Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy powinnam dać chłopakowi drugą szansę?

5 miesiecy temu rozstałam sie z chłopakiem.On wielokrotnie w sposob czasem nie miły probowal sie ze mna kontaktować. Mam wrażenie jak by był sfrustrowany tym co sie stało.Sa momenty ze kontaktuje sie ze mna dzwoni i pisze jak jest pod... 5 miesiecy temu rozstałam sie z chłopakiem.On wielokrotnie w sposob czasem nie miły probowal sie ze mna kontaktować. Mam wrażenie jak by był sfrustrowany tym co sie stało.Sa momenty ze kontaktuje sie ze mna dzwoni i pisze jak jest pod wpływem.Swieta i sylwestra spedzilismy osobno.Teraz kiedy wrocila szara rzeczywistosc ponownie sie odezwal byl pod wplywem dzwonil 9 razy i napisal 14 smsow ze on mnie nadal kocha mnie i moja corke ze nie moze bez nas żyć pisal bym z nim porozmawiala zaraz po wiadomosci dzwonil napisal tak Przepraszam Cie za wszystkie moje krzywdy prosze jak jeszcze jest nadzieja porozmawiaj ze mna. Zrobie wszytsko by byc z wami ze tylko moje slowo i sie spakuje i przyjedzie nawet ze rzuci prace tylko bym sie odezwala.Nie odebralam i nie odpisywalam bo bylo to o 1 w nocy.Na drugi dzien po godz 15 napisalam mu ze jesli chce rozmawiac to wolala bym zeby byl na trzezwo i zeby dzsonil o przyzwoitej porze. Nie odpisal na tego smsa i sie zazwyczaj nie odzywa na trzeźwo. Powodem naszego rozstania byly jego klamstwa lewe konta pisanie do kobiet. Czy zeczywiscie to co pisal jest prawda i dlaczego nie zadzsoni kiedy jest trzeźwy.Nie wiem co mam myslec o tym. Ja sie pierwsza nie odezwe. Prosze o jakies wyjaśnienia co zrobic czy to aby nie jest z jego str manipulacja zeby z kims pogadac bo nie mial w danej chwili z kim. Nie wiem czy mu wierzyc bo jak wypije mowi ze kocha itd a jak trzezwy nie zadzwoni nie pisze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy mój syn jest homoseksualny?

Dzień dobry ostatnio przeglądałam komputer syna i natknęłam się na takie coś, taką wiadomość (prawdopodobnie do psychologa) jak mu mogę pomóc? Czy mój syn jest gejem? A może jest biseksualny? Mam 16,5 lat, od małego, zaczynając od przedszkola czułem pociąg... Dzień dobry ostatnio przeglądałam komputer syna i natknęłam się na takie coś, taką wiadomość (prawdopodobnie do psychologa) jak mu mogę pomóc? Czy mój syn jest gejem? A może jest biseksualny? Mam 16,5 lat, od małego, zaczynając od przedszkola czułem pociąg do kobiet. Od 12 roku życia miałem nerwicę natręctw która mówiła mi że jestem gejem, w pojedyncze dni kiedy ustępowała czułem się normalnie jak heteroseksualny mężczyzna, onanizowałem się do heteroseksualnej pornografii, nawet do zdjęć koleżanek od 4 lat i podniecało mnie to. Sny erotyczne miałem z udziałem kobiet, fantazje seksualne również. Miałem niby jedną dziewczyne, ale w wieku 12 lat, pamiętam byłem w niej zakochany, ale nic z tego nie wyszło, wiadomo jak to 12 latki. W te wakacje (2018) był okres kiedy bardzo chciałem mieć dziewczynę, nie z powodu parcia środowiska czy rodziców, po prostu mi tego brakowało. Od września spotykałem się z pewną dziewczyną, zakochałem się w niej na zabój, wyobrażałem sobie wspólną przyszłość z dziewczyną, pragnąłem być dla niej jak najbardziej męski, trenowałem od 2 lat sztuki walki 6 razy w tygodniu, wyobrażałem sobie jak ją bronie przed obcymi, myślałem tylko o niej, masturbowałem się z fantazjami o tym jak się z nią całuje czy obejmuje, starałem się z nią spotykać w każdej wolnej chwili itp. Po kilku odrzuceniach tak jakby stopniowo zacząłem tracić do niej uczucie. Aż dokładnie 3 grudnia (dziś jest 25) pamiętam że zobaczyłem zwyczajny film w którym kolega się wygłupiał. Znowu pojawiło się pytanie czy on mi się podoba... Od tamtego momentu jakby straciłem pociąg do kobiet, do dziewczyny z którą sie spotykałem jakby już kompletnie nic nie czuje. Dziewczyny przestały mi się podobać i podniecać. Tak samo straciłem chęć do trenowania, i tak jak kiedyś marzyłem żeby zostać najlepszym zawodnikiem sportów walki na świecie i trenowałem 6 razy w tygodniu, tak od pamiętnego 3 grudnia straciłem całkowicie chęc do treningu. Co gorsze, po tym czytałem gejowskie opowiadania erotyczne i poczułem to coś.. Nie dostałem erekcji, ale czułem uczucie w penisie, chyba się podnieciłem. Do tego zacząłem zastanawiać się jak to wygląda związek z mężczyzną pod względem uczuciowym i wyobrażać sobie jako taką przyszłość, odbijając od nerwicy którą kiedyś miałem, nigdy nie zdarzyło mi się wyobrażać związku z mężczyzną, odrzucało mnie to, teraz przeciwnie... Zaczęło mi się wydawać że jestem gejem. Dlaczego tak nagle straciłem pociąg do kobiet? Zawsze odczuwałem do nich pociąg i fizyczny i emocjonalny, fantazjowałem i masturbowałem się z myślą o dziewczynach, do tego dużo razy zakochiwałem się, ale wstydziłem się podejść i zagadać. Teraz oglądając pornografię nie czuje nic, co więcej mam ogromne trudności utrzymać zwód przy tym co kiedyś mnie podniecało. Codzienna masturbacja jest jakby tylko po to, żeby się wyładować. Przestałem zwracać uwagę na kobiety i chyba zacząłem zwracać uwagę na mężczyzn.. Czy jestem gejem? Czy możliwe że orientacja moja zwróci się jeszcze w kierunku heteroseksualnym? Z góry dziękuje za odpowiedź 
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Radosław Krąpiec
Mgr Radosław Krąpiec

Zagubienie w czasie i brak poczucia po marihuanie

Witam. W maju tego roku skończę 18 lat. Ok. 5 miesięcy temu zaczęłam dość regularnie palić marihuanę, wcześniej miałam z nią styczność może 3-4 razy w niewielkim stopniu. W październiku 2017 roku trafiłam do szpitala psychiatrycznego po próbie samobójczej. Spędziłam... Witam. W maju tego roku skończę 18 lat. Ok. 5 miesięcy temu zaczęłam dość regularnie palić marihuanę, wcześniej miałam z nią styczność może 3-4 razy w niewielkim stopniu. W październiku 2017 roku trafiłam do szpitala psychiatrycznego po próbie samobójczej. Spędziłam w nim miesiąc, jednak po wyjściu mój stan nie uległ polepszeniu. Wypisano mnie z zaburzeniami adaptacyjnymi, lecz do teraz zmagam się z depresją. Po wyjściu byłam przez pol roku pod opieką psychologa, miałam jedną wizytę u psychiatry który przepisał mi lek, jednak moi rodzice (ze strachu przed możliwością pogorszenia się mojego stanu zdrowia psychicznego po rozpoczęciu terapii lekami) nie zdecydowali się na wykupienie go. W sylwestra poszłam na imprezę do znajomych, gdzie paliliśmy marihuanę. "Towar" był z zaufanego źródła więc nie było opcji, żeby ktokolwiek się zatruł. Wszyscy do końca bawili się świetnie, jednak ze mną coś się stało. Miałam tzw. "bad tripa" - nie mogłam ogarnąć rzeczywistości, było mi tak zimno, że cała się trzęsłam, nie chciałam z nikim rozmawiać, czułam lęk, że nikt z towarzystwa mnie lubi i wszyscy się ze mnie śmieją, co nie było prawdą. Przyjaciółka położyła mnie w sypialni i na moją prośbę zostawiła samą. Miałam wrażenie, że jestem w śpiączce, a rodzice, lekarze, znajomi próbują mnie wybudzić. Stan "śpiączki" trwał może 30 minut, potem czułam się lepiej, jednak niemal codziennie od tamtego zdarzenia odczuwam zagubienie w czasie i brak jego poczucia (uczucie te miałam już wiele razy po opuszczeniu szpitala), myśli że "jestem w śpiączce" lub umarłam, nieokreślony lęk itp. Od sylwestra minął niecały tydzień, a ja mam wrażenie, jakby minęło o wiele więcej czasu. Czy może być to derealizacja? Jak długo może to trwać? Bardzo proszę o jak najdokładniejszą odpowiedź, gdyż nie mam możliwości wizyty u psychiatry ze względu na moich rodziców. Nie mogę z nimi o tym porozmawiać. Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Gdzie mogę otrzymać pomoc jeśli partner znęca się nade mną?

Witam. Chciałabym sięgnąć porady w sprawie związku. Jestem z partnerem 5 lat. Mamy 3 letnie dziecko i oczywiście mieszkamy razem. Prawdę mówiąc chyba od dawna jesteśmy razem z przyzwyczajenia.. ale od jakiegoś czasu partner zupełnie mnie nie szanuje. Traktuje mnie... Witam. Chciałabym sięgnąć porady w sprawie związku. Jestem z partnerem 5 lat. Mamy 3 letnie dziecko i oczywiście mieszkamy razem. Prawdę mówiąc chyba od dawna jesteśmy razem z przyzwyczajenia.. ale od jakiegoś czasu partner zupełnie mnie nie szanuje. Traktuje mnie jak śmiecia. Potrafi przyczepić się o cokolwiek , częściej niż swoje imię słyszę od niego "zamknij r*j" codziennie mnie przezywa, czasami zastrasza. O wyrzucaniu z domu nie wspomnę. Nie dam rady słuchać tych wyzwisk. Najgorsze jest to, że nie mogę.prscowac w tygodniu i pracuje tylko w weekendy wtedy też po powrocie z pracy ma.pretensje nawet o to że butow nie ściągnęłam na przedpokoju. Jestem wrakiem człowieka codziennie chce mi się płakać na to wszystko. Chciałabym uciec z dzieckiem ale domy samotnych matek nas nie przyjmą bo już pytałam. Nie mam blisko rodziny. Do mamy nie mogę wrócić bo sama żyje w opłakanych warunkach. Czy mogę gdzieś dostać pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to dobra metoda na poprawę jakości związku?

Witam, Mam pytanie! Chciałem popracować nad związkiem i wymyśliem taki ćwiczenie. Wpisujemy co nam sie w sobie nie podoba i jakie zachowania bysmy chcieli zmienkc. Następnie zastanawiamy sie co sie da zmienic a co nie i czy jestwsmy w stanie to zaakceptowac i byc dalej razem. Co Państwo o tym sądzicie? Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy powinnam kontynuować naszą relację?

Nie wiem co robić jestem rozdarta. Byłam z chłopakiem 4msc. Ale znaliśmy się już od dawna. Tydzień temu powiedział mi że będzie miał dziecko. Oczywiście wpadka owoc nakrapianej imprezy.Która wydarzyła się tydzień przed tym zanim oficjalnie byliśmy razem. Zerwałam z... Nie wiem co robić jestem rozdarta. Byłam z chłopakiem 4msc. Ale znaliśmy się już od dawna. Tydzień temu powiedział mi że będzie miał dziecko. Oczywiście wpadka owoc nakrapianej imprezy.Która wydarzyła się tydzień przed tym zanim oficjalnie byliśmy razem. Zerwałam z nim odrazu wszelkie kontakty ponieważ nie wyobrażałam sobie być młodą "macocha". Tym bardziej że musi wziąść odpowiedzialność za swoją lekkomyślność.On próbuje i stara się na wszelkie sposoby nawiązać ze mną kontat ja też tęsknię. Wiem że dziecko to nie przeszkoda. Tym bardziej że on nie kocha tej kobiety. Nie wiem jak postąpić bo to nie jest tak że jest problem a ja go zostawiam. Tylko pytanie czy warto w to wchodzić. Nie wiem czy z nim zostać czy też nie.. Chce go wspierać w trudnych chwilach tym bardziej że wiem że napewno się boi nowej sytuacji i jednak go kocham. A z matką swojego dziecka nie będzie tylko ze względu na dziecko
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czy po 4 latach przerwy od seksu dam radę?

mam 38 lat i nie uprawiałem seksu 4 lata czy mój organizm już wystygł i boje się ze nie dam tyle radości kobiecie jak kiedyś gdy miałem mniej lat czy facet też obumiera z wiekiem czy mam ten czas przeciąć?... mam 38 lat i nie uprawiałem seksu 4 lata czy mój organizm już wystygł i boje się ze nie dam tyle radości kobiecie jak kiedyś gdy miałem mniej lat czy facet też obumiera z wiekiem czy mam ten czas przeciąć? Jestem też samotny bo tu podstawa moja choroba rodzaj padaczki na utratę świadomości a to odpycha kobiety które maja opisane siebie w samych dorosłych plusach a dla mnie to dziecko a nie dorosła kobieta!! Proszę o pomoc w pierwszym zagadnieniu mojej groźbie?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy można praktykować medytacje lub trening Schulza biorąc lekarstwo przeciwlękowe z grupy SSRI?

Dzień dobry, Czy można praktykować medytacje lub trening Schulza biorąc lekarstwo przeciwlękowe z grupy SSRI ? Czy nie zaszkodzę sobie, czy medytacje mają wplyw na działanie luku? Pozdrawiam serdecznie Mariola Jakubowska
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak się mogę uwolnić od toksycznych rodziców?

Jak się mogę uwolnić od toksycznych rodziców z dzieckiem gdzie szukać pomocy mam rodzice wyzywaja mnie krytykują decydują za mnie o wszystkim i mówią do mojego dziecko że jaka mama zła jest czy mogę wylecieć do chłopaka do Francji
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Z czego mogą wynikać moje derealizacje?

Witajcie. Od czasu do czasu miewam derealizację. Leczyłam się 3 miesiące lekiem escitalopram , odstawiłam go sama. Dużo pisałam z ludzmi z pewnego forum i czytalam duzo na ten temat na innych forach i starałam się samej dać sobie radę.... Witajcie. Od czasu do czasu miewam derealizację. Leczyłam się 3 miesiące lekiem escitalopram , odstawiłam go sama. Dużo pisałam z ludzmi z pewnego forum i czytalam duzo na ten temat na innych forach i starałam się samej dać sobie radę. Po ok 2 tyg derealizacja jakos przechodziła. Potem wróciła z podwójną siłą... Nieraz ujawniała mi się po wypiciu alkoholu, następnego dnia. Nie do końca wiem dlaczego tak się stawało. Często myślałam ze to moze taki moj rodzaj kaca, chociaż fizycznie oprocz lekkich zawrotów głowy kompletnie nic mi nie bylo. Za to psychicznie czułam się strasznie, najbardziej męczył mnie kac moralny i serce bardzo szybko biło. Czasami kiedy sie budzilam, wszystko było w porządku, ale w ciągu dnia zdążałam wpędzić się w wir własnych myśli, lęków i dd gotowa.. ;/ Zastanawia mnie czy alkohol sam w sobie może mieć na to wpływ i czy ktokolwiek ma tak rano kiedy budzi się z kacem. Podczas gdy byłam pod wpływem alkoholu nie czułam żadnego lęku, teraz to zmieniło. Mam to podczas picia, natrętne myśli oraz DD. W szczególności pojawia sie to dopiero wtedy kiedy już wytrzeźwieje... ;/ Rzeczywistość rano w porownianiu do uprzedniej nocy wydaje mi się jakas smutna i dobijająca. Piję raczej bardzo rzadko więc nie jest to jakis syndrom odstawienny, ani nic z tych rzeczy. Chociaż tak to chyba wygląda. ;/ Czym to jest spowodowane? Oraz moje lęki na każdy temat... Zastanawia mnie również jaki wpływ mogłaby mieć na mnie np marihuana w porownianiu do alkoholu. Wiem, że palenie pogłebia uczucia i zmysly i wiele ludzi odkrywa, że ma nerwice własnie poprzez pierwsze zapalenie, bo mj jakby wyciąga te nasze nerwice na wierzch... Ważny jest nastrój "przed" i rozne inne czynniki. Ale niektorzy w ten sposob leczą się z róznych psychicznych dolegliwości. Jednak jesli ja po "glupim" alkoholu mam takie problemy to czy pewne jest że po marihuanie miałabym jakieś większe nieprzyjemności? Mówię oczywiscie o takim jednorazowym zapaleniu a nie regularnym, częstym jaraniu. Czekam na Wasze opinie,

Jak sobie poradzić z paraliżującą nieśmiałością?

Witam, mam 18 lat i chciałabym zapytać o objaw, który mam od kilku dobrych lat. Przez dłuższy okres cierpiałam na silną nerwicę lękową, od około roku nieźle sobie z tym radzę i teraz mogę stwierdzić, że jestem niemal zdrowa. Pozostał... Witam, mam 18 lat i chciałabym zapytać o objaw, który mam od kilku dobrych lat. Przez dłuższy okres cierpiałam na silną nerwicę lękową, od około roku nieźle sobie z tym radzę i teraz mogę stwierdzić, że jestem niemal zdrowa. Pozostał inny problem - jestem nieśmiała i bardzo stresują mnie wystąpienia i odpowiedzi ustne. Zazwyczaj, gdy muszę przemówić to robię się czerwona, drżą mi ręce, nogi i... głowa. Gdy ktoś mnie o coś zapyta (głównie to się zdarza na lekcjach) to momentalnie staję się spięta i zaczyna trząść mi się głowa i kark. Zazwyczaj nie mogę tego opanować i przechylić głowy w kierunku rozmówcy, więc zostaje mi jedynie zwiesić głowę, dopiero wtedy to ustępuje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić, bo bardzo mi to utrudnia normalne życie chociażby w szkole. Nie występuje to zawsze, ale na niektórych lekcjach jestem niestety narażona na większy stres i gdy nauczyciel mnie zapyta to momentalnie zaczynam się trząść. Co mogę na to poradzić? Wiem, że muszę poradzić sobie najpierw ze stresem i nieśmiałością, ale czy są jakieś sposoby, abym szybko mogła nad tym zapanować? Czy może jest to objaw chorobowy ze strony układu nerwowego?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Rutkowski
Lek. Paweł Rutkowski

Jak to możliwe, że zostałem gejem?

Nie jest to mój problem Ale chcę by go jakoś zinterpretować. Po 4 letnim małżeństwie owocem którego jest maleństwo, córeczka jak się zostawiliśmy miała roczek troszkę ponad. Do rzecz wracając, po tym rozstaniu rozwodzie, już w ten sam dzień czułem... Nie jest to mój problem Ale chcę by go jakoś zinterpretować. Po 4 letnim małżeństwie owocem którego jest maleństwo, córeczka jak się zostawiliśmy miała roczek troszkę ponad. Do rzecz wracając, po tym rozstaniu rozwodzie, już w ten sam dzień czułem dziwny, obcy pociąg seksualny do faceto. Po prostu zostałem pod czAsie homoseksualista. O dziwo zawsze przeciwnik wszelkich odstępstw od natury dziś czerpię radość, oraz prawdziwa przyjemność z seksu jako pasywna strona. Jak to wyjaśnić? Po prostu nie rozumiem tego. Przypomnę nie jest to mój problem. Podoba mi się jak jest, lubię być gejem o tyle że chciałbym wiedzieć jak to możliwe itp.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Czy jesteśmy z mężem dopasowali pod względem seksu?

Witam mam problem jestem z mężem 13 lat mamy 2 dzieci. Pierwszy raz zdradził mnie jak byłam z drugim dzieckiem w ciąży, wybaczylam lecz on zaczol podejrzewać mnie o zdradę co się nigdy nie zdażyło. Po 4 latach zdradził po... Witam mam problem jestem z mężem 13 lat mamy 2 dzieci. Pierwszy raz zdradził mnie jak byłam z drugim dzieckiem w ciąży, wybaczylam lecz on zaczol podejrzewać mnie o zdradę co się nigdy nie zdażyło. Po 4 latach zdradził po raz drugi. Pierwsza zdrada trwała pół roku mówił kochane że ja kocha chciał sobie układać z nią życie i z drugą tak samo tylko że przy drugiej ja bardziej naciska łam żeby zakończyć nasze małżeństwo ponieważ doznałam tym razem gorszej krzywdy i ciągnęło się to za mną i wracalo ponieważ mąż mnie oszukiwal. Ostatecznie skończył to i został z nami w domu. Nasz seks zawsze był udany i częsty tylko ja miałam bardzo rzadko orgazm,nigdy nam to tak bardzo nie przeszkadzało byliśmy zgranym małżeństwem i to że nie osiągam orgazmu nie było dla mnie takie ważne bo robiłam to z osobą która była mi najbliższa której ufalam i kochalam, mąż też nigdy nie nazekal. Zaczol narzekac po drugiej kochance a przez to co mówił i mi to zaczęło przeszkadzać i zastanawiam się czy my jesteśmy w ogóle dopasowani do siebie pod względem seksu. Mąż mnie nie podnieca nie powiem że go nie kocham ale nie jest to już takie uczucie jak dawniej. Przy każdym zbliżeniu myślę że robił to samo z tamtą... Mam to w głowie i przed oczami. Jeszcze jest taki problem że mąż dalej posadza zka mnie o zdrady z każdym swoim kolega i nie tylko, wyzywa mnie nie od najgorszych i wyciąga do mnie ręce. Nienawidzę go. Rośnie we mnie codzień gniew żal frustracja.... On nie chce odejść twierdzi że mnie kocha. Dodam że podczas drugiej zdrady udało mi się go wysłać do psychologa gdzie był na dwóch wizytach i ja na jednej lekarz mi zalecala niebieska kartę a jemu powiedziała że ma zespół otella. Boję się nie wiem co zrobić nie wiem jak mam się od niego uwolnić po dobroci bez awantur, żeby odszedł sam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy to dobra metoda na budowę związku?

Dzien dobry! Bardzo mi zależy na tym, żeby zbudować fajny związek i znalazłem takie rozwiązanie dla problem tego ze tłumimy czasem w sobie jakieś słowa, zdania itp. " dwa razy w tyg w tygodniu mówić sobie co nas bolało lub... Dzien dobry! Bardzo mi zależy na tym, żeby zbudować fajny związek i znalazłem takie rozwiązanie dla problem tego ze tłumimy czasem w sobie jakieś słowa, zdania itp. " dwa razy w tyg w tygodniu mówić sobie co nas bolało lub co nam nie pasowało w danym tygodniu w tym co druga osoba zrobila i czego nie przegadalismy a o. Co byly jakies klotnie lub nie powiedział ktoś swoich odczuć czy opinii. Co Państwo sądzicie i takim pomyślę? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Objawy nerwicy lękowej - czy powinnam rozpocząć leczenie?

Proszę o poradę od kilku lat zmagam się z nerwicą lękową. Na początku było unikanie zatłoczonych miejsc po jakims czasie ciągłe złe samopoczucie.Ciagle przez to chciało mi się płakać gdyż chciałam być nadal obecna w życiu rodzinnym. Przez to złe... Proszę o poradę od kilku lat zmagam się z nerwicą lękową. Na początku było unikanie zatłoczonych miejsc po jakims czasie ciągłe złe samopoczucie.Ciagle przez to chciało mi się płakać gdyż chciałam być nadal obecna w życiu rodzinnym. Przez to złe samopoczucie zaczęłam unikać spotkań rodzinnych i koleżeńskich i tak jest do dnia dzisiejszego jak ma dość do jakiegos spotkania jest to dla mnie wielki stres jestem bardzo napięta i ciągle myślę że kręci mi się w głowie, że źle sie czuję. Chciałam bardzo mieć drugie dziecko a bałam się być w ciąży nie z tymi lękami nie dam rady przejść wszystkiego w spokoju. Zaszłam w ciąże urodziłam synka chodź czasami było ciężko. Tych lęków jest odrobinę mniej ale podczas ciaży miałam ciągle takie myśli że to dla mnie za dużo żebym nie zwariowała i czegoś nie zrobiła sobie i dziecku. Jak dopadała mnie taka myśl za nią zataz był lęk i płacz że bardzo się tego boję, że nie chcę aby mnie to męczyło. Teraz przynajmniej raz dziennie mam takie myśli które wywiłują u mnie lęki i niepokój. Czy jest to niebezpieczne, czy te ja to tak nazywam krótkie doły powinnam zacząć leczyć. Czy to jest depresja? Nauczyłam się żyć z tym że ciągle źle się czuję ale ciągle boję się tych lęków i czasami takich głupich myśli które nagle pojawiaja się w głowie tak jakby wsztystko do niczego jest i odchodzą. Wtedy jest mi źle bo chce mi się żyć, być z rodziną a to mi nie pozwala...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Nadmierna potliwość podczas grania w gry online

Witam, mam dziwny problem który mnie nurtuje otóż zaczynam się mocno pocić pod pachami grając w gry online na konsoli typu piłka nożna, sporty walki. Czy jest to problem natury emocjonalnej, nerwicowej, ciśnienia? Dodam że również mam też podobny problem... Witam, mam dziwny problem który mnie nurtuje otóż zaczynam się mocno pocić pod pachami grając w gry online na konsoli typu piłka nożna, sporty walki. Czy jest to problem natury emocjonalnej, nerwicowej, ciśnienia? Dodam że również mam też podobny problem kiedy piję kawę, ale wydaje mi się to zrozumiałe ponieważ podnosi ona ciśnie. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Problemy z samooceną u 24-latki

Witam. Mam 24 lata i problemy z samonocena .. ciagle płacze, nie mogę patrzeć na piękne kobiety . Jestem tez zazdrosna o swojego chłopaka , wiem ze mnie kocha i ze dla niego jestem najpiękniejsza .. ale i tak wciąż... Witam. Mam 24 lata i problemy z samonocena .. ciagle płacze, nie mogę patrzeć na piękne kobiety . Jestem tez zazdrosna o swojego chłopaka , wiem ze mnie kocha i ze dla niego jestem najpiękniejsza .. ale i tak wciąż czuje się gorsza od innych . Często boli mnie tez brzuch i głowa. Mam problemy również z emocjami , jestem nerwowa. Pracuje na stanowisku kierowniczym , zawsze chce żeby było wszystko dobrze wykonane lecz czasem coś nie wychodzi to już się stresuje i nawet płacze . Ciężko mi się zgłosić do lekarza , to trwa już tak długo , od 2 lat jak nie więcej :( nie wiem jak sobie pomoc , nie potrafię nawet wyjaśnić co się dzieje . Nie panuje nad sobą . Mam tez myśli ze lepiej byłoby odejść , chce się tez odizolować od chłopaka , przyjaciółek :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czym może być spowodowany mój stan zdenerwowania?

Czym jest spowodowane .ze strasznie sie denerwuje i krzycze o byle jakis problem i takze wydaje mi sie ze stanie sie cos zlego dzieciom lub innym bliskim
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia

Jak bardziej ufać swojemu partnerowi?

Jestem w związku z chłopakiem, którego kocham i on niby twierdzi, że mnie też. Ale w ostatnim czasie jest coraz gorzej. I chciałabym to naprawić. On twierdzi, że też chcę. Ale wygląda to tak jakby robił wszystko żeby było tylko... Jestem w związku z chłopakiem, którego kocham i on niby twierdzi, że mnie też. Ale w ostatnim czasie jest coraz gorzej. I chciałabym to naprawić. On twierdzi, że też chcę. Ale wygląda to tak jakby robił wszystko żeby było tylko gorzej. Zaczęło się kilka miesięcy temu gdy odnowił kontakt ze swoją "przyjaciółką". Przy każdej możliwości do niej jechał nawet nadrabiając kilometrów. Apogeum nastało jak szanowna koleżanka uznała, że musi się z nim spotkać w wigilię. Owszem mój luby poświęcił całą noc, aby dojechać do przyjaciółki na śniadanie. Twierdził, że spędzi u niej godzine i bd jechał do domu. Oczywiście spędził ich tam 5. Podobno zasnął u niej na kanapie. Uwierzyłam. Chociaż już nie wiem co jest prawdą, bo gdy powiedziałam w końcu jak mnie to boli to kłamał mi prosto w oczy. Potrafi pisać jej jak wspaniała z niej dziewczyna. Potrafi pisać do nie o 4 w nocy a mi wmawic i opowiadać historie, że piszę z jakimś kumplem i cala historie jak się dogaduje żeby się spotkać. Gdy wyszło na jaw przepraszał itp. Uznał ze ograniczy znajomość. Jedyne co zrobił do tylko do niej pisał. I znów kłamał ze nie. Chce mu ufać ale nie wiem jak. Mam wrażenie ze nawet jak się do mnie przytula to robi to po to, aby wszystko zamieść pod dywan. Najgorsze jest to, że wiem, że on nigdy nie poświęci jej dla mnie. Ze będzie kłamał ze tylko ja utrzymać przy sobie. A przynajmniej tak czuję i on zachowuje się jakby tak było. Nie zrobił żadnego kroku żeby coś z nią zrobić. Mam wrażenie ze tylko leci do niej i opowiada jaka to ja pewnie jestem w tym wszystkim zła i okropna bo się czepiam a ona go pociesza bo jest z kimś tak chujowym. Chce mu ufać i nie sprawdzać ale jak? Nie mam pojęcia. 24/7 mam ja w głowie nawet do kibla chodzi z telefonem. Po co? Kto wie. Może fizycznie nigdy by mnie nie zdradził bo go znam. Ale psychicznie? Czuję się oszukana. Kocham go i chce z nim być i chce by wszystko było znów dobrze. Ale czy on tego chce? Ja już sama nie wiem w co wierze. Co mam zrobić? Raczej 20 szczera rozmowa nie wchodzi w grę. Nigdy nic nie powiedział. I nie wiem czy kiedyś powiedział co czuje na prawdę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać moje przygnębienie?

Witam, mam 25lat i dwoje wspaniałych dzieci. Niestety od ponad miesiąca czuję lekkie rozdrażnienie, dziwny smutek i niechęć do wychodzenia z domu. Nawet wyjście na zakupy sprawia trudności. Obowiązki domowe wykonuje, ale sprawia mi to ogromny wysiłek gdzie przed kilkoma... Witam, mam 25lat i dwoje wspaniałych dzieci. Niestety od ponad miesiąca czuję lekkie rozdrażnienie, dziwny smutek i niechęć do wychodzenia z domu. Nawet wyjście na zakupy sprawia trudności. Obowiązki domowe wykonuje, ale sprawia mi to ogromny wysiłek gdzie przed kilkoma tygodniami sprawiało mi to przyjemność, że robię coś dobrego dla rodziny. Zaczynam coraz bardziej odczuwać takie dziwne przygnębienie, które nie pozwala mi już tak bardzo cieszyć się każda chwilą z dziećmi i mężem jak wcześniej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty