawało się przechodzić. Nie czułam już tego bólu i cierpienia, odczuwałam stres, lecz on był niczym w porównianiu do tego, co przeżyłam w wakacje. W ciągu roku szkolnego pozbyłam się depresji. Teraz znów nadeszły wakacje. Początek spędzam w domu i gdy tylko skończyła się szkoła, znów zaczęłam stopniowo tracić chęci na spotkania ze znajomymi. Potem doszedł lęk przed kontaktem z ludźmi. Znowu jestem w dołku. Nie umiem od siebie tego odpędzić i znów cieszyć się życiem. Chwile, które normalnie sprawiałyby mi wielką radość, teraz są tylko dla mnie czymś zbędnym, co może tylko dodać mi więcej stresu. Czasem nie mogę spać przez lęki.

Boję się tego, że ktoś, np. chciałby się do mnie zbliżyć. Normalnie mnie takie sytuacje cieszą, że ktoś się mną interesuje, a teraz jest odwrotnie. Wiem, że potrafie się cieszyć jak szalona z nadchodzącej miłości i że teraz też powinnam - są wakacje, ale mam ochotę tylko oddalić wszystkich od siebie. Jedynie wiem, że tak nie powinno być i dlatego z tym walczę. Zmuszam się do wyjść, do kontaktu z ludźmi, choć jest mi bardzo trudno. Wszyscy cieszą się wakacjami a ja już drugi raz cierpię w ten czas... Niedługo wyjeżdżam, ale boję się, że to i tak nic nie zmieni.

Żeby pójść do psychologa, musiałabym znów powiedzieć o tym mamie. Ona ma już dość problemów, nie chcę jej martwić. Zdenerwowałaby się i zaczęła krzyczeć. Jestem pomimo wszystko nastawiona do walki z tym problemem, więc proszę o radę, dzięki której mogę polepszyć swoje samopoczucie, nie uczęszczając do psychologa. Pozdrawiam, Monika.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ból głowy i zatkane ucho. Co może być przyczyną tych dolegliwości?

Od 2 tygodni mam ból głowy, czuję jakby ktoś ciasno ściskał ją wokół skroni oraz z góry po prawej stronie dokucza mi ból promieniujący w okolice uszu - do którego doszedł ból szyi z tyłu przy samej głowie, a...

Od 2 tygodni mam ból głowy, czuję jakby ktoś ciasno ściskał ją wokół skroni oraz z góry po prawej stronie dokucza mi ból promieniujący w okolice uszu - do którego doszedł ból szyi z tyłu przy samej głowie, a także objaw zatkanego ucha. Lekarz stwierdził, że to od upałów, zapisał środki przeciwbólowe, lecz ból nie ustępuje. Są chwile, kiedy dochodzi uczucie, jakby zbierało się na wymioty. W trakcie tych objawów miałam usuwany ząb przez chirurga - myślałam, że może to jest przyczyna, ale zęba nie ma, a ból pozostał. Odwiedziłam laryngologa, wszystko ok. Teraz po 2 tygodniach trwania bólu lekarz rodzinny kazał pójść mi do okulisty i wykonać badanie dna oka, następnie udać się do neurologa. Co może być bólu tego przyczyną?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ból głowy i ból ucha. Jaka może być przyczyna?

Od 2 tygodni mam ból głowy, czuję jakby ktoś ciasno ściskał ją wokół skroni oraz z góry, po prawej stronie, dokucza mi ból promieniujący w okolice uszu, do którego doszedł ból szyi z tyłu, przy samej głowie. Nie...

Od 2 tygodni mam ból głowy, czuję jakby ktoś ciasno ściskał ją wokół skroni oraz z góry, po prawej stronie, dokucza mi ból promieniujący w okolice uszu, do którego doszedł ból szyi z tyłu, przy samej głowie. Nie mam specjalnego apetytu do jedzenia. W trakcie tych objawów miałam usuwany ząb przez chirurga - myślałam, że może to jest przyczyna, ale zęba nie ma, a ból pozostał. Odwiedziłam laryngologa, wszystko ok. Okulista zrobił mi badanie dna oka i szereg innych badań wraz z ciśnieniem oka - stwierdził, że wszystko jest ok. Teraz czekam na wizytę u neurologa.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czynność napadowa licznych serii fal ostrych w badaniu EEG

Witam. Proszę o interpretację badania EEG głowy: Czynność napadowa licznych serii fal ostrych oraz fal wolnych theta w odprowadzeniach ciemieniowych i centralno-ciemieniowych po stronie prawej. Czynność podstawowa zapisu o prawidłowej konfiguracji przestrzennej. Pozdrawiam i dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Nie radzę sobie i jestem załamana. Jak sobie poradzić z tym wszystkim?

Witam. Mam na imię Ula, mam 17 lat. Od prawie 3 lat marzę o śmierci. Nie wiem jak dokładnie to wytłumaczyć. Nie boję się tego, że moi bliscy będą cierpieć, nie boję się nawet tego, że umieranie może być bolesne....

Witam. Mam na imię Ula, mam 17 lat. Od prawie 3 lat marzę o śmierci. Nie wiem jak dokładnie to wytłumaczyć. Nie boję się tego, że moi bliscy będą cierpieć, nie boję się nawet tego, że umieranie może być bolesne. Po prostu mam dość życia.

Mój brat, chociaż młodszy, to czasami potrafi wytrącić mnie z równowagi. Bardzo często płaczę przez niego, kilka razy łykałam jakieś tabletki prosząc o śmierć. Chciałam i nadal chcę przestać czuć ten ból, gdy on dokucza mi, dręczy mnie, wyzywa. Gdy coś jest zepsute zwala całą winę na mnie, właściwie w każdej sytuacji którą nie może się pochwalić mówi, że to ja zawiniłam. Moi rodzice mi nie wierzą. Potrafi tak nimi manipulować, że choćby wcześniej stali przy mnie murem, to chwilę potem stają przeciwko mnie.

Gdy trafiłam do liceum trudno było mi nawiązać nowe znajomości właśnie dlatego, że jestem osobą nieśmiałą. Nawet gdy zaprzyjaźniłam się z jedną dziewczyną, czułam, że reszta klasy uważa mnie za jakąś gorszą. Nie umiałam nawiązać z innymi kontaktu, gdy rozmawiałam z kimś zawsze myślałam, że jestem gorsza. Dalej tak uważam. Gdy doszły problemy w nauce, nie mogłam się skupić, zapominałam to co się nauczyłam byłam załamana.

2 razy podjęłam próbę samobójczą. Nikt nawet nie zauważył, że coś mi jest. Później żałowałam, że tabletki, które wzięłam nie wystarczyły. Po prostu bolała mnie głowa, nie mogłam ustać na nogach. Nie powiedziałam im o tabletkach i nigdy nie powiem. Uznali, że jestem chora i zostawili mnie w domu. Teraz wiem, że ja się kiedyś zabiję. Śmierć traktuję jak swój priorytet. Już wiele razy wyobrażałam sobie, w jaki sposób umieram, to jak mnie odnajdują...

Nie wiem co mi jest, mam lepsze i gorsze dni, właściwie od około trzech lat nigdy nie poczułam, że jestem naprawdę szczęśliwa. Sama nie wiem po co tutaj piszę... Chyba dlatego, że chciałabym poczuć się pewna siebie i co ważniejsze - szczęśliwa.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak walczyć z depresją i fobią społeczną?

Witam, nie wiem od czego zacząć... Czuję się taka beznadziejna, zmarnowana, stracona, szkoda, że żyję - nie wiem po co właściwie... Moje problemy zaczęły się od 1 klasy gimnazjum - nowe środowisko, nowa szkoła - stwierdziłam, że będę nieakceptowana. Czemu?...

Witam, nie wiem od czego zacząć... Czuję się taka beznadziejna, zmarnowana, stracona, szkoda, że żyję - nie wiem po co właściwie... Moje problemy zaczęły się od 1 klasy gimnazjum - nowe środowisko, nowa szkoła - stwierdziłam, że będę nieakceptowana. Czemu? Kompleksy, niska samoocena, zaczęłam udawać kogoś, kim nie jestem, aż w końcu poczułam się nikim.

I poznałam ją, moją przyjaciółkę - fobię społeczną. W tej chwili, jak piszę ten tekst, to chce mi się płakać. Czemu jestem skazana na nią do tej pory? Tak, jest lepiej, już nie chodzę cały czas spięta, już nie mam takiego problemu ze sobą, z natarczywymi myślami, jest lepiej, ale co z tego? Nadal "to" mam, nienawidzę siebie, dlaczego ja? Miewam myśli samobójcze. Korzystałam z porad psychiatry 2 razy - nie, nie lubię tabletek, po nich jestem chamska, wredna, one "wyłączaja". U psychoterapeutki też byłam, bardzo mi pomogła, ale przestałam do niej chodzic.

W tej chwili mam 19/20 lat. Psychiatra powiedział mi, że to wina rodziców, to, jaka jestem. No i słusznie - lubią sobie na mnie użyć, jak nie psychicznie to fizycznie, chociaż teraz staram się nie tworzyć dogodnych dla nich sytuacji. Jak można własną córke wyzywać od szmat? Powód? Nie puszczałam sie. Po prostu matka mnie tak wyzywa, jak jej się podoba. Sama jest znerwicowana czy psychicznie chora, ale nie ma o tym pojęcia. Bywa, że chciałabym jej zrobić krzywdę, sama mnie tego nauczyła, nienawidzę jej. Bywa, że tak...

Chodziłam pół roku na studia i zrezygnowałam. Dla chłopaka po części, po części dlatego, że chwyciła mnie depresja z powodu takiego, że się nie uczylam - bywam naprawdę leniwa, a jak uzbieralo mi się za dużo materiału, to olewałam sprawę. Teraz idę ponownie na studia, ale już na inną uczelnię. Mam chłopaka, z którym chyba nie jestem szczęśliwa -od 7-8 lat jest narkomanem, w tej chwili nic nie bierze, ale gdyby spróbował heroiny to byłoby po nim. Mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi.

Do mojej depresji dołącza się mój mały, ciemny pokój, bez okna na dwór, a jedynie mam takie okienko do pokoju rodziców, aby jakiekolwiek światło mi wpadało do środka. A co do mojego związku z chłopakiem, to jestem zbyt zazdrosna o niego. Nie wiem co mam robić - robię tak, aby nie myśleć na temat swojego życia, bo jesli myślę świadomie o nim, to pojawiają się myśli samobójcze i rozpacz. Proszę o odpowiedź ;(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Depresja psychogenna czy endogenna? Jaka może być diagnoza?

Witam! Mam kilka krótkich pytań, bardziej do lekarza niż psychologa. Jestem osoba bezrobotną - czy muszę mieć zaświadczenie z urzędu pracy (tak jest np. u dentysty), że jestem bezroboty (mam płaconą składkę)? Ile kosztuje mięsieczna kuracja antydepresntami? Badzo obawiam się...

Witam! Mam kilka krótkich pytań, bardziej do lekarza niż psychologa. Jestem osoba bezrobotną - czy muszę mieć zaświadczenie z urzędu pracy (tak jest np. u dentysty), że jestem bezroboty (mam płaconą składkę)? Ile kosztuje mięsieczna kuracja antydepresntami? Badzo obawiam się kosztów, czy w ogóle jest refundowane leczenie depresji? Czy mam obowiązek iść do Poradni Zdrowia Psychicznego względem miesjca zamieszkania?

Mam poważne powody, aby iśc od poradni w ościennmym powiecie, a nie w tym, co mieszkam. Mam depresję nieleczoną (wstydzę się przyznać przed rodziną), tzn. na przestrzeni kilku ładnych lat mam ok. 3-6 tygodniowe lub dłuższe epizody, raz mocniejsze, raz lżejsze, które samostnie znikają, ale niestety po pewnym czasie powracają (ostanio był prawie 3 letni okres remisji bez żadnego leczenia). Jak państwo myślicie, jest szansa, że depresja pewnego dnia zniknie sama?

I ostatnia moja wątpliwość: jeżeli nie chcę, aby moja rodzina wiedziła o leczeniu, to mam do tego prawo? Czesto w internecie czytałem, że leczenie depresji musi przebiegać z rodziną. Podejrzewam również u siebie agorafobię: mam lęk przed omdleniem w miejscu publicznym oraz ostatnio mam lęk przed uduszniem się.

Czy te objawy bardziej wskazują na depresję lękową (psychogenną), czy raczej endogenną? Wiem, że podałem bardzo mało obajwów, ale może Państwo chciaż w przybliżeniu zdiagnozujecie. Mam 25 lat. Pozdrawaim!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój mąż boi się sam zostać w nocy. Co robić?

Witam, mój mąż cierpi na depresję od 2003 r. Leczy się. Jednak odczuwa lęk przed nocowaniem samemu w domu. Moi rodzice są w podeszłym wieku, niedołężni, tata po wylewie, mama choruje na serce. Jestem ich jedynym dzieckiem. Mieszkamy 100...

Witam, mój mąż cierpi na depresję od 2003 r. Leczy się. Jednak odczuwa lęk przed nocowaniem samemu w domu. Moi rodzice są w podeszłym wieku, niedołężni, tata po wylewie, mama choruje na serce. Jestem ich jedynym dzieckiem.

Mieszkamy 100 km od siebie. Staram się ich odwiedzać raz w miesiącu. Jedziemy wtedy całą rodziną do nich. W tym roku w czasie urlopu jeden tydzień spędzimy u nich, potem jedziemy w góry. Następnie mój mąż idzie do pracy, a ja mam jeszcze tydzień urlopu, który zamierzałam spędzić wraz z synkiem u moich rodziców. Mąż jednak panicznie boi się zostać sam w domu (zwłaszcza w nocy), nalega, bym wróciła z nim do domu.

Ja jednak chciałabym pobyć trochę u rodziców, pomóc im, tym bardziej, że mam urlop. Przekonuję męża, że zostałby właściwie tylko 5 dni sam. Rok temu też tak było, choć mąż mówi, że było mu bardzo ciężko. Sama nie wiem, co zrobić... Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

EEG głowy - proszę o interpretację

Witam! Proszę o interpretację badania EEG. Opis badania: Zapis niskonapieciowy,dominuje czynnosc alfa 9-10 hz do50uV, na tym tle okresowo w okolicach czolowo-skroniowych pojawia sie nieliczne grupki niskonapieciowych fal ostrych.Fs i Hv nie zmniejsza zapisu Rz obecna Orzeczenie: Zapis z niedużymi zmianami w przednich okolicach.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co może powodować przewlekły ból głowy?

Witam. Mam 18 lat i od jakiegoś roku cierpię na przewlekłe bóle głowy. Ból ten zlokalizowany jest zwykle albo z tyłu głowy, albo po lewej stronie (od skroni aż do tyłu). Nasila się przy gwałtownym ruchu głową. Zwykle jest pulsujący... Witam. Mam 18 lat i od jakiegoś roku cierpię na przewlekłe bóle głowy. Ból ten zlokalizowany jest zwykle albo z tyłu głowy, albo po lewej stronie (od skroni aż do tyłu). Nasila się przy gwałtownym ruchu głową. Zwykle jest pulsujący i nawracający, ale podczas nagłego poruszenia ma postać takiej gwałtownej fali. Wtedy muszę stać w miejscu i nic nie robić, bo inaczej się przewracam. Na początku myślałam, że to wynik przemęczenia i zarywania nocy, ale teraz są wakacje, nie muszę się uczyć i się to nie zmieniło. Dodam, że nie licząc przeziębień, nigdy bólów głowy nie miałam.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie chce mi się żyć

Dlaczego nie chce mi się żyć? Ciągle jestem smutna, nie chce mi się nic, nie chcę z nikim się spotykać, a do pracy chodzę, bo muszę. Nie wierzę facetom i nie mam, tak naprawdę, ani jednej osoby, której mogłabym opowiedzieć... Dlaczego nie chce mi się żyć? Ciągle jestem smutna, nie chce mi się nic, nie chcę z nikim się spotykać, a do pracy chodzę, bo muszę. Nie wierzę facetom i nie mam, tak naprawdę, ani jednej osoby, której mogłabym opowiedzieć o swoich problemach. Nie mam kogo poprosić o pomoc, z resztą nie wiem czy chcę jakiejkolwiek pomocy. Nie chce mi się żyć, przez większość czasu jestem smutna albo sfrustrowana. Nie mam motywacji do niczego, nie chce mi się nawet podjąć jakichkolwiek kroków, żeby to zmienić. Co robić? Doradźcie, wydaje mi się, że mam depresję, ale boję się iść z tym do lekarza. Ten strach paraliżuje mnie do tego stopnia, że nie chce mi się zrobić nic z moim problemem. Nie chce mi się żyć, już dwa razy próbowałam skończyć z życiem. Męczą mnie myśli samobójcze. Nie wiem, czy ktokolwiek będzie w stanie mi pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam 14 lat, a nie ma we mnie życia. Dlaczego?

Od pewnego czasu mam wszystkiego dosyć. Nic mi się nie chce, ciągle jestem jakaś zmęczona. Nie mam ochoty w ogóle żyć, wszystko mnie nudzi, denerwuje. Mam chłopaka, z którym jestem pół roku, z nim też wydaje mi się,...

Od pewnego czasu mam wszystkiego dosyć. Nic mi się nie chce, ciągle jestem jakaś zmęczona. Nie mam ochoty w ogóle żyć, wszystko mnie nudzi, denerwuje.

Mam chłopaka, z którym jestem pół roku, z nim też wydaje mi się, że sytuacja się pogarsza. Czuję, że się od siebie oddalamy...

Ciągle mnie boli brzuch, kręci mi się w głowie, kłuje mnie serce, nie mam chęci po prostu na nic. Co się ze mną dzieje!? Ja mam dopiero 14 lat, a we mnie nie ma już życia!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Błagam o interpretację wyników badań prawie 3-letniego Kubusia

Zapis nieprawidłowy. Czynność podstawowa zapisu o konfiguracji przestrzennej odpowiedniej do wieku. Na tym tle w okolicy ciemieniowo-potylicznej lewej rejestruje się liczne, leżące pojedyńczo i w grupach iglice, zespoły iglicy z falą wolną oraz zniekształcone, wysokonapięciowe fale ostre. Okresowo dochodzi do...

Zapis nieprawidłowy. Czynność podstawowa zapisu o konfiguracji przestrzennej odpowiedniej do wieku. Na tym tle w okolicy ciemieniowo-potylicznej lewej rejestruje się liczne, leżące pojedyńczo i w grupach iglice, zespoły iglicy z falą wolną oraz zniekształcone, wysokonapięciowe fale ostre. Okresowo dochodzi do uogólniania w/w zmian. Syn ma 2,7 roku. Do badania zgłosiliśmy się sami, gdyż zauważyliśmy dziwne ruchy u Syna tj. ruszał rączkami i nóżkami. Takie ruchy wykonuje na siedząco i leżąco a teraz na stojąco. W zależności od dnia jest to od jednego do kilku, a nawet do kilkunastu "ataków". Dno oka - ok wyniki, (podstawowe) morfologi i moczu - ok, iloraz inteligencji - 100%. Na video EEG został złapany "atak", ale na zapisie (w momencie ataku) było wszystko w porządku. Z poważaniem, z góry dziękuję Tata Małego Kubusia

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Przyczyny osłabienia i bólów głowy

Moje problemy zaczęły się w liceum. Jedna z nauczycielek bardzo mnie nie lubiła i bardzo to okazywała, co doprowadziło do tego, że ciągle było mi słabo, miałam bóle brzucha, nudności i często lądowałam w szpitalu. Oczywiście badania wychodziły wzorowo... Moje problemy zaczęły się w liceum. Jedna z nauczycielek bardzo mnie nie lubiła i bardzo to okazywała, co doprowadziło do tego, że ciągle było mi słabo, miałam bóle brzucha, nudności i często lądowałam w szpitalu. Oczywiście badania wychodziły wzorowo - okaz zdrowia. A ja potrafiłam przeleżeć tydzień w łóżku ze strasznymi nudnościami, dziwnym bólem żołądka i wiecznie było mi słabo. Od dziecka zawsze byłam taka, że wszystko brałam do siebie. Ale zawsze sobie radziłam i stres działał na mnie motywująco. W tamtym roku już było lepiej. Teraz objawy się nasiliły. Po prostu wstaję i od rana jest mi słabo, ledwo chodzę, boję się wyjść na miasto, że nie dojdę do domu. Najgorzej jak stoję w zatłoczonym miejscu i jest gorąco, wtedy ledwo stoję, czarno mi się robi przed oczami i niedobrze. Mam również ciągłe uczucie senności. Wstaje i ziewam, czasem co 3 sekundy, do tego często mam łzawienie. Od 2 tygodni mam straszny ból głowy w skroniach - wczoraj mnie tak bardzo bolało, że myślałam, że się wykończę. Do tego obraz mi się zamazuje i wszystko wydaje się takie inne, jakbym siedziała w danym miejscu pierwszy raz. Wydaje mi się, że wpadłam w błędne koło, boję się wyjść z domu, żeby gdzieś nie zemdleć, czy po prostu zaraz nie wrócić do domu, dlatego, że jest mi niedobrze. No i chyba przez to myślenie, jak wyjdę, to scenariusz zawsze jest podobny - robi mi się niedobrze, słabo i wracam. Mam wyniki krwi, wszystko jest dobrze. Teraz mam dalsze badania zlecone, ale wydaje mi się, że problem tkwi we mnie, bo jak śpię to nie budzę się, np. z powodu bólu głowy. Mam 21 lat i dosyć wszystkiego. Nie mam już siły podnosić się z łóżka, bo i tak będę się źle czuła..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to depresja czy po prostu trudny charakter?

Witam, mam 18 lat i od pewnego czasu czuję się wypalona. Nie mam przyjaciół, bo każdy, z którym poznałam się bliżej ukazał się fałszywym człowiekiem, nie mam hobby, dla którego mogłabym poświecić czas. Do tej pory kochałam jeździć motorem,...

Witam, mam 18 lat i od pewnego czasu czuję się wypalona. Nie mam przyjaciół, bo każdy, z którym poznałam się bliżej ukazał się fałszywym człowiekiem, nie mam hobby, dla którego mogłabym poświecić czas.

Do tej pory kochałam jeździć motorem, ale wypadek sprawił, że boję się na niego już wsiadać. Są wakacje, a ja leżę i oglądam tv i płaczę. Dodatkowo pogrąża mnie myśl, że chodzę do liceum o profilu humanistycznym, a wszędzie krąży opinia, że humaniści nie znajdą pracy, na studia nie wiem gdzie iść. Codziennie wstaję, patrzę w lustro i widzę kręcącą się w oku łzę bezradności, nie wiem co zrobić ze swoim życiem.

Ze strony rodziców nie mam wsparcia, wręcz mnie dołują, uważają, że jestem słabym człowiekiem i lepiej żebym poszła czytać, a im nie przeszkadzała. Nie mieli ze mną żadnych problemów nigdy i wierzą pewnie, że to wszystko to moje wymysły. Jestem człowiekiem bardzo delikatnym, boję się uwag, krytyki, głupich żartów, a zarazem bardzo wybuchowym. Szybko się denerwuję. Muszę przyznać również, że jeśli gdzieś wyjadę, chcę od razu wracać, tęsknię za domem, a jak jestem u siebie to tęsknię za wyjazdami, nie chce się nudzić.

Myślałam o tym, aby iść do psychologa, jednak chciałabym jakoś sama z tym sobie poradzić. Może jakieś tabletki bez recepty? Jak pomóc sobie bez psychologa? Jakieś rady? Co mam zrobić? Jak pookładać sobie życie? Jak stać się "twardą" osobą i wrócić do tego, co kocham? Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jakie mogą być skutki nieleczonej fobii społecznej?

Jak wygląda i jakie formy przybiera inwalidztwo, o którym mowa w artykule o nieleczonej fobii społecznej?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co powoduje ból głowy?

Witam. Około miesiąc temu zaczęła mnie boleć głowa w sposób nienaturalny jak dla mnie. Nic nie mogłam zrobić, tylko leżałam.Trwało to około 2 tygodnie i ból ustał. Badanie krwi nic nie wykazało. Natomiast badanie EEG - serie fal ostrych i...

Witam. Około miesiąc temu zaczęła mnie boleć głowa w sposób nienaturalny jak dla mnie. Nic nie mogłam zrobić, tylko leżałam.Trwało to około 2 tygodnie i ból ustał. Badanie krwi nic nie wykazało. Natomiast badanie EEG - serie fal ostrych i fal wolnych theta. Prawdę mówiąc nie wiem, co to oznacza. Zaznaczam, że nigdy nie miałam problemów zdrowotnych - mam 29 lat.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Mam objawy depresji, ale czy to faktycznie może być depresja?

Mam 17 lat, a od kilku lat (około 3) mam objawy zgodne z depresją. Tyle, że kiedyś mogłam to ukryć. Żeby znajomi nic nie przeczuwali, zachowywałam się w miarę normalnie: śmiałam się, rozmawiałam żartowałam. W domu zamykałam się w...

Mam 17 lat, a od kilku lat (około 3) mam objawy zgodne z depresją. Tyle, że kiedyś mogłam to ukryć. Żeby znajomi nic nie przeczuwali, zachowywałam się w miarę normalnie: śmiałam się, rozmawiałam żartowałam. W domu zamykałam się w pokoju, płakałam albo spałam tak, że trudno było mnie wybudzić.

Nie mogłam porozmawiać z moimi rodzicami, bo co bym nie powiedziała, powiedzą coś w stylu "ty faktycznie jesteś głupia". Nie mogłam powiedzieć znajomym, bo bałam się, że odwrócą się ode mnie, a nie chciałam zostać sama. Nie mogłam nikomu powiedzieć jak się czuję, co czuję, czułam się zablokowana.

Z biegiem czasu udawanie pogodnej dziewczyny stało się trudne. Tak trudne, że przestałam to ukrywać. Poszłam do nowej szkoły i nie zależy mi na nowych znajomych. Teraz ciągle jestem senna, śpię po 13-14 godzin bez żadnych leków, odczuwam ciągłe lęki, wmawiam sobie negatywne rzeczy, nic mnie nie cieszy, a każde działanie jest dla mnie bezcelowe, uczucie to nasiliło się po drugiej próbie popełnienia samobójstwa.

Czy to faktycznie depresja? Czy 17 letnia dziewczyna, a właściwie i inni młodzi ludzie, nawet 15-16 latkowie mogą ją mieć? Może to zabrzmi głupio, ale sądziłam, że depresję mogą mieć ludzie, którzy z nagromadzenia stresu już nie mogą odnaleźć radości życia...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Niebawem stoczę się w otchłań szaleństwa... Czy mogę sobie jakoś pomóc?

Witam bardzo serdecznie :) Mam na imię Agnieszka i mam 18 lat. Zacznę od tego, że mniej więcej pół roku temu wykryto u mnie zaburzenia depresyjne i maniakalne, brałam oczywiście leki, ale kilka miesięcy temu je odstawiłam, gdyż znacznie...

Witam bardzo serdecznie :) Mam na imię Agnieszka i mam 18 lat. Zacznę od tego, że mniej więcej pół roku temu wykryto u mnie zaburzenia depresyjne i maniakalne, brałam oczywiście leki, ale kilka miesięcy temu je odstawiłam, gdyż znacznie mi się poprawiło.

A teraz...Niby wszystko jest w porządku. Są wakacje... Właśnie, są wakacje. Normalne nastolatki spędzają czas ze znajomymi, chodzą do kina, na dyskoteki, po prostu - cieszą się życiem i młodością. A ja, mimo że nie boję się już tak ludzi, jak to było wtedy, kiedy miałam depresję, nadal nie potrafię nawiązywać kontaktów. Nie mam przyjaciół, całymi dniami siedzę w domu, oglądam telewizję i śpię. Taki tryb życia mnie psychicznie wykańcza, boję się, że przez to znów wróci mi depresja. To potęguje jeszcze bardziej moje kompleksy i sprawia, że czuję się stara. Naprawdę, mam 18 lat i czuję się stara. A to z kolei sprawia, że znów krążą mi po głowie myśli samobójcze.

Chciałabym bardzo odmienić swój los, ale nie mam pojęcia jak to zrobić. Nie mam nawet żadnych zainteresowań... Żyć mi się odechciewa. Mogłabym prosić o jakąś poradę w tej sprawie? Pozdrawiam cieplutko.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Strasznie się męczę. Co mi dolega?

Zaczeło się od początku tego roku, gdy miałam kołotania serca. Zrobiliśmy echo serca - wszystko wszysko jak najbardziej ok. Około kwietnia pojawiły się okropne duszności, lęk przed tym, że się uduszę. Bałam się uduszenia, ponieważ wielokrotnie wydawawało mi się, że...

Zaczeło się od początku tego roku, gdy miałam kołotania serca. Zrobiliśmy echo serca - wszystko wszysko jak najbardziej ok. Około kwietnia pojawiły się okropne duszności, lęk przed tym, że się uduszę. Bałam się uduszenia, ponieważ wielokrotnie wydawawało mi się, że się duszę. Zrobiłam spirometrię - norma, morfolofię - nie było nic niepokojącego, i rtg płuc - norma. A ja dalej mam lęk przed tym, że się uduszę, że będę bardzo cierpieć. Codziennie dusze się, całymi dniami! Byłam u pulmonologa - powiedział, że to nerwica lękowa. Nie mogę w to uwierzyć. Ciągle doszukuję się chorób, wyszukuje badania jakie mogę zrobić, sprawdzam sobie tętno na szyi, wieloktrotnie w ciągu dnia mierzę ciśnienie. Dodam, że czasami też wydaje mi się, że zemdleję zaraz. Dolegliwości jeszcze inne to: uczucie słodkości w gardle, wrażenie, że będę wymiotować, okropny ścisk, zawroty głowy, słabości. Dolegliwośći mam cały czas, nie mogę być spokojna. Boję się. Proszę o pomoc. Mam 16 lat, a czuję się jakbym stała nad grobem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty